| Autor |
Wiadomość |
Temat: Emocjonalny ekshibicjonizm |
Ćma
Odpowiedzi: 54
Wyświetleń: 1600
|
Forum: Nasze codzinne i niecodzienne sprawy. Wysłany: 2008-04-27, 18:15 Temat: Emocjonalny ekshibicjonizm |
| A ja myślę, że to jest naprawdę indywidualna sprawa i nie ma nic złego ani w jednym, ani w drugim. Jeśli ktoś ma potrzebę mówienia o swoich uczuciach, czuje się lepiej jak się komuś wyżali, to niech to robi- na pewno znajdzie jakieś osoby, które go z chęcią wysłychają, a jeśli nie ma ochoty rozmawiać o swoich sprawach, uważa, że jeszcze gorzej się poczuje, jak się komuś zwierzy ze swoich problemów, to niech tego nie robi. Nie widzę w tym w ogóle problemu. masz potrzebę- mów, nie masz- pomilcz. Nie ma sensu analizować tego jak jest lepiej. Dla każdego inaczej. |
Temat: Adopcja dla par homoseksualnych |
Ćma
Odpowiedzi: 201
Wyświetleń: 4651
|
Forum: Nasze codzinne i niecodzienne sprawy. Wysłany: 2008-04-24, 19:05 Temat: Adopcja dla par homoseksualnych |
| A więc jest to poparte badaniami. I to licznymi. badaniami nad ludzkim płodem, budową mózgu (mózg męski i kobiecy ma inną budowę- w kobiecym jest więcej połączeń nerwowych pomiędzy półkulami, a w męskim mniej. Mózg mężczyzny homoseksualnego jest bardziej podobny w swojej budowie do mózgu kobiecego- ma więcej połączeń pomiędzy półkulami niż zwykły mózg męski. Tak samo mózg homoseksualnej kobiety bardziej przypomina swą budową mózg męski.) To po pierwsze. Po drugie żeby potwierdzić to, że homoseksualizm JEST NORMALNY przytoczmy liczne badania biologów nad POWSZECHNYM występowaniem homoseksualnych stosunków wśród zwierząt. Prawie wszystkie gatunki zwierząt od czasu do czasu odbywają stosunki homoseksualne- gdyby było to snobistycznym "widzi mi się" raczej w świecie zwierząt nie występowałaby homoseksualizm- czysta natura pokierowałaby nimi inaczej. Radzę Morfino, zanim tak zagorzale się o czymś wypowiesz trochę więcej dowiedzieć się na dany temat z fachowej literatury. badania nad wpływem hormonów matki w okresie płodowym na orientację seksualną dziecka prowadzili; dr Solomon z Instytutu Badań Biotechnologicznych Uniwersytetu Stanowego Michigan, dr. Judith Carper z Uniwersytetu Oklahoma, Paul McLowell i Cristopher Dunnis z Instytutu Chorób Genetycznych Z Uniwersytetu Stanowego w Minessocie oraz Otto Jahnsen z Uniwersytetu w Sztokholmie. Myślę, że nie akceptujemy tego "bo jest inne, a wszystko co inne jest przecież złe". Znasz osbiście jakiegoś homoseksualistę? jeśli nie uważam temat za zamknięty. Czemu odmawiać prawa do szczęścia ludziom tylko dlatego,że są inni? P.s radzę obejrzeć film z Tomem Hanksem w roli głównej pt. "Filadelfia". Może rzuci inne światło na problem homoseksualizmu dla tych, którzy głośno krzyczą "To nienormalne!!!!". |
Temat: Adopcja dla par homoseksualnych |
Ćma
Odpowiedzi: 201
Wyświetleń: 4651
|
Forum: Nasze codzinne i niecodzienne sprawy. Wysłany: 2008-04-23, 21:18 Temat: Adopcja dla par homoseksualnych |
| homoseksualizm nie jest dziedziczny, chociaż w pewnych rodzinach może wystepować z większą częstotliwością. Największy wpływ na ukształtowanie się orientacji seksualnej u dziecka ma okres życia płodowego- w tym czasie oddziałujące na dziecko hormony matki mają decydujący wpływ. Szczególnie niekorzystne są hormony wytwarzane przez organizm matki w czasie zwiększonego stresu (zwłaszcza na płód męski). Rodzimy się z konkretną orientacją seksualną, nie nabywamy jej w trakcie życia. nie decydujemy czy będziemy homo czy hetero. A do wszystkich zagorzałych przeciwników adopcji dla par homoseksualnych: Prawdą jest, że jedynym problemem byłoby nastawienie naszego społeczeństwa do tej rodziny. Dwie kobiety lub dwóch mężczyzn mogliby/mogłyby stworzyć maluchowi równie ciepły i przyjazny dom jak kobieta z mężczyzną. Nie ma żadnych dowodów na to by dziecko później miało mieć skłonności homoseksualne z tego powodu. Być może kochająca, wykształcona para homoseksualna byłaby nawet lepszymi rodzicami niż wiele par heteroseksualnych. |
Temat: Medytacja |
Ćma
Odpowiedzi: 13
Wyświetleń: 613
|
Forum: Nasze codzinne i niecodzienne sprawy. Wysłany: 2008-04-20, 22:06 Temat: Medytacja |
| Ja bym Ci poleciła książkę Elizabeth Gilbert "Jedz, módl się i kochaj". Nie jest to stricte o sztuce medytacji, ale fragment zatytułowany "módl się" opisujący podróż autorki do Indii, jej próby z medytacją, trudne początki i wreszcie odnalezienie sposobu na doświadczenie prawdziwej wolności umysłu jest bardzo inspirujące. Są to osobiste doświadczenia autorki związane z medytacją, ale dużo s9ię można o tej sztuce dowiedzieć. polecam. |
Temat: Czy Bóg tak naprawdę istnieje?? |
Ćma
Odpowiedzi: 330
Wyświetleń: 7522
|
Forum: Nasze codzinne i niecodzienne sprawy. Wysłany: 2008-04-17, 20:20 Temat: Czy Bóg tak naprawdę istnieje?? |
| Nie słyszałam o większej głupocie. DOWODY? Pobożni ludzie tego świata odprawiają rytuały bez żadnej gwarancji, że kiedykolwiek wyjdzie z nich coś dobrego. Oczywiście jest mnóstwo świętych pism i kapłanów, którzy obiecują wiele za dobre uczynki (albo grożą karami za uchybienia), ale ufanie tym zapowiedziom jest jedynie aktem wiary, ponieważ nikt spośród nas nie widział końcówki. Pobożność to skrupulatność bez odrobiny pewności. Nie bez powodu mówimy o "przyjmowaniu na wiarę"... bo niełatwo jest przyjąć koncepcję pierwiastka boskiego i przejść od tego co racjonalne, do tego, co niepoznawalne, i nie obchodzi mnie jak niezmordowanie uczeni każdej religi będą nas zarzucać książkami i udowadniać za pomocą świętych pism, że ich wiara jest racjonalna; bo nie jest. Gdyby wiara miała charakter racjonalny, nie byłaby- z definicji- wiarą. Wiara to wierzenie w coś, czego nie możemy zobaczyć, udowodnić ani dotknąć. Gdybyśmy naprawdę z góry znali wszystkie odpowiedzi dotyczące istoty życia oraz natury Boga i przeznaczenia naszych dusz, nie musielibyśmy przyjmować tego wszystkiego na wiarę i taka wiara nie byłaby odważnym aktem człowieczeństwa; byłaby po prostu... roztropną polisą ubezpieczeniową. Więc, że tak powiem- albo wierzycie albo nie. I nie ma tu innej możliwości. Niestety kiedyś wszyscy się dowiemy jak to jest naprawdę. Albo na szczęście. |
Temat: książe i żebrak |
Ćma
Odpowiedzi: 32
Wyświetleń: 1126
|
Forum: Nasze codzinne i niecodzienne sprawy. Wysłany: 2008-04-16, 21:55 Temat: książe i żebrak |
| Czasem łapię się na tym, że robi mi się autentycznie żal takich ludzi, jak widzę, że ktoś siedzi na chodniku, to serce mi się ściska i wrzucę te pare groszy do plastikowego kubka. Zdaję sobie sprawę, że wielu z tych ludzi to tak zwani "naciągacze", ale myslę, że może czasem ktoś naprawdę jest w potrzebie- szczególnie mówię o uchodźcach czy imigrantach, którzy mają problem z zatrudnieniem. Co innego młoda osoba, której się po prostu nie chce pracować. niestety wielu ludzi woli dostać 600 złotych zasiłku i nic nie robić niż za te same pieniądze ciężko pracować przez miesiąc. |
| |