Znalezionych wyników: 115
|
| Autor |
Wiadomość |
Temat: Jak [zcalic, połaczyć, skompresować] sciagnięte pliki? |
mao303
Odpowiedzi: 1
Wyświetleń: 190
|
Forum: Pomoc Wysłany: 2007-10-08, 15:04 Temat: Jak [zcalic, połaczyć, skompresować] sciagnięte pliki? |
| Nie napisałeś jakie rozszerzenia mają pliki, ale wydaje mi się, że program WinRar powinien Ci wystarczyć do tego trudnego zadania. |
Temat: "ZABIERZ DOWÓD SWOJEJ BABCI " |
mao303
Odpowiedzi: 0
Wyświetleń: 358
|
Forum: Off-Topic Wysłany: 2007-09-30, 22:28 Temat: "ZABIERZ DOWÓD SWOJEJ BABCI " |
One.pl | Cytat: | "To był wyjątkowy rok, takiego nie mieliśmy od 17 lat:
- Pierwszy raz od 17 lat do marszałka sejmu wpływa wniosek aby Jezusa Chrystusa ogłosić królem, a na komendzie można zamówię taxi lub pizzę. Wszystko zaczęło się od kampanii partii zwanej żartobliwie prawem i sprawiedliwością, pod wdzięcznym Tytułem "My dotrzymujemy słowa".
- W ramach "my dotrzymujemy słowa" - "jeśli mój brat zostanie prezydentem, ja nie zostanę premierem", premierem został atrakcyjny Kazimierz, pierwszy produkt medialny w Europie Środkowej. Rodzime "Truman Show" potrwało pół roku, w tym czasie w ramach "my dotrzymujemy słowa" w kwestii taniego państwa, powstało najwięcej w historii wolnej Polski nowych ministerstw i sekretarzy stanu, z ministerstwem śledzi i morza na czele, mamy najwięcej w historii Polski marszałków sejmu i senatu oraz 4 wicepremierów.
- Dwukrotnie TK zanegował ustawy przegłosowane w odstępie kilku miesięcy, co jest absolutnym rekordem. Mieliśmy w ciągu roku 3 rządy, w ramach tych samych partii 3 rodzaje koalicji na trzech różnych pakietach umów, do tego dwóch premierów, pięciokrotnie był wymieniany minister finansów. Jeśli mój brat zostanie prezydentem, ja jednak zostałem premierem, ponieważ premier, który ma 78% poparcia społecznego był za słaby, wymieniliśmy go na premiera, który ma 33% poparcia, a premier który miał 78% poparcia przegrał wybory na prezydenta Warszawy.
- Pierwszy raz od 17 lat Polska zobaczyła masówkę, 160 cm kompleksów spędziło słuchaczy radiowęzła z Torunia do stoczni i uroczyście przysięgało nie rozmawiać z Lepperem, po czym polazły i gadało, ale o tym za chwilę.
- Pierwszy raz od 17 lat w ministerstwie sprawiedliwości w randze Wiceministra zasiadł sędzia stanu wojennego i w randze ministra koordynatora komunistyczny prokurator z lat 70. Takiej kadry nie miał nawet Leszek Miller. Na fali rewolucji moralnej marszałkiem sejmu, a następnie premierem wybrano 4 krotnego recydywistę, członka powołanej przez SB grupy politycznej, na co dokumenty widział brat. Premiera recydywistę zdymisjonowano za warcholstwo, co było ewidentnym chamstwem, by następnie w nocy bez kamer tuż po projekcji filmu o JPII wskrzesić i wsadzić na szczyty władzy.
- Od 17 lat nie mieliśmy w rządzie koalicyjnym klubu, który w ponad 50% składa się z oskarżonych lub skazanych prawomocnymi wyrokami posłów, znajdziemy w IVRP odnowy moralnej, posła pedofila, posłankę skazaną za fałszowanie przepustek więziennych, europosła oskarżonego o gwałt, rodzimego posła oskarżonego o gwałt, jego żonę oskarżoną o defraudacje, posłankę, która zasłynęła, jako operatorka scen korupcyjnych, a następnie została skazana przez komisje etyki i ta sama komisja uniewinniła posłów korumpujących posłankę. Znajdziemy posła wyrzuconego z klubu PiS za jazdę po pijaku, jest poseł wywalony z SO za awantury w dyskotece, jest również poseł powołujący się na znajomości z ministrem sprawiedliwości w czasie egzekucji komorniczej, za co został wywalony z SO, cały ten kwiat polskiego parlamentaryzmu tworzy koalicyjne koło narodowo - ludowe.
- Pierwszy raz od 17 lat minister sprawiedliwości 80% czasu pracy poświecił na konferencje, pierwszy raz minister pokazał społeczeństwu jak się niszczy dokumenty przy okazji sprawy politycznej, gdzie o 6.50 prokuratura wkroczyła do PZU na wniosek posła Kurskiego, członka sztabu wyborczego PIS, który oskarżył Donalda Tuska o fałszerstwa polegające na kupowaniu bilbordów od PZU. Jak się okazało nie było ani jednego świadka potwierdzającego słowa Kurskiego, firma obsługująca PZU obsługiwała PIS nie PO, a sędzią w tej sprawie był minister, który był szefem kampanii wyborczej PiS. Sprawę umorzono, poseł Kurski błaga na kolanach o ugodę. To samo ministerstwo sprawiedliwości w ciągu roku zresocjalizowało Rywina, wypuściło Jakubowską i Jakubowskiego, łamiąc prawo aresztowało Wąsacza, nie wyjaśniło ANI JEDNEJ SŁYNNEJ AFERY łącznie z afera Rywina, którą obecny minister jako członek komisji pono rozwiązał w ułamku sekundy, tylko ówczesne władze blokowały śledztwa.
- Pierwszy raz od 17 lat rząd, który popierał lustrację zamknął do spółki z klerem usta księdzu Sakowiczowi, prezydent podpisał wadliwą ustawę lustracyjną, a następnie sam znowelizował ją do poziomu ustawy, która obowiązywała wcześniej. Nie złapano ani jednego członka układu, nie odebrano emerytury ani jednemu ubekowi, za to opluto wielu opozycjonistów, w tym nieżyjących jak Jacka Kuronia i uczynił to człowiek, który nie spędził ANI JEDNEGO DNIA W KOMUNISTYCZNYM WIEZIENIU, A W CZASIE STANU WOJENNEGO JAKO JEDYNY OPOZYCJONISTA Z KRĘGU WAŁĘSY SIEDZIAŁ U MAMUSI POD PIERZYNĄ. Na tym tle pokazuje się najbardziej czytelny podział w IVRP. Komuniści dzielą się na pisowych i pozostałych, z tym, ze pisowi tacy jak Gierek, Jasiński, Kryże, to dobrzy komuniści, pozostali są z układu. Z układu są też wszyscy członkowie opozycji i media, z tym, że w tym wypadku ważny jest kontekst i przydatność "układowa". Znany polityk opozycji najpierw dostał propozycję objęcia rządu IVRP, potem ogłoszono go mordercą demokracji, by znów zaproponować mu miejsce w rządzie.
- Pierwszy raz od 17 lat rząd, który nie zrobił nic w kwestiach gospodarczych, nie wydał najmniejszego dokumentu, choćby najniższej wagi regulującego jakikolwiek obszar gospodarczy, okrzyknął się twórcą 1 punktowej inflacji i PKB na poziomie 5 pkt. Pierwszy raz szef kancelarii prezydenta, który wyleciał z niej za prowadzenie spółki z baronem SLD Nawratem, która to spółka jest ulubieńcem prokuratora, po kilku miesiącach karencji został szefem doradców premiera.
- Pierwszy raz od 17 lat ministrem spraw zagranicznym jest kierowniczka magla, która nie odróżnia dwóch najważniejszych dla Polski traktatów regulujących stosunki z sąsiadami.
- Pierwszy raz od 17 lat 8 ministrów spraw zagranicznych, a więc wszyscy uznali polską politykę zagraniczną za szkodzącą i ośmieszająca kraj.
- Nigdy dotąd w historii 17 letnich zmagań z demokracja, prezydent nie odwołał spotkania na szczycie tłumacząc się rozwolnieniem wywołanym artykułem w niemieckim brukowcu.
- Nigdy dotąd polski premier nie żebrał o 4 minuty rozmowy z prezydentem USA by w jej trakcie oddać z wdzięczności 1000 polskich żołnierzy na misję "pokojowe".
- Nie zdarzyło się od 17 lat, aby polski premier musiał się tłumaczyć w Brukseli, że Polska nie jest krajem antysemickim, w którym króluje homofobia i nigdy podobnych tłumaczeń nie uznano za sukces dyplomatyczny.
- Nie zdarzyło się w wciągu 17 lat by prezydent wygłosił 2 minutowe orędzie, oznajmiając, że nie rozwiąże parlamentu.
- Nie było takiego przypadku by ministrem edukacji został szef organizacji, której obecni, przyszli lub byli członkowie palili pochodnie w kształcie swastyk, udawali kopulację z drzewem, oraz między sobą.
- Nie pamięta Polska takiego przypadku, by członkowie koalicyjnego rządu, podawali rękoma weterynarzy środki wczesnoporonne przeznaczone dla bydła kobietom zgwałconym przez innych członków.
- Nie miał nigdy miejsca taki przypadek by premier i prezydent z tytułami naukowymi tak kaleczyli język polski, mówiąc "włanczam", "som", "świętobliwość Biskup Rzyma", oraz mlaskali, oblizywali wargi, odbijali w kułak, a pierwsza dama zasuwała do samolotu z reklamówką.
- To był najciekawszy rok od 17 lat, polskie władze w ciągu roku wykreowały i sprzedały taki wizerunek Polski, który świat pamięta z początku XIX wieku.
- W ciągu tego roku nasze stosunki z Niemcami, UE i Rosja zatoczyły koło i wróciły do czasów Układu warszawskiego i RWPG.
- W ciągu tego roku wystąpiła największa fala emigracji od czasów stanu wojennego.
- Z 3 mln mieszkań nie powstało ani jedno w ramach programu rządowego, z setek kilometrów autostrad w przyszłym roku powstanie 6 km odcinek, stadionu narodowego w Warszawie nie będzie, ponieważ wygrał niewłaściwy kandydat.
Cały ten dorobek nazywa się IVRP, której nie ma na żadnej mapie świata, a powstał ten twór chorej wyobraźni w efekcie rewolucji moralnej, która skalą, siłą i zapachem przypomina szambo spuszczone z Giewontu do Jastarni.
To był rok bliźniąt na kaczych nogach, dziękujmy Bogu, że go przetrwaliśmy i prośmy, by już nigdy więcej dobry Bóg podobnych dowcipów nam nie robił, niech chociaż pierwsza dama kupi sobie torebkę, a I strateg solidny klej do protez, do gospodarki nie mieszajcie się jak przez ostatnie 12 miesięcy, a jakoś to przetrwamy braciszkowie bosy, partyzanci kwatermistrze, komisarze spółdzielczy, pionierzy, kołchoźnicy, rewolucjoniści moralni w walonkach." |
Nie wiedziałem, czy wątek założyć w dziale Humor, czy tutaj. Ale po chwili rozbawienia przyszła refleksja i "skłoniła" mnie, aby napisać to tutaj. Przecież to jest codzienność, którą widzę, ale nie chcę na nią patrzeć!!!! Akcja oczywiście jest dowcipem i widziałem już inne hasła typu "Idź na wybory i zagłosuj, bo one zrobią to za ciebie"+ stosowna fotka. Wychodzi na to, że Moherowe berety są odpowiedzialne za wszystko. Tak naprawdę jest sporo ludzi, którym trzeba by "zabrać dowody", ale co dalej?
Nie wybieram się na wybory (na poprzednich też nie byłem) więc narzekać nie powinienem. Choć mogę narzekać na to że nie ma partii, która uważałbym za swojego reprezentanta.
Zachęcam do dyskusji i wklejania linków (przerywników) zgodnych z tematem, aby rozmowa nie była zbyt ociężała. |
Temat: Company of Heroes: Opposing Fronts |
mao303
Odpowiedzi: 0
Wyświetleń: 229
|
Forum: Gry Wysłany: 2007-09-27, 21:52 Temat: Company of Heroes: Opposing Fronts |
Od kilku dni jest nowa część tego świetnego RTS. Nie będę opisywał walorów poprzedniej części (tak dopracowanej gry dawno nie było- zwłaszcza jeśli chodzi o silnik i kod, miodzio). Mam nadzieję, że ta będzie równie udana.
p.s.
Byłem w szoku, że po 4 dniach od premiery na torencie już jest 5623 zasysaczy... |
Temat: Nowy chat |
mao303
Odpowiedzi: 2
Wyświetleń: 583
|
Forum: Sprawy Organizacyjne Wysłany: 2007-09-27, 20:27 Temat: Nowy chat |
Pomysł na umieszczenie nowego chatu na forum uważam na bardzo dobry. Wiem, że czat jest na razie w fazie testów i nie wiem na ile są możliwe zmiany w kodzie, ale uwagi może przydadzą się do szybszego doprowadzenia go do stanu stabilnego?
Kilka spostrzeżeń:
1) po wykryciu braku apletu Java przydałby się także link do jego ściągnięcia
2) w trybie zalogowanym na forum link do czatu nie jest widoczny
3) próba zalogowania na forum i aktywnym czatem kończy się …„no found”
4) nie powinno być możliwości wejścia na czat z nickiem, który istniej już na forum (można się podszywać pod inne osoby)
5) szkoda, że nie ma buforu i po wejściu na czata jest „tabula rasa” (to akurat jest mniej ważne)
6) kto będzie miał możliwość zakładania pokoi? |
Temat: Jose Mourinho na zielonej trawce ;) |
mao303
Odpowiedzi: 9
Wyświetleń: 457
|
Forum: Piłka Nożna Wysłany: 2007-09-25, 20:47 Temat: Jose Mourinho na zielonej trawce ;) |
Ostatnio bardzo się zdziwiłem (2007-09-23), oglądając mecz Chelsea- Manchester United. Gdy się okazało, że Jose Mourinho już nie robi mądrych min na ławce trenera (pewnie oglądał mecz w TV;) tuż po aktorskiej konferencji prasowej. Nie przepadałem za nim i jego arogancją, dlatego ucieszyło mnie, że w końcu wyleciał z tego klubu. Niby uchodzi za wybitnego trenera a z tyloma znakomitymi piłkarzami niewiele zwojował. Może oceniam go za bardzo krytycznie?
p.s.
Ta czerwona kartka chyba była na wyrost (ale to nie mnie nałożono nakładkę;). Wie ktoś jak zniósł kopnięcie w głowę zadane przez Andriy Shevchenkowa zawodnik z Blackburn ? |
Temat: SZUKAM PRZYJACIÓŁ |
mao303
Odpowiedzi: 85
Wyświetleń: 3691
|
Forum: Nasze codzinne i niecodzienne sprawy. Wysłany: 2007-09-25, 20:19 Temat: SZUKAM PRZYJACIÓŁ |
| Zombwbij napisał/a: | | A ja się staram być niemiłym, oschłym, cynicznym, etc.; |
Jeśli mówisz poważnie to takich znajdziesz przyjaciół (ważne, aby dobrze się czuć w swoim towarzystwie)
| Zombwbij napisał/a: | | yyy... czy to odpowiedź na moje pytanie? |
Pozwoliłem sobie odpowiedzieć na nie, chociaż było kierowane do Danielali. Nie masz mi tego za złe? Nie wygląda na odpowiedź, czy jest niezrozumiała?
| Zombwbij napisał/a: | | ..przeciwwagą... |
Brawo! Znalazłeś blad...;)- chyba już o tym kiedyś prowadziliśmy burzliwą dysputę? NP- Już poprawiam.
| Zombwbij napisał/a: | | A nie jest tak? ;] |
Jak już wiele razy pisałem: nie jest tak (że to jest jedyny sposób). |
Temat: SZUKAM PRZYJACIÓŁ |
mao303
Odpowiedzi: 85
Wyświetleń: 3691
|
Forum: Nasze codzinne i niecodzienne sprawy. Wysłany: 2007-09-25, 19:51 Temat: SZUKAM PRZYJACIÓŁ |
| W kwestii zawierania przyjaźni i jej podstawowych (fundamentalnych) relacji napisałem już wszystko. Na temat samej przyjaźni napisałem bardzo mało (temat nie wyczerpywalny) i mogę na ten temat rozmawiać. Jeśli moje pytanie początkowe Ci nie odpowiada zadaj własne i sam na nie odpowiedz (potem ja odpowiem na Twoje pytanie nie komentując Twojej wypowiedzi). Pasi? |
Temat: SZUKAM PRZYJACIÓŁ |
mao303
Odpowiedzi: 85
Wyświetleń: 3691
|
Forum: Nasze codzinne i niecodzienne sprawy. Wysłany: 2007-09-25, 13:31 Temat: SZUKAM PRZYJACIÓŁ |
| kenusarf napisał/a: | | zarzuciłeś sitcomowy sposób prowadzenia sporu |
Nie sporu tylko zachowania na samiutkim początku (poniekąd zachowania zbiorowego)
| kenusarf napisał/a: | | Bo na razie sytuacja wygląda tak, ja coś napisałem o przyjaźnie Ty mi zarzuciłeś sitcomowy sposób prowadzenia sporu, więc ja teraz próbuje z Tobą podjąć dyskusję bez ironizowania i nagle się okazuje, że to Ty tego nie potrafisz. I ja się pytam, czemu mam starać się podjąć normalną dyskusję skoro nie mam z kim? |
Bardzo się cieszę, że w końcu zmienisz nastawienie do dyskusji. Tylko musisz wiedzieć, że ten pinpong mnie zmęczył (ile razy można tłumaczyć to samo?). Nie wiem czy ja dotąd pisałem po chińsku, ale spróbuje jeszcze raz podjąć (tak jak to określiłeś, a zabrzmiało to jak kolejna runda) dyskusję z Tobą, choć wydawało mi się, że wszystko sobie wyjaśniliśmy (Ty masz inne podejście, ja mam inne do nawiązywania przyjaźni)-najlepiej przeczytaj sobie cały wątek od początku).
Nie wiem o czym chcesz dyskutować więc może zaczniemy od początku
Czym dla Ciebie jest przyjaźń?
p.s.
Nie wracaj już do tego co Ci zarzucam, bo to już jest nudne (odpowiedz na pytanie powyższe). |
Temat: SZUKAM PRZYJACIÓŁ |
mao303
Odpowiedzi: 85
Wyświetleń: 3691
|
Forum: Nasze codzinne i niecodzienne sprawy. Wysłany: 2007-09-25, 12:22 Temat: SZUKAM PRZYJACIÓŁ |
| kenusarf napisał/a: | | Wystarczy, że przestaniesz promować tutaj taki sposób na zdobywanie przyjaźni. |
Mam do tego prawo tak samo, tak samo jak Ty do ciągłej i bezkompromisowej krytyki (choć nazywasz to szczerością).
| kenusarf napisał/a: | | Tutaj się najpierw piszę, a dopiero potem wysyła. |
Chciałbym umieć to zrobić na odwrót, ale chyba mam za słabego kompa
| kenusarf napisał/a: | | Jeżeli piszę coś na forum dyskusyjnym to po to, żeby poddać moje poglądy weryfikacji |
Jeśli to nie jest hipokryzja (czytając poprzednie Twoje posty) to „C. Skłodowska też była kobietą”
| kenusarf napisał/a: | | Gdybyś naprawdę był tak przyjemny to byś nie wysłał wpisu, w którym deklarujesz pogardę. Póki co to po prostu bijesz rekordy w hipokryzji. |
Nigdzie nie napisałem, że gardzę człowiekiem! Napisałem, że gardzę takimi zachowaniami (poczuciem humoru bazującym na czyimś podknięciu- zazwyczaj odpowiednio zaaranżowanym tak, aby je wyolbrzymić):
| mao303 napisał/a: | | Oczywiście to powyżej to tylko taka scenka sytuacyjna (typowa dla sitcomowej mentalności, którą gardzę...) |
Nie jest tak, że Cię nie lubię (mimo, że chwilami mnie obrzucasz błotem). Chciałem Ci dać tylko do zrozumienia, że z krytyką trzeba mieć umiar (a Ty cały czas idziesz w zaparte i twierdzisz, że to jedyny sposób na odsianie „ziarna od plew”). Jeśli w ten sposób chcesz nawiązywać znajomości-przyjaźnie to Twoja sprawa.
„No morda Ty moja…” daj na zgodę .
p.s.
Może będziemy przeciwwagą dla siebie na tym forum (Ty jesteś ogień ja jestem woda)? |
Temat: SZUKAM PRZYJACIÓŁ |
mao303
Odpowiedzi: 85
Wyświetleń: 3691
|
Forum: Nasze codzinne i niecodzienne sprawy. Wysłany: 2007-09-25, 09:13 Temat: SZUKAM PRZYJACIÓŁ |
kenusarf
Gdy piszę o uczuciach to mam uczucia. Emocje nie są usprawiedliwniem jedynie przyczyną pewnych zachowań. Nie różnią się one od tych z codziennego życia. Nie znikają tuż po wylogowaniu tylko trwają (czasem dłużej niż pamięć- tą akurat mam dobrą, ale krótką . Tak samo jest z zasadami, którymi się kieruje. Oczywiście mam większy dystans do forum, bo pełno jest ludzi, którzy traktują forum jako grę (poligon). Mogą być kim chcą (przynajmniej przez chwilę), ale to już ich problem.
Akceptacja i tolerancja nie polega na przytakiwaniu, a tym bardziej na „wierceniu komuś palcem w brzuchu” i nie jest formą oszukiwania (siebie czy kogoś). Ale czy ja muszę Ci to wszystko tłumaczyć???(czy się ze mną bawisz?)...
Mam wrażenie, że lubisz postować (czasami ciężko to nazwać dyskusją) tylko, że uciekasz się do najprostszego sposobu wywołania dyskusji, czyli negowania wypowiedzi rozmówcy. Na dłuższą metę jest to męczące i destrukcyjne.
Sokrates uważał, że ironia (metoda elenktyczna) jest dobrym sposobem na ujawnianie prawdy (miał rację, ale do tego trzeba zachować umiar). Arystoteles uważał także, że jest inny sposób czyli metoda maieutyczna (położniczą). Ja polecam Ci zacząć stosować tą drugą, bo z pierwszą już przeholowałeś i zaczynasz truć (może sam się już zatrułeś)- sam kiedyś przeżyłem to na własnej skórze…
Generalnie polecam szukania w ludziach pozytywów, a nie negatywów.
p.s.
Sprawiasz wrażenie nieomylnego i pewnego siebie (może szczypta samokrytyki nie zaszkodzi zanim napiszesz, że ktoś pisze głupoty i trzeba mu „dołożyć do pieca”). |
Temat: do nieba bram |
mao303
Odpowiedzi: 38
Wyświetleń: 1054
|
Forum: Nasze codzinne i niecodzienne sprawy. Wysłany: 2007-09-24, 20:10 Temat: do nieba bram |
| bro napisał/a: | | nikt się tutaj nie bawi w jakiegokolwiek boga czy Boga, sens pytania chyba już przedstawiłem |
Mogłeś tylko przedstawić jak zrozumiałeś dane pytanie, bo przecież nie jesteś jego autorem (tylko go interpretujesz tak samo jak ja, a ja go zrozumiałem tak jak napisałem- Ty równierz) |
Temat: SZUKAM PRZYJACIÓŁ |
mao303
Odpowiedzi: 85
Wyświetleń: 3691
|
Forum: Nasze codzinne i niecodzienne sprawy. Wysłany: 2007-09-24, 19:46 Temat: SZUKAM PRZYJACIÓŁ |
| Zombwbij napisał/a: | | Dlaczego? |
Każdy z nas posiada pewne cechy, które mogą być drażniące (przez niektórych nawet uważane za wady). Znajomość (przyjaźń) zaczyna się „cementować” (ma szanse zaistnieć) jeśli czujemy akceptację mimo posiadanych cech. Jeśli ktoś wytyka nam (łapie za słówka itp.) przy każdym spotkaniu (tym bardziej przy pierwszym) to raczej ciężko mówić o jakiejś płaszczyźnie dobrych relacji.
Ja staram się znajdować w ludziach usprawiedliwienie ich postępowania niż ich strofować (osądzać). Choć często mi się to jednak nie udaje, gdyż emocje biorą górę nad rozumem. Potem „wałkuje” mnie ta sytuacje w myślach przez kilka dni … ale często już po kwiatkach-nawet nie zdaje sobie z tego sprawy jak często. Mimo to staram się, aby moje nastawienie było "łagodne".
| Zombwbij napisał/a: | Skoro tak uważasz |
„Autoironia śmieje się ze mnie,
A ja śmieje się z niej…”
| Zombwbij napisał/a: | | (Dla)Czego? |
"Widzę to co widzę i niczego się nie wstydzę,
Niech się wstydzi ten co robi, a nie ten co widzi"
Co nie znaczy, że mam się na to zgadzać. |
Temat: Problem ze sobą? |
mao303
Odpowiedzi: 5
Wyświetleń: 313
|
Forum: Nasze codzinne i niecodzienne sprawy. Wysłany: 2007-09-23, 20:51 Temat: Problem ze sobą? |
Też lubię piłę kopać i oglądać z piwkiem i chipsami (bęben już mi urósł, ale mam to gdzieś . Gierki nie znam, ale z opisów wygląda zachęcająco- mimo kiepskiej grafiki (chyba się skuszę, choć od jakiegoś czasu szukam boxu) |
Temat: Problem z samym sobą |
mao303
Odpowiedzi: 14
Wyświetleń: 841
|
Forum: Nasze codzinne i niecodzienne sprawy. Wysłany: 2007-09-23, 20:42 Temat: Problem z samym sobą |
Czytając to co napisałeś czułem się jakbym czytał fragmenty swojego pamiętnika (to wyznanie może mnie drogo kosztować, ale "prawda nas wyzwoli")…
Z tego co przeczytałem jesteś dojrzałą i wrażliwą osobą o dużej samoświadomości, choć nie potrafisz interpretować swoich uczuć. Niestety duża ilość negatywnych doświadczeń życiowych „zamroziła” w tobie uczucia (są jakby bezbarwne). Przyznam, że też miałem sporo przejść w dzieciństwie i wieku młodzieńczym. (Jest to najważniejszy okres w życiu człowieka jeśli chodzi o uformowanie m.in. psychiki. Każde przeżycie z przeszłości odbija się potem echem w teraźniejszości.). Wypracowałem nawet w sobie wtedy receptę (mechanizm obronny) na wszystkie negatywne emocje- „zamrażanie” uczuć w sobie. Brzmi to banalnie, ale działało i ból był mniejszy. Niestety takie rozwiązanie spowodowało wygaśnięcie także innych ważnych emocji. W konsekwencji stałem się oschły i ironiczny. Życie zaczęło tracić smak. Na szczęście w porę ocknąłem się z tego amoku. Oczywiście nie było do nagłe odrodzenie się z popiołów, lecz etapami wracałem do żywych. Dzisiaj mam Żonę i Syna (nie spotkało mnie nic bardziej cudownego w życiu jak mój Syn). Nie potrafię Ci podać recepty na twój powrót, ale przede wszystkim musisz tego chcieć i uwierzyć, że to jest możliwe.
Przede wszystkim musisz zastanowić się czego oczekujesz od życia. Zacząć cieszyć się z małych rzeczy i docenić jak dużo już masz. Przestać gonić za romantycznymi ideałami, których na świecie nie znajdziesz. Niestety w obecnych czasach wpaja się ludziom czym jest szczęście, miłość i inne wartości, pokazując wyidealizowane schematy. Jeśli człowiek nie miał dobrych wzorców w rodzinie i najbliższym otoczeniu to ulega złudzeniom i dąży do czegoś co mu nie da szczęścia (przykładem może być np. ideał człowieka sukcesu). Uciekanie do wszelkich iluzji i uciech to tylko pogrążanie się (gry, alkohol, narkotyki). Uwielbiam gry (przez jakiś czas byłem uzależniony) i alkoholem też nie gardzę, ale to tylko chwilowa przyjemność i odskocznia (na dłuższą metę to niewolnictwo).
Najlepiej jakbyś skontaktował się ze specjalistą (na pewno nie dentystą- czarny humor, no cóż taki mam charakter, także wybacz), aby pomógł poukładać Ci przeszłość, bo to jest najważniejsze na początek. Teraźniejszością będziesz musiał zająć się sam, ale z takim doświadczeniem na pewno sobie z tym poradzisz.
W odpowiednim momencie powinieneś porozmawiać szczerze o tym co przeżywasz ze swoją Żoną (oczywiście nie o wszystkim na raz i tylko nie zaczynaj od tego, że jej nigdy nie kochałeś, bo wydaje mi się, że sam nie jesteś przekonany jakie uczucia do niej żywisz). Odradzam rozstawanie się z Żoną tak na próbę własnych uczuć, bo to nie laboratorium z fizyki (choć tak naprawdę człowiek zauważa jak wiele posiadał dopiero wtedy jak to straci, ale wtedy to już po kwiatkach- ironia losu).
| Damian_G napisał/a: | | oczywiscie zamkniety (no chyna, że ją spotkam, ale bardzo rzadko to się zdarza). |
Skończ z tym, bo w ten sposób nic nie osiągniesz (chyba, że tak naprawdę lubisz być Werterem!!!). Niech twoje nie, w końcu będzie nie, bo dalej będziesz żył w takim zakłamaniu i brakiem szacunku do siebie. |
Temat: Forumowicz-wirtualny kumpel;D |
mao303
Odpowiedzi: 49
Wyświetleń: 1678
|
Forum: Nasze codzinne i niecodzienne sprawy. Wysłany: 2007-09-23, 18:49 Temat: Forumowicz-wirtualny kumpel;D |
| MarSla napisał/a: | | A siostre mam nie przez internet tylko przez mame i tate.. |
Ha ha ha! Dobry gryps !
W pierwszej chwili mnie przeraziłeś (jak to się mogło stać??? ), bowiem w pierwszym momencie wyobraziłem sobie, że w przyszłości mogę dostać emaila od moich dzieci z forumnasze za sprawą niczym nieskrępowanego postowania
Strzeżcie się to naprawdę może się wydarzyć (macie dobrego firewala i polokowane porty???) |
| |
|
| |