Ja pier... a jaki jest pożytek z słuchania muzy, z oglądania TV, z picia danonka? Nie powinieneś włazić z nosem w sprawy o których nie masz pojęcia - gramy bo gramy, to nam umila czas, poszerza nasze zainteresowania. A jak masz coś jeszcze przeciw to chętnie wgniotę (ciemy) Cię w błoto. =]
gra nie dosc, ze jest "dziwna" i "pochlastana" to do tego "ryje czache" dla ludzi, którzy nie mają dosc odpornej psychiki. Przypomne sytuacje z ostatnio bardzo znaną grą o nazwie "Tibia" dzieciaki siedziały dzien i noc, tydzien w tydzien, zeby nabijac jakies levele. Gra potrafi wpłynąc na psychike człowieka, jesli nie jestesmy dosc odporni na tego typu komerche.
_________________ "Seks bez miłości to puste doświadczenie. Ale wśród pustych doświadczeń to jedno z najlepszych."
Wy i ta wasza "ukochana" Tibia. Podaj jako przykład "WoW" w którym dzieje sie to samo.
No chłopie co ty gadasz, wiesz dlaczego Tibii krzesłem dzieci broniły? Bo jak ich postać zostanie zabita to traci swój ekwipunek i traci się zdobyte punkty doświadczenia (czasem spada lvl), natomiast w WoWie po śmierci swojej postaci stajesz się duchem. I tu bardzo fajnie wybrnięto z sytuacji. Nie tracisz doświadczenia ani ekwipunku. Możesz w formie ducha dojść do swojego "ciała" i tam się wskrzesić nie tracąc nic, albo porozmawiać z jakby aniołem śmierci by cię wskrzesił na cmentarzu lecz jak gdy to zrobisz maleje twoja umiejętność zadawania dużych obrażeń itp. (stopniowo na 5min, 10min, 30min)
Ostatnio zmieniony przez Hellblade 2008-07-30, 20:36, w całości zmieniany 1 raz
No chłopie co ty gadasz, wiesz dlaczego Tibii krzesłem dzieci broniły? Bo jak ich postać zostanie zabita to traci swój ekwipunek i traci się zdobyte punkty doświadczenia (czasem spada lvl), natomiast w WoWie po śmierci swojej postaci stajesz się duchem. I tu bardzo fajnie wybrnięto z sytuacji. Nie tracisz doświadczenia ani ekwipunku. Możesz w formie ducha dojść do swojego "ciała" i tam się wskrzesić nie tracąc nic, albo porozmawiać z jakby aniołem śmierci by cię wskrzesił na cmentarzu lecz jak gdy to zrobisz maleje twoja umiejętność zadawania dużych obrażeń itp. (stopniowo na 5min, 10min, 30min)
Wiem to wszystko. Tylko co z tego? Tak samo WoW jak i Tibia może jednostkę doprowadzić do machania krzesłem bez względu z jakiego powodu. A najeżdżanie na Tibie stało sie taką samą modą jak najeżdżanie na emo.
No cóż zauważ, że w WoW'a grają w szczególności dorośli ludzie których stać na płacenie abonamentu (tym samym nie ma chamstwa), a takie sytuacje które zaistniały w Tibii (na którą jest/był najazd dzieci neo) to już rzadkość a nawet nicość. Nie ma co dalej drążyć tego tematu i proponuję koniec zbędnego spamu. Pozdro.
Ostatnio zmieniony przez Hellblade 2008-07-30, 20:43, w całości zmieniany 1 raz
bo starsi wiedzą o co c'mon, zdają sobie sprawe, ze młodsi zazwyczaj mają słabszą odpornosc psychiczną na otaczające bodzce.
Ja sie tylko dziwiłem, bo nie rozumiałem o co chodzi w poście Hellblade'a
kanarinho18 napisał/a:
Mario... zadnych reklam, to wystarczy.
Mario było grą do sprzedaży = przeznaczoną na zysk = komercyjną
kanarinho18 napisał/a:
Mój znajomy, gra paktycznie non stop.
Aha... >_>
Hellblade napisał/a:
No cóż zauważ, że w WoW'a grają w szczególności dorośli ludzie których stać na płacenie abonamentu (tym samym nie ma chamstwa)
Ahahaha, dobre sobie. To że jest dorosły i ma pieniądze to nie znaczy, że nie może ci pierdyknąc z krzesła kiedy jego szaman na 30 poziomie zginie zabity przez zwykłego Murloca
dj RKNZ napisał/a:
Mexter napisał/a:
Daj mi chociaż 1 pozytywny przykład, w którym poprzez gry kształtujesz swoje życie?
Sprawia mi to przyjemność, więc moje życie staje się przyjemniejsze. Przyjemne życie jest lepsze od takiego nieprzyjemnego
a jaki masz z tego pożytek ?
Wydzielają mu się endorfiny, jest szczęśliwy, w związku z czym nie wpadnie w depresję, nie popełni samobójstwa i nie przysporzy bliskim nizełgo bajzlu. Albo po prostu po zakończeniu grania o wiele wydajniej zajmie się jakąś inną czynnością.
kanarinho18 napisał/a:
zdają sobie sprawe, ze młodsi zazwyczaj mają słabszą odpornosc psychiczną na otaczające bodzce.
Jeśli odpowiednio wcześnie uświadomią dzieci co jest dobre, a co złe, to gra już tego nie zmieni. Mówiąc prościej, wystarczy "zaprogramować" dziecku, że zabijanie kogoś jest złe, żeby po sesji w Diablo nie wyleciało z siekierą na ulicę.
Mexter napisał/a:
agresja jest oznaką słabości Twojej psychiki, która zapewne jest skrzywiona przez gry
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum