Według mnie to wszystko jest dla ludzi, ale z rozsądkiem. Gry mogą nieźle skrzywić człowieka, ale mogą go też wiele rzeczy nauczyć. Ja np. dzięki kilku strategiom polepszyłam się z geografii (głównie Europa) i historii, które zawsze były moją wielką udręką (zresztą nadal są, ale już nie do tego stopnia).
Dla mnie gra przykładowo w CS'a jest na swój sposób wyładowaniem emocji, dzięki czemu zabijam wirtualne jednostki zamiast rzucać się w realnym życiu z pięściami na ludzi. Nie jestem uzależniona od gier komputerowych, czy coś - jest to dla mnie jedna z rozrywek tego świata i nie ograniczam się tylko do niej. Nie uważam też że w jakiś sposób te gry mnie skrzywiły - jak już pisałam wszystko dla ludzi, ale z rozsądkiem.
Bardzo dużo nauczyłem się dzięki grom. Wbrew powszechnym opiniom zwiększyłem swój potencjał intelektualny (przygodówki, kiedyś grałem), podszkoliłem swój angielski (i nadal to robię) a także przy obcowaniu z grą Zeus: Pan Olimpu byłem swego czasu ekspertem od mitologii (gra była początkiem pasji i pociągnęła za sobą wiele wartościowych książek).
Na pewno wpływają na psychikę i osobowość. W negatywny i pozytywny sposób. Można się wiele nauczyc, można uciekać do nich przed prawdziwym światem. Zawsze argumentów za i przeciw się znajdzie, wszystko zależy od człowieka. Ja generalnie jestem za grami starszymi, z pomysłem i jajem, proszę oto link do klasyki klasyk czyli tetrisa
Dołączył: 17 Paź 2007 Posty: 122 Skąd: się bierze piwo?
Wysłany: 2008-08-12, 07:57
Polecający: wujek Google
Na pewno są takie gry, które robią ludziom pranie mózgu (wiecie o jaką grę chodzi).
Ale są też "normalne" gry, znajdzie się raz coś negatywnego bo nie ma gry doskonałej.
Gra jest w życiu ucieczką od rzeczywistości, problemów. Można się wiele nauczyć np. ja podszkoliłem się w angielskim. W grach można się wyżyć na kimś nie robiąc mu krzywdy i to jest dobre (raz jak byłem wkurzony to miałem najlepszy wynik na servie ).
_________________ Słowa to tylko pustka niesiona przez wiatr.
Ja np. dzięki kilku strategiom polepszyłam się z geografii (głównie Europa) i historii,
Kiepskie źródła. Nazwy gry nie pomnę, ale swego czasu była zadyma o jakąś wojenną, która pokazywała, jak to Polacy rozpętali II wojnę światową napadając na biednych Niemców.
bruja napisał/a:
dzięki czemu zabijam wirtualne jednostki zamiast rzucać się w realnym życiu z pięściami na ludzi.
Gdybyś tak radośnie rzucała się z pięściami na ludzi, to szybko zgarnęłyby Cię pewne instytucje i sprawdziły, czy aby na pewno z Twoim zdrowiem psychicznym jest wszystko ok. A zakładam, że zdrowy na umyśle człowiek nie rzuca się na ludzi z pięściami, bo miał zły dzień.
Garganta napisał/a:
Na pewno wpływają na psychikę i osobowość.
Jeśli ta psychika i osobowość jest słaba, nieukształtowana, owszem. W innym wypadku nie bardzo ;p
Not4You napisał/a:
Na pewno są takie gry, które robią ludziom pranie mózgu
Wszystkim ludziom? Bez wyjątku? A w jaki sposób? ;>
Kiepskie źródła. Nazwy gry nie pomnę, ale swego czasu była zadyma o jakąś wojenną, która pokazywała, jak to Polacy rozpętali II wojnę światową napadając na biednych Niemców.
Nie nie nie. Jesteś kolejną osobą która nie rozumie o co tam chodziło. W grze zawarty był po prostu fragment autentycznego niemieckiego dokumentu(samego Hitlera iirc) z czasów wojny, który mówił iż atak na Polskę to odpowiedź na naszą zbrojną prowokację. Gra sama nie przeinaczała historii tylko cytowała kłamliwe żródła niemieckie.
A tytuł to "Codename: Panzers". Bardzo fajny RTS ^^
Not4you napisał/a:
Na pewno są takie gry, które robią ludziom pranie mózgu (wiecie o jaką grę chodzi).
Nie nie nie. Jesteś kolejną osobą która nie rozumie o co tam chodziło. W grze zawarty był po prostu fragment autentycznego niemieckiego dokumentu(samego Hitlera iirc) z czasów wojny, który mówił iż atak na Polskę to odpowiedź na naszą zbrojną prowokację. Gra sama nie przeinaczała historii tylko cytowała kłamliwe żródła niemieckie.
Mogło i tak być. Nie wiem, nie grałam, czytałam tylko artykuł w jakiejś gazecie komputerowej, dawno, dawno temu ^^ Niemniej, na gry komputerowe to ja bym się jednak nie powoływała np. odpowiadając na lekcji historii. To nie podręczniki ani encyklopedie i często rzeczywistość jest naginana do potrzeb twórców.
uwazam że gry 'same'! nie wplywaja na psychike ludzi czy dzieci, moga wplynac jesli ta osobowosc jest nadszarpnieta w jakis sposob czy bardzo podatna np przez srodowisko wychowania,
na mnie np gry nie wplynely negatywnie w zaden sposob, a gram juz od prawie 15lat, w najrozniejsze tytuly, szybkie, krwawe, magiczne czy historyczne, i nic, a osatnio to juz tylko pasjans
ale uwazam że gry mogą uczyc! o tak, np refleksu, planowania czy organizacji, 'myslenia w przód', historii, czy nawet takiego zdrowego pogladu na życie i swiat (oczywiscie nie wszystkie:) ),
nie wiem, przyklad na szybko np graliscie w serie fallout? napewno. z calej gry wyrzuccie szczury gady i nuke-cole i co zostaje? w zasaadzie przestroga, że cos kiedys faktycznie mozemy byc swiatkami wojny nuklearnej i jej skutków, czyli gry mogą uczyć przestrogi
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum