Już od wielu, wielu lat nie byłem w kościele. Nie licząc wizyt turystycznych.
Pamiętam, że jak rodzice mnie jeszcze targali tam (i zaliczałem się jeszcze do wierzących), to na dość długo przed pierwszą komunią ustawiłem się w kolejce i dostałem wafelka od księdza. Wtedy byłem wysoki, chyba najwyższy w klasie i to podziałało na moją korzyść.
_________________ Strong like the grass
Tall like a tree
Free like the wind
Eternally
o, jeszcze coś mi się z kościołem przypomniało! to było w czasie gdy jeszcze chodziłam do komuni, chyba 3 klasa postawówki. po przyjęciu komuni chciałam się zaraz przeżegnać i tak wymachnęłam ręką, że o mało co nie wytrąciłam tego kielicha z rąk księdza a jak byłam w gimnazjum dostałam burę na naborzeństwie, na gorzkich żalach, bo podobno cały czas się wierciłam, ksiądz po tym czytaniu co tam jest po prostu wstał, podszedł do ambony i zaczął mnie opierniczać bite 10minut... (tak sądzę że to o mnie chodziło, bo patrzył tak prosto na mnie...)
_________________ "wierzę w Ciebie boś Ty wierna, wszechmocna i miłosierna xD" .....
Dołączyła: 16 Lip 2007 Posty: 425 Skąd: mam wiedzieć
Wysłany: 2008-02-28, 11:08
Miałam jakies 10 lat, wypuściłam u dziadka w pokoju królika z klatki i mi nawiał za segment, po 15 minutach wołania go byłam już znudzona i włączyłam telewizor tyle że on coś się nie włączał, cos smierdzialo spalenizną, patrzę a za segmentem coś się pali( biedny królik chyba poprzegryzał kable) Wyszłam z pokoju jakby nic się nie stało, zeszłam na parter i czekałam co się stanie(dziadek był w ogrodzie) Za chwile słysze wołanie sąsiadów, że pożar. Dziadek wbiega do domu, bierze mnie na rece i wynosi mnie. Za chwile już była straz pożarna. Spalił si.ę dziadka pokój w całości, zalany dom, nadpalone poddasze.Na pytanie czy wiem co sie stało powiedziałam że NIE
_________________ nie będę się użalać
nie będę skarżyć się
nie jestem beksa lala
a skoro jeszcze
to mnie nie powala
to nie jest tak źle
co nie zabija wzmacnia
wzmocni i mnie
co do kościoła mama dała mi na tace a powiedziała do mnie że jak będę grzeczny to pójdziemy na lody w trakcie mszy ksiądz podchodzi z tacą patrzy na mnie a ja nie kładę pieniędzy matula burak pali i mówi do mnie połóż pieniążek a ja na cały głos że nie jestem głupi a lody za co kupie , a moja siorka to też raz tak zrobiła tylko że reszty sobie wzięła z tacy .
sytuacja w garażu, mamy wąski garaż a długi nie wiem czego szukałem ale przełaziłem przed samochodem wywaliłem się i urwałem znaczek od mesia ojca a nie dawno go kupił dostał białej złożyłem że to pewnie jak byli u rodziny dzień wcześniej to u nich te dzieci taki rozgarnięte zadzwonił do nich i ich tak opierniczył że to głowa mała a ja czysty
jesli choodzi o koscioly to do wieku lat pieciu panicznie balam sie ksiezy i swietego mikolaja.
co do glupich rzeczy to jest jedna historia. rzecz dzieje sie w czerwcu pod koniec drugiej klasy szkoly podstawowej. mama posyla mnie i siostre do sklepu. powtarza miliony razy: maslo, chleb, mleko. a ja z siostra akurat srednio jej sluchamy, bo akurat znalazlysmy sobie jakas ciekawa zabawe typu odwiazywanie sobie sznurowek nawzajem. a ze mamy niepodzielna uwage a mama o tym wie, postanawia napisac nam liste. i pisze: maslo, chleb, mleko. mowi ze wsadza do portfela (to udaje nam sie zarejestrowac). nieopatrznie mama daje nam kompletny portfel z cala zawartoscia w wysokosci jakichs 50 zlotych. wobec tego idziemy: ja, siostra, jeden pies i jeden rower. do sklepu. odleglosc w minutach okolo pietnastu. poltorej godziny pozniej wracamy z zakupami na miesiac, mama w nerwowych drgawkach co tak dlugo. kwestia siostry : "nie bylo mielonego, kapusty (...), salatki warzywnej..."
płęta: zanim dasz dzieciom portfel, sprawdz czy jest tam wystarczajaco malo pieniedzy i wyjmij liste zakupow na przyjecie komunijne.
_________________ yeah, I do like open windows
!UWAGA ZBIERAM CHĘTNYCH NA PIESZĄ WYPRAWĘ Z DUNIEKRKI DO NANTES WZDŁUŻ WYBRZEŻA, LIPIEC-SIERPIEŃ 2009; KONTAKT: PW, GG!
Wysłany: 2008-03-16, 16:29
Polecający: dzięki Bogu
Ja jak chodziłem na zajęcia przygotowujące do komunij zawsze sikałem to tego poiemnika na wode co jest przed wejściem do kościoła.
Póżniej patrzyłem jak ksiądz wkłada tam ręka i naciera sobie tym czoło
dawno tu nie zaglądałem bo myślałem że temat jest już wyczerpany , w przedszkolu rzuciłem nauczycielkę jajkiem bo robiliśmy wydmuszki na święta a mi się nie chciało nie pozwoliła mi się bawić klockami , a w pierwszej klasie próbowałem ja przytrzasnąć ją drzwiami i wysłano mnie do psychologa
Wysłany: 2008-03-17, 19:45
Polecający: sama je odnalazłam :D
zgolilam sobie brwi...xD( sama nie wiem czemu)
[ Dodano: 2008-03-17, 19:50 ]
poza tym udawalam ze umiem latac i skakalam ze stolu az pewnego razu spadlam glowa w prosto w podłoge....au...
bawilam sie z bratem (w pokemony chyba) i rozbilam głowa zyrandol
i jeszcze wiele rzeczy moglabym wymienic ale zatrzymam sie na tym
_________________ "- Boję się.
- To dowód, że kochasz życie."
Ja jadłam karmę dla kota i biszkopty dla gryzoni ;D A no i uwielbiałam spijać pianę od piwa. A tak poza tym to poukładane dziecko ze mnie było. Bo wspinać się po ścianie jak Spiderman to prawie każdy chciał.
Ja jak byłem mały, to złapałem małego kotka za ogon i za czołem miotać nim o mur. Kotu zaczeła lecieć krew z pyska, więc poszłem do babci i powiedziałem "-Babciu, kotu coś się stało! "
_________________ Psyt...
Można za ryj bana dostać ?
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum