Dołączył: 27 Lis 2006 Posty: 387 Skąd: ja to wiem??
Wysłany: 2006-12-10, 13:39
kabaret... od 5 lat mamy ze znajomymi kabaret amatorski nazwe kumpel wymyslił, najpierw była LOzrywka, teraz jest N.E.M.O (Nieudane Experymenty Matek i Ojców)
kilka swoich autorskich scenek mamy, ale przewaznie gramy scenki innych kabaretów, bo wychodzimy z załozenia ze lepiej grac 5 doobrych scen (2 swoje reszta innych) niz 6 swoich z czego 2 dobre reszta lipa.
do ulubionych kabaretow moge zaliczyc kilka, bo jednego nie ma. wiec:
Ani Mru Mru
KMN (Kabaret Moralnego Niepokoju)
Dno
i jeszcze kilka
pozdro
_________________ Gość, czy widzisz to co ja ?? Coraz wiecej na tym świecie zła...
Nemo cos kojarze chyba na pace mieliscie grac a moze i graliscie
a ja tam wychodze z zalozenie ze lepiej zagrac 6 swoich z lipami niz sciagac z innych kiedys bylem na przegladzie gdzie kabaret gral skecz AMM i reakcja widowni byla jedna wiec mysle ze co by sie nie gralo to zawsze lepiej swoje
skecze innych mozna grac na poczatku swojej dzialalnosci zeby przelamac jakies tam bariery zeby jakos wejsc w ten klimat kabaretu ale po 5 latach ??
Dołączył: 27 Lis 2006 Posty: 387 Skąd: ja to wiem??
Wysłany: 2006-12-11, 15:42
to ze 2 numery własne, to był przykład. własnych mamy wiecej (jakies 6, 7) ale brak czasu (jedni praca inni studia z dala od domu) powoduje ze spotykamy sie tylko raz na tydzien. staramy sie cały czas cos nowego robic, czasami nam wychodzi czasami nie jak to w zyciu
co do paki... w tym roku mielismy jechac na KOKS (eliminacje do PAKI), jednak pewne koleje losu spowodowały ze musielismy zrezygnowac z tego planu na pace nigdy nie gralismy (a szkoda) wiec domyslam sie ze pewnie pomyliłes nas z kims innym...
***ArChi*** napisał/a:
wiec mysle ze co by sie nie gralo to zawsze lepiej swoje
i tu jestes w błedzie. kiedys na pewna impreze masowa (jakis festyn) zaproslismy pewien kabaret, ktory miał 2 WYPASIONE SCENY!! powaga 2 sceny mieli (sorki za słowo) zajebiste!!!! ale ich godzinny program był taki denny ze masakra!!!! 2 sceny a reszta to kaszana totalna!!! dlatego uwazamy ze np 3 dobre sceny nasze i 3 innych, ale bedzie pewnosc ze sie kazdy bedzie smiał. bo na smiechu polega kabaret...
pozdro
edit
zrobiłem lekkiego edita, dopiero po kilku dniach, bo miałem jakies problemy na forze ale juz smiga
_________________ Gość, czy widzisz to co ja ?? Coraz wiecej na tym świecie zła...
Ostatnio zmieniony przez zloty 2006-12-15, 23:26, w całości zmieniany 2 razy
_________________ Ile ważnego w tym, co nieważne -- Jan Twardowski
Szacunek po drugie Lojalność po pierwsze!
Iść swoją drogą nie dać satysfakcji wrogom..
Lubię kabaret polski, szczególnie kabaret Ani Mru Mru i kabaret Moralnego Niepokoju, a i jeszcze Marcina Dańca. A za humorem angielskim nie przepadam. A jeśli chodzi o komedie to uwielbiam francuskie
_________________ Była to jedna z tych nocy, w których nie ma nadziei na świt.
Wysłany: 2008-01-19, 15:32 Potem recytuj śpiewaj i graj!
"Zrób kabaret, po prostu zrób kabaret
To takie proste, choć przecież takie stare
Więc się nie tłumacz, że wszystko jest źle
Ale po prostu uśmiechnij się
Zrób kabaret, po prostu zrób kabaret
Między dialogi piosenek włóż parę
Zaproś publiczność i krzesła jej daj
Potem recytuj śpiewaj i graj!
Zrób kabaret, po prostu zrób kabaaaaaareeeeeet"
Kabaret to forma sztuki widowiskowej, mająca charakter zazwyczaj satyryczny. Widowiska kabaretowe tworzone są przez kilkuosobowe grupy artystów. Zazwyczaj są to grupy stałe. Ekspresja sztuki w przypadku kabaretu polega na prezentowaniu krótkich form, skeczy. Czasami grupy kabaretowe łączą się lub wymieniają członkami, wprowadzając dzięki temu nowe środki wyrazu. (za wikipedia.pl )
Temat traktuje o grupach kabaretowych lub rzeczach z kabaretami związanymi, z którymi miałem styczność.
Kabaret Starszych Panów - jedyna rzecz, którą posiadam to płyta z platynowej kolekcji.
Piosenki świetne, wyszukany język, subtelne aluzje - czyli to co lubię bardzo, bardzo. Najlepszym utworem jest "Shimmy szuja" (do tego w wykonaniu Ireny Kwiatkowskiej), aczkolwiek nie można zapomnieć o standardach w stylu "W czasie deszczu dzieci się nudzą", "Rodzina" czy "Wesołe jest życie staruszka". Brakuje mi tego rodzaju dowcipu, czasami byłaby to odskocznia od surrealizmu Mumio Wink
Kabaret Dudek - Nie jestem znawcą kabaretów, aczkolwiek dla mnie byli następcami KSP, równie wyszukany język, świetna obsada (powiedzieć by się chciało). Już jako dzieciak wsłuchiwałem się w tekst: "Piesek? Jaka rasa?" z jakieś zakurzonej kasety z półki rodziców. Teraz z perspektywy najlepszymi rzeczami był wspomniany skecz "Sęk" (nie wiem czy taka jest właściwa nazwa), "Kolejka" czy skecz z tekstem "Ty nasz drogi gościu i nasza droga małżonka gościa". Trudno nie wspomnieć o wężyku, wężyku
Kabaret Tey - pierwsze zetknięcie miałem również za młodu na jakieś przegrywanej kasecie (eh ci rodzice Wink ). Humor Laskowika i wykonanie było na tyle świetne, że bardzo często sobie włączałem i bawiło mnie to (chociaż nie wiedziałem, że to aluzje do systemu) i nadal o dziwo bawi. "mapa" to ulubiony skecz, aczkolwiek masa różnych rzeczy mi się podobała; Należy również napomknąć o świetnym programie "Smoleń na chorobowym" - świetne!
Kabaret OTTO - stare materiały były interesujące, w sumie do momentu kiedy ryżawy był z nim. Nie do końca wyszukany humor, ale przeróbki piosenek była niezłe. Z sentymentem słucham sobie od czasu.
Kryszak - Niesamowity! On i jego udawanie Leppera, Michnika czy Mazowieckiego i te teksty! Kabaretony 97-99 to moim zdaniem najlepsze jego czasy. Niektóre rzeczy przeszły już do do mojego codziennego słownictwa.
Kabaret Potem - pierwszy dla mnie kabaret, który odszedł od zwykłej formy. Ich wykonanie kabaretu zielona gęś to najlepsze wykonanie jakie widziałem. Bajki dla potłuczonych, czy Trąbka dla gubernatora to materiały do których z miłą chęcią powracam. "Ty wiesz jak on ładnie cieprpi? Ty wiesz, że on musi mieć wszyty esperal? " "Nie pijesz, znaczy anarchista"
Kabaret Mumio - chyba najbardziej surrealistyczny kabaret z jakim miałem styczność, na początku miałem problemy ze zrozumieniem o co im tak właściwie chodzi, potem doszedłem, że nie należy rozumieć. "Kawa" oraz "Wykład o chodzeniu" r00l3z Wink
Kabaret Ani Mru Mru - jeden z wielu, który prawie w ogóle nie nawiązuje do polityki. Ciekawe, śmieszne, ale to już trochę inny poziom
Kabaret Moralnego Niepokoju - kiedyś lubiłem, teraz już prawie w ogóle. Robienie z siebie głupków i na tym opieranie swoich skeczy jest niesmaczne. Aczkolwiek zdarza się, że pojawią się ciekawsze teksty jak np. :
"- Przenosiła pani 100 kilowego wypchanego słonia?
- Dla mnie to drobnostka, mam doświadczenie. Wcześniej pracowałam w biedronce"
(nie pamiętam dokładnie czy tak szło, sens zachowany)
Kabaret Po Żarcie - interesting. Niestety za dużo programów nie zrobili (albo ja za mało widziałem) i to jest ich największy problem. "Mariusz Mix Kolanko" czy udawanie Sojki genialne!
Zagraniczny kabaret : The Umbilicial Brothers - Spped mouse. Polecam! Zabawa dźwiękiem, światłem i mimiką. Trochę odwołań do filmów. Rodie rządzi!!!
Pod Egidą - na dzień dzisiejszy moja wiedza ogranicza się do tego, że coś takiego było i że był tam Pietrzak, nie wiem co tam były za skecze itd. Oprócz sztandarowego - "Żeby Polska była Polską"
Daniec - kiedyś lubiłem, teraz raczej nie przepadam. Satyra dla mnie z niższej półki no i w sumie tyle. Aczkolwiek od czasu do czasu zdarzają się ciekawe rzeczy
Grupa MoCarta - niezłe, mają kolesie pomysły i wykonanie, aczkolwiek ostatnimi czasy troszkę gorzej im idzie
Poniedzielski - nie wiem jak to inaczej nazwać jak humorem kłapouchego, inteligentny dowcip, maniera i ogólnie tematyka; dla mnie bomba
Daukszewicz - podobnie jak wyżej, jednak bez osiołka, dużo piosenek (niezapomniana ta o łódce bols) i ciekawych monologów, dobry dobry
Grabowski - widziałem go w różnych rolach i w zależności od tego różnie się sprawdza, standardowo lekarz co się wścieka jak się go pyta o płacę, kilka innych skeczy : mniej lub bardziej ale podoba mi się; aczkolwiek najlepszą rzeczą widzianą to z materiału z kabaretonu na polsacie, gdzie przemawiał jako kandydat na prezydenta. Tekst : "jeśli chcecie, by policja w waszym mieście czuła się bezpiecznie - głosujcie na mnie" zapamiętam do końca życia
Piasecki - w duecie z Rewińskim w programie "ale plama!" naprawdę niezły, w monologach i działalności kabaretowej różnie, czasami dobrze czasami źle, większość przyjemnie się słuchało ale na tym trzeba zakończyć
Grupa Rafała Kmity - widziałem kilka ich skeczy, ale zawsze rewelacyjne, "radio", "w multikinie" to naprawdę interesujące pomysły z jajem. Dobry
_________________ Wesołych Świąt i szczęśliwego Nowego Roku!!
czołowa piosenka kabaretu "Potem" ich swoista wizytówka, mało kto wie, że słowa napisane przez zespół z Lublina ;]
"zrób kabaret, po prostu zrób kabaaaaaareeeeeett"!!
bro napisał/a:
Kabaret Starszych Panów
- jak dla mnie genialny kabaret, wymowa, glosy, melodyjność, mimika, ruchy wykonawców to istne mistrzostwo, szaleństwo, które mnie porywa - subtelne aluzje, ironie, przepełnione ambitnym humorem, jak najbardziej na plus. Piosenki, o których już bro wspomniał także są świetne, a ta niezapomniana piosnka w wykonaniu Ireny Kwiatkowskiej "Shimmy szuja" zasługuje na szczególne wyróżnienie, tekst ("szuja – kawał matrymonialnego zbója" ;p), wykonanie mnie po prostu powala. Nie można także pominąć takowych standardów jak "Tanie dranie", czy też "Bo we mnie jest seks".
bro napisał/a:
Kabaret Dudek
wężykiem, wężykiem!! Kolejny kabaret, który bardzo mi się podoba, styl KSP i bardzo dobrze, bo reprezentują tę samą klasę. Kobuszewski, Michnikowski, Dziewoński, Gołas, Kwiatkowska pokazali styl i jak powinien wyglądać dobry kabaret. Bije od nich błyskotliwość. Najbardziej podobaja mi się skecz o majstrze ("Młodzież słucha, łona się uczy!", czy też błyskotliwa wymiana zdań, które mnie totalnie powala pod koniec tego skeczu:
"- No jak piszesz chamstwo, no jak piszesz, no jak?!
- No tak...
- A może i dobrze"), no i wspomniany skecz przez bro "Sęk" <tyle, że tytuł chyba inaczej brzmiał) z niezapomnianą wymianą zdań przez telefon:
"- W tym sęk.
- Co?
- Sęk.
- Kto?
- Sęk.
- Nic nie rozumiem.
- Deska! W środku sęk!
- Jaka deska?" itd. bądź
"- A piiiies?
- A piiiiiiies Ci mordę lizał!!!" ;] - mistrzostwo
bro napisał/a:
Kabaret Tey
humor tego kabaretu mnie po prostu bawi, niezłe przytyki aluzje do systemu, poziom także wysoki - zupełnie inny charakter, poczucie humoru tego kabaretu niż wcześniej wspomnianych i to też zasługuje na wielką pochwałę.
bro napisał/a:
Kabaret OTTO
przyznam szczerze, że zbytnio się nie zagłębiałam w twórczość tego kabaretu, nawet nie wiem, czemu jedyne co z nimi w tej chwili kojarzę to piosenka "Jak ja kocham Cię", czy też ta o lecie "To już lato", czy "Wakacje".
bro napisał/a:
Kryszak
daje radę, potrafi mnie rozbawić.
bro napisał/a:
Kabaret Potem
ajaj - cudo, cudo w szczególności jeśli idzie o przedstawianie twórczości Gałczyńskiego <"Idiota">, zresztą ich 'nowe' bajki <"Czerwony kapturek" i inne w ten deseń> także mi się podobają.
bro napisał/a:
Kabaret Mumio
długo nie mogłam przełamać się do tego kabaretu, nie wiem, coś mnie odpychało od ich poczucia humoru, po prostu tak jakoś ciężko się ich słuchało, aż nadeszła taka chwila, gdy poczułam, że ten kabaret nawet mi się podoba. Za co? Za to, że nic nie rozumiem xD
bro napisał/a:
Kabaret Ani Mru Mru
lubelski kabaret to trzeba pochwalić ;p - nawet niezły.
bro napisał/a:
Grupa MoCarta
cuda Ci panowie robią, oj cuda, cuda, byłam na ich występie i są genialni na żywo - bardzo, bardzo mi się podobają - mam nawet autografy ich łiiii ;p
_________________ 'jesteśmy jak bratki pośród pola chwastów'
'W głowie mi się przepaliły wszystkie bezpieczniki, szlag trafił święty spokój, roztrzaskał lczniki'
Mój ulubiony, najulubieńszy! Od małego mnie bawili, odkrywałam i odkrywam ich nadal po kawałeczku, wciąż wyłapując nowe aluzje. Coś niesamowitego jak potrafili wykpić PRL pomimo panującej cenzury, dla mnie - mistrzostwo świata!
bro napisał/a:
"Smoleń na chorobowym"
Chyba mam to na kasecie - to jest "panie kierownikuuuu!", "jesteś odważny jak Stefek Burczymucha, szef bandy podwórkowej mojej" i "jesteś wolny jak dzika świnia"? ;>
bro napisał/a:
Kabaret Ani Mru Mru
Znane już i nieco oklepane, ale można się pośmiać.
bro napisał/a:
Grupa MoCarta
U mnie tuż po TEY, panowie są niepowtarzalni - bawią niezmiennie ^^
bro napisał/a:
Poniedzielski
Twarz pokerzysty, rozbrajające monologi, trzyma poziom za każdym razem, gdy mam przyjemność go posłuchać. Bro, "humor kłapouchego" - rewelacyjne podsumowanie ^^
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum