no i dzis po kwalifikacjach do jutrzejszego wyscigu :0 juz chyba Kubica przyzwyczaja ze startuje z miejsca 7 badz 8 ale zawsze to 4 linia tylko ciekawe jak jutro skonczy wyscig
no ja akurat nie mialem okazji ogladac tego wyscigu ale slyszalem w radio co jakis czas i naprawde rewelacja trzeci wystep i juz na podium ciekawe czy tak bedzie do konca
Tak czytam Was... i czytam... i śmiać mi się chce...
mamy po Małyszomanii, Otyliomanii, Kubicomanię...
a większość z Was nie wiem kim był Ayrton Senna... i na czym choćby polegała ostatnia zmiana przepisów w F1... i nie rozumie dlaczego Fernando Alonso ostatnio łapie słabe wyniki... ot, takie drobnostki
nie rozumiem jak można fascynować się sportem którego nie rozumiecie i nie wiecie czym on tak naprawdę jest...
nie rozumiem też jak można fascynować się, tudzież ekscytować sportem którego się choć raz w życiu nie widziało na żywo...
ale taka jest Polska
z wyrazami współczucia
HajperGT
_________________
Bo ludzie nie wiedzą co drzemie w naturze.. w tagu na murze.. w dymu chmurze.. ja na górze PATRZE!
no ale coz Ty widac jestes ekspertem w tej dziedzinie sportu
problem polega na tym, że cóż... owszem jestem...
rokrocznie jeżdzę na GP Europy [Nurburgring], GP Hiszpanii [Circuit de Catalunya], GP Francji [Circuit Nevers], GP Niemiec [Hockenheimring] i GP Węgier [Hungaroring] - od 6 lat... : )
poza tym interesuję się specyfikacjami, rozgrywkami osobowymi, zatargami między kierowcami, dyrektorami czy teamami... po prostu lubię rozumieć to co oglądać...
...a nie jak co poniektórzy oglądać kilkanaście superszybkich bolidów na torze i jarać się tym, że jedzie tam Polak... a nie wiedzieć czym jest szykana, na czym polegają kwalifikację do wyścigu, czym jest pole position, czy choćby pit stop... po prostu tak jak się czyta ze zrozumieniem, tak ja jestem zwolennikiem prócz tego oglądania ze zrozumieniem
_________________
Bo ludzie nie wiedzą co drzemie w naturze.. w tagu na murze.. w dymu chmurze.. ja na górze PATRZE!
Dołączyła: 11 Mar 2006 Posty: 2387 Skąd: Częstochowa
Wysłany: 2006-09-12, 14:58
Polecający: bierdonka
ok , fajnie , wszystko ekstra ale czy to ze ktos nie zna tam jakis tytułow , nazw i innych pierdoł to znaczy ze nie moze wypowiedziec sie na temat danego sportu ? Sport tak samo jak inna dziedzina moze byc komentowana , krytykowana itd z czysto amatorskiego punktu widzenia i jest ok. Gorzej jesli ktos wrzuca na jakiegos zawodnika , druzyne, sport nie majac o niej i jej zasadach tak naprawde pojęcia ... ale gdy sa to czysto patriotyczne opinie to ok , no bo w koncu Polak , zaszedł daleko do tak prestizowych zawodów ... i ja rozumiem Małyszomanie , Otyliomanie itd bo Polacy lubia sie chlubić w tym co sa najlepsi i mysle ze to jest czysta sympatia ze ktos pisze " o Kubica , dobry gosc" , nie musi w tym wypadku nikt znac sie na przepisach, zasadach ,z wiedzac swiata by stwierdzic ze sie cieszy z sukcesów Polaka , których tak nam brakuje w naszym kraju , ale dobrze ze jak juz sie którys sportowiec wybije to sa to odrazu wysokie miejsca w światowej czołowce.
Wiec sie kolego tak nie gorączkuj , świetnie ze sie znasz i jezdzisz po swiecie ale nie najezdzaj na innych userów za ich podejscie do sprawy. Raczej mozesz nam tu przedstawic , skoro sie znasz na czym polega fenomen F1 ;] Bardzo prosimy ;]
mam ciut inne zdanie na ten temat... ale ok - aby nie wdawać się w niepotrzebne polemiki pozwolę sobie więc założyć osobny temat - dla jasności i przejrzystości... w którym przybliżę zainteresowanym fenomen Formuły I w którym będziecie mogli pytać o wszystkie niejasności, bądź dyskutować na temat ściśle F1 a nie występów Roberta w niej...
_________________
Bo ludzie nie wiedzą co drzemie w naturze.. w tagu na murze.. w dymu chmurze.. ja na górze PATRZE!
Dołączyła: 11 Mar 2006 Posty: 2387 Skąd: Częstochowa
Wysłany: 2006-09-12, 15:40
Polecający: bierdonka
tu masz temat o Formule 1 , wiec tutaj pisz , nie zakładaj dwóch tematów o podobnej tematyce. Bo jak widzisz dobrze tytuł nie pisze tam Robert Kubica tylko F1 wiec dobrze trafiłes , mozesz sie wykazac , chętnie poczytamy
ja tez jezdze na wiele imprez sportowych ale powiem Ci szczerze ze nie czuje sie jakos mocno wtajemniczony w te imprezy wiec ten argument nie przemowil do mnie
ale tak jak Lolinka poslucham co nie co o F! bo az tak duzo nie wiem
archi , jak mozesz słuchac na forum ? na forum sie czyta zią!! ;p
Spójrzmy więc tak, z boku na Formułę 1 - jest to przecież jeden z największych fenomenów sportowych na świecie - oglądalność tego sportu dorównuje jak i nie przekracza tej znanej nam z Mundialu, czy Olimpiad. Formuła jeden to sport królewski - ma wielu konkurentów.. choćby rajdy samochodowe typu WRC, CART, czy Ligę Wyścigową INDY-Cars, ale zostawia ich w przedbiegach - swoją maestrią przewyższa je stukrotnie : ) - przecież dzieje się na pięciu kontynentach - co dwa tygodnie przyciągając przed ekrany miliony ludzi.
Formuła 1 to świat zupełnie inny od tego w którym żyjemy... zupełnie nawet inny od procesu powstawania, czy Skody Fabii, czy Volkswagena Passata, ba... nawet inny od powstawania kosmicznie przecież drogich Maybachów - to pole doświadczeń dla gigantów motoryzacji - wielkie laboratorium doświadczalne - w którym my, szaraczkowie obserwujemy doświadczenia, które nam się podobają, ale nie rozumiemy wniosków czy wyników zeń płynących. To tak jakby oglądać w laboratorium zachodzenie procesu - tu płynie różowy płyn... tam przeźroczysty - łączą się... dym huk... płynie niebieski żel... - fajnie wygląda, prawda? tylko nie rozumiemy o co chodzi.. tak samo jest w Formule : ).
Formuła to także świat spotkań towarzyskich ludzi z wyzszych sfer - śmietanki towarzyskiej high life, gwiazd polityki, filmu i innych dyscyplin sportowych a i zarazem miejscem przez które przepływają niebotyczne kwoty pieniędzy - niejednokrotnie grubo przekraczające budżet naszego wspaniałego Lechistanu ; ).
I aktorami tego świata z naszej perspektywy są słabi ludzie - kierowcy, którzy dostają za swój trud zabawiania nas marne ochłapy nie będące nawet procentami kwot które przechodzą przez świat F1. Słabi ludzie - ale przepełnieni pasją, fascynacją, duchem legendy - ziszczajacy niejednokrotnie "american dream" - ale przy tym obdarzeni iskrą boską : ) - talentem i nadludzkimi umiejetnościami.
Formuła 1 to patrząc przez pryzmat pojęć marketingowy - kasowy hit wszechczasów - coś jakby Titanic w połączeniu z Matrixem i domieszką Władcy Pierścieni w jednym : ).
Pamiętajmy przy tym, że legenda jaka towarzyszy rywalizacji w sportach motorowych czyni kierowców bohaterami współczesnych bitew - równymi miarą z rycerzami onegdaj stającymi w szranki i konkury : ). Bo przecież teraz, może już w mniejszym stopniu kierowca jest bohaterem - toczy on walkę z własnymi słabościami i z samochodem a przy tym : ) walczy on z innymi podobnymi mu śmiałkami.
Spójrzmy też zarazem na drugie oblicze świata F1 - jest to miniatura naszego własnego świata - polityka, układy, strategia, upadki, wzloty - i to chyba nas tak kręci..
Formuła I uzależnia - człowiek, który obejrzy to z otwartym umysłem i krztyną miłości do czterech kółek [chociaż dla Waszej wiadomości były lata gdy bolidy F1 miały sześć kół : )] pogrąży się w tym sporcie po uszy i nim się obejrzy będzie z niecierpliwością wyczekiwał na następne GP, z niepokojem czytac o wyczynach kierowców, komentować politykę transferową, specyfikacje na dany rok, budżety i cały ten śmierdzący wysokooktanową benzyną świat : ).
Początkowo człowiek dostrzega to co oczywiste : mistrzowskie umiejętności kierowców i zaawansowanie techniczne bolidów których dosiadają - potem kręcić zaczyna nas taktyka, reguły rządzące się mechanizmami tego sportu, brak prostoliniowej taktyki dla tego sportu, a także rzucający się po dwóch trzech wyścigach wyraźny podział zespołów fabrycznych na kasty : mistrzowską, przeciętną i biedną..
Brzmi dośc skomplikowanie - tyle jest oblicz tego zdawałoby się prostego sportu - ale to właśnie jest również urok "ścigantów" : ). Dzieje się tak dlatego, że Formuła I to pole do popisu dla rozmów, inteligencji, niejednokrotnie dla ostrej wymiany zdań i argumentów..
Wielobarwność Formuły I czyni ją tak samo atrakcyjną nawet w latach gdy na torze dominował nieprzerwanie Michael Schumacher i Ferrari.. A Ci którzy sądzą, że to nuda i żenada, niech usiąda albo na trybunach usłyszą jak odpalają widlaste dziesięciolitrowe silniki i poczują zapach spalanych litrów wysokooktanowej benzyny i niech zobaczą jak słońce odbija się w połyskliwym kadłubie bolidów - zobaczą że to narkotyk - a przecież te trzy czynniki to coś od czego tak naprawdę zaczęły się wyścigi.
Myślcie co chcecie - uzależnienie leczy się naprawdę trudno...
To taki wstęp : ) jeśli chcecie czegoś bardziej o technice... czy o zasadach Formuły I to po prostu.. dajcie znać : )
_________________
Bo ludzie nie wiedzą co drzemie w naturze.. w tagu na murze.. w dymu chmurze.. ja na górze PATRZE!
^
| Już sam wstęp mnie lekko wykończył, aż sie boje co może być dalej
Ja osobiście fanem tego sportu nie jestem, ale ciesze sie, że Mr. Kubica sie wybił. Jako patriotę napełnia mnie to dumą. I ja ze swojej strony mu wszelkiego powodzenie życzę, zwłaszcza, że nie bedzie już musiał Shumachera ścigać to mu będzie łatwiej. To tyle. ( Ale Kubicomanii porwać sie nie zamierzam)
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum