BabciaKartoflanka, no tak ferrari jest bardzo doswiadczonym zespołem i zapewne nie będą mieli problemów z dostosowaniem sie do nowych przepisów FIA. Jesli inzynierowie BMW nie podołają zrobic bolidu, który będzie w stanie wygrywac, mogą Robertowi zepsuc kariere.
_________________ "Seks bez miłości to puste doświadczenie. Ale wśród pustych doświadczeń to jedno z najlepszych."
kanarinho18, tak, dokładnie, w ogole niepokoi mnie postawa szefa BMW co do Roberta... ciagle mimo wszytko jednak faworyzuje Haidfelda, ktory ostatnio jezdzi gorzej, a w ostatnim wyscigu był lepszy od Kubicy tylko dlatego, ze ten wypadł z toru... a on i tak uwaza , ze jednak jest lepszy od niego...wiec czy Kubica powinien jezdzic w BMW ? Ja jednak widze go w Ferarri, mysle. ze dopiero tam zostanie naparwde doceniony jako swietny kierowca ;]
_________________ "Raz łapię chwile te słodziutkie, choć krótkie. Innym razem te bezpowrotne i ulotne."
BabciaKartoflan, zgodze sie z tym, ze Robert nie jest docenianym kierowcą przez dr. Mario Theisena i Willy'ego Rampfa szkoda, ze BMW Sauber nie moze dorównac bolidowi Mclarena i Ferrari. Fakt faktem mają mniejszy budrzet od tych dwóch zespołów, ale nie zapominaj ze najbardziej kasiastym zespołem jest... Toyota. F1 to sport nieprzewidywalny, nawet taki paradoks nie odzwierciedla magii tego sportu
_________________ "Seks bez miłości to puste doświadczenie. Ale wśród pustych doświadczeń to jedno z najlepszych."
kanarinho18, hmm, mysle, ze do ferarri to BMW duzo brakuje i nie sadze zeby kiedykolwiek im dorownali, bo zdecydowanie sa najlepszym teamem sposrod wszystkich ;]
kanarinho18 napisał/a:
F1 to sport nieprzewidywalny, nawet taki paradoks nie odzwierciedla magii tego sportu
Dokładnie, a zarazem jeden z najdrozszych sportow. Naprawde wkładaja w to kupe kasy. Mogłoby sie tez wydawac, ze takie jezdzenie kierowcow w kołko bywa czasem nudne i moze dlatego niektorzy po porstu odpuszczaja sobie ta dyscypline sportu, ale czasem zdarzaja sie takie sytuacje gdzie najlepsi w wyscigu odpadaja, albo gdzie na torze pogoda płata rozne figle i wtedy wyscig jest najabradziej interesujacy i ciekawy ;] Az chce sie ogladac i zobaczyc co stanie sie za chwile. I mysle, ze włansie dlatego wciagnęłam sie w sledzenie tych wyscigow. Poza tym, uwielbiam szybkie samochody, sa po prostu boskie, wiec nic dziwnego, ze uwielbiam tez F1 ;p
_________________ "Raz łapię chwile te słodziutkie, choć krótkie. Innym razem te bezpowrotne i ulotne."
F1 jest sportem nieprzewidywalnym? Może pojedyncze wyścigi. Pierwszą trójkę wśród konstruktorów to pewnie wszyscy przed sezonem byli w stanie wytypować.
_________________ Unless I'm wrong, which, you know, I'm not...
człowiek honoru napisał/a:
ja nawet jak dobije do 600postów odczekam kolejny miesiąc i dopiero wtedy bede starałs ie o niebieskosc.
Teraz już jest środek sezonu, ale chyba uwierzycie, że przed sezonem obstawiałem Ferrari, zespół w którym jeździ Hamilton, BMW. A ja się prawie w ogóle na tym sporcie nie znam!
_________________ Unless I'm wrong, which, you know, I'm not...
człowiek honoru napisał/a:
ja nawet jak dobije do 600postów odczekam kolejny miesiąc i dopiero wtedy bede starałs ie o niebieskosc.
dj RKNZ, hehehe, taaak jesli chodzi o klasyfikacje konstruktorow, to owszem, mozna to przewidziec na samym poczatku sezonu ale jesli mowimy o klasyfikacji kierowcow F1, to wszystko moze sie zdarzyc bo np, nikt nie przypuszczał na poczatku sezony, ze Kubica w pewnym momencie zostanie liderem ;]
_________________ "Raz łapię chwile te słodziutkie, choć krótkie. Innym razem te bezpowrotne i ulotne."
W pewnym momencie to jeszcze nie koniec sezonu. Zresztą Kubica i tak jeździ w trzecim najsilniejszym zespole, a robi się z tego sensację. To samo w sobie trochę mówi o nieprzewidywalności F1.
_________________ Unless I'm wrong, which, you know, I'm not...
człowiek honoru napisał/a:
ja nawet jak dobije do 600postów odczekam kolejny miesiąc i dopiero wtedy bede starałs ie o niebieskosc.
a powiedziałam, ze koniec ?? umiesz czytac ze zrouzmieniem i wiesz co to znaczy w pewnym momencie sezonu ? nie na koncu nie na poczatku tylko w trakcie jego trwania ?? czaisz ?
dj RKNZ napisał/a:
Zresztą Kubica i tak jeździ w trzecim najsilniejszym zespole, a robi się z tego sensację.
hehehe, wiesz co pieszesz ?? Chyba w ogole nie masz zielonego pojecia o tym sporcie ;] Sam napisałes, ze jezdzi w trzecim najsilniejszym teame, wiec smucic sie nie bd, juz na pewno nie dziennikarze i o tym napisza i zorbia z tego sensacje ;] juz tak jest. ;]
_________________ "Raz łapię chwile te słodziutkie, choć krótkie. Innym razem te bezpowrotne i ulotne."
a powiedziałam, ze koniec ?? umiesz czytac ze zrouzmieniem i wiesz co to znaczy w pewnym momencie sezonu ? nie na koncu nie na poczatku tylko w trakcie jego trwania ?? czaisz ?
Napiszę to inaczej, liczy się wynik na koniec sezonu. To, że Kubica był pierwszy w pewnym momencie to tylko wynik nieprzewidywalności pojedynczych wyścigów. Wraz ze wzrostem liczby wyścigów nieprzewidywalność pojedynczego wyścigu przestanie się liczyć, a klasyfikacja okaże się dość przewidywalna.
babciakartoflan napisał/a:
am napisałes, ze jezdzi w trzecim najsilniejszym teame, wiec smucic sie nie bd, juz na pewno nie dziennikarze i o tym napisza i zorbia z tego sensacje ;] juz tak jest. ;]
Chodziło mi o to, że ciężko uznać za nieprzewidywalny sport, w którym niespodzianką jest prowadzenia zawodnika z trzeciego najsilniejszego zespołu.
To, że Kubica był pierwszy w pewnym momencie to tylko wynik nieprzewidywalności pojedynczych wyścigów. Wraz ze wzrostem liczby wyścigów nieprzewidywalność pojedynczego wyścigu przestanie się liczyć, a klasyfikacja okaże się dość przewidywalna.
no dobra, ale w tym momencie sam sobie zaprzeczyłes, bo jeszcze pare postow wyzej pisałes, ze ten sport jest nieprzewidywalny ;] Poza tym, chyba oczywiste jets, ze juz pod koniec sezonu miejsca w kwalifikacji generalnej mozna spokojnie przewidziec i to w kazdym sporcie, gdzie liczy sie punktacja - zwykła matematyka ;] no chyba, ze tak jak w tym roku roznica punktowa jest minimalna i po ukonczeniu kazdego wyscigu lider sie zmienia, ale jesli kierowca nadrobi punktacja i odleci całkowicie od reszty, to naturalna rzecza jest, ze jego wygrana mozna przewidziec ;]
dj RKNZ napisał/a:
Chodziło mi o to, że ciężko uznać za nieprzewidywalny sport, w którym niespodzianką jest prowadzenia zawodnika z trzeciego najsilniejszego zespołu.
hmm, nie zawsze, bo w kazdym teame jezdzi dwoch kierowcow i na kwalifikacje konstruktorow liczona jest liczba punktow zdobytch przed obydwu w wyscigu ;] i teraz obaj moga byc poza podium w kwalifikacji kierowcow, ale jako Team BMW Sauber sa na 3 pozycji ;] roznie to bywa ;]
_________________ "Raz łapię chwile te słodziutkie, choć krótkie. Innym razem te bezpowrotne i ulotne."
dj RKNZ, co Ty wypisujesz? F1 jest sportem przewidywalnym? to prosze bardzo podaj mi podium następnego wyscigu? czekam z niecierpliwoscią a jesli chodzi o klasyfikacje konstruktorów to tez jest przewidywalne? zdawałoby sie, ze BMW nie ma szans z Mclarenem, a dzięki Twojej matematyce jest przed nimi, super co nie?
Cytat:
Chodziło mi o to, że ciężko uznać za nieprzewidywalny sport, w którym niespodzianką jest prowadzenia zawodnika z trzeciego najsilniejszego zespołu.
myslisz, ze jak Kubica wygrał wyscig w Montrealu to była niespodzianka? to było bardzo prawdopodobne i stało sie. 3 kierowców ma tyle samo pkt i Kubica jest 2 oczka za nimi i co jest w tym przewidywalnego? jak obstawisz podium zwracam honor.
_________________ "Seks bez miłości to puste doświadczenie. Ale wśród pustych doświadczeń to jedno z najlepszych."
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum