Hmmm.. temat wygasł jakiś czas temu, a wakacje minęły już prawie. Nikt nie ma ochoty się pochwalić swoimi przygodami tegorocznymi?
Ja byłam przez 2 tygodnie na Mazurkach i to był pierwszy niezorganizowany wyjazd na żagle. Przygód było mnóstwo. Włącznie z różnymi awariami łódki. Ale wspomnień dużo i przynajmniej mam co opowiadać znajomym (wszyscy myślą, że jakiś wilki wilk morski po tym roku ze mnie )
A wy co wyczynialiście na łódeczkach?
_________________ Czas jest wspaniałym nauczycielem. Niestety zabija swoich uczniów...
/H.Berlioz/
~Paker, żałuj
Nam udało się złamać maszt. Tzn. złożył się na prawą burtę Poszły nam wszystkie 3 wanty z lewej strony (nie wspomnę o tym, że jedna wanta była zrobiona z krawatów). Wszystko działo się na jeziorze Kisajno i najbliżej nam było do Sztynortu. Tylko, że po drodze był kanał i mieliśmy pewne obawy, że nie zmieścimy się z tym masztem na burcie Także z przygodami.
_________________ Czas jest wspaniałym nauczycielem. Niestety zabija swoich uczniów...
/H.Berlioz/
U mnie na jachcie było spokojnie, ale na drugim znajomi miecz wygięli na kamieniach przy wpływie do kanału do Węgorzewa.
_________________ to co widzisz w lustrze to nie jest odbicie
to tylko maniera, to nie jest życie
w naszych źrenicach jest za mało boga
a droga jest prosta, czy jest kręta droga
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum