Ja kiedyś kiedyś miałam chomika, był cały czarny, śliczny i kochany ^^ Tylko mama przestała go lubić gdy wygryzł dość dużą dziurę w kocu ;p Potem 3 razy szykowali go na pogrzebanie, gdy myśleli gdy zdechł, a on po prostu zapadł w długi sen. Ostatecznie zmarł ze starości
_________________ One night and one more time
Thanks for the memories
Even though they weren't so great. ;]
_______
Mój żył około 4 lat z tego co pamiętam. Właściwie pod koniec życia stał się jeszcze bardziej ospały niż w młodości i prawie w ogóle nie wychodził ze swojego legowiska
_________________ By przeszłość poszybowała ku chmurom, pozwól wiatrom przyszłość nieść
Dołączył: 17 Paź 2007 Posty: 108 Skąd: się bierze piwo?
Wysłany: 2008-02-10, 14:01
Polecający: wujek Google
mialem 3 chomiki pierwszy Max zyl 2,5 roku dostlem go na urodziny drugi Pusia odszedl odemnie po 2 tyg. potem poszla do nieba moja 2 rybka (ale o chomikach mowimy wiec sie nie rozpisuje) i na koniec Miluś 3 dni i poszedl
_________________ "Nie ma znaczenia ile masz pieniędzy, ani ile rzeczy, możesz być biedakiem, ale mając psa jesteś bogaty" - Louis Sabin
***
To ja poproszę Denaturat™! Albo jakieś inne wino.
Mój ostatni chomik żył 3,5 roku.
Genaralnie- kiedy już miałam szczura i poznałam to zwierzę- nie zdecydowałabym sie na chomika- miłe zwierzątka, ale jak dla mnie za mało aktywne w dzień (cóż... taka ich biologia ), poza tym szczury jednak chetniejsze do współpracy...
Mamy w domu cztery szczurki, rewelacyjne, inteligentne zwierzątka, chomiki miałam w dzieciństwie, ale bez porównania, szczur jest zwierzeciem tak interesujacym i żywo reagujacym, ze przyjemnie spedza się z nim czas. Kto z Was ma szczurki i chce coś więcej pogadać na ten temat, to służe wymianą informacji.
http://img354.imageshack....03081011ha4.jpg http://img354.imageshack....03081830dz0.jpg
A ja obecnie mam chomika,mój pierwszy.Nazwałam ją cwaniara bo już w pierwszy dzień mnie ugryzła i próbowała uciec..Mam ją ok 3 tyg i dalej się do mnie nie przyzwyczaiła i strasznie się mnie boi.Wiecie może jak oswajać chomiki?
_________________ człowiekiem jestem i nic co słodkie nie jest mi obce
Dołączyła: 14 Gru 2007 Posty: 174 Skąd: i tak nie wiesz ; P
Wysłany: 2008-05-13, 20:18
Polecający: google
Leilah napisał/a:
A ja obecnie mam chomika,mój pierwszy.Nazwałam ją cwaniara bo już w pierwszy dzień mnie ugryzła i próbowała uciec..Mam ją ok 3 tyg i dalej się do mnie nie przyzwyczaiła i strasznie się mnie boi.Wiecie może jak oswajać chomiki?
Zależy od chomika.Każdy chomik ma inny charakter,więc musisz uzbroić się w cierpliwość.
Spróbuj dawać jej jedzenie z ręki,bezpośrednio.Jakiejś jej ulubione smakołyki.Może to śmieszne ale;mów do niej. (; Oswajanie zwierzęcia z głosem własciciela jest dosyć ważnym elementem.Mozesz też brać ją na ręce,coraz czesciej i stopniowo.U chomika jest tym gorzej,że domek jest "stałym czynnikiem w klatce" do którego zawsze może się schować,kiedy się boi.Niektórzy z nich rezygnują,bo jeśli chodzi o relacje dom/oswajanie to domek je stosunkowo utrudnia.
Co jeszcze?
Wkładaj ręke do klatki.Chomik z ciekawości może podejśc i powąchać. Możesz próbować pogłaskać.
Jednak znam dziewczynę co chomika ma pół roku,a ten nadal jej nieoswojony.
I jakiej rasy jest chomik?
Z chomikami bezpośredniego kontaktu nie miałam,ale napisałam to co ja stosowałam u moich gryzoni.
Pozdrawiam .
_________________ 'Na pewno każdy chodź raz
Utracił wiarę jak ja
Obym nie bliżej stał
Sennego dnia w królestwie mroku...''
Wkładaj ręke do klatki.Chomik z ciekawości może podejśc i powąchać.
... i ugryźć
Leilah chomiki całe życie tylko patrzą jak można uciec chyba, że już są za stare, żeby chciało im się ruszać. Zanim kupiłam klatkę, miałam chomika w akwarium i co najmniej raz w miesiącu musiałam go wyciągać spod lodówki albo zza innych szafek. Chwila nieuwagi i nie ma chomika
Oswoić też się tak na prawdę nie da... Weźmiesz na ręce to tylko będzie patrzał jak uciec albo dziabnąć, ewentualnie będziesz strzepywać z siebie jego kupki.
_________________ By przeszłość poszybowała ku chmurom, pozwól wiatrom przyszłość nieść
Dołączyła: 14 Gru 2007 Posty: 174 Skąd: i tak nie wiesz ; P
Wysłany: 2008-05-15, 18:35
Polecający: google
Aqusia napisał/a:
Panna_Nikt napisał/a:
Wkładaj ręke do klatki.Chomik z ciekawości może podejśc i powąchać.
... i ugryźć
Ręka Ci odpadnie?
Zresztą niewszystkie chomiki gryzą.I jeśli będziesz bała się by włożyć ręke do klatki nigdy go nie oswoisz.
Cytat:
Leilah chomiki całe życie tylko patrzą jak można uciec chyba, że już są za stare, żeby chciało im się ruszać. Zanim kupiłam klatkę, miałam chomika w akwarium i co najmniej raz w miesiącu musiałam go wyciągać spod lodówki albo zza innych szafek.
Uciekał,ponieważ akwarium to słabe miejsce na chomiki i inne gryzonie.
Cytat:
Oswoić też się tak na prawdę nie da... Weźmiesz na ręce to tylko będzie patrzał jak uciec albo dziabnąć, ewentualnie będziesz strzepywać z siebie jego kupki.
To jak wyjaśnisz fakt,że istnieje wiele chomików,które są oswojone.Nie uciekają gdy widzą ręke dają się głaskać i potrafią usnąc przy Tobie?
Może masz jakieś przykre doświadczenia z chomikami; nie wiem.
Gdy miałam chomika na początku też mnie ugryzł,ale potem tak się przyzwyczaił,że nie uciekał od ręki,dał się pogłaskać,może jakiś wielce "przytulasty" nie był,ale żeby od razu dziki?O nie.
Zresztą każdy chomik jest inny i ma swój charakter,podobnie jak człowiek.Niekażdego da się oswoić,ale nie można uogólniać.
_________________ 'Na pewno każdy chodź raz
Utracił wiarę jak ja
Obym nie bliżej stał
Sennego dnia w królestwie mroku...''
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum