motocykliscie to ludzie z wielka pasja, ludzie ktorzy kochaja czuc sie wolni a bez odglosu silnika nie moga zyc ;D
Motory zajmuja wiele miejsca w moim zyciu. Jak bym mogla to bym nawijala tylko o nich, pokoj caly w plakatach, gazetach, gadzetach motocyklowych, poprostu kocham to. A w skarbonce kasy coraz wiecej Rezygnuje z przyszlych wakacji i jade pracowac zeby zarobic na moto, te wakacje tez na to poswiecilam, poprostu nie wyobrazam sobie zeby w moim zyciu nie bylo motorow. Facet z prawka ciegle mi opowiada jakies tragiczne historie zwizane z wypadkami motocyklowymi, bo nie chce zebym robila prawko ( bo jestem dziewczyna ) ale ja nie dam sie przestraszyc
Cytat:
dawcy(...)??
smieszy mnie to okreslenie. Przeciez po wypadku motocyklowym narzady czlowieka sa przewaznie tak zmasakrowane ze nawet by nikomu nie posluzyly, no ale takie glupie okreslenie sie przyjelo.
_________________ "Jest jedna rzecz dla której warto żyć - HipHop i nie zmienia sie nic"
Chyba przyjęło się dlatego, że jazda motorem jest bardzo niebezpieczna.
Zresztą ja nie żałuję tych, którzy zginęli na motorze. Okazuje się bowiem, że z własnej głupoty można się zabić.
_________________ Gość chcesz dowiedzieć się więcej o wilkach? Strona dla miłośników przyrody:
www.wilk.boo.pl
Zresztą ja nie żałuję tych, którzy zginęli na motorze. Okazuje się bowiem, że z własnej głupoty można się zabić.
z wlasne glupotyn ????? nie zawsze.
No to dam taki przyklad. Jedzie chlopak scigiem ( nie wazne w sumie jakim motorem) powiedzmy te 60 km/h w miescie, jakis debil wymusza mu pierszenstwo, zderzenie, chlopak na motorze ginie. I co nie zal Ci ? Bardzo duzo jest takich przypadkow ! Owszem sa tez wypadki spowodowane glupota motocyklistow ale bardzo, bardzo duzo wypadkow jest spowodowane wymuszeniem pierszenstwa przez samochod. Albo nop. ktos robil prawko B 50 lat temu, teraz g*wno widzi, ma okulary jak denka od butelek ale taki staruszek nadal jezdzi, a badan chociazby wzroku mu nie powtarzali po tych zalozmy 50 latach. I wyjedzie taki na droge, nie zauwazy motocyklisty ( bo wiadomo motory sa mnie widoczne od samochodow), wymusi pierszenstwo i tragedia gotowa. I co wtedy tez Ci nie szkoda motocyklisty ?
_________________ "Jest jedna rzecz dla której warto żyć - HipHop i nie zmienia sie nic"
Wiesz, że zawsze ponosisz częściową winę w wypadku gdy poruszasz się za szybko? 60 km/h w mieście to za szybko.
I nie mydl mi oczu motocyklistami, którzy poruszają się z takimi prędkościami, bo większość która ginie, gna na złamanie karku.
Dlaczego tylu kierowców samochodów nie zauważa motocyklu? Z kilku powodów. Jednym z nich jest nadmierna prędkość. Czasami śmiech mnie ogarnia jak na jakiś forach o ścigaczach są wrażenia z jazdy i historie typu: "Jadę 160 km/h jakąś ulicą, patrzę a tu mi jakiś człowiek włazi na pasy. Ledwo się wyrobiłem. Czy Ci ludzie są ślepi? Nie widzą, że motor jedzie?"
Otóż ten pieszy gdy podchodził do ulicy widział światło motoru, ale w odległości gigantycznej. Wszedł na jezdnię, zanim przeszedł na drugą stronę poruszając się 5 km/h koleś gnający 160 (co na motor kosmiczną prędkością przecież nie jest!) już mu najeżdżał na pięty.
Identycznie jest w trasie. Chcesz wyprzedzać, patrzysz w lusterko, patrzysz przed siebie i nagle słyszysz głuchy ryk i motocyklistę, którego przed chwilą jeszcze nie było. A dla motocyklisty to właśnie Ty wpychasz się.
Drugim powodem irytacji kierowców, ale i motocyklistów jest wciskanie się motorów pomiędzy sznur samochodów w korku. Żeby każdy stał na swoim pasie to nic by się nie stało, ale że zmiana pasa ruchu w Wawie wymaga sporego doświadczenia, to robi się zamieszanie. Nie trudno o to by się przygapić.
Jeszcze raz powtórzę. Nie żal mi ginących motocyklistów. Nie żal mi ginących ludzi, którym się wydaje, że są rajdowcami. I nie chcę aby ktoś żałował mnie gdy w terenie zabudowanym przejeżdżając przez jakąś wiochę jadę 120 km/h. To jest głupota.
Jak na trasie nagle jest ograniczenie do np. 70 km/h to nie bez powodu. Może poruszanie się z taką prędkością jest nieco nierealne, ale sam znak oznacza, że wypadałoby swoją prędkość nieco zwolnić, bo po coś ten znak postawili. Nie stoi sobie tak dla jaj.
_________________ Gość chcesz dowiedzieć się więcej o wilkach? Strona dla miłośników przyrody:
www.wilk.boo.pl
motory... świetna sprawa... uwielbiam szybką jazdę... ale jednak wolę szybką jazdę samochodem niż motorem...wolę wbijać się w fotel niż czuć wiatr we włosach...
Dishman napisał/a:
Wiesz, że zawsze ponosisz częściową winę w wypadku gdy poruszasz się za szybko? 60 km/h w mieście to za szybko.
a pokaż mi kierowcę samochodu, który w mieście nie przekracza 50 km/h (nawet kierowcy autobusów jadą 70-80)?
Kasiulek napisał/a:
Przeciez po wypadku motocyklowym narzady czlowieka sa przewaznie tak zmasakrowane ze nawet by nikomu nie posluzyly, no ale takie glupie okreslenie sie przyjelo
w ogóle żadko kiedy z jakiegokolwiek wypadku organy się nadają na prezeszczep... bo mimo, że w naszym kraju jest przyzwolenie na pobranie organów bez zgody kogokolwiek, chyba, że zmarły zastrzegł wczesniej, że nie chce być dawcą... to niestety lekarze, którzy kierują się etyką zawodową nadal pytają rodziny czy mogą pobrać organy...a zanim to wsyztsko nastąpi , to nawet jak lekarz uzyska zgodę to wtedy zazwyczaj te organy nie nadają się już nawet na pasztet...
jusia_like napisał/a:
wczoraj jechałam sobie i mijało nas kilku motocyklistów. ZArąbiscie to wygl;adało jak wszysyc ubrani na czarno poważna mina -taaki hardcore
widziałaś ich miny? to oni nie mięli kasków ?... zazwyczaj nie widzi się twarzy motocyklisty... Jak nie mięli kasków to współczuję im ich wyobraźni i jak mniemam bystrości umysłu... bo nie ubranie kasku na motor to już tylko i wyłącznie czysta głupota...
Dishman napisał/a:
Przy prędkości ponad 200 km/h jadąc obok sznuru samochodów pędzących dwa razy wolniej jesteś samobójcą. Dlaczego? Nie jesteś w stanie przewidzieć reakcji człowieka w samochodzie.
tu akurat musze przyznać Ci rację...
natallka napisał/a:
Z miesiąc temu ode mnie z ośki chłopak rozbił się na motorze i jego rodzina strasznie cierpi teraz
u mnie w mieście tez ostatnio był wypadek... motocyklista kontra samochód... winny był kierowca samochodu bo wyjechał motocykliście, a motocyklista miał pierwszeństwo... motocyklista wiedział, że nie ma szans na wychamowanie więc położył motor by największe uderzenie padło na motor... połamał sobie kończyny, miał cos tam z głową...w sumie nie wiem czy przeżył... ale tak naprawdę o wypadkach motocyklistycznych słyszę o wiele żadziej niż o wypadkach samochodowych... ale nie da sie ukryć, że te z udziałem motocyklisty są bardzie hmmm "spektakularne"...
_________________ "Jesteśmy tym, co robimy, jesteśmy naszymi tajemnicami. Ja jestem sumą moich grzechów, tak właśnie! Chcesz poznać mnie, musisz poznać moje grzechy." T.Dekker
Dishman Z tym nie zauwazenie motocykla- zgadzam sie, ale nie zawsze jest to wina szybkosci. Juz nie przesadzaj znam wielu motocyklistow ktorzy jezdza po mniescie przepisowo ( no dobra moze ok. 60 km/h ale wiekszosc kierowcow samochodow rowniez tak jezdzi ! ). Najgorsze jest to ze wielu ludzi ( np. Ty) uwaza motocyklistow jako tych gorszych uczestnikow ruchu, jako szalencow a powtarzam nie zawsze tak jest
To tak jak z samochodami. Jedzie sobie szczesliwa rodzinka samochodem pojawia sie jakis szaleniec na drodze ( w samochodzie) - wypadek, rodzinka ginie. Nie szkoda Ci rodzinki? Z motocyklami BYWA ( bywa, nie jest zawsze, poprostu bywa) tak samo i nie zawsze oni sa winni !
Cytat:
nie mydl mi oczu motocyklistami, którzy poruszają się z takimi prędkościami
nie mydle Ci oczu, mowie tylko ze tacy tez SA i tacy tez gina !!!
Nierozumiem poprostu Twojej niecheci do motocyklistow.
_________________ "Jest jedna rzecz dla której warto żyć - HipHop i nie zmienia sie nic"
Nierozumiem poprostu Twojej niecheci do motocyklistow
Nie jest to tyle niechęć do nich, co po prostu nie będę się godził na to, aby udawać, że motocykliści są wzorem przepisowego jeżdżenia po ulicach. A to właśnie próbujesz przeforsować.
Kolejna sprawa. Nie po to kupuje się maszynę, która potrafi wyciągnąć z 320 km/h aby nią jeździć wolno. Chyba przyznasz mi rację. Jak chcesz czuć wiatr we włosach (ciekawe jak, skoro każdy ma obowiązek jazdy w kasku) i jeździć przepisowo, to taniej kupić sobie skuter.
Kasiulek napisał/a:
Najgorsze jest to ze wielu ludzi ( np. Ty) uwaza motocyklistow jako tych gorszych uczestnikow ruchu, jako szalencow a powtarzam nie zawsze tak jest
Kasiulku. Ze względu może na swój młody wiek po mieście jeżdżę 50 km/h chyba jak jest korek... . Gdzie mogę dociskam więcej jak 60 (zależy dużo od miasta. Np. na trasach przelotowych w Wawie normą jest prędkość oscylująca przy 100 km/h). Ale nigdy, absolutnie nigdy nie zdażyło mi się wyprzedzić samochodem jadącego motocykla. Spod świateł jasna sprawa, że zostaje daleko w tyle, a na dodatek motocykliści przebijają się na chama środkiem pasa, po linii oddzielającej pasy ruchu (ciekawe w jakim kodeksie drogowym jest to dozwolone?). Z opowieści ojca kierowcy zawodowego wiem, że w taki oto sposób motocykliści wielokrotnie pozbawiali lusterek innych właścicieli samochodów.
Przypadek gdy jakiś motocyklista jechał zgodnie z prawem i ktoś na niego najechał, to igła w stogu siana całej reszty, którą mogę określić mianem bezmózgich szaleńców. Wystarczająco długo poruszam się po drodze aby stwierdzić, że rzadko który motocyklista przestrzega przepisów drogowych.
I jeszcze jedno. Kierowcy samochodów nie są święci - fakt. Ale wiesz co? Siedząc w samochodzie mam przed sobą spokojnie metr blachy i wiem, że jakby co to najpierw ona to odczuje. Czy to samo mogą powiedzieć motocykliści dla których wybój, duża koleina, dziura mogą być zabójcze?
_________________ Gość chcesz dowiedzieć się więcej o wilkach? Strona dla miłośników przyrody:
www.wilk.boo.pl
Juz nie przesadzaj znam wielu motocyklistow ktorzy jezdza po mniescie przepisowo ( no dobra moze ok. 60 km/h ale wiekszosc kierowcow samochodow rowniez tak jezdzi ! ).
ja nie znam żadnego motocyklisty, który tak jeździ, nie widziałam nigdy motocyklisty, który tak jeździ... widziałam tylko takich którzy śmigają między samochodami (często na jednym kole) i to na pewno nie z prędkością 60 km/h... ale mało tego ja nawet nie znam żadnego (no może oprócz mojej cioci)kierowcy samochody, który jeżdzi 60km/h... przeciez w mieście to jest cały czas wyścig ze świateł do świateł oby zdążyć przed czerwonym... a tak poza tym to wydaje mi się, że motor tak naprawde nie nadaje się do jazdy małymi prędkościami, bo chyba mimo wszystko jest to pojazd , który nie utrzymuja tak równowagi jak samochód... i przy małych prędkościach jest on chyba jednak wywrotny (w sensie, że nie utrzymuje równowagi)... ale ja oczywiście się nie znam więc mówię tylko to co mogę przypuszczać po budowie tego cacka...
Dishman napisał/a:
Siedząc w samochodzie mam przed sobą spokojnie metr blachy i wiem, że jakby co to najpierw ona to odczuje. Czy to samo mogą powiedzieć motocykliści dla których wybój, duża koleina, dziura mogą być zabójcze?
sorry, ale to chyba jest już wybór każdego z osobna... czy woli samochód i wiedzieć że ma przed sobą blachę, która zminimalizuje uderzenie w niego czy motocykl i wiezję zabójczej dzióry w drodze... więc nie wiem do czego tutaj uderzasz... bo tak samo można powiedzieć, że w razie wypadku kiedy twoje drzwi do samochodu zatną się, ratownicy będa mięli ogromny problem z wyciągnięciem cię z auta i tym samym nie będa mogli udzielić ci natychmiastowej pomocy lekarskiej a czas uplyyyywa, natomiast z wyciągnięciem motocyklisty nie ma najmniejszego problemu i udzielenie pomocy może być natychmiastowe... i kto teraz ma większe szanse przeżyć ?
_________________ "Jesteśmy tym, co robimy, jesteśmy naszymi tajemnicami. Ja jestem sumą moich grzechów, tak właśnie! Chcesz poznać mnie, musisz poznać moje grzechy." T.Dekker
naya chodzi mi o to, że życie motocyklisty jest znacznie bardziej zagrożone, niż życie kierowcy samochodu.
Wczuj się. Jedziesz w nocy a raczej gnasz 240 km/h po POLSKICH DROGACH. Tak naprawdę wywrócić Twój motor może na przestrzeni 10 km mnóstwo rzeczy. Zaczynając od kolein, kończąc na wyrwach. Niczego u nas nie brakuje. Wywrotka u motocyklisty oznacza albo śmierć, albo naprawdę potężne kłopoty zdrowotne. W końcu to nic przyjemnego trzeć d*** po asfalcie z prędkością ponad 200 km/h.
Logicznym jest, że bezpieczniej jechać z większą prędkością samochodem, a nie motocyklem. Motocykliści na ścigaczach są szaleńcami i dobrze o tym wiedzą. Wystarczy z nimi pogadać, aby się przekonać, że jak chcą poszarżować po mieści to robią to sami. Ilu jest "cfaniaczków", którzy zabili swoją kochaną "myseckę" po przyświrowali motorem mając je za sobą?
I jak można współczuć takiemu kretynowi?
Zresztą nikt specjalnie nie lubi piratów drogowych. A posiadacze ścigaczy - wszyscy takimi piratami drogowymi są.
_________________ Gość chcesz dowiedzieć się więcej o wilkach? Strona dla miłośników przyrody:
www.wilk.boo.pl
Juz nie przesadzaj znam wielu motocyklistow ktorzy jezdza po mniescie przepisowo ( no dobra moze ok. 60 km/h ale wiekszosc kierowcow samochodow rowniez tak jezdzi ! ).
ja nie znam żadnego motocyklisty, który tak jeździ, nie widziałam nigdy motocyklisty, który tak jeździ
ja widzialam nie raz.
Cytat:
śmigają między samochodami (często na jednym kole)
na jednym kole,łaaaaał no co Ty nie powiesz? sorki ale nie moge hahahaha
Czy widzialas kiedys motocykliste ktory przeciska sie miedzy samochodami w korku na jednym kole? Co Ty wogole piszesz....
Cytat:
nie znam żadnego (no może oprócz mojej cioci)kierowcy samochody, który jeżdzi 60km/h
...
ja znam, np. mojego tate, ktory lubi nawet bardzo lubi szybka jazde ale w miescie 60km/h jezdzi.
Cytat:
przeciez w mieście to jest cały czas wyścig ze świateł do świateł oby zdążyć przed czerwonym.
gdzie Ty masz wyscig jak jedzie sznur samochodow?
Cytat:
przy małych prędkościach jest on chyba jednak wywrotny (w sensie, że nie utrzymuje równowagi)
to by motory musialy jechac tylko 100 km/h i nie mniej, bez przesady. jest mniej stabilny ale moge Cie zapewnic ze przy tych 60 km/h jazda jest bezdpieczna i motor nie przechyli sie na bok. Przeciez ktos te przepisy ustalal, gdy moto mial sie wywalac przy malych predkosciach to by nie bylo ograniczenia do tylu km/h.
Cytat:
posiadacze ścigaczy - wszyscy takimi piratami drogowymi są.
bede piratem drogowym - fajnie wiedziec
[/quote]
_________________ "Jest jedna rzecz dla której warto żyć - HipHop i nie zmienia sie nic"
Pewnie korek był tak duży, że szybciej nie dał rady. Kasiulku wyprzedziłaś kiedyś na drodze motor jadąc samochodem? Nie, albo był to jeden przypadek na sto, bo motocyklista szukał drogi... .
Dlaczego tak usilnie chcesz nam wmówić, że ludzie na ścigaczach jeżdżą przepisowo? Przecież to śmieszne.
Kasiulek napisał/a:
Czy widzialas kiedys motocykliste ktory przeciska sie miedzy samochodami w korku na jednym kole? Co Ty wogole piszesz....
Ja widziałem motocyklistę jadącego przed autokarem na jednym kole. Widziałem motocyklistę, który wyprzedził autobus zahamował, tak, że autobus ledwo się wyrobił i odjechał pokazując środkowy palec.
Kasiulek napisał/a:
ja znam, np. mojego tate, ktory lubi nawet bardzo lubi szybka jazde ale w miescie 60km/h jezdzi
Czyli również łamie przepisy LOL.
Kasiulek napisał/a:
gdzie Ty masz wyscig jak jedzie sznur samochodow?
Warszawa. 3 pasy w jednym kierunku. Sznur samochodów. Zielone światło. Wszyscy ruszają ostro do przodu, kombinują jak przejechać odcinek najszybciej, zmieniając pasy ruchu. Mogą się rozpędzić, wiesz dlaczego? Bo za światłami samochodów nie ma. Korek musi być naprawdę gigantyczny, żeby sięgał od świateł do świateł.
Kasiulek napisał/a:
Przeciez ktos te przepisy ustalal, gdy moto mial sie wywalac przy malych predkosciach to by nie bylo ograniczenia do tylu km/h.
Ten kto ustalał ograniczenia prędkości myślał o tym, żeby na danym odcinku nie jechać za szybko, bo np. jest przejście dla pieszych i trzeba zachować szczególną ostrożność. Gdyby motory przy 50 km/h się przewracały, to nie byłyby dopuszczane do ruchu.
Ważniejsze jest bezpieczeństwo np. pieszych, a nie fakt, żeby motory sobie jeździły po drogach.
Kasiulek napisał/a:
bede piratem drogowym - fajnie wiedziec
To chcesz kupić sobie ścigacz, po to żeby wolno jeździć? To nie lepiej kupić sobie skuter? Czy dla szpanu trzeba mieć ścigacza pomalowanego na różowo?
_________________ Gość chcesz dowiedzieć się więcej o wilkach? Strona dla miłośników przyrody:
www.wilk.boo.pl
Dlaczego tak usilnie chcesz nam wmówić, że ludzie na ścigaczach jeżdżą przepisowo? Przecież to śmieszne.
to nie o to chodzi. Motocyklisci lamia przepisy-owszem, ale tak samo lamia je ludzie w samochodach. I wypadki nie sa tylko z winy motocyklistow. Ogolnie chodzi mi o to ze denerwuje mnie jak motocyklistow traktuje sie gorzej a ludzi w samochodach calkiem inaczej. Dla mnie kazda smierc jest straszna i kazdego czlowieka ( oprocz pedofila, mordercy itepe) jest mi szkoda, dziwie sie ze Tobie nie.
Juz nic nie chce udawadniac ani do niezego przekonywac. Ja mam swoje zdanie, Ty masz swoje zdanie i niech juz tak zostanie, bo ta dyskusja nie ma sensu.
Cytat:
Ja widziałem motocyklistę jadącego przed autokarem na jednym kole. Widziałem motocyklistę, który wyprzedził autobus zahamował, tak, że autobus ledwo się wyrobił i odjechał pokazując środkowy palec
tez widzialam motocyklistow jadacych na jednym kole - wiadomo, uwielbiam stunt, ale mi chodzilo o cos innego, jest korek i nagle motocyklista przeciska sie miedzy samochodami na 1 kole? bez przesady ....
Cytat:
Czyli również łamie przepisy LOL.
ponad polowa kierowcow samochodow ( no i motocykli tez) lamie przepisy o te 10 km/h
Cytat:
Gdyby motory przy 50 km/h się przewracały, to nie byłyby dopuszczane do ruchu.
to samo napisalam, tzn to samo mialam na mysli nawiazujac do postu nayi
Cytat:
To chcesz kupić sobie ścigacz, po to żeby wolno jeździć? To nie lepiej kupić sobie skuter?
a wiesz ze istnieje jeszcze cos takiego jak zamkniete pasy, autostrady itepe ? Owszem watpie ze bede jezdzila bardzo przepisowo ale w miescie jest teraz tak niebezpiecznie jak jest coraz wiecej samochodow ze bede jezdzila ostroznie i odpowiednio do swoich umiejetnosci.
Skuter? NIGDY
Cytat:
Czy dla szpanu trzeba mieć ścigacza pomalowanego na różowo?
tak k**wa moze jeszcze nibieskiego z brokatem a ja bede w rozowym kombinezonie, przesze Cie nie denerwuj mnie.
Ogolnie ja stawiam na stunt i dlatego tez wiekszosc czasu bede spedzala na pasach gdzie sie wyszleje a na drogach bede jezdzila w miare ostroznie.
_________________ "Jest jedna rzecz dla której warto żyć - HipHop i nie zmienia sie nic"
to nie o to chodzi. Motocyklisci lamia przepisy-owszem, ale tak samo lamia je ludzie w samochodach. I wypadki nie sa tylko z winy motocyklistow. Ogolnie chodzi mi o to ze denerwuje mnie jak motocyklistow traktuje sie gorzej a ludzi w samochodach calkiem inaczej
1.Motocykliści łamią przepisy bardziej drastycznie niż kierowcy samochodów. Nie dlatego, że mają inną mentalność, ale dlatego, że mają do tego warunki (motor).
2.Czy na drodze o ograniczeniu prędkości 90 km/h potraktujesz tak samo kierowcę samochodu jadącego 120 km/h i 180 km/h? Nie, bo jeden przesadził, a drugi ma zadatki na świra.
Dlaczego motocyklistów traktuje się inaczej? Bo są uosobieniem piratów drogowych, bo jeżdżą z kosmicznymi prędkościami, bo nagminnie łamią przepisy, bo wyprzedzanie na trzeciego jest w Polsce zabronione i całe mnóstwo rzeczy.
Motorem jeździ się szybko, więc czemu jest wielkie zdziwienie, że taka jest opinia o motocyklistach? Motor tak jest skonstruowany, ma takie parametry, że żal ich nie wykorzystać. Przecież wyprzedzanie motorem samochodów to pikuś.
Kasiulek napisał/a:
a wiesz ze istnieje jeszcze cos takiego jak zamkniete pasy, autostrady itepe ? Owszem watpie ze bede jezdzila bardzo przepisowo ale w miescie jest teraz tak niebezpiecznie jak jest coraz wiecej samochodow ze bede jezdzila ostroznie i odpowiednio do swoich umiejetnosci.
Proszę Cię. Są oczywiście zamknięte odcinki dróg, ale tak samo dobrze wiesz jak i ja, że większą frajdę przynosi taka właśnia szybka jazda po zwykłej drodze.
Będziesz jeździła odpowiednio do swoich umiejętności, które z biegiem czasu będą się powiększały? Propagujesz tutaj mit świętego motocyklisty, który jeździ wolno i prawie zgodnie z przepisami, ale nie zadeklarujesz się, że tak właśnie będziesz jeździć.
Co oznacza ostrożna jazda motorem? 160 za miast 240 km/h?
Opinia o motocyklistach jest jak najbardziej uzasadniona, bo sami sobie na to pracują. No nie oszukujmy się popełniają więcej wykroczeń niż kierowcy samochodów, bo mają większe prędkości. Tak jak kierowca malucha na trasie trudno, żeby bardziej przekraczał prędkość, niż kierowca Audi, czy Mercedesa... .
_________________ Gość chcesz dowiedzieć się więcej o wilkach? Strona dla miłośników przyrody:
www.wilk.boo.pl
A ja uwielbiam szybka jazde, motory i motocyklistow. Lamia przepisy jak wszyscy inni tyle ze jezeli dochodzi do wypadku to motocyklista przewaznie ginie na miejscu a reszta zyje dlugo i szczescliwie rzadko slyszy sie ze motocyklista potracil kogos badz tez zabil wiezdzajac w przystanek 15 osob...
_________________ Panie, chciałabym żebyś zesłał na mnie taki deszcz...taki szalony, wściekły, ogromny deszcz...który zmyłby ze mnie wszystkie wyrzuty sumienia...
pytanie brzmi co myslicie o motocyklistach.
no więc to zalezy jakich motocyklistach:)
jeżeli ktos podchodzi do tego hobbistycznie i jezdzi sobie spokojnie to nie mam nic przeciwko, ale nie rozumiem ludzi którzy zasowają 200 km/h! takim to już chyba zycie nie mile
_________________ "nie popełnia błędów tylko ten co nic nie robi"
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum