znawca nie znawca z racji pracy mam z nimi do czynienia na co dzień słyszę co mówią i widze jak jeżdżą więc gościu nie wmawiaj mi że się mądruje bo mówię co widze a nie ślepo powtarzam co gdzieś coś usłyszałem.
a co bo BMW wystarczy wieczorkiem przejechać się w okolice starówki w większym mieście albo podziemne parkingi marketów wiesz co widać - szczyt pozerstwa i głupoty normalnie żygać się chce. Nie ganie nikogo za BMW tylko tych co tworzą właśnie taki stereotyp o którym piszesz masz też racje że to tak samo jak z motorami. Prawda taka że człowiek w każdy sposób może popisać się głupotą obojętne czy to BMW czy YAMAHA YZF R1.
Ja na szczęście należ do grupy której nikt niczego nie zarzuca
Ja na szczęście należ do grupy której nikt niczego nie zarzuca
no ja tez ale jak zdam prawko(za jakies 2 miesiące mam egzamin) to i tak kupie sobie BMW, mimo, ze nie jestem dresem bede jezdził normalnie jak człowiek, a nie idiota z blacharą pod kierownicą
_________________ "Seks bez miłości to puste doświadczenie. Ale wśród pustych doświadczeń to jedno z najlepszych."
Motory a w zasadzie ścigacze pasjonują mnie od najmłodszych lat. Na starej powojennej WSM-ce jeździła moja babcia jako jedyna dziewczyna w swoim mieście, aktualnie tylko mój ojciec podtrzymuje tradycję, zaczął w bardzo dojrzałym wieku.
Motor to piękne hobby jednak trzeba do niego dorosnąć, a raczej dojrzeć.
ten model jest marzeniem mojego ojca niebawem podobno się ziści
chłopczyku masz 11 lat, ale dałeś sobie 15? uuu kompleks jakiś? xD
Cytat:
Motocikliści to agrożenie na drodze
dlaczego? na jakiej podstawie tak twierdzisz? i w jakim sensie - są często pijani, za szybko jeżdżą, wyprzedzają na trzeciego?
poza tym raczej nie wszyscy motocykliści stanowią zagrożenie, tylko ci, którzy łamią prawo (z resztą kierowcy samochodów osobowych są w tym momencie równie niebezpieczni).
druga sprawa jest taka, ze w wypadku samochód-motocykl raczej to motocyklista odnosi znacznie większe obrażenia/umiera, a kierowca samochodu/pasażerowie wychodzą cało... no chyba że mi podasz przykład gdzie faktycznie ktoś "z samochodu" umarł/został kaleką, to zwracam honor.
poza tym raczej nie wszyscy motocykliści stanowią zagrożenie, tylko ci, którzy łamią prawo (z resztą kierowcy samochodów osobowych są w tym momencie równie niebezpieczni).
Własnie, znam motocyklistów którzy jeżdżą bezpiecznie.
Wydaje mi się że żeby dosiadać tak szybki i niebezpieczny pojazd trzeba być na tyle dorosłym żeby odpowiadać za siebie i innych użytkowników drogi. Amen
Dla mnie motocykliści są okej ale tylko Harleyowcy bo uważają na drodze a nie jak ci ze ścigaczami. Harleyowcy górą
Eee a według mnie to Twoje bezpieczeństwo na drodze nie zależy od pojazdów jakie się wokół Ciebie znajdują, tylko od zawartości mózgu kierowców... Bo równie dobrze możesz trafić na harleyowca który ma nie po kolei w głowie i łamie wszystkie możliwe przepisy i 'tego ze ścigaczem', który będzie jechał tak, jak powinien. Może mało prawdopodobne, bo 'chłopcy', którzy decydują się na motocykl tylko po to, by zaimponować koleżankom i swoje drugie wheelie w życiu chcą trzaskać na zatłoczonej ulicy nie kupią harleya tylko właśnie sporta (a to głownie przez nich opinia o motocyklistach jest taka jaka jest ).
Crossownia trochę przesadziłeś z tymi beemkami on dokładnie to samo może powiedzieć o motocyklistach, a z tym właśnie staramy się walczyć, nie?
Dopóki motocykle będą dosiadać ludzie z pasją (i prawkiem ) będzie ok.
Motory są suuuper można sie na motorze w końcu poczuc wolnym ale z rozumem nie narazajac zycia innych i WIELKIE NIE dla lalusiów szpanerów którym tatuś motor kupił dla szpanu.
Motocykle są moją największą pasją i nikt ani nic tego nie zmieni. Teraz mam 17 lat ale wiosną zrobię prawo jazdy i kupię pierwszy poważny motor (na oku mam kawasaki gpz 500). Najbardziej wkurza mnie nazywanie motoyklistów zabójcami, bo ile było wypadków w których motocyklista kogoś zabił? A ile razy słyszy się że samochód wjechał w grupę ludzi i klika lub kilkanaście zginęło. Więc odwalcie się od motocyklistów pozwólcie im żyć i umierać w taki sposób jaki wybrali, bo najważniejsze jest to że nie robią krzywdy innym.n A każdy kto kocha motocykle (nie szpaner, któremu wydaje się że umie jeździć i nic mu nie grozi) i jeździ na nich liczy sie z możliwością wypadku i swojej śmierci, ale nie zrezygnuje z tego bo najważniejsza jest wolność.
P.s. żeby nie było że wypowiadam się tak a nawet na moto nie siedziałem to od 2 lat trenuje motocross na 125.
_________________ Ciągle mam przed oczami głodnych władzy...
Zimny wiatr czarnych koszul nową armię pcha...
Szarą twarz... pozbawioną własnych marzeń...
Drżącą dłoń... by być sobą nagle składasz w pięść...
Ostatnio zmieniony przez RedShadow 2008-10-04, 21:40, w całości zmieniany 1 raz
Ech, motocykle to coś co mnie pociąga... Niestety wątpię by te marzenie się spełniło... Prawko od 24lat... A nie wiem jakie upodobania będę miał za 8 lat...
Cóż, miejmy nadzieje, że mi nie przejdzie...;)
Wielki big up dla wszystkich fanów jednośladów...
P.S Jeździjcie z wyobraźnią, a wszystko będzie dobrze...:)
Zgodze się. Motory są super i nie tylko przez to, że osiągają dość duże prędkości (mówie o ścigaczach) ale osoby prowadzące je muszą mieć głowe na karku.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum