Uwielbiam góry, zwłaszcza Bieszczady. Właśnie dlatego, że brak tam tabunów turystów, że sprawiają wrażenie takich "dzikich". Mam nadzieję w najbliższym czasie znów tam pojechać, wchłonąć w siebie trochę tej niepowtarzalnej atmosfery
Co do wspinaczki... niestety, tylko po drzewach w towarzystwie kuzynów, parę ładnych lat temu
Góry to świetna sprawa - nieważne jakie, byle ze zgranymi ludźmi i można wtedy wszystko Zawsze jak mamy czas to wybieramy się na kilkudniowy wypad w góry, tam człowiek po prostu może oderwać się od wszystkiego, zmienić klimat, odpocząć, zrelaksować się, aktywnie wypocząć. Najbardziej lubię Bieszczady, ale bardzo chętnie wracam do takich miejscowości jak Biały Dunajec, czy Duszniki Zdrój - polecam, pięknie i góry nie zawiodą na pewno - chociaż to nie Bieszczady, to jednak panuje tam taka swoista atmosfera No i w Białym Dunajcu jest też woda, więc wszystko na miejscu jest - połączone, nie można tam się nudzić.
A jeśli chodzi o wspinaczkę to u mnie jest podobnie jak u Sol, dawno temu po drzewach, w towarzystwie brata ciotecznego
_________________ 'jesteśmy jak bratki pośród pola chwastów'
'Jeśli masz do siebie zaufanie i wierzysz w swe marzenia i podążasz za swoją gwiazdą...
...to i tak pobiją Cię ludzie, którzy ciężko pracują, uczą się i nie leniuchują. Do widzenia.'
Lubię góry, w młodości przeszedłem wszystkie szlaki w Tatrach , Pieninach i Górach Świętokrzyskich. P{onadto uwielbiam turystykę rowerową, średnio robię w sezonie ok. 6.000 km, a jeżdżę rowerem tanim z marketu i mam już 57 lat. Następna pasja niestety już nieco zakurzona to spływy kajakowe.
Góry to część mojego życia. Bieszczady i Tatry moge polecić, bo tylko tam byłam. W tym roku wybrałam się w Tatry po tej Słowackiej stronie. Lekkie podejścia, przyjemna wędrówka, ciekawe miejsca i widoki. Moim zdaniem warto jeździć w góry przed i po sezonie, bo natłok ludzi sprawia, że cały urok ulatuje
Latem najbardziej lubię chodzić po Tatrach (polskich i słowackich ), zimą najlepiej szusuje mi się w Alpach,ale to, jak wiadomo, droga rozrywka Marzy mi się wyprawa do Nepalu... echh... może ktoś mi kiedyś zafunduje ;p
Taaaak. Jestem od ładnych paru lat naprawdę zakochana w górach. Uwielbiam wspinaczki po nich, ten szczególny klimat... Najpiękniejsze są wczesną wiosną, kiedy w dolinach jest już pięknie zielono o w górach leży jeszcze śnieg, albo jesienią, takie kolorowe... Nie lubię być tam latem ponieważ wtedy zawsze jest dużo turystów, ciągłe tłoki, hałas... Polecam Dolinę kościeliską, Pięć Stawów, do których ścieżka nie należy do najłatwiejszych i idzie ciągle w górę, Morskie Oko... (to urocze miejsca Tatr) Inne góry to Bieszczady, Pieniny- też śliczne, ale ja najbardziej lubię przebywać w Tatrach
_________________ Była to jedna z tych nocy, w których nie ma nadziei na świt.
Kocham góry od najmłodszych lat mam z nimi styczność. Sentymentalnie podchodzę do Beskidu żywieckiego . Tam spędziłam pół życia...aż łza się kręci .
Tatry są zaraz na drugim miejscu . Kocham wspinaczkę, narty zimą , klimat ...i wszystko co się z tym wiąże .
Dolomity czy Alpy chociaż piękne , ale to już nie to samo .
Bieszczady jak najbardziej... A jeśli już to nieodzowna wspinaczka po kamieniołomach, paintball, kłady i wypuszczanie się w głębsze tereny lasów...
Ostatnia moja zabawa w Bieszczadach skończyła się przeziębieniem... Wzięliśmy mapę do ręki i wyznaczyliśmy sobie trasę do przebycia... okazało się że nie jest to takie proste, bo napotkaliśmy po drodze strumień którego nie dało się obejść a trzeba było kilkanaście razy przez niego przechodzić... Przynajmniej wrażenia niezapomniane
Zaproszone osoby: 1
Dołączyła: 21 Sie 2007 Posty: 558
Wysłany: 2007-12-12, 22:14
ja nie bardzo przepadam za gorami, zdecydowanie wole morze. ale bardzo podobalo mi sie w Slowackim Raju latwo sie domyslec ze na Slowacji bardzo fajne trasy aczkolwiek dluuugie. jak ktos bardzo lubi gory to powinno sie spodobac. naprawde polecam jest to jedyne miejsce do ktorego bym wrocila jesli chodzi o gory
_________________ Jaki cel ma życie kiedy sensu brak...?
Niech płynie krew w żyłach Twych, rozcieńczona nadzieją przyszłych dni...
Oczy zalane łzami ukazują, jak ludzie się traktują...
a ja góry lubię... jeśli chodzi o zdobywanie szczytów, to nigdy podczas moich pobytów w górach nie byłam w stanie dotrzeć na sam szczyt a jeśli mi sie udało to nie było jakieś strasznie miłe uczucie... więc nie często tam bywam... wolę morze:P
_________________ "Szukam abstrakcyjnych sposobów na wyrażenie rzeczywistości, abstrakcyjnych form, które oświecą moją własną tajemnicę" Eric Cantona
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum