a ja mam alergię na sierść kota. myślałam, że po jakimś czasie osłabnie albo coś, ale ostatnio byłam w jednym pomieszczeniu z persem i już katar i łzawienie oczu
poza tym odkąd jeden kot drapnął mojego psa koło oka to przestałam je lubić, wredoty jedne
Naprawde? Miałam kiedyś kotkę Tosię, ale moja mama przywiozła tę moją srebrną kocicę, zaczęła się walka o terytorium i niestety Tosia przegrała i musiała odejść, a tak serio to uciekła i nie ma po niej sladu
_________________ Albowiem taki jest człowiek, jakie myśli w jego sercu
mi sie wydaje, ze koty rozumuja tak, ze to nie my (ludzie) mamy koty, tylko one (koty) maja nas. i cos w tym moze byc, bo kiedys, dawno temu przyszedl do nas duzy, dorosly kot i po prostu "zamieszkal" z nami, czyli tak jakby wybral se nas nie tyle na wlascicieli co na opiekunow
ja wole psy alergie mam na mleko i to chyba sprawia ze czuje jakas niechec do kotow tzn w zasadzie nic do nich nie mam ale jakos tak nie lubie jak sie lasza ble
_________________ i nagle skończy sie wszystko to, w co wierzysz co kochasz zasypie śnieg...
Zakładam temat ogólnie o kotach bo takiego tutaj nie widzę... nie bedę się rozdrabniać. Ale przyznam ze założyłam go w jakimś tam swoim celu (jestem świadoma tego ze lolinka może zaraz wyskoczyć mi z poradnikiem domowym )...mianowicie mam ostanio kłopot z pupilem. Nie wiem co mu odwaliło ale kupczy do wanny (kuwet błyszczy, wysprzątany, wymyty)...może macie jakieś doświadczenia tego typu i sposoby żeby oduczyć takich zachowań zwierzaka (robi to od niedawna), w końcu większość ludzi hoduje jakiegoś zwierza...
Sadzaj go cały czas na kuwetę do skutku, w końcu powinien się nauczyć... Jak tylko zauważysz, że "coś jest grane". Widocznie wannę uważa za swoje osobiste "schowanko", więc je zaznacza jak umie... Być może nie bez znaczenia jest też zapach środka do czyszczenia, którego twój kotek nie lubi i chce go zagłuszyć...
_________________ > Nadchodzi nowa era zarabiania. Cyfrowa rewolucja. Otwieramy.pl
mi sie wydaje, ze koty rozumuja tak, ze to nie my (ludzie) mamy koty, tylko one (koty) maja nas. i cos w tym moze byc, bo kiedys, dawno temu przyszedl do nas duzy, dorosly kot i po prostu "zamieszkal" z nami, czyli tak jakby wybral se nas nie tyle na wlascicieli co na opiekunow
coś w tym jest. czytałam, że jeśli chce się wziąć np. kotka ze schroniska to najlepiej zwrócić uwagę na te, które siedzą spokojnie w klatce i podejdą do Ciebie same, jak się zainteresują.
_________________ "wierzę w Ciebie boś Ty wierna, wszechmocna i miłosierna xD" .....
zdecydowanie wolę psy ale koty też mają coś w sobie ;D miałam kiedyś kotke... jak jej się nudziło to sikała na łóżko a to tak śmierrrdzi.. ehh... ale zawsze jakiś sentyment po niej zostanie...
_________________ `Inny dzień, takie samo pomieszczenie. W Witrynach Odbicia Ja się nigdy nie zmienię...`
C 1973 K
a ja nie lubie kotów bo np gdybym umarł, to mój własny kot potrafil by mnie zjeść gdyby był głodny... pies by tego nie zrobił...
o_O gdzie to słyszałes?! Własne dzieci by Cię zjadły gdyby były głodne.
Jest taki sliczny wiersz Szymborskiej "Kot w pustym mieszkaniu" polecam przeczytać
Moja mama też nie chciała kota, ale ja go na własną rękę do domu sprowadziłam, naopowiadałam niestworzonych historii no i na "miękkie serce" się udało. Została moja kicia
_________________ By przeszłość poszybowała ku chmurom, pozwól wiatrom przyszłość nieść
Ja swojego kiciaka przyniosłam do domu w miesiąc po tym, jak zginęła moja kotka.
Ma na imię Czesiu Jest bardzo kochany, a najbardziej to chyba jak śpi
Boi się osób w okularach na dwór wychodzić też się boi ^^
_________________ One night and one more time
Thanks for the memories
Even though they weren't so great. ;]
_______
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum