Ja tez mama kotke, Mushu sie nazywa ( niech zyje disney xD ). Jest ogolnie biala, ma taki kolorowy ogon w poziome biale paski, pare plamek duzych na grzbiecie, 1 brazowawa plamke na tylnej lapce i glowe ma taka ... nie da sie okreslic xD
Moja babcia ma 2 koty - klony, są do siebie podobne jak dwie krople wody;] z racji, ze nie lubie kotów zawsze zamykam je w kurniku(babcia mieszka na wsi) i puszczam do nich Bercika(super psa). Fajnie ogląda sie taki spektakl przez małe zakurzone okienko, które jest na wysokosci klatki piersiowej;]
_________________ "Seks bez miłości to puste doświadczenie. Ale wśród pustych doświadczeń to jedno z najlepszych."
Ja mam konta tzw. Dachowca nazywa sie budyń... jest mendą ponieważ codziennie ucieka z domu rano na 2-3 godziny a potem wraca , mam ogrodzony balkon taką cienką siatką a ten cwaniak przegryza ją i se wylazi po dzikim winogronie(mieszkam na 1 piętrze)
_________________ Nawet jeśli wszyscy w Ciebie zwątpili ,pokaż że się mylili..;)
Miałem (moja babcia miała) kiedyś kota. Nazywał się Timon i był najśmieszniejszym kotem we wsi. Tzn, rządził wsią bo żaden inny kot, ani pies mu nie dorównywał.
Ja także mam kota,dachowca.Nazywa się Miluś,ale ostatnio mówimy do niego Dingi i się już przyzwyczaił.Ma już chyba z 6 lat.Szczerze mówiąc,jest bardzo śmieszny,czasami to można się z niego śmiać aż do łeż Uwielbia jest chipsy,czekolade,ciasteczka LuGO! czy tam jakoś,oraz różne inne rzeczy ... A,no i bym zapomniał,jest bury
Dołączyła: 14 Sie 2008 Posty: 13 Skąd: Southapton/U.K
Wysłany: 2008-08-14, 22:46
Uwielbiam koty i jak mawia mój Kris to prawdziwa ze mnie kocia mama , niestety warunki mieszkaniowe nie pozwalają nam na posiadanie kotka, mieszkamy na 2 piętrze w domu wielorodzinnym i drzwi na dole zamykane są automatycznie, ponadto nie wiem jaki stosunek do zwierząt mają moi sąsiedzi. Ponadto pracujemy i nie chciałabym aby kociak czuł się samotny. Z pewnością to się jeszcze zmieni, a jak przylatuje z wizyta do Polski; do moich rodziców to zawsze z radością wytarmoszę PUSIE...kotkę, która zawsze ze mna śpi a jak dzwonię do domu to podobno waruje przy telefonie...ona wie ,ze ja dzwonię
Pusia jest szaro niebieska i to prawdziwa dama kanapowa- persik, ale ciągle jej w głowie figle i z tego to powodu do etykiety dworsko-arystokratycznej to bardzo jej daleko :)
Zresztą sami zobaczcie
_________________ Szkoda czasu na wielkie słowa, teraz jest czas na wielkie czyny...
Ostatnio zmieniony przez lunafly1 2008-08-14, 22:48, w całości zmieniany 1 raz
No więc i ja przyłączę się do grona "kociarzy"
Uwielbiam koty. W rodzinnym domu miałam kotkę perską, tricolor - śliczna jest, ale jak się wyprowadzałam to musiałam ją tam zostawić, bo źle czuła się w nowym miejscu ...
Natomiast teraz mieszka ze mną mały rozbójnik ... czarny kotek
Ja mam Kotke Ma hym... 4+ 1,5 . . .= 5,5 roku Jest hym Taka Ladna nawet Nie ma rasy jest dachowcem . . . i mnie Wku(**)a , jak jej daje jedzenie a ona nie jeje i potem wyglada na suche zwierze . . .;/ Wstawie zdjecie Puznie0.j 3(cie) sie
Dołączyła: 28 Kwi 2006 Posty: 292 Skąd: City of Angels...
Wysłany: 2008-09-13, 16:31
mam dwa koty, jeden jest dziki, czarny z białą krawatką, bardzo zadbany i bardzo rzadko widywany odkad nauczył się samodzielnie jeść. W sumie nie dziwie się, że nie przepada za ludźmi, bo przygarnęłam go po tym jak ktoś wyrzucił go z samochodu .. Tylko raz miałam go na rękach i o dziwo był słodki, kochany, mruczał i usnął mi na kolanach. Teraz widuje go czasem, jak mi się z pewnej odległości przygląda
drugi [jak się okazało po czwartkowej wizycie u weterynarza] jest mieszanką dwóch rasowych kotów. Jest śliczny [choc strasznie glupi jak na kota:P] - bardzo puszysty [ma długą sierść, ale nie taką jak pers, bardziej delikatną, puszystą i krótszą], czarno-biały. Strasznie go lubię, ale przez to, że jest dziwną mieszanką jest bardziej podatny na wszelkie choroby i prawie ciągle coś mu dolega Ogólnie uwielbiam go, jest jednym z najbardziej lubianych kotów w moim życiu, a ich miałam około 100 [wiadomo, większość, po kilku miesiącach gdy już były odchowane i nauczone oddawałam]
_________________ 'Być bohaterem przez minutę, godzinę,
jest o wiele łatwiej niż znosić trud
codzienny w cichym heroizmie.'Fiodor Dostojewski
Ja mam kotka dachowca czarnego kocham koty!! ma już chyba 9 lat muj kiedyś kupczył do brodzika i szczał ale skończył bo zaczołem go wypuszczać (mieczkam w bloku)mam balkon i se wychodzi wyszcza się wykupka ii git wraca spokojnie do domu i spi
_________________ Viva La France! Viva la Jamaica!
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum