Dziś byłam w Krakowie w Bagateli na "Szalonych nożyczkach"
W Łodzi w Powszechnym też sztuka wypada znakomicie.
A z poważniejszych, polecam monodramy:
-Sex, prochy i rock % roll
-Czołem wbijając gwoździe w podłogę
-Obudź się i poczuj smak kawy
Wszystkie w teatrze Jaracza. Wszystkie w wykonaniu B. Wrocławskiego. Wszystkie doskonałe.
uwielbiam teatr, wprawdzie nie mam okazji często chodzić, ale kocham po prostu.
byłam na operetce "Zemsta nietoperza", rozłozyła mnie na łopatki ;]
a poza tym z takich poważniejszych to opera Halka, która w ogóle mi się nie podobala oraz trzy sztuki teartu Ateneum im. Jaracza, który przyjechał do naszego skromnego Cieszyna "Pokojówki", "Król Edyp", "Album rodzinny" - coś pięknego!
jeszcze przypomniała mi się sztuka oparta na musicalu "Grease" przygotowana przez młodzież wybraną na jakimś castingu. Co to było za widowisko... ach, wyszłam z teatru nieco zdołowana z poczuciem, że brak mi jakiegokolwiek talentu
aha, no i jeszcze sztuka oparta na "Pamiętniku narkomanki"... aktorka wykonała kawał dobrej roboty, bo niełatwo jest samemu na scenie oczarowac publiczność zwłaszcza, jeżeli jest to ciężka sztuka. Ogólnie jeżeli chodzi o treść to nie poruszyła mnie do glębi, ale gra aktorska naprawdę niezła.
"Nie ma teatru bez aktora. Najpiękniejszy utwór, najlepsza inscenizacja, najciekawsze dekoracje itd. - wszystko to się zawali, jeżeli sztuka aktorska będzie niżej poziomu".
Też kiedyś należałam do teatru ruchu,jednak z powodu małych problemów musiałam zrezygnować.Teatr ruchu to świetna rzecz,chyba nawet lepsza od tradycyjnego teatru,choć i w nim staram się udzielać w pewnym stopniu.
Ale w teatrze ruchu czuję się po prostu lepiej/pewniej.
_________________ człowiekiem jestem i nic co słodkie nie jest mi obce
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum