Wysłany: 2007-12-27, 22:16 Ukrywanie swojego hobby
Moja przyjaciółka uczy się w gimnazjum. Pięknie wyszywa krzyżykiem kartki, bombki, obrazy. Nie mówi o tym jednak swoim znajomym, bo boi się że ją wyśmieją. Ja uważam inaczej. Takie coś powinno się cenić, a nie się z tego śmiać. A co wy o tym myślicie?
Co tu do ukrywania? Ja też miałam w gimnazjum koleżankę, która się tym "bawiła" i nie robiła z tego tajemnicy. Myślę, że Twoja koleżanka przesadza. Odwagi i niech moc będzie z wami ;P
Są ludzie, którzy by się chętnie pośmiali - ale trzeba być pewnym tego, co się robi. To jest fajne, i tyle - niech sobie powie raz na zawsze.
Niech poszuka jakiegoś kręgu osób, które robią podobne rzeczy - w ich otoczeniu poczuję się bardziej dowartościowana, zainteresowana.
Fajna sprawa w ogóle, lepsze to niż komputer
_________________ Dobre imię już w rujnacji ?
Możesz hulać bez krępacji !
Niech poszuka jakiegoś kręgu osób, które robią podobne rzeczy - w ich otoczeniu poczuję się bardziej dowartościowana, zainteresowana.
Podejrzewam, że nie tak łatwo będzie takowe znaleźć. Umiejętność haftowania nie jest obecnie zbyt popularna, zajmują się nim raczej ludzie w wieku naszych mam czy babć, a nie rówieśnicy.
Ale tym bardziej powinna rozwijać swoje hobby, nie przejmując się opinią innych - dla jednych, to, że wyszywa może być śmieszne, a inny będą ją podziwiać. Fajnie, że robi coś, co sprawia jej satysfakcję.
_________________ Częściej patrzę się na wschód
Chłopiec z rysunkową teczką
Kęsy zimowego słońca
Chłopiec zjada łyżeczką
co za majaczenie xD co za profanacja xD tak nie wolno...
wszystko można co nie można, byle z wolna i ostrożna!..
sis napisał/a:
Podejrzewam, że nie tak łatwo będzie takowe znaleźć.
Co racja, to racja.
Ale sama siebie powinna przekonać, że to w porządku, że ma prawo robić, co chce. Bez tej pewności dosyć trudno w życiu.
Poza tym, na pewno po jakimś czasie znalazłaby coś pasującego do jej zajęć. Internet dopomoże...
_________________ Dobre imię już w rujnacji ?
Możesz hulać bez krępacji !
i przynosi radość, właśnie to jest piękne w posiadaniu pasji, nie chodzi przecież, by robić to co wszyscy, ale tak bez serca, lepiej znaleźć sobie coś, co sprawia przyjemność, pomimo, że inni tego nie podzielają - wiesz, miło być kreatywnym i mieć oryginalny talent ;]
_________________ "Dobrze jest, psiakrew, a kto powie, że nie, to go w mordę!"
'A ja lubię zapach narkozy, a najbardziej - gdy jest męska' wszystko gra
Ja też próbowałam się kiedyś za to zabrać, ale cóż - nie wyszło
a ja właśnie przeciwnie, jak glupia nawet ze znajomą skupuję z jednego sklepu stare po przecenie gazety ze wzorami do haftowania - wiesz, miło relaksuje takie zajęcie, szkoda tylko, że jest takie czasochłonne, a ja jestem niepoprawnym leniem ;P
_________________ "Dobrze jest, psiakrew, a kto powie, że nie, to go w mordę!"
'A ja lubię zapach narkozy, a najbardziej - gdy jest męska' wszystko gra
Tzn. coś tam wyszywałam, ale akurat nie krzyżykami odprężające, ale teraz i tak nie mam czasu. Aczkolwiek, nie uważam tego za nic wstydliwego - jeśli ktoś naprawdę lubi to co robi, to nie powinien się tego wstydzić, sporo zależy od tego, w jakim swietle sam to swoje hobby przedstawi. Wystarczy trochę entuzjazmu i można kogoś zachęcić do spróbowania zamiast zostać wyśmianym ;P
właśnie wszystko przez ten brak czasu, gdyby ja miała więcej czasu to wzięłabym się za to wyszywanie na poważnie - i taki obraz sobie wyszyła van Gogha i na ścianę powiesiła - hmm w sumie to nie jest głupi pomysł, może na ferie się za to wezmę.
Sol napisał/a:
Wystarczy trochę entuzjazmu i można kogoś zachęcić do spróbowania zamiast zostać wyśmianym ;P
właśnie, własne nastawienie to podstawa, trochę optymizmu i można podbijać świat!
_________________ "Dobrze jest, psiakrew, a kto powie, że nie, to go w mordę!"
'A ja lubię zapach narkozy, a najbardziej - gdy jest męska' wszystko gra
właśnie, własne nastawienie to podstawa, trochę optymizmu i można podbijać świat!
Dokładnie, np. ta moja koleżanka wcale się tego nie wstydziła, ja też nie - raz, jak akurat obrusik, który wyszyłam leżał na stole, to się pochwaliłam znajomej, która akurat zwróciła uwagę na niego - wcale się nie smiała
ehh, nie ma to jak wiara we mnie, a może byś mnie trochę zmobilizowała?
Sol napisał/a:
Dokładnie, np. ta moja koleżanka wcale się tego nie wstydziła, ja też nie - raz, jak akurat obrusik, który wyszyłam leżał na stole, to się pochwaliłam znajomej, która akurat zwróciła uwagę na niego - wcale się nie smiała
bo z takich rzeczy, wg mnie nie powinno się śmiać, tylko podziwiać! Ileż to pracy i czasu zostało włożone w wykonanie jednej takiej rzeczy - cuda wychodzą.
_________________ "Dobrze jest, psiakrew, a kto powie, że nie, to go w mordę!"
'A ja lubię zapach narkozy, a najbardziej - gdy jest męska' wszystko gra
Sol napisał/a:
Wystarczy trochę entuzjazmu i można kogoś zachęcić do spróbowania zamiast zostać wyśmianym ;P
właśnie, własne nastawienie to podstawa, trochę optymizmu i można podbijać świat!
A bo w ogóle to jest jakieś takie głupawe podejście, że jeśli ktoś interesuje się czymś, o czym zwykli śmiertelnicy mają słabe albo i żadne pojęcie, to tak, jakby robił coś wstydliwego, więc się z tym ukrywa.
Ja tam zazdroszczę - do robótek ręcznych typu szydełkowanie czy wyszywanie nigdy nie miałam talentu ani cierpliwości, a szkoda, bo można stworzyć tymi technikami istne cuda.
_________________ Częściej patrzę się na wschód
Chłopiec z rysunkową teczką
Kęsy zimowego słońca
Chłopiec zjada łyżeczką
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum