Od drugiej klasy jestem oogromną fanką "The Phantom of the Opera". Uwielbiam też wszystkie inne klasyki z "Chicago" albo "Cats" na czele ... Ogólnie większość musicali mi się podoba, a niektóre wręcz kocham ^^
No no...
Dopiero co się zarejestrowałam, zaczęłam szukać jakiegoś tematu, który mnie zainteresuje i od razu trafiłam na coś co bardzo lubię, czyli musicale. Nie widziałam zbyt wielu, bo zainteresowałam się nimi dość niedawno. Zaczęło się od najwspanialszego na świecie Jesusa w Chorzowskim Teatrze Rozrywki. Cieszę się że jest tu kilka osób, które ten mój zachwyt (nad musicalem oraz nad Judaszem) podzielają
Poza tym The Rocky Horror Show, który niestety widziałam tylko raz.
West Side Story również mi się podobało (szczególnie Anna Sroka w roli Anity), ale nie tak jak dwa poprzednie.
Poza tym jeszcze Spin.
Wszystko oczywiście w tym samym teatrze.
Zdecydowanie wolę te teatralne. A bilety? No fakt drogie, ale ta magia jest warta każdych pieniędzy
niezwyciężony i nie do pobicia dla mnie jest "Cabaret" , potem "Man of la Mancha" , "Deszczowa piosenka" i oczywiście wszelkie dzieła Tima Burtona - patrz "Gnijąca panna młoda" ale w tym przypadku bardziej za reżyserię i wykonanie niż muzykę samą w sobie
_________________ "In the deserts of the heart
Let the healing fountains start,
In the prison of his days
Teach the free man how to praise..."
a ja w teatrze jak na razie tylko na dwoch bylam, Chicago i Billy'm Eliott'cie... w londynie, ze szkola, rok temu. Chicago mnie zanudzilo a Billy Eliott jak na razie nalezy do moich ulubionych ;]
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum