Pomysł by zmienić nazwę obozu w Oświęcimiu oznacza, że rząd w Warszawie chce odseparować historię Polski od historii Auschwitz i dać do zrozumienia, że Polska nie odgrywała żadnej roli w obozie - uznał Światowy Kongres Żydowski.
Ministerstwo Kultury wystąpiło do UNESCO, by obóz w Oświęcimiu otrzymał oficjalną nazwę "Były Nazistowski Niemiecki Obóz Koncentracyjny Auschwitz".
"Polski rząd chce redefiniować historię poprzez zmianę nazwy" - pisze w ogłoszonym w piątek oświadczeniu Maram Stern, urzędujący w Brukseli zastępca sekretarza generalnego Światowego Kongresu Żydów (WJC). "Mimo że obóz został zbudowany i był prowadzony przez Niemców, wszyscy w okolicy wiedzieli o jego istnieniu, a z miejscowych mieszkańców rekrutowano robotników. Rząd w Warszawie chce historię Polski odseparować od historii Auschwitz i dać do zrozumienia, że Polska nie odgrywała żadnej roli w obozie" - głosi oświadczenie.
Jednak jego autor Maram Stern powiedział "Gazecie", że WJC chodzi tylko o nierozpoczynanie teraz dyskusji o zmianie nazwy. - Jest na to po prostu zbyt wcześnie - powiedział Stern, nie wykluczając, że kiedyś przyjdzie na to czas. - Podchodzę do tej sprawy bardzo osobiście, gdyż moi rodzice przeszli przez Auschwitz. Wciąż jeszcze żyją i nie chcę dopuścić, by ich generacja wdawała się w dyskusje na temat zmiany nazwy tego miejsca. To rany zbyt bolesne. Moim zdaniem taka dyskusja nie powinna się rozpocząć, dopóki żyją ostatni Żydzi, którzy przeżyli Holocaust.
Pytany o nasze obawy, że używane przez media na całym świecie określenia "polskie obozy śmierci" zafałszowują historię, Stern odparł: - Rozumiem, że Polacy w takich przypadkach protestują. Ale to inna sprawa niż zmienianie oficjalnej nazwy Auschwitz.
WJC to jedna z kilku wpływowych organizacji reprezentujących interesy żydowskiej diaspory na świecie. Jej głos, choć nie decydujący, czyni temat zmiany nazwy Auschwitz kontrowersyjny i na pewno spowoduje, że UNESCO dużo trudniej przyjdzie podjąć oczekiwaną przez Warszawę decyzję w tak delikatnej kwestii.
Dużo bardziej przyjazny Polsce Amerykański Komitet Żydowski, z którego przedstawicielami spotkał się niedawno w Waszyngtonie prezydent Lech Kaczyński, wielokrotnie wspomagał kampanię Polaków protestujących przeciw używaniu przez zagraniczne media określenia "polskie obozy śmierci".
Widziane z Polski
Wiceminister kultury Tomasz Merta, który pilotuje sprawę zmiany nazwy:
- Jestem niebywale zaskoczony. Jeśli pojawiają się takie głosy, świadczą o tym, że tym bardziej trzeba tę nazwę zmienić i mocno podkreślić charakter tego obozu. Auschwitz był dziełem niemieckiego nazizmu, co oczywiście nie ogranicza uniwersalnego przesłania tego miejsca streszczającego się w pytaniu "do czego zdolny jest człowiek". Ten obóz jest na terytorium Polski, dlatego traktujemy opiekę nad nim jako moralne zobowiązanie. Natomiast mówienie o próbie zamazywania historii, mieszanie w to państwa polskiego nie znajduje jakiegokolwiek uzasadnienia w faktach.
Marek Edelman, jedyny żyjący przywódca powstania w getcie warszawskim: - To jakaś totalna bzdura. Jak można powiedzieć, że Polska chce wyrzucić Auschwitz ze swojej historii? Jak można mówić, że Polacy budowali Auschwitz. Pierwsi więźniowie, którzy tam trafili, byli Polakami i oni budowali ten obóz, ale przecież nie z własnej woli.
Uważam również za bezsensowny pomysł ze zmianą nazwy. Przez 60 lat funkcjonowała nazwa "obóz koncentracyjny Auschwitz". Każdy wiedział, że zbudowali go Niemcy. Pojawiające się czasami określenia "polski obóz śmierci" wynika albo ze złej woli, albo z braku wiedzy. Tego się nie zmieni przez samą zmianę nazwy. Natomiast zmiana nazwy tylko wywoła konflikt i dyskusję. Tu jedna bzdura prowokuje drugą bzdurę i tworzy konflikt, który nie istnieje.
Władysław Bartoszewski, więzień Auschwitz: - Na paranoję nie ma rady. Jest w Radzie Oświęcimskiej, której przewodniczę, kilku Żydów byłych więźniów i żaden z nich nie ma wątpliwości, że obóz był zbudowany przez Niemców. A właściwie na początku to były koszary poaustriackie. Rozbudowali go sami więźniowie. Nikt z okolicznej ludności nie pracował w Auschwitz, nikt nie był tam zatrudniony. To są fakty.
To, co pisze Maram Stern, świadczy o braku znajomości podstawowych faktów. Jeśli chciałby je sobie ustalić, niech sięgnie do "Encyklopedii Holocaustu" wydanej równocześnie po angielsku w Izraelu i USA i znajdzie hasło "Auschwitz".
wg mnie to bez sensu , zmienianie nazwy nic nie da bo i tak kazdy pamięta obóz jako włąsnie Auschwitz Birkenau ,
chyba większośc z nas tam była , widziała kawałek historii , ale fakt faktem jest ze został nazywany "polskim obozem koncentracyjnym" , to świadczy troche o lekcewazeniu faktów historycznych i ogromu tragedii tamtych lat i co wazne brakiem szacunku dla osób tam poległych z rąk niemców .
Dołączył: 08 Mar 2006 Posty: 87 Skąd: CDZ (Czeladź)
Wysłany: 2006-04-08, 00:14
Bez sensu... jesli ktos mowi "polski oboz smierci" to swiadczy to o jego niewiedzy i brakach i to jest problem tej osoby, wiec nie sadze, zeby od razu nazwe trzeba bylo zmieniac, bo ktos nie ma pojecia o czym mowi.
_________________ "I got dre in the back, ridin on 22's
Bitches screamin 'let me ride', it must be the shoes
Red and black g6's, red dot on the glock
I'm goin 3x platinum dawg how do I stop?
I'm hot!"
ja nigdy tam nie byłam, i narazie się nie wybieram. powód? trochę dziwne dla mnie jest podziwianie (w sensie zwiedzanie) miejsca zagłady (pogromu) tak wielkiej liczby ludzi...
lolinka napisał/a:
fakt faktem jest ze został nazywany "polskim obozem koncentracyjnym" , to świadczy troche o lekcewazeniu faktów historycznych
wydaje mi się, że nie chodzi tu o zakłamanie (lekceważenie) historyczne tylko o umiejscowienie... jak coś jest w Polsce to jest Polskie... jednak chyba każdy kto jednak tam pojedzie na pierwszy rzut oka widzi, że to zostało zbudowane przez niemców... wystarczy spojrzeć na bramę i napis nad nią "Arbeit macht frei"...
KlinOne napisał/a:
jesli ktos mowi "polski oboz smierci" to swiadczy to o jego niewiedzy i brakach i to jest problem tej osoby
to nie świadczy o barkach tej osoby tylko o brakach w oświacie tego kraju... np. w Niemczech nie wszystkie podręczniki mówią o Hitlerze, niektóre przedstawiają go jako bohatera, który wyniósł Niemcy na szczyt, stworzył z nich potęgę, o okreslenie "polskie obozy zagłady" jest powszechne (z resztą nie tylko w Niemczech) ... i nie wiem czy to problem tej osoby, bo poniekąd i nasz... bo to my musimy tłumaczyć ludziom z zagranicy, że obozy nie są nasze tylko niemieckie...
trochę dziwi mnie, że przyczepiono się tylko do Aushwitz, przecież to nie jedyny obóz w Polsce, który nazywa się "polskim obozem"...a co w takim razie z KL Majdanek (w Lublinie), KL Monowitz (zwany Aushwitz III), KL Krakau-Plaszow czy SK Kulmhof (w Chełmnie)...
_________________ "Jesteśmy tym, co robimy, jesteśmy naszymi tajemnicami. Ja jestem sumą moich grzechów, tak właśnie! Chcesz poznać mnie, musisz poznać moje grzechy." T.Dekker
Ja tam uważam, ze zmiana nazwy jest dobrym pomysłem. Własnie dlatego, zeby nie można było go okreslić jako "polski obóz koncentracyjny".
Naya, ale taki sobie niemiecki uczeń, który nie pojedzie i nie zobaczy nie może wiedzieć, że te obozy jedynie były umiejscowione w Polsce.
_________________ A za zakrętem czekał... Kret!
+___+
Dobry Kret nie jest zły
Moim zdaniem taka dyskusja nie powinna się rozpocząć, dopóki żyją ostatni Żydzi, którzy przeżyli Holocaust.
Dokłądnie!! ja wiem , ze moga ranic słowa "polskie obozy śmierci" ale nie myslmy tylko o sobie pomyslmy co bedzie jak znowu o tym bedzie głsno(afery itd) Ci ludzie co przezyli ten koszmar ta tragedie beda przezywac ja na nowo Dajmy im odejs w spokoju ktorego po tym co sie kiedys stało tak napawde nie zaznaja... ale nie pogarszajmy sytuacji... poczekajmy...
lolinka napisał/a:
polskim obozem koncentracyjnym" , to świadczy troche o lekcewazeniu faktów historycznych i ogromu tragedii tamtych lat i co wazne brakiem szacunku dla osób tam poległych z rąk niemców .
Najwazniejsze ze my (i ci ca sa inteligentni i znaja troche histori) wiemy co tam było naprawde i kto odpowiada za ta rzeź
Krecik napisał/a:
Naya, ale taki sobie niemiecki uczeń, który nie pojedzie i nie zobaczy nie może wiedzieć, że te obozy jedynie były umiejscowione w Polsce.
Bo były także w Niemczech i nie tylko
_________________ Posty poniżej 5 słów i z dużą ilością emotikonek będą kasowane!!!
Naya, ale taki sobie niemiecki uczeń, który nie pojedzie i nie zobaczy nie może wiedzieć, że te obozy jedynie były umiejscowione w Polsce.
to oni w książkach nie mają obrazków? a poza tym to przecież te obozy nie noszą nazwy "polskie obozy zagłady (koncentracyjne)" tylko np. KL Aushwitz (a KL to skrót z niemieckiego - Konzentrationslager) więc nie widzę powodu zmiany nazwy skoro nazwa KL Aushwitz i tak zamieniana jest na "polski obóz koncentracyjny Aushwitz" bo komuś tak było łatwiej i wygodniej....
_________________ "Jesteśmy tym, co robimy, jesteśmy naszymi tajemnicami. Ja jestem sumą moich grzechów, tak właśnie! Chcesz poznać mnie, musisz poznać moje grzechy." T.Dekker
Ja osobiście nie widziałam w swoich podręcznikach historycznych nie widziałąm zdjęcia z którego wynikałoby jasno, że to obóz niemiecki.
NatalkaS napisał/a:
Bo były także w Niemczech i nie tylko
Chodziło mi o to, ze z Polską to one tyle wspólnego miały, ze umiejscowione tam były. No i pracowali tutaj Polacy, o czym dopiero z forum się dowiedziałam.
Wiem, że dwie rzeczy, o których miałam pisać, mi z głowy wyleciały... Kurcze blade... Jak sobie przypomne i będę bardziej twórcza, to wyedytuję... *Wstyd Krecie, wstyd!*
_________________ A za zakrętem czekał... Kret!
+___+
Dobry Kret nie jest zły
Chodziło mi o to, ze z Polską to one tyle wspólnego miały, ze umiejscowione tam były. No i pracowali tutaj Polacy, o czym dopiero z forum się dowiedziałam.
lepiej. pracowali też Żydzi. 'sonderkommando' brało udział w kremowaniu zagazowanych zwłok. nie ulega wątpliwości, że to była nazistowska taktyka wyniszczania psychicznego, ale na pewno ludzie daliby sobie wmówić, że Żydzi sami siebie mordowali...
a obozy nie były tylko w Polsce. patrz takie Dachau.
_________________ pewnego dnia postanowiłem zmienić swoje życie. przestać pić, rzucić palenie, zacząć chodzić na siłownię i zdrowo się odżywiać.
Dołączył: 08 Mar 2006 Posty: 87 Skąd: CDZ (Czeladź)
Wysłany: 2006-04-11, 16:14
naya, jesli oswiata ma braki, to te same braki przekazuje ludziom i tworzy sie bledne kolo.. natomiast zgadzam sie jesli chodzi o podreczniki, ktore ukazuja Hitlera jako bohatera.. czesto w TV leca nawet takei sensacje.. :roll:
_________________ "I got dre in the back, ridin on 22's
Bitches screamin 'let me ride', it must be the shoes
Red and black g6's, red dot on the glock
I'm goin 3x platinum dawg how do I stop?
I'm hot!"
zgadzam sie jesli chodzi o podreczniki, ktore ukazuja Hitlera jako bohatera..
ale ja się temu też zbytnio nie dziwię... tak jak Hitler bohaterem dla Niemców tak Stalin dla Rosjan... obaj zbrodniarze (tak ich widzi świat) ale obaj bohaterzy (tak ich widzi ojczyzna, którą wynieśli na szczyt)...
KlinOne napisał/a:
naya, jesli oswiata ma braki, to te same braki przekazuje ludziom i tworzy sie bledne kolo..
no właśnie... i z tego wynika, że nie należałoby się zastanawiać nad zmianą nazwy obozu (bo to w sumie nic nie da) ale nad zmianą oświaty (konkretnie podręczników i nazewnictwa w nich) w coponiektórych krajach...
_________________ "Jesteśmy tym, co robimy, jesteśmy naszymi tajemnicami. Ja jestem sumą moich grzechów, tak właśnie! Chcesz poznać mnie, musisz poznać moje grzechy." T.Dekker
Dołączyła: 11 Mar 2006 Posty: 2393 Skąd: Częstochowa
Wysłany: 2006-04-12, 20:42
Polecający: bierdonka
naya napisał/a:
ale ja się temu też zbytnio nie dziwię... tak jak Hitler bohaterem dla Niemców tak Stalin dla Rosjan... obaj zbrodniarze (tak ich widzi świat) ale obaj bohaterzy (tak ich widzi ojczyzna, którą wynieśli na szczyt)...
a ja nie rozumiem takiej mody na koszulki i rózne inne gadzety z podobizną Che ;] taki sam zbrodniarz jak inni "bohaterowie" ubiegłego wieku ;] to tak jakbym sobie załozyła koszulke z hitlerem ... róznia ich tylko statystyki ;]
no właśnie lolinka i to jest w tym wszystkim najfajniejsze, że to jak widzimy historię zależy jak na nią spojrzymy... nic nie jest takie proste i oczywiste... dla Ciebie Che Guevara jest zbrodniarzem a dla kogoś innego będzie rewolucjonistą, który zmienił świat na lepsze... Każdy kraj przedstawia historię z punktu widzenia korzyści i start dla tego kraju, w jednym kraju ktoś jest bohaterem a w innym zbrodniarzem...
_________________ "Jesteśmy tym, co robimy, jesteśmy naszymi tajemnicami. Ja jestem sumą moich grzechów, tak właśnie! Chcesz poznać mnie, musisz poznać moje grzechy." T.Dekker
Wspomniane było o tym, że Hitler był dla Niemców bohaterem. No cóż, jakby nie patrzył, to jednak podniósł ducha narodu niemieckiego w latach '30. Przecież Niemcy przegrały I wojnę światową, panował kryzys, bieda. Trudno się dziwić, że go rodacy (choć ponoć on sam był Austryjakiem) poparli.
Teraz szczerze mówiąc Niemcom współczuję. Co nasi rówieśnicy mają wspólnego z II wojną światową? Nic. Tak samo jak my nie odpowiadamy za konflik z Czechami o Śląsk, czy najazd Polaków w swoim czasie na Moskwę.
Czy powinna być zmiana? Jeżeli to miałoby pomóc to czemu nie?
_________________ Gość chcesz dowiedzieć się więcej o wilkach? Strona dla miłośników przyrody:
www.wilk.boo.pl
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum