Wysłany: 2006-04-10, 13:06 Dziury znikną za 40 lat
Cytat:
Jak poinformował dyrektor Zarządu Dróg i Komunikacji w Krakowie, na remonty wszystkich ulic w mieście, uważającym się za jedną ze stolic Europy, potrzeba 400 mln zł.
Bądźmy optymistami i przyjmijmy, że na ten cel będzie się przeznaczać co roku 10 mln zł. Oznacza to, iż gruntowna naprawa miejskich dróg trwałaby 40 lat. I to przy założeniu, że jezdnie czekające na swoją kolejkę nie popadną w totalną ruinę i nie pojawią się nowe, pilniejsze zadania do sfinansowania.
Jakkolwiek by liczyć wychodzi, że większość współcześnie żyjących zmotoryzowanych krakowian nie doczeka czasów, gdy ulice w ich mieście będą przypominały równe jak stół, bezpieczne, wygodne, zadbane drogi w Niemczech, Szwecji, Norwegii, Austrii czy Francji, właściwie wszędzie na zachód, północ i południe od Polski. Nie ma nadziei, że na co dzień zazna przyjemności jazdy po gładkim asfalcie.
Najgorsze jest to, że właściwie już się z naszym losem pogodziliśmy. Owszem, zżymamy się na dziury, pozostawiane przez zimę. Za to koleiny, garby, wystające studzienki kanalizacyjne, łaty, wyrwy przy krawężnikach, źle wyprofilowane zakręty, kałuże zbierające się po każdym deszczu z powodu braku odwodnienia jezdni itp. traktujemy jak dopust boży, przeciwko któremu nawet nie warto protestować, bo to przecież i tak nic nie da.
O nastawieniu Polaków świadczy niedawna audycja w radiowej Trójce, podczas której prowadzący zadał słuchaczom pytanie, kiedy, ich zdaniem, będziemy mieli w kraju dobre drogi. W odpowiedzi, zamiast poważnych głosów w dyskusji na poważny bądź co bądź temat, otrzymał liczne próbki wisielczego humoru. „Trójkowicze”, parodiując ton wypowiedzi tzw. aktorów rodzimej sceny politycznej stwierdzili, że „pytanie ma charakter prowokacyjny”, „nieprzypadkowo padło właśnie w tej chwili” itp. Ktoś zauważył, że drogi mielibyśmy już teraz świetne, tylko że psują je samochody. Dlatego trzeba je naprawiać, a po remoncie zamykać dla ruchu i problem zostanie rozwiązany.
Jeszcze Polska nie zginęła, póki się śmiejemy. Szkoda jedynie, że jest to śmiech przez łzy
źródło
interia.pl
I to jest chyba jedna z najgorszych wizytowek naszego panstwa. Nie kazdy napotka w Polsce na zlodzieja czy zostanie pobity itp itd.(jak to nas zazwyczaj kojarza) ale napewno wpadnie w jakas dziure na naszych drogach. Teraz po zimie to jest masakra na naszych drogach ostatnio jadac do Gliwic jechalem doslownie slalomem bo innego wyjscia nie bylo jedyny mozliwy odcienke to jak wracalem autostrada Wroclaw-Krakow czy jakos tak
Co o tym myslicie czy jest mozliwosc jakos uporac sie z tym problemem szybciej?? Spojrzmy na zachod tam tez sa zimy a drogi sa caly czas w dobrym stanie
ja nie mam jeszcze autka ani prawka ale za to mam oczy(:]) i rzeczywiście polskie drogi to masakra. Na nie nadają sie tylko auta terenowe. Cóż na to poradzić... to jest Polska i szczerze wątpie czy da sie szybciej uparać z tym problemem.
_________________ ...na głowie kwietny ma wianek, w ręku zielony badylek..a przed nią bieży baranek a nad nią lata motylek...
w ŁDZ jest to samo jak bede mial cara to dolacze do grona zdenarwowanych z tego powodubo chociaz go nie mam to nie lubie skakac po takich wybojah jadac gdzekowiek
Dziury jak dziury, w miasteczku obok mnie jezdnie się dosłownie zapadają. Ostatnio były dwie wyrwy, na sąsiadujących ze sobą ulicach, do załatania których przywieźli kilkanaście ciężarówek ziemi i żwiru, a dopiero potem pokryli to asfaltem. Podobno woda wymyła ziemię spod asfaltu, a potem zapadło się pod śmieciarką, całe szczęście facet jakimś cudem zorientował się co się dzieje, i wcisnął gaz do dechy, bo jeszcze byłyby ofiary w ludziach, druga dziura utajniona, nie wiem co się tam stało, ale ją widziałam, wymiary jakieś 2m x 5m x 1,5m. Przy okazji każdy mógł zobaczyć, że asfaltu jest jakieś 1,5 cm. Nie wiem, czy dla takich dróg jest jeszcze nadzieja, bo co tu remontować? Należałoby raczej wybudować od nowa, z czegoś lepszego może niż asfalt?
hehe drogi w Polsce to jest jedna wielka masakra dziura obok jeszcze jedna dziura a pomiedzy nimi kolejna dziura ... nie musieli by teraz tyle kasy wydawac na naprawe drog jak by je pozadnie zrobili (raz a porzadnie)
Dołączył: 08 Mar 2006 Posty: 87 Skąd: CDZ (Czeladź)
Wysłany: 2006-04-11, 16:19
Jak widze polskie dorgi to zyc sie odechciewa... Ostatnio w TV pokazywali swiezo wybudowana droge (jakis kawalek autostrady), gdzie jeszcze przed oddaniem do uzytku zaczela pekac nawierzchnia (od zimy)..
jesli nie wezmiemy sie za PORZADNE robienie drog (jak w Niemczech), to bedziemy trasy odnawiac co roku.. i wiecej kasy pojdzie niz z tego oszczedzania na budulcach..
"takiej znaczy gorzej"gdzie jak gdzie,ale tutaj akurat sprawdza sie w 100% :x
_________________ "I got dre in the back, ridin on 22's
Bitches screamin 'let me ride', it must be the shoes
Red and black g6's, red dot on the glock
I'm goin 3x platinum dawg how do I stop?
I'm hot!"
Jak widze polskie dorgi to zyc sie odechciewa... Ostatnio w TV pokazywali swiezo wybudowana droge (jakis kawalek autostrady), gdzie jeszcze przed oddaniem do uzytku zaczela pekac nawierzchnia (od zimy)..
tak też to widziałem....śmiech na sali poprostu...heh
_________________ ...na głowie kwietny ma wianek, w ręku zielony badylek..a przed nią bieży baranek a nad nią lata motylek...
noo za 40 lat to juz drog nie bedzie w ogole zostana same koleiny a raczej rowy bo nawet jesli by odkladali ta kase i powiedzmy ze przez 40 lat by to naprawili to przeciez kolejne beda sie rozwalac ;/ bo oni to naprawde maja fach w reku "oby najtaniej"
Wysłany: 2006-04-12, 15:35
Polecający: link na gronie
Cytat:
bo nawet jesli by odkladali ta kase i powiedzmy ze przez 40 lat by to naprawili to przeciez kolejne beda sie rozwalac ;/ bo oni to naprawde maja fach w reku "oby najtaniej"
patrzmy chociażby przykład hali katowickiej.
_________________ Always look on the life side of life...
no wlasnie zrobili po taniochu i tragedia sie stala nawet skoda im bylo kasy na odciepanie sniegu
tak samo jest z drogami byle po najnizeszj lini oporu byle jak najtaniej i jak nawiecej na tym zyskac do kapsy ... ... i w Polsce chyba nigdy nie bedziemy miec pozadnych drog ... takich jak chociaz by w Niemczech to sie poprostu po nich plynie a u nas to trrrrr ... trrrrrr choby traktorem
Nie sądzę, żeby w przyszłości coś się miało w tym temacie zmienić. Dróg jest bardzo dużo. Wszystkie są w koszmarnym stanie. Jedyne rozwiązanie to budować autostrady, albo lepiej drogi ekspresowe, żeby przynajmniej drogi międzynarodowe były w dobrym stanie.
Ostatnio w TV mówili, że przez nasze drogi 2 letni samochód w Polsce jest tak samo wyeksploatowany jak 4-letni na zachodzie. A warto przypomnieć, że tam robi się więcej kilometrów (większe miasta powodują wzrost odległości).
_________________ Gość chcesz dowiedzieć się więcej o wilkach? Strona dla miłośników przyrody:
www.wilk.boo.pl
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum