Dołączyła: 11 Mar 2006 Posty: 2281 Skąd: Częstochowa
Wysłany: 2007-07-23, 20:10 Idiotyzm żałoby narodowej
Cytat:
Prezydent wszystkich Polaków ogłasza co jakiś czas okres tzw. żałoby narodowej. Zwykle wtedy gdy kilkanaście lub kilkadziesiąt osób zginie w odległości 100 metrów. Bo jak zginą na większym obszarze, to nikt się nimi nie przejmuje.
Poszło o autokar, który wjechał na niebezpieczną trasę i spadł ze skarpy. A następnie spłonął. Na miejscu zginęło 26 osób, popołudniu kolejna osoba zmarła w szpitalu w wyniku odniesionych ran. Pozostałe 23 osoby żyją.
No i się zaczęło
Parafie odprawiają specjalne msze. Stacje informacyjne nie mówią o niczym innym. FAKT publikuje nazwiska osób znajdujących się w feralnym autobusie. Media starają się dojść do tego, jak to się mogło stać. Analizuje się sekunda po sekundzie niewesołą podróż. Próbuje się dojść, co by było gdyby...
Prezydent nie byłby sobą, gdyby z zatroskaną twarzą nie kazał smucić się 40 milionom Polaków. I jak to prezydenci mają w zwyczaju - jak napisała pani Magdalena Głowala w Interia360 - w tych okolicznościach Lech Kaczyński słusznie ogłosił żałobę narodową.
Czym jest żałoba narodowa?
Jak definiuje ją Wikipedia: "Żałoba ogłaszana przez władze państwowe po śmierci wybitnej osobowości (najczęściej związanej z krajem jej ogłoszenia) lub z powodu wielkiej katastrofy. W Polsce żałobę narodową wprowadza Prezydent Rzeczypospolitej w formie rozporządzenia. Powinno ono określać przyczynę wprowadzenia żałoby narodowej oraz czas jej trwania. W okresie obowiązywania żałoby narodowej flagi państwowe na gmachach publicznych zostają opuszczone do połowy masztu i przepasane kirem. Do uczczenia pamięci zmarłego zobowiazane są też media, poprzez ograniczenie w nadawaniu programów rozrywkowych".
Wobec tego, nawet jeżeli ktoś nie odczuwa specjalnego smutku z powodu śmierci paru osób, musi się przez parę dni umartwiać oglądając nakazany z góry smutek.
Idea żałoby narodowej ma w Polsce nie do końca chlubną historię. Ogłoszona była tylko dwanaście razy, co kontrastuje z nasileniem ostatnich lat, gdy ogłasza się ją z byle powodu. Żałoba w 1944 została wprowadzona z powodu śmierci Józefa Stalina, a parę lat później z powodu zgony Bolesława Bieruta. Do tego grona w 2005 roku dołączył Jan Paweł II. Jak widać, jakie czasy, tacy bohaterowie żałoby, co jest akurat pocieszające.
W 2001 roku żałobę ogłoszono z powodu śmierci prawie 3 tys. osób w WTC. W 2004 poprzeczka spadła do 191 ludzi w Madrycie. Co ciekawe pominięto kilkaset tys. ofiar Tsunami, nie licząc kilkudziesięciu konfliktów zbrojnych. Wyliczajmy dalej. W 2006 roku uczczono tak śmierć 65 fanów gołębi. Pare miesięcy później już tylko 23 górników.
Jak tak dalej pójdzie, będziemy zmuszeni opłakiwać każdą ofiarę wypadku drogowego. A propos warto wspomnieć, że w roku ubiegłym zginęło na drogach ponad 5 tys. osób - wynika z raportu na temat stanu bezpieczeństwa drogowego. Daje to ok. 450 martwych osób miesięcznie, czyli około 15 dziennie.
Oznacza to ni mniej ni więcej, że w czasie ostatniej żałoby, tylko na drogach zginęło 45 osób. Z ich powodu nikt nie zakazuje puszczania programów rozrywkowych. Nikt nie odwołuje koncertów, dyskotek, wystaw, portale nie czarnieją, prezenterzy nie przestają się uśmiechać itd. itp. A przecież byłoby tak dobrze żyć w permanentnej, niekończącej się żałobie.
Parę dni temu moja znajoma wróciła z USA i powiedziała jedną ważną rzecz:
- Ameryka jest cudowna, bo pozbawiona tej polskiej cechy ciągłego umartwiania się.
dla mnie żałoba narodowa co 3 miesiace to troche śmieszność - koncert rolling stonesów zacznie sie o połnocy , bo do połnocy wszyscy beda sie smucić i wmawiac sobie ze są dobrzy okazując to wspołczucie , które i tak nikomu nic nie pomoże , bo juz dawno po fakcie. A po połnocy ? Hulaj dusza , bośmy odbębnili swój narodowy obowiązek więc nasze sumienia są czyste ;]
Zaproszone osoby: 1
Dołączył: 04 Sie 2006 Posty: 1184
Wysłany: 2007-07-23, 20:21
Mielimy to w temacie o samym wypadku. A można by i wrócić się do kilku starszych tematów. Żałobę nakręcają media, tym razem wypadek był niczym z Hollywood to stosunkowo mała liczba ofiar wystarczyła. Poprzeczka idzie w dół.
lolinka napisał/a:
bo do połnocy wszyscy beda sie smucić i wmawiac sobie ze są dobrzy okazując to wspołczucie ,tóre i tak nikomu nic nie pomoże , bo juz dawno po fakcie. A po połnocy ? Hulaj dusza , bośmy odbębnili swój narodowy obowiązek więc nasze sumienia są czyste ;]
W którymś momencie "zakaz" imprez musi przestać obowiązywać. Wiadomo, że żałoba narodowa nie oznacza, że wszyscy się smucą. To powinien być raczej hołd oddany komuś zasłużonemu dla kraju, ale teraz to jest tylko robienie wizerunku współczujących polityków.
właśnie, jeśli chodzi o żałobę narodową to powinna ona być wyrazem hołdu dla kogoś, kto wybitnie się zasłużył. Jeśli idzie o inne przypadki ogłaszania żałoby narodowej to jest to czysta hipokryzja, obłuda, bo dlaczego akurat ofiary takiego większego wypadku mają być powodem ogłoszenia żałoby, a pojedyńcze osoby, których łącznie jednego dnia, notabene jest więcej są pomijane? Dla mnie to czysta obłuda, hipokryzja... A takie żałoby narodowe to niezłe pożywki dla mediów i tyle i okazja do wykreowania się pewnych osób ze sceny politycznej... Fałszywe współczucie - prawdziwie cierpiący człowiek nie obnosi się z tym na prawo i lewo - tylko przeżywa to w ciszy, z najbliższymi... . A wracając do telewizji, to przechodzi ona ludzie pojęcie - tworzy nastrój taniej sensacji, wszystko ma być w błysku tych przeklętych fleszy - i te pytania - ile osób zginęło, w jaki sposób - żadnego taktu, żadnego - jak mnie to razi. I to robienie tła przez polityków wszystkich partii - wszystko nie na miejscu. Totalna ignorancja, totalne zapatrzenie się w to, aby zyskać poparcie ludu... Wczoraj jak wracałam z gór to na drodze widziałam przeraźliwy wypadek - siedem rozbitych samochodów, karetki, ofiary smiertelne, a samochody te wyglądały jak harmonijki - dlaczego o tym nikt nie wspomniał? Czyżby niewystarczający dobry materiał dla mediów? Za mało osób do ogłoszenia żałoby? Ehh, brak mi słów...
_________________ bo w życiu ważne jest poczucie koloru !!
'W trawie piszczeć, w grzechu pluskać,
Porno-grafić i groch łuskać!
Używajmy póki czas,
Bo za 100 lat nie będzie nas!'
Wczoraj jak wracałam z gór to na drodze widziałam przeraźliwy wypadek - siedem rozbitych samochodów, karetki, ofiary smiertelne, a samochody te wyglądały jak harmonijki - dlaczego o tym nikt nie wspomniał? Czyżby niewystarczający dobry materiał dla mediów? Za mało osób do ogłoszenia żałoby? Ehh, brak mi słów...
No cóż, prawo pierwszeństwa. Mogli rozbić się wcześniej, to być może media poświęciłyby im swój cenny czas. Choć z drugiej strony, siedem samochodów to nie to, co cały autokar... brzmi mniej imponująco, rozumiesz. Więc nie warto poświęcać im aż takiej uwagi. A poza tym, nasi kochani politycy się przecież nie rozdwoją, a teraz większy lans mają zjawiając się na miejscu wypadku pielgrzymów...
_________________ Dum spiro, spero
"Życie to sen wariata, a jak się przyprawi, to wychodzi kolorowa telewizja"
Kaczor Wielki żałobę ogłosił pod publikę, widząc duże zainteresowanie mediów. Głupota!!!
Nadużywanie pojęcia żałoby narodowej doprowadzi w końcu do utraty jego pierwotnego znaczenia. Ludzie już powoli odczuwają zniechęcenie pierdołami serwowanymi nam przez telewizję (i inne media). Może jak spadnie oglądalność to się zreflektują i zmienią repertuar.
A tak przy okazji to nie wiedziałem, że Josif Dżugaszwili umarł w 1944 roku. Ale pewnie przez dziewięć lat poruszali nim za pomocą sznurków.
_________________ "Tylko spokój nas może uratować"
Wysłany: 2007-07-26, 04:08
Polecający: google.pl --> forum wielotematyczne
W Polsce zbyt prędko się nie zmieni ta sytuacja. Politycy dzięki takim reklamom zdobywają popularność wśród ludzi, bo inaczej nie potrafią. Nie chcą i nie potrafią wprowadzić potrzebnych reform, które obiecują w swoich kampaniach, więc taka tragedia jest dla nich świetnym sposobem do propagandy jacy to oni są czuli i jak to oni dbają o polski naród.
No właśnie. Mnie najbardziej denerwuje zakłamanie mediów. Ilekroć wydarzy się jakaś tragedia te hieny się tym ,,żywią''. Pod płaszczem współczucia i solidarności, nakręcają , rozdmuchują tragedię bo zła wiadomość to dobra wiadomość. A ogłaszanie żałoby narodowej kilkanaście razy w roku... Eeeech szkoda gadać
_________________ Była to jedna z tych nocy, w których nie ma nadziei na świt.
Nikt nie pomyśli o rodzinach zmarłych, że mają dosyć gadania i pokazywania wypadków, ale to już pomijam(są tacy co lubią oglądać) ale czy naprawdę narodowa? Żałobę ma się w sercu i jak ktoś chce to nosi,modli się i podobne.Jak polski wojak zginoł i innych 20 w Iraku to jakoś nic.A to nasz kraj wysłał do obcego na nienaszą wojnę i nie ma żałoby?
Ach temat dosyć kontrowersyjny, ja uważam że nie powinno być to manifestacją wielkości polityków,którzy ten zniszczyli.
Dla mnie żałoba narodowa nic nie znaczy. Nie czuję żalu z powodu śmierci osób, których nie znałem. Co więcej, uważam zgodnie z poprzenimi wypowiedziami, że to tylko działanie na pokaza dla mas, tworzony przez polityków.
A z drugiej strony, dlaczego jedna śmierć jest tak bolesna a inna już nie? W ten sposób wartościujemy czyja śmierć jest ważniejsza. A tak naprawdę świat żyje dalej. Tylko dla rodzin zmarłych osób czas zatrzymuje się w miejscu. Myślę, że zamiast rozpaczać na pokaz, warto zająć się tymi, którzy cierpią stratę a do tego żałoba całego narodu nie jest nam potrzebna. Wystarczy tylko zaplanowane działanie odpowiednich władz i ludzi.
Dołączył: 14 Sie 2007 Posty: 200 Skąd: wesołe miasteczko
Wysłany: 2007-08-16, 22:57 Re: Idiotyzm żałoby narodowej Polecający: google it!
Cytat:
W Polsce żałobę narodową wprowadza Prezydent Rzeczypospolitej w formie rozporządzenia.
a pozniej jak juz jest taka ogolna cisza i zaduma i te kamery i mikrofony wlaczone ale nikt nawet ani mru mru to pan prezydent w smutku, ze lzami w oczach, z krwawiacym sercem mysli o tych jego ukochanych obywatelach. 'taaak, zgineli. moi ukochani obywatele.
a byli tacy dobrzy. takie topre lucie, oj jakie topre byly. i pracowali i placili podatki i ja mialem z kazdego troszeczke. niewiele, tylko odrobinke, tyci, tyci ahhh...co robic, co robic....hmmmm..........
chyba trzeba z tych co zostali troszeczke wiecej wydoic bo mi sie plan nie uklada. chyba musze pogadac z bratem, moze on ma jakis pomysl jak ten wypadek wykorzystac zeby calej reszcie zamydlic oczy. mam nadzieje ze sie jeszcze nie domyslili ze to oni placa za to co teraz ogladaja '
Żałoba narodowa z jednej strony słuszny i jak najbardziej piękny "krok" - wyraz szacunku dla cierpiących, dla zmarłych... Ale czy ak faktycznie pod tym płaszczykiem prezydenci nie nabijają plusów swojemu wizerunkowi?
Tak naprawde to tylko nieliczni wrażliwi Polacy tak pięknie potrafią wytrwać tą symboliczną żałobę.. a reszta robi "to co zwykle".
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum