Wysłany: 2007-11-23, 07:45
Polecający: www.google.com -> Forum ogolnotematyczne
Cytat:
Wystarczy oczyma wyobraźni zdjąć mejkap z twarzy tego pana:
Pana? To przeciez kobieta
fazi napisał/a:
Skrzywiona psychika i tyle.
W pewnym sensie skrzywiona, ale ja wierze, ze transseksualisci, transwescyci i inni podobni niedopasowani-wg-siebie-seksualnie naprawde tacy sa, naprawde umyslami sa innej plci przynajmniej wiekszosc przypadkow.
_________________ cynik
braki w polskich znakach powinny byc tolerowane
naprawde tacy sa, naprawde umyslami sa innej plci przynajmniej wiekszosc przypadkow.
No na pewno są, inaczej nie decydowali by się na pewne raczej nieodwracalne operacje.. Ałć..
Mi się tylko zdaje, że to skrzywienie nabyte, a nie wrodzone. A już na pewno nie podejrzewałbym, że Bóg chciał im złośliwy dowcip zrobić.
_________________ fuck it, dude.. let's go bowling
Zeby sie o tym przekonac musielibysmy raczej sami byc trans
A co, Ty nie lubisz czasem się poprzebierać?
Moim zdaniem człowiek rodzi się czysty, tabula rasa, duchowo jak i psychicznie. Wszystko jest kwestią wychowania, ukształtowania, wzorców itd. Nie wierze, że dzieciak od samego początku ma już zapisane, że będzie miał takie i takie preferencje i skrzywienia.
_________________ fuck it, dude.. let's go bowling
Moim zdaniem człowiek rodzi się czysty, tabula rasa, duchowo jak i psychicznie.
czy w związku twierdzisz również, że orientacja seksualna też jest nabyta? przecież większość (nie chcę używać słowa "wszyscy", bo wyjątki w każdej kwestii się znajdą) naukowców już dawno zgodziła się z tym, że człowiek z orientacją seksualną się rodzi. gdyby było tak jak Ty twierdzisz, że człowiek rodzi się "czysty" rodziłby się również bez orientacji seksualnej.
_________________ egzystuję więc myślę.
niestety to drugie nie wszystkim jest dane.
no i to, że sprzeczne to z badaniami ludzi uczonych, raczej bardziej wykształconych od Ciebie.
co do Twego pytania, co za naukowcy, to jeśli posiadasz braki w tej dziedzinie wiedzy, a interesuje Cię to konkretnie, to poszukaj sobie sam, można w internecie, lecz polecałabym raczej literaturę naukową, jednakże google z pewnością w jakimś minimalnym stopniu również wystarczy. wyręczać Cię nie będę w zdobywaniu wiedzy na tematy, na które się wypowiadasz na forum.
_________________ egzystuję więc myślę.
niestety to drugie nie wszystkim jest dane.
Z tego co ja czytałem, raczej chodzi o kwestię hormonów w ciele matki, niż o geny.
fazi napisał/a:
Co za naukowcy?
Amerykańcy, no bo jacy?
thinker napisał/a:
co do Twego pytania, co za naukowcy, to jeśli posiadasz braki w tej dziedzinie wiedzy, a interesuje Cię to konkretnie, to poszukaj sobie sam, można w internecie, lecz polecałabym raczej literaturę naukową, jednakże google z pewnością w jakimś minimalnym stopniu również wystarczy. wyręczać Cię nie będę w zdobywaniu wiedzy na tematy, na które się wypowiadasz na forum.
Czyli nie jesteś w stanie podać źródeł, na podstawie których twierdzisz, że nori nie ma racji?
_________________ Pada śnieg, pada śnieg,dzwonią dzwonki sań. Co za radość, gdy saniami tak można jechać w dal
zaraz amerykańscy, jakby innych na świecie nie było.
co do źródeł, internet wydaje się nie być dość kompetentny w tej dziedzinie, przynajmniej ja odnoszę takie wrażenie. jednak trochę ciekawych informacji można znaleźć.
tutaj ciekawszy artykuł na temat badań nad DNA, o związkach jakie zostały wykazane w chromosomach w rodzinach, gdzie jest przynajmniej dwóch homoseksualistów.
http://studentnews.pl/serwis.php?s=58&pok=1774
Cytat:
Okazało się, że pewne odcinki DNA na chromosomie 7,8 i 10 były
częściej identyczne u homoseksualnych braci, niż to wynika z
rachunku prawdopodobieństwa. Przeciętnie szanse rodzeństwa na odziedziczenie tych samych fragmentów DNA czy genów wynoszą bowiem 50 proc. Inaczej jest tylko wśród bliźniąt jednojajowych, które mają identyczne DNA.
Tymczasem kilka fragmentów DNA było identycznych u 60 proc. (a nie 50 proc.) homoseksualnych braci. Związek chromosomu 10 z preferencjami seksualnymi był widoczny tylko wówczas, gdy mężczyzna dziedziczył go po matce.
Zdaniem autorów, najnowsza praca wskazuje na to, że geny
odgrywają istotną rolę w kształtowaniu orientacji seksualnej
mężczyzn.
[ Dodano: 2007-11-24, 18:22 ]
fazi napisał/a:
Bo w genach się jej raczej nie dostaje..
wynika z powyższego, iż raczej (choć po części) się "dostaje"
_________________ egzystuję więc myślę.
niestety to drugie nie wszystkim jest dane.
zaraz amerykańscy, jakby innych na świecie nie było.
Bo amerykańscy potrafią udowodnić, że słoń może latać.
Tak na marginesie, to żródło które podałaś:
"może zależeć od genów znajdujących się na trzech różnych chromosomach - wskazują wyniki badań naukowców z USA"
więc jednak amerykańscy
Cytat:
wynika z powyższego, iż raczej (choć po części) się "dostaje"
J/w.
Poza tym o ile mi wiadomo, dzieci pojawiają się w wyniku współżycia kobiety z mężczyzną, czyli pary raczej heteroseksualnej. Więc skąd tu geny gejowskie?
Wiem, że można wymyślić dużo na to sposobów, np. w poprzednim wcieleniu był homo, ale to raczej będą marginalne przypadki.
_________________ fuck it, dude.. let's go bowling
przecież większość (nie chcę używać słowa "wszyscy", bo wyjątki w każdej kwestii się znajdą) naukowców już dawno zgodziła się z tym, że człowiek z orientacją seksualną się rodzi.
Z linka, którego sama wkleiłaś:
Cytat:
Badacz uważa, że różnice w preferencjach seksualnych ludzi są
najprawdopodobniej wynikiem wzajemnego oddziaływania wielu genów z czynnikami środowiskowymi.
Czyli jednak człowiek nie rodzi się z orientacją seksualną.
_________________ Tylko najmądrzejsi i najgłupsi z ludzi nie zmieniają się.
Ogólnie to tam zostało zużyte osiem ton tapety i innych wynalazków + zdjęcia są przyjaźnie zrobione. Wystarczy oczyma wyobraźni zdjąć mejkap z twarzy tego pana
a czy jak widzisz kobiete na ulicy to też oczami wyobraźni ściągasz jej makeup z twarzy?...
fazi napisał/a:
Skrzywiona psychika i tyle.
może i skrzywiona, ale psychika nie krzywi się tak sama z siebie...
fazi napisał/a:
Co do tego ma Bóg?
napisałam Bóg bo tak prościej... co miałam pisać... współczuję, że krzyzówka chromosomów X i Y jego ojca i jego matki tak niefortunnie się splotła, że ma pewną postać zespołu dezaprobaty płci i odczówa rozbierzność między płcią fizyczną a mentalną.!?.
fazi napisał/a:
Mi się tylko zdaje, że to skrzywienie nabyte, a nie wrodzone.
a jak to można nabyć? sorry, ale naprawde nie wiem... jak ty to sobie wyobrażasz, że co nagle dziewczynka mając więcej kolegów niż koleżanek też chce siusiać na stojąco i bawić się samochodzikami?... no ja naprawdę nie rozumiem jak to mogłaby być cecha nabyta?
fazi napisał/a:
thinker napisał/a:
czy w związku twierdzisz również, że orientacja seksualna też jest nabyta?
Tak. Przynajmniej ta odmienna.
odmienna? czyli która?
thinker napisał/a:
no i to, że sprzeczne to z badaniami ludzi uczonych, raczej bardziej wykształconych od Ciebie.
wykształcenie nie zawsze idzie w parze z geniuszem... chiciażby (skoro jesteśmy przy genetyce) Mendel (ten od groszku), w klasztorze (gdzie był bratem Grzegorzem) ledwo co wzięto go na nauczyciela zastępczego, bo jego wykształcenie na więcej nie pozwalało... a chyba nie muszę przekonywać, że był to jednak umysł wybitny tzw. geniusz... podobnie (inna dziedzina) Einstein mający problemy z matematyką... itp.itd. ... więc czasami lepiej uważaj co o kim mówisz, bo (w okolicznośiach, w których jesteśmy) tak naprawdę nie wiesz do kogo mówisz...
thinker napisał/a:
co do Twego pytania, co za naukowcy, to jeśli posiadasz braki w tej dziedzinie wiedzy, a interesuje Cię to konkretnie, to poszukaj sobie sam, można w internecie, lecz polecałabym raczej literaturę naukową, jednakże google z pewnością w jakimś minimalnym stopniu również wystarczy. wyręczać Cię nie będę w zdobywaniu wiedzy na tematy, na które się wypowiadasz na forum.
gratuluję, ładne uniknięcie odpowiedzi, której się nie zna... to może ja odpowiem, Kazimierz Imieliński sformuował definicję transseskualizmu akceptowaną przez polskie grono naukowców (z resztą szczerze mówiąc wydaje mi się, że jest on takim autorytetem, że zaakceptowano by wszystko co on by powiedział/stwierdzi i wymyślił)...
thinker napisał/a:
internet wydaje się nie być dość kompetentny w tej dziedzinie
internet nie jest dość kompetentny w każdej dziedzinie...
fazi napisał/a:
Wiem, że można wymyślić dużo na to sposobów, np. w poprzednim wcieleniu był homo, ale to raczej będą marginalne przypadki.
nie wszystkie cechy dziedziczne ujawniają się w każdym pokoleniu... doskonałym na to przykładem jest to co zrobił w/w Mendel... chodzi o karły... dwoje normalnych ludzi może mieć dziecko karła i będą za to odpowiadać ich geny, mimo iż sami są normalnego wzrostu ich dziecko może być karłem... bo jest to cecha nie ujawniająca się w każdym pokoleniu... to jest coś jak z żóltaczką możesz być chory a możesz być nosicielem... np. matka normalnego wzrostu może być nosicielem 'genu karła'... i nie potrzebne są tutaj żadne poprzednie wcielenia... to czysta genetyka...
_________________ "Jesteśmy tym, co robimy, jesteśmy naszymi tajemnicami. Ja jestem sumą moich grzechów, tak właśnie! Chcesz poznać mnie, musisz poznać moje grzechy." T.Dekker
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum