Wysłany: 2007-01-16, 09:48 Re: świadomie zaraził 14 kobiet
Backspace napisał/a:
skorupa napisał/a:
Koleś ipse facto zabił 14 osób.
Troche mnie denerwuje takie podejście.. Twierdzenie że ten afroamerykańczyk ZABIŁ te kobiety... Ogólnie ta cała nagonka mediów, jakaś psychoza strachu... Czy wy tego nie dostrzegacie... całej tej machinerii.. Coraz częściej widze jak media kreują naszą rzeczywistość.. A biedacy potem wierzą w takie biadolenie, że kobiety praktycznie już umarły... Znam pewną osobe, która mieszka w USA, od 10 lat jest nosicielem HIV, i ta osoba stwierdziła że życie dopiero się zaczęło po tym jak zachorowała bo ma za to specjalne ulgi, lekarstwa za darmo, nie musi czekac w kolejkach do lekarzy.. niestety tak narazie tylko na zachodzie.
W naszym ukochanym kraju przyjęło się wierzyć w to że jak sie już złapie HIV to ogólnie można sie pożegnać z życiem, ludzie są postrzegani jako coś gorszego, że to zarazliwe przez dotyk... Litości! Znane są przypadki, że nosiciele dowiadywali się że mają HIV dopiero po 15 latach! Z tym można żyć (niestety w Polsce jak widać ciężko z edukacją..)
Tylko, że zarażenie kogoś HIV z pełną świadomością tego czynu to JEST zabójstwo. Bo na AIDS się umiera. Celowe zarażenie kogoś śmiertelną chorobą to jeden ze znanych fachowcom w tej sztuce sposobów zabijania. Przykład: w obozach koncentracyjnych więźniowie zabijali SS-manów wrzucając na nich wszy zarażone tyfusem.
Ja bym mimo wszytko nie chciał mieć HIV, nawet z ulgami, bezpłatnymi lekami itp w perspektywie. Ja nie oceniam za to tych kobiet. Są dorosłe. To że same lazły mu do łóżka wcale go nie usprawiedliwia.
Acha - no i żaden z niego Afro-AMERYKANIN. Murzyn.
_________________ C'est la vie
C'est la guerre
C'est la 9ieme legere!
A ja sie dalej bede upierał przy tym że to nie jest zabojstwo bo
1) one nadal żyją
2) jeśli beda pod dobrą opieką to jest też duże prawdopodobienstwo że umrą na coś innego, np na raka czy w wypadku samochodowym
Po za tym, to jest analogiczna sytuacja jak z paleniem papierosów. Ludzie palą bo chcą, mówią że mnie rak nie dotknie, bagatelizują zagrożenie. Potem mają raka, lub go nie mają, umierają świadomie lub nieswiadomie w różnych okolicznościach. A jeśli umierają na raka z przyczyn palenia to co? Mają iść do sądu i walczyć o dożywocie dla prezesów koncernów tytoniowych?
Najpierw trzeba pomyśleć a potem coś robić...
_________________ "w naszych źrenicach jest za mało Boga, a droga jest prosta, czy jest kręta droga?"
Zaproszone osoby: 1
Dołączył: 04 Sie 2006 Posty: 1153
Wysłany: 2007-01-16, 16:10
skorupa napisał/a:
Tylko, że zarażenie kogoś HIV z pełną świadomością tego czynu to JEST zabójstwo. Bo na AIDS się umiera.
HIV to jeszcze nie AIDS. Zarażanie to zarażenie. Oddzielne przestępstwo. Nie ma zabójstwa kiedy nikt nie zginął...
Backspace napisał/a:
A ja sie dalej bede upierał przy tym że to nie jest zabojstwo bo
1) one nadal żyją
2) jeśli beda pod dobrą opieką to jest też duże prawdopodobienstwo że umrą na coś innego, np na raka czy w wypadku samochodowym
Normalnie chyba wezmę jakąś zakażoną strzykawkę i Ci zrobię zastrzyk. Ciekawe czy też się będziesz upierał, że HIV to taki pikuś.
Backspace napisał/a:
A jeśli umierają na raka z przyczyn palenia to co? Mają iść do sądu i walczyć o dożywocie dla prezesów koncernów tytoniowych?
Zobacz jaką kasę te koncerny w USA muszą płacić, za to nie ostrzegały przed zagrożeniem.
Sądzę, że gdyby koleś uprzedzał, że jest zarażony to miałby mniejsze szanse na seks bez prezerwatyw.
Normalnie chyba wezmę jakąś zakażoną strzykawkę i Ci zrobię zastrzyk. Ciekawe czy też się będziesz upierał, że HIV to taki pikuś.
Ja cały czas staram sie pisać że to nie jest ZABÓJSTWO, nie napisalem ze to jest pikuś czy jakaś drobnostka. Dla mie chore jest nastawienie ludzi do tej choroby.
Co do koncernów tytoniowych, to wg mnie jest to głupota ludzi którzy sie z nimi sądzą... "bo myśmy nie wiedzieli że szkodliwe..."
_________________ "w naszych źrenicach jest za mało Boga, a droga jest prosta, czy jest kręta droga?"
Zaproszone osoby: 1
Dołączył: 04 Sie 2006 Posty: 1153
Wysłany: 2007-01-17, 09:32
Backspace napisał/a:
Ja cały czas staram sie pisać że to nie jest ZABÓJSTWO
To Ameryki nie odkrywasz. Technicznie to nie jest zabójstwo, ale nadal jest to poważne przestępstwo.
Backspace napisał/a:
Co do koncernów tytoniowych, to wg mnie jest to głupota ludzi którzy sie z nimi sądzą... "bo myśmy nie wiedzieli że szkodliwe..."
A wiedzieli? Ty uważasz, że jak Ty coś wiesz to znaczy, że każdy człowiek w dowolnym momencie musiał wiedzieć to samo?
A jak dla Ciebie wygrać milion dolarów odszkodowania to jest głupota to jest to co najmniej dziwne...
Cóż, dla mnie jest dziwne że ktoś nie wie i nie wiedział np 10 czy 20 lat temu że palenie szkodzi nawet jak nie było tych ostrzeżeń na paczkach. Żyje w takich czasach w których pewne rzeczy powinny być oczywiste od kilkudziesieciu lat. Jednym słowem zacofanie... lub też specjlalnie ludzie mówią że nie wiedzieli że szkodzi żeby dostać odszkodowanie.. tym bardziej to jest żałosne.
Ty chyba mnie nie lubisz... bardziej niż moich poglądów..
_________________ "w naszych źrenicach jest za mało Boga, a droga jest prosta, czy jest kręta droga?"
Mnie szczegolnie rozsmieszylo jak jedna "poszkodowana" powiedziala ze nie wiedziala ze mozna sie przez kontakt seksualny zarazic AIDS ....tja uprawia seks z afrykanczykiem a jak wiadomo tam wlasnie szaleje wirus, nie stosuje zadnych zabezpieczen a teraz bidula ma AIDS...w ogole nie zaluje zlinczujcie mnie za to ale to tak samo glupota tych kobiet. Zeby bylo jasne nie usprawiedliwiam tego co zrobil kameronczyk
_________________ I am not the best ...but I'm the best that I can be !!
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum