Kraje arabskie i Rosja fakt faktem mają największe wydobycie ropy i gazu na świecie ale nie mają na to absolutu. W ten sam sposób Europa, Stany moga ograniczyć eksport produktów żywnościowych, węgla czy innych surowców.
Myslę ze w takich okolicznościach powinni się zastanowić czy dobrym rozwiązaniem jest narzucanie na siebie coraz to nowych ograniczeń i sugestii do konfliktów..
Zaproszone osoby: 1
Dołączył: 04 Sie 2006 Posty: 1173
Wysłany: 2007-02-17, 16:28
Twardziel napisał/a:
Najgorszym zagrożeniem ze strony potencjalnego na razie układu Rosja-państwa arabskie będzie możliwość gospodarczego uderzenia w najczulszy punkt gospodarki państw rozwiniętych - przemysł energetyczny. Wspólne dyktowanie cen ropy praz Rosją i państwa arabskie, może mieć bezpośredni wpływ na wywołanie kryzysu gospodarczego w Europie.
Tylko że oni nie mają w tym kryzysie żadnego interesu. Żyją ze sprzedaży ropy, jak jej nie będą mieli komu sprzedać to po nich. A próby użycia cen ropy jako broni jedynie przyspieszy zwiększenie udziału ekologicznych źródeł.
Zachód będzie korzystał z ropy tylko do momentu gdy będzie ona tańsza niż inne formy energii.
Tylko że oni nie mają w tym kryzysie żadnego interesu. Żyją ze sprzedaży ropy, jak jej nie będą mieli komu sprzedać to po nich. A próby użycia cen ropy jako broni jedynie przyspieszy zwiększenie udziału ekologicznych źródeł.
Zachód będzie korzystał z ropy tylko do momentu gdy będzie ona tańsza niż inne formy energii.
Cały świat pełen jest wzajemnych powiązań, co nie znaczy, że wszyscy chcą ze sobą współpracować w zgodzie i pokoju. Rosja osiąga również niemałe wpływy (choć mniejsze niż USA) z przemysłu zbrojnego. Otwarcie nowych rynków będzie mogło w pewnym stopniu zniwelować krótkotrwałe problemy związane z tego typu operacją. Oczywiście mówię o możliwym scenariuszu zdarzeń i wcale nie upieram się, że tak będzie.
Źródła ekologiczne są uzupełnieniem konwencjonalnych źródeł energii i przejście do sytuacji w której staną się dominującymi zajęłoby wiele lat, nie mówiąc o problemach przemysłu motoryzacyjnego. Poza tym ropa to nie tylko energia. To także surowiec przemysłu chemicznego. Tutaj zastąpienie jej będzie najtrudniejsze.
Ale jak mówię - są to tylko teoretyczne rozważania o możliwych zagrożeniach.
_________________ myśl wolno - działaj szybko - a po wszystkim analizuj błędy.
Zaproszone osoby: 1
Dołączył: 04 Sie 2006 Posty: 1173
Wysłany: 2007-02-18, 10:40
Twardziel napisał/a:
Rosja osiąga również niemałe wpływy (choć mniejsze niż USA) z przemysłu zbrojnego. Otwarcie nowych rynków będzie mogło w pewnym stopniu zniwelować krótkotrwałe problemy związane z tego typu operacją.
To tylko Rosja(choć IMO i tak byliby bardzo do tyłu), a co z tego by mieli inni eksporterzy? Jaki zysk będą miały państwa arabskie z tego, że przestaną sprzedawać ropę?
Twardziel napisał/a:
Poza tym ropa to nie tylko energia. To także surowiec przemysłu chemicznego. Tutaj zastąpienie jej będzie najtrudniejsze.
Ropę można robić z węgla.
Rosja raczej szuka w Europie sprzymierzeńca niż wroga i mają problem z Polską, bo Polska z jakimś dziwnym uporem szuka sojuszu z USA, choć niewiele z tego ma. Wszyscy lamentują że ludzie z Polski uciekają, a w zamian za tarczę Polska będzie chciała zniesienia wiz.
Szef Sztabu Generalnego Sił Zbrojnych Rosji generał Jurij Bałujewski poinformował kilka dni temu, że w razie przystąpienia USA do rozmieszczania elementów tarczy antyrakietowej w Polsce i w Czech Moskwa wycofa się z rosyjsko - amerykańskiego układu likwidacji rakiet (INF z 1987 roku) średniego i krótkiego zasięgu oraz Traktatu o Ograniczeniu Sił Konwencjonalnych (CFE) . Równocześnie Putin ogłosił plan rozwoju armii na rok 2007 przewidujący znaczący wzrost wydatków na modernizację.
dr frasunek napisał/a:
Rosja raczej szuka w Europie sprzymierzeńca niż wroga i mają problem z Polską, bo Polska z jakimś dziwnym uporem szuka sojuszu z USA
Związanie Polski z USA mimo geograficznej przynależności do Europy to moim zdaniem jeden z większych błędów polskiej polityki zagranicznej. Dla mnie ukoronowaniem tego był zakup myśliwców wielozadaniowych F16 (który jest najkosztowniejszym polskim kontraktem od 1945 roku) mimo interesujących Europejskich ofert. Teraz mamy problemy z wyegzekwowaniem wielkości amerykańskiego offsetu i nic się nie da zrobić. Gdyby coś takiego spotkało nas ze strony np Francji - droga byłaby oczywista: obydwa nasze państwa należą do struktur U.E. Pomijam zupełnie kwestię przewagi nowocześniejszych konstrukcji europejskich nad F16.
dr frasunek napisał/a:
Jaki zysk będą miały państwa arabskie z tego, że przestaną sprzedawać ropę?
Nie mówiłem o całkowitym zaprzestaniu sprzedaży. mówiłem o wpływaniu na ceny poprzez krótkotrwałe ograniczenia w sprzedaży i zaznaczyłem, że to tylko teoretyczne rozważania.
_________________ myśl wolno - działaj szybko - a po wszystkim analizuj błędy.
Polscy żołnierze walczą i giną dla swojego kraju i dlatego że taki mają zawód. Nie wiem co mają do tego amerykanie.
sorry, ale czy w Iraku Polscy żołnierze giną dla Polski... czy Irak w jakikolwiek sposób zagrażał Polsce zanim ta weszła z 'misja stabilizacyjną' na jego terytorium? więc może amerykanie mają to do tego, że tak naprawdę to nie jest nasza wojna...a ściemy typu to przeciw terroryzmowi to można wpajać amerykanom, bo oni wysokim iq nie grzeszą... każdy chyba wie, że Al Kaida to ugrupowanie Palestyńskie z Irakiem nie mające wiele wspólnego... ale kazdy też wie, że w Iraku wydobywa się ropę, która jest wspaniałym i b. dochodowym surowcem naturalnym... ściemy typu 'zabiliśmy/schwytaliśmy Ben Ladena' też nie są za dobre... bo zazwyczaj jakiś czas po takiej informacji pojawiaja się wypowiedzi Ben Ladena po żekomym jego schwytaniu, ale na tych nagraniach Ben Laden nie wygląda na schwytanego czy na nieżywego... zapewnienia, że po zgladzeniu Husajna Irak stanie się 'przykładem rozwoju demokracji' też są raczej irracjonalne... czy ktoś logicznie myślący w to wierzył?... no chyba, że ktos demokrację wyobraża sobie tak, ze na terytorium jakiegoś kraju stacjonują obce wojska, giną dziesiątki tysięcy cywilów, trwa wojna domowa... jak tak no to spoko... to w takim razie okres Stalinowski w Polsce też był wzorem demokracji... bo w gruncie rzeczy to co dziś dzieje się w Iraku jest bardzo podobne do tego co działo się na ziemiach polski w czasie okresu stalinowskiego... Wojna w Iraku nie jest naszą wojną... wojna w Iraku jest wojną amerykańsko-Iracką...
_________________ "Jesteśmy tym, co robimy, jesteśmy naszymi tajemnicami. Ja jestem sumą moich grzechów, tak właśnie! Chcesz poznać mnie, musisz poznać moje grzechy." T.Dekker
No i podpisali, no i doczekali. Tarcza jednak zostanie u nas zamontowana.
W Kancelarii Premiera zostało podpisane polsko-amerykańskie porozumienie międzyrządowe o tarczy antyrakietowej. Umowa przewiduje zainstalowanie w Polsce, prawdopodobnie w Radzikowie koło Słupska, dziesięciu antyrakiet do obrony przed rakietami dalekiego zasięgu. W uroczystości wzięli udział m.in.: prezydent Lech Kaczyński, premier Donald Tusk, szef MSZ Radosław Sikorski, amerykańska sekretarz stanu Condoleezza Rice, marszałek Sejmu Bronisław Komorowski, szef MON Bogdan Klich.
Sygnatariusze umowy zobowiązali się do ścisłej współpracy w razie zagrożenia, militarnego lub terrorystycznego, ze strony trzeciej. Amerykanie mają też zainwestować około 40 milionów dolarów rocznie w modernizację polskiej armii.
Drugim elementem "tarczy" będą zainstalowane w Czechach radary wczesnego ostrzegania. Czesi podpisali z Amerykanami umowę w tej sprawie miesiąc temu.
Umowa przewiduje też rozmieszczenie na terenie naszego kraju, w miejscu wskazanym przez Polskę jednej, a w przyszłości dwóch baterii rakiet bliskiego i średniego zasięgu typu Patriot - w sumie 96 pocisków. Patrioty mają być umieszczone do 2012 roku. Wiązać się to będzie ze stacjonowaniem w Polsce ponad 200 amerykańskich żołnierzy. Umowa nabierze mocy prawnej po ratyfikowaniu jej przez parlament i złożeniu podpisu przez prezydenta.
(jks)
źródło: Wp.pl
Cieszyć się czy płakać? ;>
_________________ Dum spiro, spero
"I ty za młodu nie dorżnięta
Megiero, co masz taki tupet,
Że szczujesz na mnie swe szczenięta;
Całujcie mnie wszyscy w dupę."
Wszystko zależy od tego jakie dokładnie są warunki umowy. Niestety nie mam teraz źródła, ale czytałem, że odpowiedzialność za to co by zrobiły rakiety (np. cywilom ) gdyby źle poleciały spada na Polaków. Nie wiem czy to załatwili w końcu jakoś sensownie.
_________________ czasem jeszcze w nocy krzyczę, ale poza tym dobrze
Ja tam nic nie miam do tej tarczy. Po co rosjanie sie burza?? Tymi pciskami nie mozna atakowac lecz tylko sie bronic...co to znaczy ze rosjanie sa przeciwni zbudowaniu tarczy antyrakietowej, zamierzaja prowadzic na tym terenie jakies dzialania wojenne??... poprostu rosja nie powinna sie mieszac w sprawy polskie. takie jest moje zdanie i jego nei zmienie:)
_________________
"Nigdy nie jest zbyt późno, by zacząć marnować swoje życie!!!"
Płakać. amerykanie mają nas w nosie, Premier + Prezydent = sekretarz stanu, czy nie powinien być zamiast niej Bush? Nie traktują nas poważnie, raczej wykorzystują, a my się dajemy.
Na NATO też nie bardzo poważnie możemy liczyć, więc co dalej?
Ostatnio zmieniony przez MariaM 2008-08-23, 09:16, w całości zmieniany 1 raz
MariaMi Pleciesz glupoty,w pewnym sensie amerykanie maja nas w dupie. Ale.
Jesli rosja nas zatakuje to oni nam pomoga. Czemu?
Bo to lezy w ich interesie,a co za tym idzie? USA poprze nie jeden kraj =) To sie przyczyni do upadku rosij . Rosja nas nie zatakuje ,nie chce byc agresorem ...A we 21 wieku ludzie raczej nie chca ginac - prawda?
Colorblind czyli jedynie czemu im na nas zalezy to na tym by lekko oslabic USA jak widzisz masz tu przyklad z Irakiem obiecywali nam rope a co dostalismy?
Gowno:)
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum