Witam !!
Słyszeliście moze ze w Polsce ma powstac Amerykańska tarcza antyrakietowa!!
W rejonach Koszalina dalszych szczegołów nie znam !! Wie tylko ze ma to byc około w 2010 r i ze wszystkie rakiety beda leciały w Polske !!
Niedosc ze dla Amerykanow walcza i gina Polscy zołnierze to teraz beda gineli Cywile !! Normalnie smiech na sali !!
_________________ My Jesteśmy Tymi Przed Którymi Kiedyś Ostrzegali Nas Rodzice !!
Witam !!
Słyszeliście moze ze w Polsce ma powstac Amerykańska tarcza antyrakietowa!!
W rejonach Koszalina dalszych szczegołów nie znam !! Wie tylko ze ma to byc około w 2010 r i ze wszystkie rakiety beda leciały w Polske !!
Niedosc ze dla Amerykanow walcza i gina Polscy zołnierze to teraz beda gineli Cywile !! Normalnie smiech na sali !!
Hm radzę się dokształcić a potem siać defetyzm ...
Jak sama nazwa wskazuje to tarcza ANTY rakietowa.
Instalacja służąca do przechwytywania i niszczenia rakiet nad danym obszarem nie koniecznie wycelowanych w ten obszar.
będzie ona ulokowana u nas dlatego że trajektoria pocisków balistycznych lecących powiedzmy z terenu Rosji na teren USA musi przecinać nasze państwo. Pozatym nad naszym terytorium one dopiero nabierają wysokości. (jeśli mówimy o przechwytywaniu pocisków międzykontynentalnych). Jeżeli chciałabyś uderzyć w terytorium naszego państwa to nie musisz używac rakiety, wystarczy wysłać eskadrę bombowców strategicznych z eskortą powiedzmy kilku skrzydeł Migów-35 a zapewniam Cię że nasi dzielni lotnicy nie obronią się tymi 4 F-16 które posiadamy, nie wspominam o Migach 21 bo to żart i kpina. Tych samolotów nie trzeba stracać one spadają same. Więc jak widzisz żadne pociski napewno nie będa skierowane w naszą stronę, bo sposób unicestfienia naszych sił zbrojnych jaki podałem to jeden z wielu i zapewniam Cię że są skuteczniejsze niż rakiety balistyczne.
Polscy żołnierze walczą i giną dla swojego kraju i dlatego że taki mają zawód. Nie wiem co mają do tego amerykanie.
Polski Kontyngent został wystawiony zdaje się przez Rząd RP a rozkaz wyjazdu podpisał Prezydent RP a nie Prezydent USA.
Śmiechem na sali są takie posty.
Moja raqda zanim coś napiszesz to się najpierw doinformuj, doczytaj, ewentualnie skonstruujj posta w postaci pytania, a nie wyskakuj z bzdurami jak Filip z Konopi.
_________________ Nie mam probelu z piciem, piję, upijam się, a potem walam pod stołem.
"Spalcie ich wszystkich. Bóg rozpozna swoich"
"Od czego umarł ? Od nadmiaru ołowiu kaliber 7.62 w potylicy."
No to tłumacze Ci że by zlikwidować instalację nie trzeba w nią wypuszczać pocisków, wystarczy eskadra bombowców strategicznych.
Zresztą wg. doktryny wojny atomowej najpierw likwiduje się zdolności przeciwnika do skutecznego kontrataku atomowego czyli w tym wypadku wyrzutnie umiejscowione na terenie USA.
Ta tarcza jest po to żeby do takiego uderzenia nie doszło.
Pomysl logicznie jeżeli Rozjanie wystrzelili by swoje rakiety w instalację na terenie naszego państwa to tym samy rozpoczeli by wojnę i narazili się na kontratak ze strony USA bez możliwości odpowiedzenia ogniem no bo przecież swoje rakiety już wystrzelili.
Ta instalacja to poprostu rodzaj odstraszacza na zasadzie : "Pilnujemy was więc nie próbujcie żadnych sztuczek".
Kolejną sprawą jest to że wystrzelenie rakiety w stronę samej instalacji to jej zmarnotrawienie bo zostanie ona zestrzelona.
Dlatego wydaje mi sie bardziej logiczne, że w przypadku wojny należy bardziej obawiać się wrogiego lotnictwa przeciw któremu nie mamy praktycznie zadnej obrony niż wrogich rakiet.
Kolejna sprawa że to co tutaj piszę jest rozważaniem czysto teoretycznym, wątpię by kiedykolwiek zaszła potrzeba użycia owej traczy.
Świat po dwóch wojnach, przynajmniej Europa ma już dosyć wojowania.
_________________ Nie mam probelu z piciem, piję, upijam się, a potem walam pod stołem.
"Spalcie ich wszystkich. Bóg rozpozna swoich"
"Od czego umarł ? Od nadmiaru ołowiu kaliber 7.62 w potylicy."
W przypadku budowy tarczy antyrakietowej bardziej zagrożone atakiem byłyby Czechy, bo tam będą znajdowały się systemy radiolokacji, a ich zniszczenie byłoby dużo pewniejszą oraz prostszą formą oślepienia całego systemu niż zniszczenie silosów z rakietami. Tarcza antyrakietowa chroni wyłącznie terytorium USA, więc naszego bezpieczeństwa nie podniesie, dlatego istotnym aspektem ewentualnej budowy, byłoby sfinansowanie w rewanżu przez USA wymiany naszych starych zestawów o.p.lot. Newa (zmodernizowany Wołchow made in USSR) na zestawy Patriot, co podniosłoby w istotny sposób bezpieczeństwo naszej przestrzeni powietrznej. A co odłamków, to rakieta balistyczna po trafieniu może spaść w kazdym miejscu Europy - i to może być problemem, choć co to za różnica w sytuacji wojny atomowej ?
_________________ myśl wolno - działaj szybko - a po wszystkim analizuj błędy.
Nawet ja nie jestem tak głupi żeby uderzać w tarczę.
Samo uderzenie w tarcze byłoby oczywistym bezsensem, poza tym jak na razie nie istnieją żadne powody, dla których Rosja miałaby zaatakować USA. Samo USA dużo bardziej obawia się możliwości ataku ze strony państwa arabskich dysponujących bronią jądrową i co naważniejsze jej nosicielami( rakiety). Poza tym najkrótszą drogą rakiet z terenu Rosji do USA nie jest wcale przelot nad Polską, tylko nad biegunem Pn, a to trochę nieporęczna trasa dla baterii rakiet zlokalizowanych w Europie.
_________________ myśl wolno - działaj szybko - a po wszystkim analizuj błędy.
Polscy żołnierze walczą i giną dla swojego kraju i dlatego że taki mają zawód.
WOLNE ŻARTY! Giną np. w Iraku, czy Awganistanie dla swojgo kraju??? Ojczyzna na obczyźnie. Przeciesz Polacy angażują się nie potrzebnie w obce konflikty. niestety
Twardziel napisał/a:
Samo USA dużo bardziej obawia się możliwości ataku ze strony państwa arabskich dysponujących bronią jądrową i co naważniejsze jej nosicielami( rakiety)
Wystarczyło by żeby jakiś nienawidze tegi słowa terrorysta zapakował sobie bobke w walizeczke leciał nad usa o tworzył okno i wyżucił.
_________________ Punkiem się nie bywa nim się poprostu jest
WOLNE ŻARTY! Giną np. w Iraku, czy Awganistanie dla swojgo kraju??? Ojczyzna na obczyźnie. Przeciesz Polacy angażują się nie potrzebnie w obce konflikty. niestety
A Amerykańscy żołnierze walczący np we Francji podczas II Wojny światowej może też nie walczyli dla swojego kraju ?
Polacy w Afganistanie, Pakistanie, Somalii, Ruandzie czy Iraku walcza tylko i wyłącznie dla swojego państwa bo taki od niego dostali rozkaz. Gdyby tak nie było byli by najemnikami, bo obywatel innego państwa walczący w armii innego państwa to najemnik.
_________________ Nie mam probelu z piciem, piję, upijam się, a potem walam pod stołem.
"Spalcie ich wszystkich. Bóg rozpozna swoich"
"Od czego umarł ? Od nadmiaru ołowiu kaliber 7.62 w potylicy."
Wystarczyło by żeby jakiś nienawidze tegi słowa terrorysta zapakował sobie bobke w walizeczke leciał nad usa o tworzył okno i wyżucił.
Gdyby to było tak proste, USA byłoby obecnie największą atrakcją dla miłośników postapokaliptycznych pejzaży i martwej natury;)
vere napisał/a:
Polacy w Afganistanie, Pakistanie, Somalii, Ruandzie czy Iraku walcza tylko i wyłącznie dla swojego państwa bo taki od niego dostali rozkaz.
I dlatego wyraźnie rozgraniczałbym błędne (lub nie) dezyzje rządu, od tego co robią żołnierze. Jak na razie na misje wyjeżdżają ochotnicy i robią to głównie dla pieniędzy oraz adrenaliny. Motywacja ideowa w ich wypadku jest tylko wygodnym wytłumaczeniem które pozwala uniknąć dalszych pytań. Żołnierze którzy powrócili z misji w Afganistanie na przykład dość głośno mówili o niesprawiedliwości, ponieważ im płacono 1500 dolarów miesięcznie, a żołnierze z USA za tę samą "pracę" dostawali 5500 dolarów. Walczący dla idei nie rozmawiają o pieniądzach, a nasze bezpieczeństwo (aż do udziału w wojnie wywołanej przez USA) nie było zagrożone w żaden sposób.
Wojsko (nawet w najbardziej demokratycznym kraju) nie używa demokracji przy wydawaniu rozkazów. Prawdziwy problem rozpocznie się wtedy, kiedy zamiast ochotników na front USA- Afganistan, zaczniemy wysyłać poborowych. Myślę, że dopiero wtedy wybuchnie prawdziwa dyskusja o celowości naszego udziału w tych działaniach - tylko tyle, że będzie już dużo za późno.
_________________ myśl wolno - działaj szybko - a po wszystkim analizuj błędy.
My nie jesteśmy obroną dla USA. My jesteśmy położeni strategicznie pod względem geograficznym. jak już ktoś wcześniej wspomniał przez nasz kraj musiałyby ewentualne pociski przelecieć.
Tarcza jest raczej elementem 'przezorny zawsze ubezpieczony'
Ja jako Polak jestem za tarczą i smieszą mnie komentarze że my jesteśmy zagrożeni-
z jakiej racji Rosja miesza sie w sprawy tarczy? Nie możemy importowac mięsa, odcinają nam gas, mieszają sie w sprawy polityczne.
Mogliby w końcu zrozumeić że polska nie jest za żelazną kurtyną.
My jesteśmy położeni strategicznie pod względem geograficznym. jak już ktoś wcześniej wspomniał przez nasz kraj musiałyby ewentualne pociski przelecieć.
Tarcza jest raczej elementem 'przezorny zawsze ubezpieczony'
Ja jako Polak jestem za tarczą i smieszą mnie komentarze że my jesteśmy zagrożeni-
z jakiej racji Rosja miesza sie w sprawy tarczy? Nie możemy importowac mięsa, odcinają nam gas, mieszają sie w sprawy polityczne.
Mogliby w końcu zrozumeić że polska nie jest za żelazną kurtyną.
My też jesteśmy zagrożeni w wypadku zainstalowania silosów, ale tak jak mówiłem w stopniu mniejszym niż Czechy. Uderzenie w samą tarczę, również jest bezsensem , jednak można wykonać uderzenie wyprzedzające na tarczę z równoczesnym atakiem przy użyciu rakiet balistycznych. Oślepienie tarczy byłoby warunkiem koniecznym dla powodzenia głównego ataku i taki jest schemat działania w wypadku ataku na terytorium USA. Wtedy właśnie będziemy potrzebowali silnej obrony o.p.lot. ponieważ skryty atak na tarcze będzie wymagał użycia pocisków średniego zasięgu. Na pewno celem numer jeden będzie system naprowadzania pocisków umieszczony w Czechach , ale przeciwnik posiadający wystarczająco dużo środków ataku, na tym nie poprzestanie i może spróbować uderzyć bezpośrednio na silosy - czyli Polskę.
Rosja zawsze będzie miała coś do powiedzenia, bo to Polska jest małym krajem na obrzeżu Rosji a nie na odwrót (niezależnie czy nam się to podoba czy nie). Nasza lokalizacja (co udowodniła historia) czyni z nas bufor pomiędzy wschodem i zachodem, a obecnie po wystąpieniach Putina, nasza wschodnia granica może stać się właśnie żelazną kurtyną. Putin szuka porozumieia z krajami arabskimi, pokazując, że sojusz z Rosją może stać się przeciwwagą dla amerykańskiej dominacji na świecie. Być może stajemy się świadkami formowania nowego układu sił złożonego z dwu bloków: pro i antyamerykańskiego.
_________________ myśl wolno - działaj szybko - a po wszystkim analizuj błędy.
nowego układu sił złożonego z dwu bloków: pro i antyamerykańskiego.
Myślę że taki układ w praktyce działa juz od lat. Szczególnie po II wojnie, a teraz gdy Rosja robi coś przeciwstawnego do USA - ona wchodzi z Arabami w układ w ramach negocjacji; czyli zupełnie inaczej niż Stany które robią to siła...
Nic na to nie poradzimy, nie zmienimy naszego położenia ale mamy wybór- co do sprzymierzeńców.
Najgorszym zagrożeniem ze strony potencjalnego na razie układu Rosja-państwa arabskie będzie możliwość gospodarczego uderzenia w najczulszy punkt gospodarki państw rozwiniętych - przemysł energetyczny. Wspólne dyktowanie cen ropy praz Rosją i państwa arabskie, może mieć bezpośredni wpływ na wywołanie kryzysu gospodarczego w Europie. Polityka wspólnych profitów, zawsze jest bardziej zachęcająca niż polityka siły stosowana przez USA. Nie sądzę aby UE była przygotowana na coś takiego.
_________________ myśl wolno - działaj szybko - a po wszystkim analizuj błędy.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum