z takim podejściem powinniśmy w ogóle nie wychodzić z domu. a to i tak byłoby niebezpieczne, bo
..możesz być jedną z tych, którym wybuchnie gaz :mrgreen:
_________________ Jutro, gdy zabraknie poezji,
Jutro dziwne słońce nauki zmrozi krew,
Jutro przestaniemy być piękni,
Jutro! Lecz dzisiaj ostatni chwalmy dzień..
ale mozemy sie cieszyc ze nie mieszkamy w chinach czy gdzie tam , gdzie zarazki sa na klamkach a kichnięcie grozi śmiercią
Czepię się. U nas też zarazki siedzą na klamce a kichnięcie to potencjalna śmierć... Ale to szczegóły :oops:
Mam mieszane uczucia (dopiero teraz zobaczyłam słowo utylizacja na końcu zdania i się zorientowałam o co chodzi oO'). Chociaz nie, już nie. I znowu wyjdę na potwora bezdusznego. Te kury, to były fabrycznie niemalże chowane stworki, karmione chemią i sztucznościami. Nawet prawdopodobnie nie wiedziały co to jest światło. To jeden powód dla którego mi ich nie żal. Drugi- faktycznie, sposób mordu ogólnie rzeczy biorąc, ze tak powiem- "humanitarny". Tylko dalej mnie gnębi, po co tak marnotrawić tyle mięsa... oO'
Aha... kurki mają ogólnie grubszą skórę niż my i słabiej unerwioną. W związku z tym raczej niewiele czują przed takim np. poderżnięciem gardła. A potem ciężko, żeby cokolwiek czuły. Chyba, zeby rozpatrywać np. kolec w łapie... No pomijam kwestię uczuć, albo coś. Jestem na to zbyt ścisła ^^"
_________________ A za zakrętem czekał... Kret!
+___+
Dobry Kret nie jest zły
Dołączyła: 11 Mar 2006 Posty: 2393 Skąd: Częstochowa
Wysłany: 2006-04-21, 21:48
Polecający: bierdonka
więc napisałam ze moge byc ta jedna na sto , a pzreciez wypadki w autobusach , samolotach , na przejsciach dla pieszych , moga być równie grozne co ptasia grypa ;] i moga cie tak samo dopasc , tylko ze tutaj mozemys ie bronić , bo jestesmy w stanie , a jak mnie pier* tramwaj to juz jest mój pech i na to nic nie poradze ;]
bosz ... ja tez kocham zwierzęta !!! psy , koty , zyrafy ... jestem za tym zeby nie trzymac zwierząt KTÓRYCH sIE NIE JE POWSZECHNIE ( no chyba ze w skrajnych przypadkach ) w klatkach , bic je , wykorzystywać w cyrku , i karmic ciastkami w ZOO ... no ale czemu mam sie litować nad kotletem ? lubie krowy , maja ładne oczy , no ale po to są zeby jej jesc i zeby dawaly mleko ;] i Bog na to pozwala ! to chyba nawet w Biblii pisało ! Gdyby nie pozwalał to by grzmiał i błyskał z nieba i ciskał piorunami ;p
a jecie ryby ? przeciez to tez zwierzęta ;] a zabiłyscie mrówke kiedys przypadkiem nowym butem ? PRZECiEZ TO ZWIERZE !! to co ze małe ale robotne!
dobra przyznam sie ... jestem mordercą ... zabiłam wczoraj pająka , łaził pod moim łożkiem , juz zmówiłam 10 zdrowaś marjo a jutro oddam sie dobrowolnie w ręce dzielnicowego Pana Staszka zegnajcie ...
Gdyby nie pozwalał to by grzmiał i błyskał z nieba i ciskał piorunami
To i tak musiałby grzmieć cały czas. Pomijając kwestię zwierząt.
Każdy ma swoje podejście do kwestii zwierząt. Ja nie mam się zamiaru z nikim sprzeczać.
Dla mnie kot to to co krowa, pies, koń, pająk.
A nie rozdeptujemy mrówek specjalnie, tylko przypadkowo.
A muchy czy komara jeszcze nigdy nie zabiłam. Bo mi przeszkadzał.
_________________ to co widzisz w lustrze to nie jest odbicie
to tylko maniera, to nie jest życie
w naszych źrenicach jest za mało boga
a droga jest prosta, czy jest kręta droga
Przez całe życie zabiłem setki cholernych, bzykających komarów. Zostawała z nich mokra plama na ścianie. Muchy też nie miały lekko. Pająków poszło mniej, ale też było sporo ofiar śmiertelnych. O mrówkach to już nie wspominam. Któregoś razu wchodzę do łazienki, a tam przy kranie cały garnizon dobrze zorganizowanych mrówek. Poszły w cholerę, zastosowałem mord zbiorowy - środek chemiczny.
Traktujecie zwierzęta jak ludzi? Wsadźcie mnie do więzienia, bo pod względem uśmierconych żyć (już nie mówię, ile kur i ile kotletów zjadłem) mógłby mi chyba tylko dorównać Hitler.
Człowieka w pojęciu ogólnym stawiam zawsze wyżej, niż zwierzaka. A wydaje mi się wręcz, że postępowanie odwrotne to przejaw dziwnego systemu wartości.
Wypuścić krowy? Ciekawe ile wpadnie pod pociągi i samochody. Jasne, to dopiero humanitarna śmierć.
Nie przyszło Wam do głowy, że w Polsce mamy spokój z ptasią grypą właśnie dlatego, że nie dopuszczamy do rozwoju choroby? Właśnie dlatego, że mamy przećiwczonych ludzi, którzy wiedzą jak postępować, bo już to robili. W Niemczech swojego czasu odkryto mnóstwo ognisk tej choroby. Ludzie nie patrzyli, czy kura jest zdrowa czy chora. Szła pod nóż. Środki drastyczne i to bardzo, ale wiecie co? Pomogło. Śmierć dziesiątek tysięcy kurczaków, na pozór bestialska sprawiła, że możemy siedzieć i pierdzieć w stołek. Strach pomyśleć, co by było gdyby obrońcy praw zwierząt nie pozwolili na tak wielką eliminację ptaków.
_________________ Gość chcesz dowiedzieć się więcej o wilkach? Strona dla miłośników przyrody:
www.wilk.boo.pl
Dołączył: 08 Mar 2006 Posty: 87 Skąd: CDZ (Czeladź)
Wysłany: 2006-04-22, 01:05
A moze oni by tak siebie nawzajem "zutylizowali"?
_________________ "I got dre in the back, ridin on 22's
Bitches screamin 'let me ride', it must be the shoes
Red and black g6's, red dot on the glock
I'm goin 3x platinum dawg how do I stop?
I'm hot!"
Dishman, nie napisałam, że traktuję zwierzęta w 100% tak, jak ludzi. Napisałam, że traktuje je 'po ludzku' a to różnica.
_________________ to co widzisz w lustrze to nie jest odbicie
to tylko maniera, to nie jest życie
w naszych źrenicach jest za mało boga
a droga jest prosta, czy jest kręta droga
Każdy ma swoje podejście do kwestii zwierząt. Ja nie mam się zamiaru z nikim sprzeczać.
Dla mnie kot to to co krowa, pies, koń, pająk.
tak samo. kotlet schabowyto to samo co twój ulubiony piesek wylegujący się na kanapie.
no, ale ja padlinożercom nie będę mówić, bo to i tak do nich nie dotrze. smacznego życzę.
_________________ Jutro, gdy zabraknie poezji,
Jutro dziwne słońce nauki zmrozi krew,
Jutro przestaniemy być piękni,
Jutro! Lecz dzisiaj ostatni chwalmy dzień..
Podam przykład kota, bo o nich wiem najwięcej. Matka kotka i kot-jej dziecię- już dorosły. Nie ma między nimi juz żadnej więzi, najprawdopodobniej nie wiedzą że są spokrewnione. Martina- "miało matkę" to wg mnie dość głupi powód... ^^"
No i pewnie, gdyby "czuło" to by się zbuntowało i basta Nie przeraża cię, ze kotek idzie na łąkę i łapie myszkę i zjada?
Kurrrdy, jak ja nie lubię jak się mnie określa "padlinożercą"... :-x
_________________ A za zakrętem czekał... Kret!
+___+
Dobry Kret nie jest zły
Kurrrdy, jak ja nie lubię jak się mnie określa "padlinożercą"...
a jak chciałabyś żeby się ciebie nazywało skoro jesz padlinę?
Krecik napisał/a:
No i pewnie, gdyby "czuło" to by się zbuntowało i basta
a widziałaś kiedyś jak się zabija krowę?
_________________ Jutro, gdy zabraknie poezji,
Jutro dziwne słońce nauki zmrozi krew,
Jutro przestaniemy być piękni,
Jutro! Lecz dzisiaj ostatni chwalmy dzień..
Tak, Martina, widziałam i to nie raz. Tak się składa, że z okna pokoju, w którym teraz siedzę widzę masarnię. Mówiłam o tym bardziej psychicznym "czuło". Może źle cię zrozumiałam.
Nie jem padliny, jeno przyrządzone już w jakiś sposób mięso. Padlina, to wg mnie surowe mięso leżące na ziemi/w trawie/ w rzece/ ogólnie porzucone, zdane na łaskę padlinożerców.
_________________ A za zakrętem czekał... Kret!
+___+
Dobry Kret nie jest zły
Dołączyła: 11 Mar 2006 Posty: 2393 Skąd: Częstochowa
Wysłany: 2006-04-22, 15:48
Polecający: bierdonka
no to Martina powiedz TY mi co zrobić z zarazonymi ptakami ? pzreciez zyją , czują miały matke ale sa smiertelnym zagrozeniem ? tzreba je zabić ;] a to czy jemy mięso czy nie to nasza prywatna sprawa .. to ze TY nie jesz nie znaczy ze ja mam robic to samo ;] i nie widze nic złego w jedzeniu mięsa , bo taka jest nasza ludzka natura i tak mamy zbudowane ciało ze musimy mu dostarczac białka ;]
a to ze nazywasz kogoś padlinożercą jest niesmacznym zartem ;] to tak jakbym ja nazwała technomaniaków burakami bo sama słucham metalu , szanujmy czyjeś zycie i to w jaki sposób z niego korzysta ;]
Na punkcie zwierząt mam prawdziwego kota. Niby wiem, że powinno się unikać zagrożeń i chore ptaki wybijać "humanitarnie" (fajnie brzmi w połączeniu z czasownikiem "wybijać"), ale jakoś przeraża mnie perspektywa unicestwienia w jednej chwili setek istnień. Z drugiej strony zdaję sobie sprawę z tego, że świata nie zmienię, jedyne przeciw czemu można działać, to znęcanie się nad tymi zwierzętami. Przeżywam konflikt tragiczny ;P.
_________________ Gitara jest w porządku Johnie, ale grając na niej nie zarobisz na życie...
z tym, że martwe zwierzę jest padliną i nic na to nie poradzicie ;]
a technomaniacy warzywami nie są. :x
lolinka napisał/a:
no to Martina powiedz TY mi co zrobić z zarazonymi ptakami ? pzreciez zyją , czują miały matke ale sa smiertelnym zagrozeniem ? tzreba je zabić ;]
z tym, że TE PTAKI NIE BYŁY CHORE. zabito je w ramach ĆWICZEŃ.
_________________ Jutro, gdy zabraknie poezji,
Jutro dziwne słońce nauki zmrozi krew,
Jutro przestaniemy być piękni,
Jutro! Lecz dzisiaj ostatni chwalmy dzień..
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum