Dołączyła: 11 Mar 2006 Posty: 2393 Skąd: Częstochowa
Wysłany: 2006-09-15, 19:39
Polecający: bierdonka
trusiak napisał/a:
racja że się jej nie przestrzega. Ludzie teraz szukają kasy, taniej sensacji, która szybko się sprzeda. Nie zważają, żeby była prawdą, byleby była świetnie ubarwiona, zaspakają potrzeby tłuszczy
uogolniłas ;]
bez sensu ta dyskusja , szczerze tak napisze ;] Rozczulanie sie nad każda sprawa w tym zawodzie nie przejdzie ;] Zaden dziennikarz nie zabija dla artykułu , nie obraża , nie pali flag narodowych , więc o co chodzi w ogole ? Dla osob przewrażliwionych na każdym punkcie nie ma miejsca w mediach. I taka jest prawda. Dla jednych brutalna dla innych oczywista. A co maja powiedziec korespondenci wojenni ? Jezdza , narażaja zycie zeby taka ja i taki Ty mogli wiedziec cos ie do cholery dzieje na tym świecie. Nie wiem jak wy , ale ja z zaciekawieniem oglądam kolejne wydania Faktów czy innych programów informacyjnych , aby wiedziec co sie dzieje wokoł mnie ... nie podnieca mnie pokazywanie dzieci z karabinami , ale gdyby nie to nie wiedzielibysmy ze taki problem w ogole istnieje , gdyby nam nikt tego nie pokazał. Skąd wiecie o pedofilach ? Z TV! Albo gazet. O tej dziewczynie tez dowiedzieliscie sie z gazet. Czasem świat jest ładny i śliczny , ale niestety zycie bywa brutalne , i czasem rzeczy straszne tez trzeba pokazywac. Co, prawda boli ? Zycie boli? Dlaczego nie pokazywac świata takim jaki jest ? Ukrywac cos? Załagodzić , polukrowac , żeby kilka jednostek sie nie zgorszyło ? No , ale skoro nie przyjmujecie do wiadomosci naturalnego stanu rzeczy , a media to jedyna droga byscie cokolwiek o aktualnym świecie wiedzieli, to przykro mi bardzo. No ludzie , nie popadajcie w paranoje ;]
A zreszta - nie podobaja sie programy , gazety ? Nie kupuj , nie oglądaj, oszczedzisz sobie widoku drastycznego świata ... proste jak budowa cepa.
Zaproszone osoby: 1
Dołączył: 04 Sie 2006 Posty: 1153
Wysłany: 2006-09-15, 20:09
lolinka napisał/a:
Dlaczego nie pokazywac świata takim jaki jest ?
No właśnie ja uważam, że nie pokazują świata takim jest, tylko taki który się najlepiej sprzeda. Całe szczęście, że póki co nie muszą pojedyńczych faktów wymyślać (choć i są tacy, którzy już to robią), ale próbują narzucać odpowiednio "sensacyjną" interpretację.
Historia dziewczynki nie poruszy wszystkich? Opublikujmy jej dane,pokażmy jej zdjęcie, pokażmy jak płaczę na antenie. Lepiej się sprzeda.
dlaczego mam sobie w paranoje nie popadać? Mam taką ochotę i nie musisz mi narzucać w jaki sposób na świat patrzę. Nie jestem idiotką aż taką, żeby nie wiedzieć, że świat jest zasrany. Swoje w życiu przeżyłam i troszkę się nacierpiałam, więc wiem co osoba, ktorej nikt nie daje spokoju może czuć. To, że Ty tego nie łapiesz to już Twój problem. Mam swoj kręgosłup moralny i jestem z niego dumna, więc nie pisz jak mam świat postrzegać, bo nie wiesz jak ja go odbieram. Chodzi o to, że teraz można zarobic na każdej tragedii. To ejst takie wspaniałe, etyczne i moje dziecko o każdym paskudztwie musi wiedzieć? Musi rozpoznawać dziewczynę na ulicy, którą tydzień temu zgwałcili i zmasakrowali? To jest takie zajebiste? Dla kogo? Nie chodzi mi o to, że my mamy o tym nie wiedzieć, tylko o to, że nie każda ofiara sobie życzy być osobom medialną. Nie każdy dziennikarz to szanuje niestety. Jeśli nie masz zasad moralnych w sobie, to faktycznie- ta dyskusja jest bez sensu.
[ Dodano: 2006-09-15, 21:11 ]
dr frasunek napisał/a:
lolinka napisał/a:
Dlaczego nie pokazywac świata takim jaki jest ?
No właśnie ja uważam, że nie pokazują świata takim jest, tylko taki który się najlepiej sprzeda. Całe szczęście, że póki co nie muszą pojedyńczych faktów wymyślać (choć i są tacy, którzy już to robią), ale próbują narzucać odpowiednio "sensacyjną" interpretację.
Historia dziewczynki nie poruszy wszystkich? Opublikujmy jej dane,pokażmy jej zdjęcie, pokażmy jak płaczę na antenie. Lepiej się sprzeda.
W końcu ktoś mnie zrozumiał...
_________________ "Spadam
pomiędzy zdania
w niedorzeczności
bez wahania"
Dołączyła: 11 Mar 2006 Posty: 2393 Skąd: Częstochowa
Wysłany: 2006-09-15, 20:17
Polecający: bierdonka
dr frasunek napisał/a:
No właśnie ja uważam, że nie pokazują świata takim jest
No wg was pokazuja zbyt drastycznie. A jaki jest świat ? Czy nie odrywa ludziom rak na wojnach ? Czy nie gwałca dzieci ? Czy nie wala sie domy? Czy politycy robia wszystkim dobrze ? To jest świat , realizm , autentyczność , fakty , dowody, argumenty , ale to nie znaczy ze suche i na sprzedaż.
A jak było w czasie wojny ? Czy ktokolwiek z redaktórów ówczesnych brał kase za prowadzenie gazety ? Nie , ona miała na celu uswiadomic ludzi co dzieje sie na froncie, ze nasi gina , ze zrzucaja bomby , ze przesladuja Zydów . To były fakty za które nikt nie brał kasy , bo była idea przekazania ludziom prawdy! Wtedy liczyły sie fakty z wojny. Ludzie chcieli realizmu, autentyzmu a nie lukru i cukierkowania ;]
Teraz oczywiscie świat poszedł dalej , nowe technologie , aparaty , zdjęcia , relacje na zywo. Technika. A oczywiscie ze wymagaja kosztów , chyba jak kazda praca jest to praca płatna.
Ale tu jeszcze trzeba wyróznic zasadnicza kwestie - dziennikarzem sie jest z powołania , nie dla interesu własnego , bo to zbyt cięzka praca by myslec o tym jak o zawodzie dobrze płatnym. Jakbym chciała dobrze zarabiac to załozyłabym firme i nie babrała sie w dziennikach.
I prosze was , nie mówimy tutaj tylko o dzienniku Fakt , bo jesli bedziemy patrzec na ogol dziennikarstwa przez pryzmat tego czasopisma to mozemy juz skonczyc dyskusje.
A jak było w czasie wojny ? Czy ktokolwiek z redaktórów ówczesnych brał kase za prowadzenie gazety ? Nie , ona miała na celu uswiadomic ludzi co dzieje sie na froncie, ze nasi gina , ze zrzucaja bomby , ze przesladuja Zydów . To były fakty za które nikt nie brał kasy , bo była idea przekazania ludziom prawdy! Wtedy liczyły sie fakty z wojny.
Wtedy tak było. Teraz, gdyby ktoś nie proponował kasy za drastyczne zdjęcia, nikt by sie na front nie pchał. Masz rację, że dziennikarzem się jest z powołania, ale jak sama napisałaś- to jest pewnego rodzaju biznes tylko, że świat nie jest tylko brudny i zły. Ale o tym się nie wie. Lepiej jest zastraszać społeczeństwo niż powiedzieć "Nie jest najlepiej, ale nigdy nie było i jakoś się żyło". Czy musimy więc prowadzić się tym, co jest bardziej opłacalne?
_________________ "Spadam
pomiędzy zdania
w niedorzeczności
bez wahania"
Ostatnio zmieniony przez trusiak 2006-09-15, 20:26, w całości zmieniany 1 raz
Zaproszone osoby: 1
Dołączył: 04 Sie 2006 Posty: 1153
Wysłany: 2006-09-15, 20:26
lolinka napisał/a:
Czy nie odrywa ludziom rak na wojnach ? Czy nie gwałca dzieci ? Czy nie wala sie domy?
Na 6 miliardów ludzi na świecie, niewelki odsetek ma z tym do czynienia. Tyle, że gdyby o tym dzienikarze wspominali to ich wiadomości nie byłyby już takie wstrząjące, więc to pomijają. Tak więc nie pokazują świata takim jest.
Dołączyła: 11 Mar 2006 Posty: 2393 Skąd: Częstochowa
Wysłany: 2006-09-15, 20:27
Polecający: bierdonka
trusiak napisał/a:
"Nie jest najlepiej, ale nigdy nie było i jakoś się żyło"
widzisz , Ty stawiasz na gdybanie i boisz sie faktów a ja stawiam na realizm i prawdziwe zycie. Proste
[ Dodano: 2006-09-15, 21:28 ]
hehe ok , to moze załóżcie wspolna gazete , jestem ciekawa o czym bedzie , bo jak o samej polityce i jak sadzić marchewki to ja dziekuje ;p
Dołączyła: 11 Mar 2006 Posty: 2393 Skąd: Częstochowa
Wysłany: 2006-09-15, 20:40
Polecający: bierdonka
widzisz , dlatego nigdy nie zrozumiesz istoty bycia dziennikarzem , nie czujesz tego , nie podoba Ci sie to wiec zostaw robote fachowcom ;]
Ale naprawde argumenty masz średniawe , cos w stylu "bo gazety kłamią i *uj" ale sam bys sie nie podjął by to zmienic ;]
Typowy Polak , narzekac , marudzić ale zeby cos zrobić to niee , heh
To nie była obelga ani nic , nie bierz do siebie ;]
"Nie jest najlepiej, ale nigdy nie było i jakoś się żyło"
widzisz , Ty stawiasz na gdybanie i boisz sie faktów a ja stawiam na realizm i prawdziwe zycie. Proste
Uuuu a skąd to wywnioskowałaś? Bo jak tylko z tego zdania, to uogólniasz. Poza tym jeśli lubisz się babrać w czyimś nieszczęściu, to ok, ale nie gań kogoś, kto inaczej na to patrzy, bo niestety nie tylko Twoje zdanie jest najważniejsze i prawdziwe. Jeśli Twoim realizmem jest ciągły tragizm wokoło, gwałcone dzieci i patologia, to przykro mi. Życie nie jest kolorowe, ale nie jest aż tak czarne, jakby sie mogło wydawać. Widocznie przechodzisz trudny okres w życiu. Przejdzie Ci, bo możesz nie wierzyć, ale ja również realistką jestem. Tylko mam swoje zasady.
_________________ "Spadam
pomiędzy zdania
w niedorzeczności
bez wahania"
Zaproszone osoby: 1
Dołączył: 04 Sie 2006 Posty: 1153
Wysłany: 2006-09-15, 20:59
lolinka napisał/a:
Ale naprawde argumenty masz średniawe , cos w stylu "bo gazety kłamią i *uj"
Po prostu lubię nazywać rzeczy po imieniu , ale jak chcesz konkretów to niech będzie choćby straszenie ludzi, że Iran odpali swoją broń nueklarną, o której zresztą od dłuższego czasu się mówi, że zaraz powstanie.
Oczywiście mówić można, ale powiedz mi co Ci da, że wiesz jak ta osoba wygląda? Dowiesz się, że tej tragedii nikt nie wymyślił. Co to da tej dziewczynie, skoro całe miasto będzie ją wytykać?
Wytykać? Za jakiś czas już nie będziesz o tym pamiętać.
Co mi to da, że zobaczę jak wygląda? Bo to wzmacnia przekaz. Jest on pełniejszy, dokładniejszy, bardziej kompleksowy.
Popatrz na artykuły przedstawiające sylwetki ludzi. Wszędzie są zdjęcia danej osoby. Po co? Przecież, żeby poczytać kim jest Lech Wałęsa, co zrobił nie musisz wiedzieć jak wygląda. A jednak obok tekstu publikowane są jego zdjęcia.
Przykładej tej dziewczyny jest analogiczny. Jest bohaterką jakieś sytuacji, publikuje się jej zdjęcie, aby nie była bezpłciowa, aby pokazać, że to nie tylko imię i nazwisko, ale normalna osoba.
trusiak napisał/a:
i oprócz wzbudzania emocji nic ludziom nie dało
Gdyby wyprać śmierć papieża z emocji to co by pozostało? Śmierć obcego człoqwieka i wybór kolejnego papieża - umarł król, niech żyje król?
Jak można zarzucić wydarzenie śmierci papieża, że było zbyt emocjonalne?! Rozumiem, że dla Ciebie byłoby fajnie, jakby Kamil Durczok w "Wiadomościach" na koniec powiedział: "aha, dzisiaj rano umarł Jan Paweł II. Wkrótce zbieże się konklawe i wybieże kolejnego papieża."?
trusiak napisał/a:
Może zacznijmy urządzać pielgrzymki do szpitali i hospicjów, żeby uwierzyć w śmierć i cierpienie
A to też nie jest takie bezzasadne. Nigdy nie byłem w hoospicjum, większość swojej wiedzy czerpię z takich programów. I jeżeli rozumiem, że hospicja to straszne miejsca, to właśnie dzięki takim materiałom.
Mając świadomość co tam się dzieje, mogę wesprzeć akcje pomocy hospicjom. Gdyby takich materiałów nie było, być może g**** by mnie one interesowały i traktowałbym je jak każdy inny oddział w szpitalu.
trusiak napisał/a:
Masz rację, że dziennikarzem się jest z powołania, ale jak sama napisałaś- to jest pewnego rodzaju biznes tylko, że świat nie jest tylko brudny i zły. Ale o tym się nie wie. Lepiej jest zastraszać społeczeństwo niż powiedzieć "Nie jest najlepiej, ale nigdy nie było i jakoś się żyło". Czy musimy więc prowadzić się tym, co jest bardziej opłacalne?
Tylko, że różne są materiały. Są i takie, które przedstawiają dobre strony tego świata. Są poradniki, są programy z ekspertami, którzy z radością twierdzą, że nasza gospodarka jest na wysokich obrotach. Nikt przecież nie żyje tylko wojną, pedofilami i zbrodniarzami. Jest cała masa artykułów, programów i audycji.
dr frasunek napisał/a:
ale jak chcesz konkretów to niech będzie choćby straszenie ludzi, że Iran odpali swoją broń nueklarną, o której zresztą od dłuższego czasu się mówi, że zaraz powstanie.
A to jest moim zdaniem informacja innego typu. Tak naprawdę nikomu z nas to nie jest do szczęścia potrzebne i bez tej wiedzy spokojnie byśmy żyli. Niestety popularność mediów jest tak duża, że dowiadujemy się o sprawach dla nas nieistotnych, co nie oznacza, że nieistotnych w ogóle.
Dla mnie, jako studenta, informacja o tym, że na Kubie, Castro leży w szpitalu jest tak samo zbędna, jak to, że w RPA spadło 10 cm śniegu. Nie ma to wpływu na to, że jutro idę do pracy, a za 2 tygodnie mam rozpoczęcie roku akademickiego.
_________________ Gość chcesz dowiedzieć się więcej o wilkach? Strona dla miłośników przyrody:
www.wilk.boo.pl
Wytykać? Za jakiś czas już nie będziesz o tym pamiętać.
Co mi to da, że zobaczę jak wygląda? Bo to wzmacnia przekaz. Jest on pełniejszy, dokładniejszy, bardziej kompleksowy.
Popatrz na artykuły przedstawiające sylwetki ludzi. Wszędzie są zdjęcia danej osoby. Po co? Przecież, żeby poczytać kim jest Lech Wałęsa, co zrobił nie musisz wiedzieć jak wygląda. A jednak obok tekstu publikowane są jego zdjęcia.
Przykładej tej dziewczyny jest analogiczny. Jest bohaterką jakieś sytuacji, publikuje się jej zdjęcie, aby nie była bezpłciowa, aby pokazać, że to nie tylko imię i nazwisko, ale normalna osoba.
To może zacznijmy sobie robić do niej pielgrzymki, bo może ona nie istnieje? Dotkniemy jej i wtedy będziemy wiedzieć, że faktycznie to żyjąca osoba. Zresztą porównanie do LEcha Wałęsy jest chybione. Osoby publiczne to nie osoby "prywatne". Co innego jest robienie zdjęć Wałęsie, który jednak przez urząd stał się osobom medialną, a co innego dziewczyna, która stała się osobom medialną tylko dlatego, że stała się jej krzywda.
Dishman napisał/a:
Rozumiem, że dla Ciebie byłoby fajnie, jakby Kamil Durczok w "Wiadomościach" na koniec powiedział: "aha, dzisiaj rano umarł Jan Paweł II. Wkrótce zbieże się konklawe i wybieże kolejnego papieża."?
No faktycznie zgadłeś. Rewelacja to dla mnie... jak rewelacją są zbliżenia papieża w trumnie...
Dishman napisał/a:
dr frasunek napisał/a:
ale jak chcesz konkretów to niech będzie choćby straszenie ludzi, że Iran odpali swoją broń nueklarną, o której zresztą od dłuższego czasu się mówi, że zaraz powstanie.
A to jest moim zdaniem informacja innego typu. Tak naprawdę nikomu z nas to nie jest do szczęścia potrzebne i bez tej wiedzy spokojnie byśmy żyli.
Bez wizerunku tej dziewczyny też byśmy spokojnie żyli. Jak wygląda też do szczęścia nie jest nam potrzebne. Nie czuję się dzięki jej zdjęciu pełniejsza.
_________________ "Spadam
pomiędzy zdania
w niedorzeczności
bez wahania"
Dołączyła: 11 Mar 2006 Posty: 2393 Skąd: Częstochowa
Wysłany: 2006-09-15, 23:07
Polecający: bierdonka
trusiak napisał/a:
Uuuu a skąd to wywnioskowałaś? Bo jak tylko z tego zdania, to uogólniasz. Poza tym jeśli lubisz się babrać w czyimś nieszczęściu, to ok, ale nie gań kogoś, kto inaczej na to patrzy, bo niestety nie tylko Twoje zdanie jest najważniejsze i prawdziwe. Jeśli Twoim realizmem jest ciągły tragizm wokoło, gwałcone dzieci i patologia, to przykro mi. Życie nie jest kolorowe, ale nie jest aż tak czarne, jakby sie mogło wydawać. Widocznie przechodzisz trudny okres w życiu. Przejdzie Ci, bo możesz nie wierzyć, ale ja również realistką jestem. Tylko mam swoje zasady.
heh , nie chce mi sie komentowac , bronie dziennikarzy bo tak naprawde kazdy jest inny , kazdy inaczej odbiera i kazdy pisze o czym innym, i jest tyle róznych serwisów informacyjnych ze kazdy znajdzie sobie cos dla siebie ;]
Aha , ja tez mam swojej zasady ale osobiste zasady akurat nie maja w tym temacie nic do rzeczy ;]
To może zacznijmy sobie robić do niej pielgrzymki, bo może ona nie istnieje? Dotkniemy jej i wtedy będziemy wiedzieć, że faktycznie to żyjąca osoba. Zresztą porównanie do LEcha Wałęsy jest chybione. Osoby publiczne to nie osoby "prywatne". Co innego jest robienie zdjęć Wałęsie, który jednak przez urząd stał się osobom medialną, a co innego dziewczyna, która stała się osobom medialną tylko dlatego, że stała się jej krzywda.
tu nie chodzi o robienie zdjęć, tu chodzi o pewien schemat, który się sprawdza. Pisząc o jakieś osobie niemal wymagane jest zdjęcie. To tak jakby dziennikarz motoryzacyjny opisując nowy samochód nie pokazał jego zdjęć.
Tu jest tak samo. Piszesz o jakieś dziewczynie, przedstawiasz ją i musisz czytelnikowi pokazać jak wygląda, albo jak wyglądała, lub cokolwiek.
trusiak napisał/a:
No faktycznie zgadłeś. Rewelacja to dla mnie... jak rewelacją są zbliżenia papieża w trumnie...
No sorry, ale jeżeli wytykasz mediom, że przekazy o papieżu były zbyt emocjonalne, to jakie miały być? Bezduszne? Bezduszne to może były na Filipinach, albo w Iraku, bo ich to gucio obchodzi, ale nie w ojczyźnie papieża.
Zauważ zresztą, że papież był bardzo medialny, tym samym jeżeli kamery towarzyszyły mu zawsze, to dlaczego miały by go opuścić pod sam koniec?
trusiak napisał/a:
Bez wizerunku tej dziewczyny też byśmy spokojnie żyli. Jak wygląda też do szczęścia nie jest nam potrzebne. Nie czuję się dzięki jej zdjęciu pełniejsza.
Ja powiem więcej. W ogóle to info o tej dziewczynie uważam za zbędne. To nie jest mi potrzebne. Tak samo jak nie są mi potrzebne niektóre relacje polityczne. Bo dziennikarze uganiają się za każdą nowiną, a wiadomo, że przy tworzeniu jakiś projektów są kłótnie, nieporozumienia, itd. Mnie powinna interesować informacja o zaawansowanej wersji beta takiego projektu, a nie info o każdej pierdółce.
Słuchaj co mnie obchodzi jakaś dziewczyna, która udaje, że była porwana, a tak faktycznie żyła normalnie z tym człowiekiem? Jaki to ma na mnie wpływ? Żaden, historia jakich wiele. Co nie oznacza, że jest to w ogóle niepotrzebne nikomu. Dla psychologów na całym świecie to zapewne ciekawy materiał do badań.
_________________ Gość chcesz dowiedzieć się więcej o wilkach? Strona dla miłośników przyrody:
www.wilk.boo.pl
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum