sprawa jest taka, baty mam od jakos pol roku, 12 dredow na krascie.
przy dokrecaniu [przez caly czas moze z 4 razy, ale chudniecie zauwazylem przy ostatnich 2ch] przy nasadzie dosc chudna.
kolezka ktory dokreca mi je mowi ze to dosc normalne ze tak bedzie bo sa mocniej zbite od tych ktore robione byly przez tapirowanie.
no niby tak, ale jak dlamnie bedzie to troche glupio wygladalo jak urosna dlugie - cienkie na dlugosci, grubsze na koncach. da sie tego chudniecia jakos uniknac? moze za mocno je skreca, bo naprawde sa mocno zbite, gdy na dlugosci nie i mozna je sobie spokojnie scisnac palcami. moze z czasem, po myciach itd. sie rozluznia?
Koleżka ma rację. Trochę Ci się po myciach i w trakcie noszenia powinny rozluźnić przy korzeniach. Nie dokręcaj ich po prostu tak mocno, zostaw im trochę luzu, to będą przybierać przy głowie na grubości, zamiast ją tracić.
Koleżka ma rację. Trochę Ci się po myciach i w trakcie noszenia powinny rozluźnić przy korzeniach. Nie dokręcaj ich po prostu tak mocno, zostaw im trochę luzu, to będą przybierać przy głowie na grubości, zamiast ją tracić.
mhm, albo mozesz tez zbic bardziej te na dlugosci grubsze : P ja wczoraj wlasnie zbijalam moje grubsze na koncach i teraz sa juz barziej rowne ; )
Wysłany: 2007-10-28, 12:01
Polecający: god bless google
inna metoda rownie zkuteczna jesli chcesz pozostawic ich grubosc to po prostu odczekanie nieco dluzszego czasu az odrosna i zbicie ich "w szerz" a nie "na dlugosc". dzieki temu beda grubsze ale niestety wolniej beda "rosly" na dlugosc. sam tak robie z niektorymi bo nie wszystkie mi tak "dzialaja" ale metoda jest skuteczna.
_________________ Alcohol doesn't cause hangovers.
Waking up does...
Zostaw je na trochę same sobie... nie szydłuj, po czasie łapami tylko dokręć i będzie git. Mycie powinno im pomóc. I tak nie jest tragicznie, skoro jeszcze nie odpadają.
Jest jeszcze taka opcja, żebyś te grubsze fragmenty zbił szydełkiem (nie na kamień, po prostu żeby były w miarę twarde) i potraktował je prostownicą (tylko nie przesadź, troszeczkę). Powinny się wyrównać.
a ja proponuje zamiast szydła do dokrecenia używać dłoni i głowy(złap dreda miedzy palce i pocieraj o głowe okreznymi ruchami(rób to w jedną strone)) jesli masz crasta to nie bedzie to tak uciązliwe. Ja mam całą głowe w dredach i takie dokrecanie trwałoby latami ale jest bardziej skuteczne jesli chodzi o grubość dreda bo pocierając go o głowe robisz coś na zasadzie tapirowania włosów.
a ja proponuje zamiast szydła do dokrecenia używać dłoni i głowy(złap dreda miedzy palce i pocieraj o głowe okreznymi ruchami(rób to w jedną strone)) jesli masz crasta to nie bedzie to tak uciązliwe. Ja mam całą głowe w dredach i takie dokrecanie trwałoby latami ale jest bardziej skuteczne jesli chodzi o grubość dreda bo pocierając go o głowe robisz coś na zasadzie tapirowania włosów.
Ok, ale on się chce pozbyć tego efektu który już ma: czyli grubsze przy końcu, a cieńsze im bliżej nasady Jeśli chodzi o dalsze postępowanie to popieram przedmówcę, odnośnie obecnego stanu użyłbym prostownicy.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum