a wiec... mam dosc dziwne pytanie<tak mi sie wydaje:P> moje dredy maja długos ok. 20 cm.. a chce miec dłuższe.. pewna dziewczyna dała mi swoje dredy<które obcieła> i moja kumpela wpadła na pomysł aby jej dredy<tej dziewczyny> przyszyc do moich... lecz boje sie ze dostane jakiejs choroby lub cos innego<niektórzy mi mowili o czyms takim> co o tym myslicie... czy moge sobie doszyc kogos dredy do swojich..?? napiszcie cos...prosze...;) zgóry dziekuje:*
jako iż sama doszywam dredy (sobie i innym ) radziłabym zrobić tak - jednego z tych dredów które otrzymałeś przetnij, zobacz jak wyglada w środku, czy jest łupież lub inne paskudztwa, i ogólnie w jakiej jest kondycji (bo jeśli jest totalnie sfilcowany i b. zniszczony w środku to odpadnie Ci b. szybko po doszyciu) . Jeśli nie ma żadnych żyjątek i ogólny jego stan jest zadowalający to umyj je dokładnie szamponem a najlepiej jakimś mydłem antybakteryjnym i doszyj chociaż zasadniczo nie polecam doszywania dredów od obcych osób, ale jeśli koleżankę znasz w miare dobrze i wiesz czy dbała o swoje dredziki tudzież czy nie ma problemów skórno-głowowych to myślę że możesz zaryzykować
Dołączyła: 12 Wrz 2006 Posty: 302 Skąd: Wrocław/Zielona Góra
Wysłany: 2007-09-17, 18:22
zyjątka raczej są przy skórze głowy a nie na samych dredach, poza tym jeśli by miały wszy to i tak byś już je miała na sobie - nie musisz je przymocowywać do głowy, żeby przeskoczyły na ciebie - więc jesli nei masz do teraz to nie będziesz miała
co do przecinania dredow i brudu - brud bedzie tym bardziej jesli kolezanka miala już długo dredy, rozetniesz dreda i będzie biały pył - brud, kurz, mydełko, szampon etc...
co do samego pomyslu doczepiania -wiele osób to robi zarówno naturalnymi jak i syntetykami, jesli nie jestes pewna tych co masz to polecam syntetyczne - są lżejsze i nie trzeba ich sprawdzać
_________________ warkoczyki (od 200zł), dredy (od 50zł), piercing (50zł), tatuaże
a więc rozwałiłam jednego dreda zeby zobaczyc jak wyglada w sródku...i jest na nim troszke łupieżu.. ale nie duzoo... wiec nieweim juz co robic...czy doszywac czy nie... troszke sie boje<ale sama niewiem czego:P> niektóre kumpele mówia ze to okropne nosic kogos włosy ... a wy co byscie zrobili?? prosze o odpowiedzi,... z góry thx:*:*
osobiście w ogóle nie jestem zwolenniczką przedłużania i wolę poczekać, aż mi moje własne urosną, ale jeśli dready są w porządku, a Ty chcesz swoje przedłużyć, to nie widzę problemu
kasiaxD napisał/a:
niektóre kumpele mówia ze to okropne nosic kogos włosy
one je będą nosić czy Ty? zdecyduj sama, co sądzisz o doczepianiu cudzych włosów, a jeśli dojdziesz do wniosku, że będziesz się z tym jednak niekomfortowo czuła zrób tak jak pisze sekkmet i przedłuż syntetykami
hmmmm, a weicie, ze mój znajomy miał dredy i wplótł sobie siersc własnego psa (bleee) po dwóch latach znudziły mu się dredy i je sciął i sprzedał na allegro, więc teraz ktoś nosi na swojej głowie włosy jakiegoś kundla.....
_________________ tak w zyciu bywa, że raz pęka serce, raz prezerwatywa
hmmmm, a weicie, ze mój znajomy miał dredy i wplótł sobie siersc własnego psa (bleee) po dwóch latach znudziły mu się dredy i je sciął i sprzedał na allegro, więc teraz ktoś nosi na swojej głowie włosy jakiegoś kundla.....
umyj i doszyj ja mam kilka cudzych dredów na głowie, nie narzekam
tez kiedys mialam cudze i nie narzekałam ale juz zostaje tylko przy swoich : ) mi tez mówili ze to ochydne nosic czyjeś włosy ale jakoś mnie to nie ruszało : )
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum