Mam mianowicie problem, moze ktos sie z spotkal juz z taka sytuacja. Bede robil dredy kiedy juz wlosy odpowiednio podrosna lecz czy da sie je chronic przed pylem, ziemia kurzem? Jakas husta albo czapka moze? Pracuje na zlomowisku, w zimie oprocz niskich temp jest ok ale w lecie jak przychodza upaly chodzi sie po takiej poduszce powietrznej z ziemi, wystarczy zeby lekko zawialo i sie tworzy sytuacja jak na pustyni, normalna burza piaskowa tylko ze to drobniejsze niz piasek i przenika niemal wszedzie. Macie jakas rade??? Czy bede sie musial zwolnic?
pozdro pozdro
heh nawet nie pracujac na zlomowisku jest truno uchronic dready przed kurzem i piaskiem, moge sie nawet pokusic o stwierdzenie ze jest to niemozliwe.
sprobuj z ta czapka, ale pewnie pomoze tylko w niewielkim stopniu... skoro kurz, wloski, farfocelki itd potrafia 'przeniknac' do wnetrza dreada, to 'przenikniecie' przez czapke jest wysoce prawdopodobne
pewnie bedziesz musial dreadki poprostu czesciej myc, a co za tym idzie - wiecej sie nimi zajmowac niz reszta, i tyle.
_________________ yeah, I do like open windows
!UWAGA ZBIERAM CHĘTNYCH NA PIESZĄ WYPRAWĘ Z DUNIEKRKI DO NANTES WZDŁUŻ WYBRZEŻA, LIPIEC-SIERPIEŃ 2009; KONTAKT: PW, GG!
Pod warunkiem, że dasz radę upchnąć w niego dready. Albo zafundujesz sobie jakiś w rozmiarze XXXL ;]
Masz niewielkie szanse, żeby uchronić się przed pyłem, jeśli pracujesz w takim miejscu. Chusta może odrobinę pomóc, ale niewiele, przynajmniej tak mi się wydaje. Jedyne wyjście - częstsze mycie ;]
kurcze! wyglada na to ze wszystko sie sprzeciwia przeciw dredom, caly ten bajzel w robie, teraz trzeba podciac koncowki bo starsznie sie lamia i sa slabe wlosy a panna mi jescze mowi ze zaczynam lysiec. Moja determinacja lekko sie zachwiala nie ma co....
znajdz inna robote! najlepsze wyjscie xD a druga opcja to czepek i na to czapka:) ja tak nad morzem chodzilam(chronilam wlosy przed piaskiem);p fakt... troche piasku mialam w tej glowie no ale zawsze cos mnie ten czepek uratowal xD
Dołączyła: 14 Gru 2007 Posty: 165 Skąd: i tak nie wiesz ; P
Wysłany: 2008-05-08, 20:50
Polecający: google
reno napisał/a:
a zwykle wlosy tez przed tym chronisz?:O
Ale to troche co innego.
Może mi się wydaje,ale do dredów więcej rzeczy się "przyczepia".
Różne takie pierdoły,niektórzy pewnie wiedzą o co mi chodzi.
Jeśli chodzi o pył,czy kurz to dredy są na to bardziej "uczulone" i lepiej je chronić.
Czepki są materiałowe niektóre i mogą ładnie się rozciągnąc,specjalne czapki też są i czepki również (; Trzeba troche się postarać.
Najgorsza moja trauma,aż muszę sie zwierzyć
Dlatego teraz na pukcie swoich dredów mam lekkie "uczulenie" mało kto ich dotyka,mało gdzie dotykają,i uważam czym myje,jak itp.
To dlatego,że kilka lat temu widziałam chłopaka,który miał w dredach... słome Niedużo,ale... Nie muszę tłumaczyć?
Na początku myślałam nawet,że to było "specjalnie" dla ozdoby
_________________ 'Na pewno każdy chodź raz
Utracił wiarę jak ja
Obym nie bliżej stał
Sennego dnia w królestwie mroku...''
wiecie z dlugmi wlosami nie ma problemu, troche dluzej schna ale to wszystko, raz na dwa dni jak mje to wporzo ale jakby mi to weszlo w dreda to mysle ze nie jest to zdrowe. Okropnie wysusza to wlosy nawet, to taka ziemia jakby sproszkowana na mial, kto byl na zlomie albo w miejscu gdzie jezdzi sporo ciezarowek wie o co chodzi. Czepek raczej odpada bo mnie ojce wysmieja przeciez. rza cos innego pomyslec albo myc co dwa dni i dokrecac
I myślę,że tak źle nie było : ) . Chyba,że odkryłaś coś na prawdę strasznego
moja kolezanka ma kawalek szydelka jesli o to chodzi ;p ale jakos specjalnie jej to nie przeszkadza
jesli chodzi o kurz i pyl to niestety czepek i tak nic nie da trzeba po prostu czesciej myc mysle ze raz w tygodniu to jest norma przynajmniej ja tak robie ^_^
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum