nie jest to mozliwe, gdyby tak bylo jak piszesz nie bylo by wiekszej potrzeby dokrecania kiedykolwiek twoich dredow....dredy pecznieja i chudna, wplywa na to wiele rzeczy
do tej pory jakos nikt nie przychodzil poprawiac za wyjatkiem odrostow oraz wspomnianych juz wychodzacych z dreda wlosow - i pomijajac dredy o wiekszej srednicy- nadal nie rozumiem dlaczego to jest takie dziwne, jesli po jakims czasie wcale nie musze sie roznic struktura od tego,jakie byly po zrobieniu..
malo tego - znam wiele osob, ktore nigdy nie mialy potrzeby poprawiania swoich dredow z tego powodu,ze zmienily one swoja grubosc..
Dołączyła: 12 Wrz 2006 Posty: 316 Skąd: Wrocław/Zielona Góra
Wysłany: 2007-01-02, 15:02
mictatencuhtli napisał/a:
sekkmet napisał/a:
nie jest to mozliwe, gdyby tak bylo jak piszesz nie bylo by wiekszej potrzeby dokrecania kiedykolwiek twoich dredow....dredy pecznieja i chudna, wplywa na to wiele rzeczy
do tej pory jakos nikt nie przychodzil poprawiac za wyjatkiem odrostow oraz wspomnianych juz wychodzacych z dreda wlosow - i pomijajac dredy o wiekszej srednicy- nadal nie rozumiem dlaczego to jest takie dziwne, jesli po jakims czasie wcale nie musze sie roznic struktura od tego,jakie byly po zrobieniu..
malo tego - znam wiele osob, ktore nigdy nie mialy potrzeby poprawiania swoich dredow z tego powodu,ze zmienily one swoja grubosc..
mictatencuhtli (kurcze jaka Ty masz trudną ksywę:) ) wciąż mi jest w to trudno uwierzyć. Nie wątpię w to, że robisz dobrze i solidnie dredy. Nie wątpię też w to, że są ludzie, którzy dokręcają tylko odrosty u Ciebie, ale że nie dokręcają ich sami w to już średnio wierzę. Po pierwsze: wychodziłyby włoski z dredow, a tym samym dredy wymagają poprawy. Dwa - jest to naprawdę nie możliwe (konsultowałam ten temat z fryzjerami) z kilku powodów:
1. włosy się luzują przy spaniu (pocieranie dredów)
2. wlosy się luzują przy myciu (woda ma wpływ na rozplątywanie się włosów, na ich sliskosc i puszystosc)
3. dred po przesydełkowani to zbiorowisko martwych włosów co tez ma pływ na obiętość.
4. dredy kilka dni po przeszydełkowaniu stają się i odrobinę grubrze i dłuższe, bo supełki luzują się. Przykład chociażby - po zrobieniu dredów, u nasady dredki są w pozycji lekko podniesione, dredy mocno zbite sa sztywne i hmm "stoją".
5. kazde kolejne przesydełkowanie dreda powoduje wykruszanie się martwych włosów
Nie twierdzę, że objętość dreda zmienia się jakoś diametralnie, ale to jest jednak nie możliwe żeby się nie zmieniały wcale.
_________________ warkoczyki (od 200zł), dredy (od 50zł), piercing (50zł), tatuaże
zgadzam sie z sekkmet, takie cos ma miejsce i jest to zupelnie normalne
nie mowimy o rozwaleniu sie dreada i koniecznosci jego dokrecenia bo sie rozpadł
tylko o zwiekszeniu jego obwodu wlasnie z takich powodow jak sekkmet napisala wyzej
lepiej nie da sie tego ujac i opisac
_________________ Elvis królem był i popychał wszystkich w tył --- robie dready
mictatencuhtli (kurcze jaka Ty masz trudną ksywę:) ) wciąż mi jest w to trudno uwierzyć. Nie wątpię w to, że robisz dobrze i solidnie dredy. Nie wątpię też w to, że są ludzie, którzy dokręcają tylko odrosty u Ciebie, ale że nie dokręcają ich sami w to już średnio wierzę. Po pierwsze: wychodziłyby włoski z dredow, a tym samym dredy wymagają poprawy. Dwa - jest to naprawdę nie możliwe (konsultowałam ten temat z fryzjerami) z kilku powodów:
1. włosy się luzują przy spaniu (pocieranie dredów)
2. wlosy się luzują przy myciu (woda ma wpływ na rozplątywanie się włosów, na ich sliskosc i puszystosc)
3. dred po przesydełkowani to zbiorowisko martwych włosów co tez ma pływ na obiętość.
4. dredy kilka dni po przeszydełkowaniu stają się i odrobinę grubrze i dłuższe, bo supełki luzują się. Przykład chociażby - po zrobieniu dredów, u nasady dredki są w pozycji lekko podniesione, dredy mocno zbite sa sztywne i hmm "stoją".
5. kazde kolejne przesydełkowanie dreda powoduje wykruszanie się martwych włosów
Nie twierdzę, że objętość dreda zmienia się jakoś diametralnie, ale to jest jednak nie możliwe żeby się nie zmieniały wcale.
kiedy ja wcale nie mam zamiaru podwazac tego,co piszesz
wczesniej bylo zaznaczone,ze moja opinia dotyczy TYLKO cienkich dredow-takich, przy ktorych wychodzace standardowo wlosy nie wplywaja na ich grubosc...
i zostalo to napisane tylko z tego powodu,ze wczesniej pojawilo sie wyrazne uogolnienie tematu, tak ze zabrzmialo to jak gdyby zwiekszenie /badz zmniejszenie/ objetosci mialo dotyczyc wszystkich dredow- a ja tylko pisze ,ze cienkie /takie srednio ponizej 1zm srednicy - dla scislosci/ dredy stanowiaja niejaki wyjatek. i tyle
Dołączyła: 28 Kwi 2006 Posty: 292 Skąd: City of Angels...
Wysłany: 2007-01-07, 19:17
muszę się zgodzic z przedmówcą. Moja koleżanka miała koło 150 dreadów [= bardzo cienkie...] i nie umiała posługiwać się szydłem. Co jakiś czas ktos dokrecal jej nasady, dlugosci przez rok[czy ponad] nie ruszala. Nie widzialam roznicy. Mi sie jej dready cholernie podobaly, jejku, zawsze chcialam takie mieć, ale inni niektórzy twierdzili, że ma bardzo zaniedbane i brzydkie. ale wracajac do tematu, to Pan O Zby Trudnej Ksywie Zeby Chcialo Mi Się Ją Znów Pisać Tak By Nie Zrobić Błędu ma racje. Nie było różnicy w grubości, pomimo mycia, nie robiły jej się fragmenty 'grubsze i cieńsze' i ogolnie miala tylko te wystajace wloski. Ale to wielu ma
_________________ 'Być bohaterem przez minutę, godzinę,
jest o wiele łatwiej niż znosić trud
codzienny w cichym heroizmie.'Fiodor Dostojewski
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum