Ciekawe jak
Ja sie pytałam rodziców kiedyś, dyskutowałam.Ale to nic nie dawało, a ja wtedy nie byłam do konca peewna czy ja chce miec te dredy na 100%. No i rok pozniej pojechałam na oboz narciarski, poznałam dreadmakerke i..ostatniego dnia przez kilka godzin mi robila dredy...(pozniej sie jeszcze spotkałyśmy bo sie nie wyrobila) A potem wychodze z autokaru i co rodzice poradza najpierw byla gadka ze mam sciac ale do niczego mnie nie zmusza
_________________ coco jumbo i do przodu-to moje hasło!dobre, nie??
Ja to w sumie nie miałam wiekszych problemow. POwiedzialam ze chce miec dredy i tej decyzji nie zmienie. Mama sie zgodzila od razu nawet z kolezanka zaczela poglady wymieniac na ten temat (syn wlasnie tej kolezanki tez ma dredziki)
Z tata bylo troche gorzej. Czasami mial napady i tlumaczyl mi jakie to mam ladne wlosy itp. Oczywiscie nic to nie dalo, a jak zrobilam w koncu dredy to sie oboje w nich zakochali
Przez długich parę lat nie mogło być o tym mowy. Dopiero w tym roku matka mi postawiła warunek: będziesz miał w głowie, będziesz miał na głowie. Na koniec roku w głowie i na papierze miałem to i na głowie zrobiłem Jako piętnastolatek nie dałbym rady w inny sposób mamusi na to namówić
_________________ Nie idź tą drogą, szeroką drogą
Nie idź tą drogą, którą idą wszyscy
Nie idź tą drogą, szeroką drogą
Popatrz jak oni na tym wyszli.
Tyle powiem
A jaaa... Już od dłuższego czasu chciałam długie włosy obciąć prawie na jeżyka )... No i tak tydzień przed terminem u fryzjera mówię mamie, że wakacje się zbliżają, to może by jeszcze coś zrobić z tymi włosami? Wymyśliłam dready, mama się zgodziła bez problemu . Tata też.
Rzecz jasna tak to wyglądało oczami moich rodziców, tak naprawdę już dużo, dużo, dużo, duuuużo wcześniej postanowiłam zrobić dready, wcale nie z jakiegoś nagłego impulsu i chęci odzanaczania się na wakacjach... Rodzice takich rzeczy nie rozumieją, więc trzeba sobie radzić .
Hm, mam podobny problem... Najczęściej to idzie o to, że mnie ze szkoły muzycznej wywalą, że będzie się wstydzić za mnie, i że (....) litania nt. jakie to nieestetyczne, nieetyczne, nieładne....Ech...
A w muzyku mi tylko zabronią na koncertach grać;)
Biedny Vagabond!
Ja tez chodziłam do muzyka i jedna babka sie na mnie uwzięła.....Ale na szczęscie miałam fajnego nauczyciela mojego instrumentu(perkusji) i luzior....Powiedział mi że mam fajne i oryginalne te dredki
Moja mama sie najpierw śmiała, że chce sobie zrobić i powiedziała mi,że Bob Marley już dawno nie żyje....Jak wróciłam z Woodstocku i powiedziałam, że miałam szanse zrobić to powiedziała, że mogłam robić i czemu tego nie zrobiłam, więc póżniej zrobiłam i powiedziała , że mi ładnie w nich i że włosy nabrały wyrazu bo wcześniej były takie nijakie
Moja mama to wyczes kobieta i kocham ja za to, że mnie nie ogranicza.
Co do dredów i ludzi....
To przecież normalne.... to taka fryzura jak każda inna. Skoro inni robioa pasemka i takie tam trwałe to Ty możesz mieć dredy.
Ja postawiłem rodziców przed faktem dokonanym. Poprostu wróciłem raz do domu w dredach. (nie polecam tej metody )
A tak to można po negocjować ze starszymi że zrobisz sobie np. jednego dreda dla próby. Ewnetualnie szantażu (wiecie też tego nie polecam, nie chce młodzieży deprawować) że nie wróci się do domu. Jedna noc poza domem i starzy sami do Ciebie przyjdą z dreadmakerem
Aha, czyli zastosowałeś tą metodę co ja? To miałeś fajnie, u mnie te efekty uboczne czuje do dziś. A pewnie nawet jak by mi pozwolili to by marudzili, cóż rodziców się nie wybiera
Aha, czyli zastosowałeś tą metodę co ja? To miałeś fajnie, u mnie te efekty uboczne czuje do dziś. A pewnie nawet jak by mi pozwolili to by marudzili, cóż rodziców się nie wybiera
no. metoda niejako ta sama,aczkolwiek uprzedzalem wczesniej,ze dredy i tak beda;)
ja tam tez z tej metody korzystalam tylko zrobilam jak mictatencuhtli, uprzedzilam ze zrobie dready wczesniej a potem po jakims czasie je zrobilam : ] do tej pory mi tylko marudzi ze mam je poprawiac bo mam busz na glowie:D rodzice sa bardzo ulegli :X
Ja z kolei przygotowałam rodziców dość długo i oswajałam ich z tą sytuacją tym, że często mówiłam im, że chce zrobić dredziki.....Najpierw mi nie wierzyli , ale potem do nich dotarło i wytłumaczyłam im na czy to polega (nawet przedstawiłam im plusy, że zaoszczędzę na szamponie i fryzjerze żart ) a potem już widzieli jak to sie robi bo dredmaker robił mi je w moim domku i moja mama nie miała nic naprzeciwko
Witam Was wszystkich. Jestem, że tak powiem nowy Mam taki sam problem, jak większośc z Was. Jak coś, mam 15 lat - skończyłem 3 dni temu. Więc chcę miec dready.. tylko, że zaczynając temat dreadów - "nieestetyczne, będziesz miał syf na głowie, nie ma mowy - będę się ciebie wstydziła, zaraz bierzmowanie i co ty sobie wyobrażasz.. inne uroczystości, jak ty będziesz wygladał w dreadach i garniturze. zaraz zacznie się szkoła, a wiesz jacy są nauczyciele.." po prostu jest na nie i tyle.. czytałem wszystkie strony, ale nie znalazłem podobnego przypadku do mojego. więc może coś poradzicie.. ? bardzo Was o to proszę, to dla mnie bardzo ważne.
Oj, rodzice są bardzo nieugięci. Jak już się uprą to koniec.
Ja mimo że mam już rok dredy to nadal słyszę jaki ja nie jestem brzydki, że włosy zepsułem. średnio raz na , pól miesiąc każą mi ściąć lub grożą że ogolą mnie w nocy...
Szczerze to ja nie mam pomysłu jak wynegocjować dredy przy konserwatywnych rodzicach.
Jedyne rozwiązanie to pokazać że na prawdę chcesz zrobić dredy mimo wszystko - o ile jesteś zdecydowany w 100% (ale jednak przy takich rodzicach będzie Ci ciężko z dredami)
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum