Myślę, że nie ma o czym gadac... kiedy poruszyłem ten temat, mama się rozpłakała, zaczęła gadac że nie możemy się dogadac, że ja tylko czegoś chcę. Że jak będę starszy to będę sobie mógł zrobic co chce, teraz nie ma mowy. "Kiedyś ulegałam, ale tego g**** ci nie pozwolę zrobic" eeechh... "to przez tą całą muzykę. kiedyś inaczej rozmawialiśmy. a teraz.. to może wogle się wyprowadź od razu. i wyłącz tą cholerną muzykę !".... i o czym tu gadac... nic z tego...
hmm, ciężka sprawa z Tobą...
Najlepsza w takiej sytuacji jest spokojna rozmowa, ale z tego, co piszesz, w Twoim przypadku trudno o taką, bo podejrzewam, że nie masz najlepszych układów z rodzicami. Ale nic nie stoi na przeszkodzie, żebyś dalej próbował negocjacji, oczywiście spokojnych i rzeczowych, bez niepotrzebnego wydzierania się na siebie i takich tam. Spróbuj wytłumaczyć mamie, że dready niekoniecznie muszą być nieestetyczne, brudne i syfiaste (możesz pokazać zdjęcia ludzi z forum ) i że to tylko stereotyp "fryzury, z którą nic nie trzeba robić" (łoj, trzeba... ) więc zarasta brudem. Możecie spróbować transakcji "coś za coś" i wyznaczyć sobie po wakacjach jakiś "okres przygotowawczy" (zdążysz przez ten czas jeszcze trochę zapuścić włosy ), w którym pokażesz, że jesteś wzorowym synem, nie masz żadnych problemów w szkole i tak dalej i nic się nie zmieni, kiedy zrobisz dready. Może to ją przekona. Nauczyciele mogą ewentualnie pomarudzić trochę, a potem dadzą spokój, a nie słyszałam jeszcze, żeby ktoś nie został dopuszczony do bierzmowania ze względu na dready. To w końcu tylko fryzura, rzecz nabyta, którą zawsze można zmienić, a nie trwała ozdoba jak np. tatuaż.
Jeśli pokojowe negocjacje nie pomogą, zostają Ci zawsze dwa wyjścia - zrobić dready i postawić rodziców przed faktem dokonanym (praktyka częsta, acz niepolecana ze względu na późniejsze skutki uboczne) albo poczekać do momentu, gdy osłabnie ich władza i wyniesiesz się już z rodzinnego domu...
Tak czy siak zyczę powodzenia
Ech.. tylko, że ja na sam początek powiedział spokojnie mamie, że dready są czyste, można je ułożyc, nie ma tam żadnego robactwa itp. że się kiedyś stworzył stereotyp takiego dreadlocka, ale teraz tak nie jest. "Jeżeli moje dready miałby tak wyglądac, to nawet bym ich nie robił". "mogę Ci nawet pokazac zdjęcia ludzi, którzy mają dready.." no i się zaczęło.. eechh.. nic nie pomogło, żaden argument.. mówiłem o szkole, że coś za coś... ale niestety.. muszę czekac jakieś 3 lata, aż stąd się wyprowadzę i dopiero wtedy.. ale przynajmniej włosy podrosną....
lub ewentualnie czekasz do 18-stki i robisz dredy (choć założę się że i wtedy by Ci nie pozwolili ). A w między czasie, tak jak mówiła sis, jesteś grzecznym chłopcem i negocjujesz - czasami nawet ostrzej mówiąc że spełniasz ich wszystkie warunki, a oni nie pozwalają Ci na jedną rzecz którą tak pragniesz. Oczywiście wymaga to dużo cierpliwość, ale czego się nie robi dla spełniania marzeń
Wysłany: 2007-08-22, 14:59
Polecający: Gdzieś przypadkiem natrafiłem na link
Ja miałem podobnie tylko że nie chodziło o dready a o tatuaż. Starzy NIE, wieć powiedziałem im że jak się nie zgodzą to postawie ich przed faktem dokonanym.
Przez jakiś czas łaziłem i denerwowałem ich ( specjalnie ) że nie będę robił w salonie tylko u znajomego to jak się starzy dowiedzieli że będzie mnie dziabał Szawagier to ojciec sam sie zajarał i zrobił u niego dziare szybciej niż ja no normalnie wtrynił mi się na miejsce ... i musiałem 2 dni czekać aż szwagier znajdzie czas taka tam pierdoła nie
_________________ " Na Ch** mi rozum , skoro mam dres "
Moi starzy tez sie nie zgadzaja na dready ;/ Powiedzieli mi ze jak sobie zrobie to mnie wyrzuca z domu i bede mieszkala pod mostem xD Mowilam im ze po tych dreadach bede taka sama, ze to jest moja glowa i moje wlosy ze bede o nie dbala ale oni i tak sie nie zgodzili ;/
_________________ Już nie noszę sukienek,
nie śpiewam ładnych piosenek
i chociaż jestem dziewczyną,
z chłopakami piję wino!
Przepraszam, że nie pisałem, ale problemy z internetem. No więc, gadam z mamą cały czas... ale niestety.. nic z tego.. co prawda, udało mi się ją przekonac do rastafari, wytłumaczylem jej o co kaman itp.. ale mimo wszystko... ze mam 15 lat, ze jestem w szkole i ludzie inaczej traktuja takie osoby. Ze jednak w szkole powinny byc zakazy noszenia dreadow, bo jednak ona ma nas przyzwyczajac do "zycia" a nie pozwalac kazdemu na to co sie mu podoba, ze nauczycielom to sie nie bedzie podobac itp...
Po prostu nie sluchaj sie i zrob bez ich zgodny . Albo najpierw zrob sobie kilka i zobacza ze to nie jest takie zle itp. itd. moze sie wtedy zgodza zobacza i pozwola. Może tez przetsan juz gadac ze chcesz dredy itp. i po jakims czasie wroci do rozmowy a moze oni maja racje ?? Ja sie swoich nie pytalam o zgode poszla worcilam z polowa glowy w dredach pokazlam powiedzieli ze jestem głupia a ja ze jak chce to zetne i nie bedzie widac i luz nic nie mowia.
co do szkoly maja racje wiec najpiew sie upewniej czy w twojej szkole pozwalaja na dredy no i licz sie ze niektrorzy beda cie wytykac pindzie palcem w wieku 15 to normalne
Wysłany: 2007-09-06, 19:39
Polecający: god bless google
zawsze możesz zrobić tak: mamo tato ide zrobić dready! wróce jak będe to powiecie czy ładne. postaw ostro na swoim i pokaż, że ci na tym zależy i jesteś całkowicie oddana tej idei i nie dasz sie przekonać do zmiany postanowienia. oczywiście rodzice mogą być uparci ale znam kilka przypadków kiedy argumenty w stylu "przecież to moja głowa i ja bedę nosić grzywe na bani" lub "bedziecie się wstydzić własnego dziecka? o to chodzi? rodzice i tak to zrobie wiec przygotujcie się!" wystarczają. oczywiście przekazane w nieco bardziej komunikatywny dla nich sposób czytaj, bardziej potulnie, żeby nie odebrali tego jako atak na nich albo że masz ich w głębokim poważaniu. ja osobiście nie miałem z nimi problemu p prostu powiedziałem że sobie robie dready, na co oni stwierdzili że "tego jeszcze nie grali" a po fakcie powiedzieli że myśleli że żartowałem ale mimo wszystko skoro chciałem to moja broszka, ale nie oznacza to że je akceptują. po tygodniu im przeszło i spodobało się.
_________________ Alcohol doesn't cause hangovers.
Waking up does...
hmmm.... moja mama długo bardzo długo mi odradzała zrobienie dredów. jak zapuściłem włosy jakieś 4lata temu poruszyłem ten temat to mi powiedziała że mnie zetnie jak bede spał. teraz od jakiegoś roku ciągle jej o tym trułem. pierwszą barierą były pieniądze, bo to kostuje.. wkońcu jak moja kochana kumpela oznajmiła że mi zrobi za free to ja oznajmiłem mamie że "robie i ch*j, moja głowa i bede robił na niej co chce"... mmhmmmm tak... od tygodnia i dwóch dni jestem szczęśliwym posiadaczem dredów ... a mama dalej jest przeciwko
[ Dodano: 2007-09-10, 01:41 ]
ps. moja babcia była w szkoku jak usłyszała co chce zrobić, ale jak już mnie zobaczyła to oznajmiła "nawet Ci ładniej niż długich"
Moi zawsze byli przeciwko dredom, ale dziś w sumie przez przypadek się zgodzili. Nakłonienie ojca zajęło mi z 3 minuty i tak w styczniu robię sobie dredy.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum