Ostatnio chciałem się nauczyć robić dredy,ale nie bardzo chyba wiem jak sie do tego zabrac.Wiem ze trzeba najpierw tapirować włosy,ale co dalej?Podobno używac szydełka trzeba,ale jak?Wytłumaczy mi to ktoś moze?
Aha,czy jest jakis szybszy sposób na robienie dredów niz tapirowanie??
Dołączyła: 12 Wrz 2006 Posty: 315 Skąd: Wrocław/Zielona Góra
Wysłany: 2007-01-02, 18:14
Thor pobuszuj dokladnie po forum, bo byly juz tego typu tematy, Trudno wytlumaczyc jak trzeba szydelkowac, ale juz tutaj probowalismy to wytlumaczyc. A co do szybkosci, chyba nie chodzi o szybkosc a o jakosc, a szyde3lko jest niezawodne tutaj
_________________ warkoczyki (od 200zł), dredy (od 50zł), piercing (50zł), tatuaże
Dołączyła: 28 Kwi 2006 Posty: 292 Skąd: City of Angels...
Wysłany: 2007-01-02, 21:12
okej, podejmę się tego
najpierw przedstwie na przykładzie dreada. Masz takiego glisda, i ściskasz go między placem wskazującym a kciukiem ręki lewej. Możesz też ściskać nie tyle dreada co włoski z niego wystające. w tym samym czasie drugą reką szudełkujesz dreada. Polega to na 'przesówaniu' szydła z jedngo 'boku' dreada na drugi [załóżmy, że jest to kwadrat, dwie boczne ściany masz zasłonięte przez palce, pozostały Ci jeszcze dwie boczne {znajdujące się naprzeciw siebie} przez które prekładasz szydło [przebijasz dreada na wylot] i cofasz. Przy wyjmowaniu szydła z dreada nie robisz tego ruchem szarpiącym idelnie prostym, ale delikatnie przekrzywiasz szydelko pod takim kątem by wyjując je nie wyciągać włosków zachaczonych o 'haczyk' ale by zostały one w środku [albo przynajmniej za bardzo nim nie szarp ]. Tak robisz na całej długosci pod każdym kątem, jak tylko zechcesz.
Co do nasad robisz to dokładnie tak samo. Możesz najpierw stapirować chwytając nasade między [palec środkowy a wskazyjący i kolistymi ruchami ocierać o głowę. Potem wkładasz szydełko i wykonujesz takie same ruchy jak przy szydełkowaniu na długości.
Co do robienia dreada 'od podstaw' to wydzielasz sobie trochę włosów, tapirujesz je gęstym grzebieniem [im bardziej tapirujesz tym krótszego {i grubszego} dreada otrzymasz]. Ptem wykonujesz te same ruchy. Chwytasz włosy i 'przewlekasz' je placząc z jednej strony na druga pod wszelkimi możliwymi kątami. Na starcie nie dbasz o maksymalną estetyke, by Ci zaden wlosek nie wystawal, tylko by były możliwie równe i jesli chetny chce to dobrze zbite [niektórzy wolą 'luźne'].
* ale! jedna ważna rzecz. Jeśli nie masz praktlki w szydełkoowaniu to robienie nasad i całych dreadów bedzie ci szło jak krew z nosa. Ja w szydełkowaniu wprawiłam sie dopiero po ptygodniu codziennego dokrecania, zaczęły mi palce chodzić sprawnie i szybko, na początku ruchy wykonuje się tak wolno, że włoski sie same rozplącza zanim zdązysz je na dobre splatać Fakt, mi cięzko było opanować szybkie ruchy palca wskazującego podczas nieruchomości kciuka, ale po tym pięknym tygodniu było już super
Ruchy szydełkiem powinny wygladać mniej wiecej tak[ nie pamiietam czy juz to pisalam ] , że przesuwasz szydłem po kciukuużywajac do tego palca wskazującego. 'na sucho' to nie wychodzi, bo rusza sie kciuk, nie pokazywacz przynajmniej w mej rece kładziesz szydło na kciuku i napierasz na nie z góry palcem wskazyjącym. Ot, cała technika. ale żeby robić fajne dready i nikogo przy tym nie skrzywdzić powinieneś poprobować najpierw na całych, potem zająć się nasadami [najlepiej u znajomych], poćwiczyć wszelakie metody szydełkowania, przejść pierwszy okres obolałych palcyz odciskami i ranami [potem sie przyzwyczaisz :p i nie bedziesz jzu sobie za czesto sydla w dłon wbijał ], wtedy bedziesz gotowy do zrobienia całej głowy. Bo nawet jelsi umiesz zroibić jednego dreada, to po 10 może Ci ręka wymiękać, więc wiesz..
Ja osobobiście polecam szydełko 0,50mm [nr 14]. Najłatwiej zbija, fajnie sie robi, ALE bardzo łatwo poczatkujacym wbija się w rece. A to boli taki podziurawiony palec. jak masz czymś takim dokręcać drady to masakra, bo wystające wsłoki wbijają Ci sie w rane i nie jest to przyjenie...
Nie wiem czy opisałam wszytsko i wystacznająco jasno i na temat, ale sie starałam..
pozdrawiam
PS. tak, są szybsze sposoby, ale do d***. Nie polecam.
_________________ 'Być bohaterem przez minutę, godzinę,
jest o wiele łatwiej niż znosić trud
codzienny w cichym heroizmie.'Fiodor Dostojewski
Dołączyła: 28 Kwi 2006 Posty: 292 Skąd: City of Angels...
Wysłany: 2007-01-04, 19:49
uuu.. ja zawsze zgarniam 14 Tulipa [czy jakoś tak], ale moze na starcie pobaw się np 13? Ja miałam robione 10, bo koleś na wyjeździe tylko takie miał, dopiero potem sama sobie zbiłam 14... kurcze, ja wswoim życiu we włosach jedno szydło tylko zlamalam xD hehe
_________________ 'Być bohaterem przez minutę, godzinę,
jest o wiele łatwiej niż znosić trud
codzienny w cichym heroizmie.'Fiodor Dostojewski
Dołączyła: 28 Kwi 2006 Posty: 292 Skąd: City of Angels...
Wysłany: 2007-01-06, 19:30
[dopiero teraz zauwazylam...]
jasne, jutro wrzucę na neta tylko znajdę szydełko... bo zgubiłam w Chorwacji... Jeśli nie uda mi sie znaleźć bedziesz miał dopiero na pon wieczór, jakoze musze zakupic najpierw szydło oko? [nie ma wyjśćia ]
_________________ 'Być bohaterem przez minutę, godzinę,
jest o wiele łatwiej niż znosić trud
codzienny w cichym heroizmie.'Fiodor Dostojewski
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum