Dołączyła: 14 Gru 2007 Posty: 186 Skąd: i tak nie wiesz ; P
Wysłany: 2008-01-21, 16:48
Polecający: google
Jej,ale to dla mnie jest takie dziwne.
Po 1) nie zrobie dziury w tym dredzie jak będę dziubac w jednym miejscu : P?
2) i ile mam dziubać w jednym miejscu ?
3) jak dla mnie to nic nie daje i to jest takie dziwne strasznie. mam jakos krecic tym szydelkiem,czy tylko "góra dól" ?
bo jak z każdym milimetrem będę się tak bawić,to mi całe życie zejdzie
Dla mnie to czarna magia,kupiłam dziś to szydełko,i nie wiem jak mam sie tym posługiwać
_________________ 'Na pewno każdy chodź raz
Utracił wiarę jak ja
Obym nie bliżej stał
Sennego dnia w królestwie mroku...''
1 - właśnie dlatego do dreadów używa się cienkiego szydła, 0,6/0,5 - tym dziury nie zrobisz ;]
2- ile trzeba. Tzn. dopóki nie wciągniesz wystających włosów do środka i nie poczujesz, że dread w tym miejscu nieco się zbił i wygląda przyzwoicie; ewentualnie do momentu, w którym nie stwierdzisz, że już Ci się nie chce ;]
3 - góra, dół (właściwie prawo-lewo, bo najczęściej trzymasz szydełko prostopadle do dreada), a przede wszystkim pod kątem. Chodzi o to, by chwycić tym haczykiem włosy i wciągnąć je do środka, ale nie musisz się bawić milimetr po milimetrze, bo faktycznie zamachasz się na śmierć.
Panna_Nikt napisał/a:
Dla mnie to czarna magia,kupiłam dziś to szydełko,i nie wiem jak mam sie tym posługiwać
Kwestia wprawy, pomachasz trochę i wyczujesz, jak to robić.
Ogólnie ta metoda, machanie szydłem w tę i we w tę, jest dobra na początek, bo dobrze zbija. Ja osobiście za nią nie przepadam, bo mi niewygodnie, chociaż stosowałam przez pierwsze parę miesięcy. Ale od dawna szydełkuję się, przeplatając wystające włosy przez dready, dopóki takie mini-pasmo nie schowa się całkiem w dreadzie. Jest o tyle dobra, że dread dłużej się trzyma, nie obłażąc i nie kudłaci się tak bardzo. Popróbuj, może będzie Ci tak łatwiej.
to zalezy jaki chcesz efekt ociagnac. jesli chcesz zbic dready, aby byly twardsze i... bardziej zbite to tak, jak najbardziej poprawne i dobre.
jesli natomiast chcesz sie pozbyc wystajacych wloskow to ta metoda tego nie osiagniesz. wtedy bierzesz szydelko nieco grubsze (mi najlepiej pasuje 0,7), przebijasz dreada na wylot tak zeby koncowka wystawala, nawijasz na koncowke wloski i przeciagasz je na druga strone. czynnosc powtarzasz
_________________ Imagine there's no heaven
iIs easy if you try
No hell bellow us
Above us only sky
ja tam nawet ta metoda 'dlubania' pozbywam sie wystajacych wloskow bo wiadomo jak dread sie zbija to wloskow nie ma ;> tylko ze trzeba potem te pojedyncze ktore zostaly powciagac a to najgorsza robota : /
przebijasz dreada na wylot tak zeby koncowka wystawala, nawijasz na koncowke wloski i przeciagasz je na druga strone. czynnosc powtarzasz
O to to, właśnie to miałam na myśli ;] Tylko 0,7 jest jak dla mnie za grube.
Absurd napisał/a:
trzeba potem te pojedyncze ktore zostaly powciagac a to najgorsza robota : /
Właśnie to przeciąganie i przeplatanie jest najprzyjemniejsze ;]
"Dłubania" nie lubię, z czystego lenistwa, bo jest najbardziej pracochłonne, zresztą nie chcę mieć już twardszych dreadów, są wystarczająco zbite.
zresztą nie chcę mieć już twardszych dreadów, są wystarczająco zbite.
moje niektore sa juz jak kamien i wlasnie mam problemy z przeciagniem bo jednak jakies wloski tam z nich wystaja mimo ze sa tak zbite no i nie da sie do nich wbic szydelka o O
Mam to samo. Jako-tako wbijają się Tulipy, 0,55, chociaż osobiście najbardziej lubię Daily, bo nie są takie ostre. Ale nadają się tylko do mniej zbitych, z tymi twardymi jest problem i trza machać Tulipami (modląc się, by się nie podziabać ^^)
o w pyte, tulipy, daily - nie znam tej terminologii
ja tam najbardziej nie lubie tego przeciagania, wloski ciagle mi jakies wylaza, zbite mam niektore az za mocno z tego co mi dredmakerka powiedziala na poprawce, bo ja ciagle prawie siedze i jade wlasnie to dlubanie ;p
_________________ Imagine there's no heaven
iIs easy if you try
No hell bellow us
Above us only sky
Firmy, produkujące szydełka Przed zrobieniem dreadów też nie znałam, po kilku napadach na pasmanterię zrobiłam się taka mądra ;]
Te są najlepsze, bo nie łamią się po pomachaniu nimi dwa razy. Daily są ogólnie dość wytrzymałe; Tulipy mają natomiast tę podłą (lub błogosławioną, zależy, czy wbijasz je sobie aktualnie w kciuk czy nie ;p) właściwość, że są drańsko ostre, więc pięknie przechodzą przez nawet mocno zbite dready (i kciuki ;p), tyle, że łatwiej się łamią - sama noszę w dreadach chyba ze trzy, więc przez bramkę na lotnisku raczej nie przejdę ;] W inne nie warto inwestować, bo dwa razy wbijesz w dreada i robi się na nich na przykład kąt prosty ;D
End3r napisał/a:
ciagle prawie siedze i jade wlasnie to dlubanie ;p
Opanuj się, bo zamiast dreadów będziesz mieć kijaszki do samoobrony
Wysłany: 2008-01-22, 21:00
Polecający: god bless google
nie bardzo zalapałem twoją koncepcje. jest kilka sposobów posługiwania się szydełkiem. ja osobiście po prostu przebijam dread'a w poprzek szydełkiem i "zbieram palcami wystajace włosy i jednoczesnie lapie tymi samymi palcami dreada w miejscu w którym wyszła "główka" i kilka razy ruszam w poprzek szydełkiem. zawsze szydło zbierze kilka włosów. a obwiazywania ich dookoła szydełka jest skuteczne ale dość brzydkie efekty przynosi. ale jeśli komuś na czasie zależy to prosze bardzo.
_________________ Alcohol doesn't cause hangovers.
Waking up does...
obwiazywania ich dookoła szydełka jest skuteczne ale dość brzydkie efekty przynosi.
Zależy od grubości szydła i grubości pasma, które przeplatasz - na moich nie widać różnicy między poprawkami dokonanymi w taki sposób i "dziabaniem". Plus jest taki, że włosy dłużej nie wyłażą.
Chociaż tak jak pisałam - najsensowniej szydełkować tak, żeby było najwygodniej ;]
Dołączyła: 14 Gru 2007 Posty: 186 Skąd: i tak nie wiesz ; P
Wysłany: 2008-01-22, 21:33
Polecający: google
A ja wczoraj stwiedziłam,że jestem głupsza od...
No więc, jako,że emanuje ode mnie taka inteligencja i poraża,na kilometr,to wziełam to szydełko,przebiłam dreda,i brawo.
I zaczełam machać,góra dół,góra dół,i do połowy dreda.
Tak jasne.
Machałam kilka razy,ale patrze a tu efektów nie ma.[wprawdzie robiłam to 5 min,ym ]
I jak wyjmuje szydełko z dreda,to "zabiera" mi ono kilka włosków i po przeciwnej stronie znów mi wystają.
I jak tak dziubie,to wydaje mi się że gó**** mi to poprawia,ale tylko psuje.
Czemu jestem taka głupia i ograniczona?
Chyba będę musiała jeździć specjalnie do Warszawy,na "dokręcanie" dwóch dredów,bo sama nie dam rady
_________________ 'Na pewno każdy chodź raz
Utracił wiarę jak ja
Obym nie bliżej stał
Sennego dnia w królestwie mroku...''
Wysłany: 2008-01-22, 23:21
Polecający: god bless google
może gdzieś bliżej znajdziesz kogoś kto ci pomoże. jeśli chcesz sama sobie dokręcać to wystarczy, że jakaś życzliwa dusza wytłumaczy ci i jednocześnie pokaże. wtedy najłatwiej załapać. skąd w sumie jesteś? może zgłosi się ktoś chętny do pomocy.
_________________ Alcohol doesn't cause hangovers.
Waking up does...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum