Wysłany: 2007-07-24, 22:07 "Stosunki" z dreadziarzami
jak to jest?? kiedy na drodze spotykacie gościa z dreadami?? mi sie miło robi jak widze kogos z takim cudem na glowie jak ja:) ale slyszalam i raz sama sie spotkalam z takim ludkiem ze niektóre osoby zaczynaja rywalizowac?? porównywac w sposób dziwny mym znaniem ..ja mam bardziej zbite , mam lepsze koncówki ten jest SŁABY i takkie bla bla bla jak wy reagujecie na obcye dready nie rusza was to ? Pozdrawiam obce dready!:)
Szczerze to ja raczej nalezę do tych drugich, patrze jakie ma dredy i porównuję. Ogólnie to trochę dziwnie się czuję jak przechodzi koło mnie jakiś obcy dredziaż. Niby coś podobnego mamy ale nadal jest ona obcą osobą dla mnie.
Ja oczywiście porównuję Albo proszę o to osobę, która akurat jest ze mną. Inny dredziarz to w zasadzie całkiem obcy człowiek, ale często zdarza się jakiś uśmiech, mrugnięcie czy nawet krótka rozmowa
z reguły mnie to wogóle nie rusza, no chyba, że ktoś ma baty takie, że brakuję mi słów, zajebiście grube i/lub długie, prawda micta . Z drugiej strony gdy widzę kogoś z totalnym bajzelem to zastanawiam się, ile by mi zajęło czasu na doprowadzenie głowy do ładu, ale na szczęście powoli odchodzę już od tego wyżej wzpomnianego zboczenia zawodowego
Niedaleko w moim mieście (w którym się uczę ) nie spotykam zbytnio ludzi w dredach. Boją się że rozumiecie ( bloki, patologia ... ) Lecz nie zaprzeczam że są tam takie osóbki osobiście w mojej uczelni są w sumie 2 osoby w dredach Ja i Maciej. Ludzie patrzą na nas dziwnie bo jesteśmy inni hahah Ale chyba odbiegam od tematu. No więc jak tak sobie podróżuję od festiwalu, miasta do miasta i spotykam w pociągu osóbkę w dredach to zawsze sie uśmiechnę i przysiadam Gadamy o różnych rzeczach ale nigdy nie spotkałem osóbki w dredach która by powiedziała że mam chujowo zbite albo zrobione. Niektórzy oferują mi swoją pomoc są bardzo pozytywni i uśmiechnięci nie rywalizujemy ze sobą. Chociaż wiem że są ludzie i ludziska na razie spotykam samych pozytywnie nastawionych ludzi A jeśli spotykam kogoś podczas spacerów to zawsze powiem CZEŚĆ i Gitara
A do mnie żadna jeszcze dredziara się nie uśmiechnęła ; ( Wszystkie chyba zawstydzam : P
Może masz za ładne te dready? Też bym się nie uśmiechała, żarta zazdrością ;]
Co do tematu: zazwyczaj dyskretnie zerkam, porównując pod względem technicznym - wykonanie, zbicie, zadbanie, ilość, grubość itd. Odczuwam nieco podłą satysfakcję, gdy się okazuje, że obce dready są w dużo gorszym stanie niż moje; to jakieś takie pocieszające, że ktoś ma na głowie większy syf niż ja ;> Czasem jednak, kiedy spotykam kogoś z fantastycznymi dreadami, o których ja mogę sobie co najwyżej pomarzyć, napada mnie dzika chęć chwycenia za nożyczki i obcięcia wszystkich (swoich oczywiście ;p) w diabły. Potem spływa opamiętanie i zmobilizowana chwytam szydło i doprowadzam łeb do względnego ładu.
Ogólnie więc same pożytki ze spotkań z obcymi dreadami ;]
Nie zdarzyło mi się oferować nikomu pomocy; nie spotkałam się również z podobnym gestem w stosunku do siebie. Podejrzewam, że taka propozycja ze strony kompletnie obcej osoby bardziej by mnie zresztą rozeźliła niż wywołała przyjazne uczucia. Nieznajomy to nieznajomy, dready nie mają tu nic do rzeczy.
uwielbiam sfilcowanych, nie ma to tamto zobaczę jakiegoś automatycznie na mojej twarzy pojawia się jowialny uśmiech i oglądam się bezczelnie, podziwiam baty jakiekolwiek by one nie były. A porównywać? E - raczej nie:D
jak widzę chłopaka z dredami to staram się do niego zagadać nie wiem czemu ale ludzie z dredami wydają mi się bardziej sympatyczni ^^ nie żeby ci bez nich byli jacyś nadęci czy coś w tym stylu... ja sama nie mam dredów chociaż w przyszłości planuje mieć
jak widze kogoś w dreadach, to mi się tak miło jakos robi . czasem jak widze coś ciekawego(10-15grubych max dreadów, tak jak niedawno) to sie beszczelnie oglądam . porównać, czasem tak jak widze szczególnie coś ładnego... wtedy zadaje sobie pytanie "dlaczego ja takich nie mam?", przychodze do domu i biore szydło, jak mi się chce
ja mam słabośc do dziewczyn w dreadach, nie moe oderwac wzroku od nich zawsze i az mi czasami glupio : P a tak ogolnie to tez zawsze mi sie jakos tak fajnie robi jak kogos z "syfem" na glowie (: P ) widze, zawsze patrze na to jak sa dokrecone i w ogole : P czasami porownuje z moimi, ale ja to mam krotkie i cienkie wiec zazwyczaj zal mi dupe sciska ze ja takich nie mam... no, ale za jakies 2 lata...
_________________ Imagine there's no heaven
iIs easy if you try
No hell bellow us
Above us only sky
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum