myślałem że pędzle to są po prostu takie niezakończone dredy niezaszydełkowane końcówki
a takie szpiczaste to trzeba po prostu rolować długo w dłoniach i Ci się takie zrobią chyba
i tak myśle że okrągłe są ładniejsze
Nie trzeba nic rozwalać.
Przy robieniu takich dredów wystarczy nie zakładać końcówek - wtedy naturalnie będą tracić na grubości, aż do osiągnięcia"pędzelka".
Drugą metodą jest zwykłe zrolowanie wcześniej tapirowanych włosów.
Trzeci sposób (na dredach już zrobionych) jest dość męczący - bierzesz końcówkę, mocno ściskasz i rolujesz będzie szpic, potem formujesz szydełkiem.
Czwart i chyba najłatwiejszy sposób (na dredach już zrobionycg) - dorwać trochę włosów, zrobić takie końcówki, jakie najbardziej chcesz mieć i doszydełkować/doszyć/doczepić/przedłużyć, czy jak tam kto woli, byle się dobrze trzymało własnych dredów. BTW, dobrą metodą testowania trwałości doczepienia jest mocny chwyt+zdecydowane szarpnięcie powtórzone kilka razy. Jak nie odpadnie po tym, to już raczej nie odpadnie:)
_________________ Kim Ty jesteś, że tak Cię nienawidzę?
W Twoim przypadku bardziej trzeci, chyba że masz jeszcze miękkie dredy. Minimum 10minut na każdym, w praktyce jakieś 15-20minut, zależnie od intensywności rolowania. O tym jakie chcesz dredy powino się decydować podczas robienia lub nawet przed:P
_________________ Kim Ty jesteś, że tak Cię nienawidzę?
Więc ze zrobieniem pędzelków nie będzie najmniejszych problemów:) Zroluj i potem umocnij szydełkiem. Przy okazji - jak mogły się rozwalić końcówki? Dla mnie to niewyobrażalne..
_________________ Kim Ty jesteś, że tak Cię nienawidzę?
kurcze u mnie tak samo tez rolowałem i nic z tego , to sie tak porozczepiało na wszystkie strony. jak robiłem dredy powiedzialem ze chce takie koncówki i poprostu szydełkiem niemiałem robione do konca i niby te koncówki miały po jakims czasie zrobic sie pedzlami
Wszystkie poprawki na dredach powinno się kończyć szydełkiem, żeby efekt się utrzymał przynajmniej do samoczynnego "wprowadzenia zmian". A co do utwardzania końcówek - heh, nie wiem jak, ale ktoś chyba je zrobił byle zrobić.Jak ja robie dredy to końcówki zawsze są twardsze niż reszta dreda przez conajmniej dwa tygodnie, potem "twardość" jest już wyrównana. Jeśli robię z pędzelkami to też zawsze na koniec macham szydełkiem, tyle że sporo cieńszym niż do robienia dredów (grubsze nawet nie wejdzie bo jest grubsze od samej końcówki:)
_________________ Kim Ty jesteś, że tak Cię nienawidzę?
a jeśli chodzi o końcówki, to ja mam pare takich, robią sie przypadkowo, bo jak mi sie nudzi to sobie łapie dreda i tak sobie właśnie ściskam końcówke...
fm.. ale spiczaste końcówki a pędzle to chyba inne rzeczy są, nie?
pędzelki się łatwo robi. mi się zrobiły wtedy, kiedy po umyciu nie pracowałem nic szydełkiem, ani ręką nad końcówkami.. więc taka metoda chyba też może być
mam wszystkie dredy-pędzelki, układają się tak z góry do dołu - od szerszego początku do węższego końca..
_________________ you have to let your body sleep to let your soul live on..
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum