Wysłany: 2008-04-13, 10:43 Wypadanie włosów po umyciu z dreadów
A więc mam dreadki od tygodnia przed ich zrobieniem myłem głowę dosyc często i nie wytrzymałem tych dwóch tygodni umyłem dready po tygodniu sporo włosów wylazło z dreada i porozwalały się końcówki. Moje pytanie: Czy tak się stało dlatego że umyłem dready za wcześnie, i czy tak się będzie dzaiło po każdym umyciu bo sporo pracy potem jest z szydełkiem
po każdym myciu dready sie troche rozwalają i to nie zależy od tego, że umyłeś je za wcześnie, oczywiste ze na poczatku dready sa słabo zbite i sie bardziej rozwalaja, ale przywyknij i zaprzyjaźnij sie z szydełkiem ^
Dołączyła: 28 Kwi 2006 Posty: 296 Skąd: City of Angels...
Wysłany: 2008-04-13, 13:08
Boże, jaki to chory mit z 'niemyciem dredow dwa tygodnie po zrobieniu" . Tym sposbem już przed pierwszym myciem zaprzyjaźniasz się z łupieżem, choć dużo łatwiej byłoby po prostu zaprzyjaźnić się z szydłem i myć te bedne dready jej... amietam jak ich tyle nie myłam przez to ... koszmar... xD jeszcze zima można znieść ale latem ... po prostu musisz je po myciu poprawiać {ale jak sa już suche, bo mokre i wilgotne sie bardzo łamią} zwłaszcza na poczatku kiedy sa słabo zbite
_________________ 'Być bohaterem przez minutę, godzinę,
jest o wiele łatwiej niż znosić trud
codzienny w cichym heroizmie.'Fiodor Dostojewski
dredy zdecydowanie należy myc, jednak na poczatku troche rzadziej, a gdy już lekko sie zbija to częsciej. jesli po zrobieniu dredów zaczniemy je myc co 3 - 4 dni to gwarantuję że włosy będą bardzo wychodzić. osoba która nie umie sama szydełkować albo nie ma do tego cierpliwości może być lekko zdezorientowana tym co dzieje sie na jej glowie. Natomiast od niemycia glowy przez 2 tyg nie robi sie łupież.. No chyba że ktoś ma problemy ze skórą widoczne już podczas robienia dredów.
Jeśli po umyciu dredów rozwalaja się końcówki to znaczy że ktoś nie umie ich robić. Sama robie dredy od dłuższego czasu i nie miałam nigdy przypadku rozwalonych końcówek. A nawet jeśli coś się po myciu poluzuje za bardzo to zawsze jest gratisowa poprawka
pzdr i zycze powodzenia w szydełkowaniu..
Ja myłem zanim jeszcze wszystkie zrobiłem, nic mi sie nie rozwaliło. Nie rozumiem po co kombinować z niemyciem i w ogóle z czekaniem"aż sie zbiją" jeśli można odrazu porządnie zrobić i sie niczym nie przejmować?
_________________ Kim Ty jesteś, że tak Cię nienawidzę?
Moje robione były na raty, łeb umyłam dzień po zrobieniu ostatniej i nie przypominam sobie, żeby wydarzyła mi się jakaś wielka tragedia. To normalne, że dready po myciu się kłaczą, na początku bardziej, ale też nie bardzo pojmuję tego czekania na czary "aż się zbiją" - same z siebie się nie zbiją, można czekać do uśmiechniętej śmierci ;p Albo usiąść z szydełkiem.
Poza tym nie wyobrażam sobie niemycia głowy przez dwa tygodnie, czy ile tam według guseł nie wolno jej myć po zrobieniu dreadów, zadrapałabym się chyba na śmierć.
no o to własnie chodzi żeby nie wydarzyła się "wielka tragedia" nie ma takiej techniki robienia zeby wlosy na poczatku nie wychodziły. Oczywiście dopuszczalne jest gdy wychodzi ich mało a nie gdy cały dred sie rozłazi na boki.
A co do zbijania sie dredów to owszem, mogą się zbić same z siebie. widziałam juz takie cuda na głowie. Niestety poza tym, że były zbite, były też pozrastane i krzywe. Szydełko pomaga w pielęgnacji i zbijaniu ale tak naprawdę dredy robią się coraz fajniejsze z upływem czasu Zdecydowanie lepiej wygladaja te 2 letnie niz 2 tygodniowe.
Glowe mozna myc nawet 2 razy dziennie jak ktoś lubi sie szydełkowac czesto
Dwa razy dziennie myć dredy? Nie zdążą nawet wyschnąć Szydełkowanie mi akurat zaszkodziło, bardzo szybko miałem betonowe kluchy, i odpadała mi opcja np. związania dredów dredem. A woda robiła wrażenie tylko do ok. 2cm od skóry, reszta tylko miękła do całkowitego wyschnięcia - jak coś wystawało przed myciem, to i wystawało po myciu, wiele tego nie było. Co nie zmienia faktu, że im starsze tym ładniejsze:)
_________________ Kim Ty jesteś, że tak Cię nienawidzę?
ja nie mylem 3 tygodnie po zrobieniu chociaz mialem super zbite juz od samego poczatku!Teraz myje lebal raz na tydzien lub co 5 dni(jakos w tych granicach) i w zaleznosci od tego czy czuje ze juz powinienem umyc!Dready jak dready,zawsze bedzie z nich cos wylazilo i nie ma bata zeby powciagac wszystkie wloski wglab dreada,a po myci zawsze wypadaja jakies wloski to normalne...hahaha!Jak myjesz wlosy to tez tracisz je podczas mycia,a w przypadku dreadow przewaznie sa to male wloski ktore wypadaja z nich samych(raczej nie z cebulkami tylko krotkie z dlugosci dreada,te ktore np.przeciete zostaja przez szydlo itp)!
Dołączyła: 14 Gru 2007 Posty: 189 Skąd: i tak nie wiesz ; P
Wysłany: 2008-04-25, 14:41
Polecający: google
Dreadman napisał/a:
ja nie mylem 3 tygodnie po zrobieniu chociaz mialem super zbite juz od samego poczatku!
Jej 3 tyg.
Ja ledwo tydzień wytrzymałam
Teraz myje co tydzień,z szydełkiem siedze jak mam czas,czasem nawet mi się wydaje,że nawet jak machne kilka razy,to od razu się bardziej twarde robią ; p
A może to moja chora wyobraźnia.
Jak się umyje,to wiadomo,że zawsze coś wystaje,ale żeby się jakoś rozwalały,pękały w pół ( ) wyłaziła garść włosów to na pewno nie (;.
I uwierzcie,że czas zbija dredy,nawet pokonuje w tym szydło.
Mój kumpel co miesiąc szydełkuje a dredy ma ładne : )
Zależy kto,co i jak.
_________________ 'Na pewno każdy chodź raz
Utracił wiarę jak ja
Obym nie bliżej stał
Sennego dnia w królestwie mroku...''
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum