rozciąłem takiego nie na głowie, ale długo już sobie leżał, no i tak jak mi się wydawało - szlag go trafił:) Ponowne zbijanie fragmentów o długości 1-3cm to chyba nieporozumienie, przecież to się rozmoczy i rozpadnie już po pierwszym myciu. Chyba..
_________________ Kim Ty jesteś, że tak Cię nienawidzę?
ja jakoś co do rozcinania dreadów nie jestem przekonany
pewnie chyba wszyscy wiecie że włosy w dredzie nie są ułożone jedynie wzdłuż ale również w poprzek a co za tym idzie kiedy rozcina się dreada wzdłuż to tak jakby dzielić go na takie małe kawałeczki...
osobiście sam takiego zabiegu nigdy nie przeprowadzałem ale myslę że ciężko byłoby doprowadzić takiego dreda do znośnego stanu
mozna zbic dreda naet z pojedynczych wloskow o niewielkiej dlugosci;) - wszystko zalezy od umiejetnosci, bo fizycznie jest to mozliwe - sam w ten sposob "zlozylem" wiele dredow - po ktorych nie bylo widac w jaki sposob powstaly;)
JA rozcinalem dredy, co prawda nie na glowie ale teraz je nosze wiec tak: mooje stare gruube dredy mocno zbite rozciolem kazdego na 2-4 mniejsze i nawet nie wszystkjo sie tak bardzo rozwalilo, niektore faktycznie wymagaly wieelu napraw i szydlowania ale da sie
a ja może trochę odbiegam od tematu, ale jestem ciekawa jak zapobiec temu, że robią się takie duże przerwy między dredami? Strasznie mi się to nie podoba. Zależy to tylko od gęstości włosów??
a ja może trochę odbiegam od tematu, ale jestem ciekawa jak zapobiec temu, że robią się takie duże przerwy między dredami? Strasznie mi się to nie podoba. Zależy to tylko od gęstości włosów??
przede wszytskim : P
mozesz tez nie dokrecac tak mocno dreadów to nie bedzie lysinki miedzy dreadami az takiej
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum