Chcę sobie zagęścić dredy, konketnie to ze trzy, cztery sztuki dorzucić, ale mam problem. Skąd wziąć miejsce na głowie?? Bo chyba nie przykleić do skóry? No i najważniejsze - czy dam radę zrobić to sam?
O odpowiedź proszę tych, którzy potrafią, ci, którzy chcą sobie pogadać niech piszą w później:)
_________________ Kim Ty jesteś, że tak Cię nienawidzę?
Istota zageszczania opiera sie na fakcie,ze dredow zostalo wykonanych mniej,niz pozwala na to gestosc wlosow- zatem jesli jest potrzeba zageszczenia mozna wykorzystac do tego za duze przestrzenie miedzy dredami - po wygospodarowaniu z okolicznych dredow luzne wlosy sa baza do przyczepienia dodatkowego dreda;)
alternatywa przy braku takich przestrzeni moze byc doczepianie dodatkowych dredow do korzeni juz istniejacych- tyle,ze wtedy wraz z powstawaniem odrostow sasiadujace ze soba dredy beda coraz ciensze przy podstawie /temu akurat mozna zaradzic/ lub beda miec wspolny korzen;)
Czyli dooopa chyba.. Właśnie jak robiłem sobie dredy to po jednej stronie były grubsze i żarły więcej włosów, przez co są rzadziej rozlokowane(wszystkie miały być rzadkie, ale okazało się, że miałem za dużo kudłów:) . A teraz nagle spodobał mi się taki dredowy pancerz - dredy jeden obok drugiego i mam tak tylko po jednej tronie głowy po drugiej brakuje tych kilku sztuk, bo tak to wygląda jakby mi ktoś kilka uwalił. Przy normalnym ułożeniu tego nie widać, ale już np świeżo po dokręceniu lub własnie po ułożeniu kluchów jeden obok drugiego jest ich o kilka za mało. Doczepianie do korzenia mija się z celem. A żeby po miesiącu doczepione trzymały się na kilku włoskach to też niebardzo No i zostaje mi chyba normalne układanie dredów albo obciąć wszystkie, pocierpieć dwa miesiące, robić nowe króciutkie i doczepić ścięte+nowe
_________________ Kim Ty jesteś, że tak Cię nienawidzę?
Rozciąć grubsze?:) Przecież dred to zbite strzępki włosów, jak rozetne to szlag go trafi Chociaż nawet nie wiem, czy więcej cińszych zapełniłoby braki, przecież one wychodziłyby z tego samego miejsca co teraz grube. W miarę możliwości postaram się wrzucić fotkę o co mi dokładnie chodzi i jak to wygląda przy planowanym uczesaniu.
_________________ Kim Ty jesteś, że tak Cię nienawidzę?
dobra, a jak najskuteczniej (i najbezpieczniej - żeby nie zrobić sobie kupy z dreada ) je rozciąć? też się nad tym zastanawiam, tył mam trochę niesymetrycznie podzielony
to tak normalnie bierzesz nozyczki i ciach wzdłuż dreda ?? Ja tak próbowałam i sie rozpadnął, tam gdzie rozcięłam... po prostu włosy pokrusznoe wyleciały Nie ma innych metod ??
rozcinasz od dolu. najpierw wymierzasz rozciecie, czy chcesz miec polowki takiej samej grubosci, czy nie, a potem ciachasz od dolu w gore. jak utniesz i masz dwa, to rozdzielasz dywanik, tj splatane wlosy u korzenia jeszcze raz dokladnie, a potem mocno szydlujesz je po dligosci, nadajac ksztalt
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum