Wysłany: 2006-11-22, 10:53 Borat Polecający: Google
Słyszeliście o tym komiku angielskim który parodiując zacofana Azję w sumie naśmiewa się z wszystkich i ze wszystkiego. Swój rozkwit zaczął od występy na gali mtv a teraz wydał film który zdaniem niektórych bulwersuje
Idzie ktoś widział ktoś bo ja widziałam tylko trailery.
Nie widziałem i się nie spieszę. Znając gościa z jego wcześniejszych dokonań jako Borat albo Ali G, stwierdzam, że staje się szybko nudny i właściwie sprawdza się na imprezach kiedy już wszyscy mają w czubie i bardzo rozluźnione poczucie humoru.
_________________ fuck it, dude.. let's go bowling
Wysłany: 2006-11-24, 11:25
Polecający: link na gronie
Cytat:
Kto by pomyślał, że władze Kazachstanu nie mają poczucia humoru? Duh! Więc ciężko się dziwić, że kazachskie (tak to się pisze?) Ministerstwo Spraw Zagranicznych zagroziło Cohenowi, który udaje Aliego G i Borata, pociągnięciem do odpowiedzialności prawnej za szerzenie obelżywych dowcipów pod ich adresem. Nie wiem czy Cohen skontaktował się ze swoimi prawnikami, czy poszedł na żywioł, ale jego odpowiedź nie jest zbytnio przekonywująca. Moim zdaniem próżno liczyć na ich poczucie humoru, broniąc się autoironią i sarkazmem. Z drugiej strony, zachował twarz, nie demaskując swojego bohatera.
Cohen zawsze przypominał mi Andiego Dicka - uporczywość odgrywania swojej roli robi się w pewnym momencie męcząca - dobrze mimo wszystko wiedzieć, że to wszystko jest żartem, a Ci ludzie w rzeczywistości, wracając po pracy do domu są normalnymi ludźmi, którzy robią sobie kolacje i siadają przez telewizorem, a nie na wejściu srają na wycieraczke i rzucają nią po ścianach. Bo wtedy wkrada się pewien niepokój. Andiego Dicka obejrzałem wszystkie programy jakie niegdyś transmitowała mtv2. Normalnym widziałem go jedynie przez 10 sec, kiedy naprawdę leżał w szpitalu przed operacją, obok niego stała przerażona matka, a on przyznał, że ma cykora. I nigdy więcej.
_________________ Always look on the life side of life...
Zaproszone osoby: 1
Dołączył: 04 Sie 2006 Posty: 1153
Wysłany: 2006-11-24, 14:13
Jak przypuszczam jest to jedno wielkie ośmieszanie amerykanów, choć w przeciwieństwie do tego co powiedział Cohen nie tylko w Ameryce znalazłby ludzi, którzy by się nadawali do zrobienia tego filmu .
A z Kazachami to też jest różnie, bo niby MSZ chce go ścigać, ale już ich prezydent cieszy się, że ktoś zwrócił uwagę na Kazachstan, bo nie ważne jak piszą, ważne że piszą. Jak dla mnie to oczywiste jest, że celem Cohena nie jest ośmieszanie Kazachstanu, po prostu wybrał jeden z wielu krajów o którym w USA niewiele wiedzą.
Ja raczej nie pójdę tego oglądać, bo pewnie niewiele rzeczy by mnie śmieszyło i szybko film stałby się męczący.
Według mnie głownym celem było zrobienie taniego show dla ludzi w ramach rozrywki. Duzo juz takich filmów bywało a Borat nawet jesli nie nakrecilby filmu o kazachstanie to rownie dobrze moglby napisac o Ugandzie. Nie wazne co i nie ważne jak- byle zarabiało i śmieszyło - bo taki jest gł cel.
Ja obejrze ten film
ja chyba mimo wszystko się nie wybiorę, materialistycznie powiem, że szkoda mi trzynastu złotych
generalnie też uważam tego typu filmy za koszmarną głupotę, którą, jak tu już ktoś powiedział, można zaserwować w zaawansowanym stadium imprezy, kiedy nikt tak naprawdę nie słucha,a wszyscy się śmieją. Tylko do tego się toto nadaje.
_________________ "When one is in love, one always starts by deceiving oneself, and always ends by deceiving others. This is what the world calls a romance." -->O. Wilde
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum