anula, wiesz.. czytam to od jakiegoś miesiąca z przerwami na inne.. jakoś nie umiem skończyć.
ciągnie się i ciągnie.. niby ciekawe, ale jednak.. takie dziwne. jak kto lubi
osobiście wolę inne książki, tutaj nic tylko opis rodziny, wielu pokoleń jednej rodziny, i co się z kim dzieje..
_________________ Nie ma zbyt wiele czasu, by być szczęśliwym. Dni przemijają szybko. Życie jest krótkie. W księdze naszej przyszłości wpisujemy marzenia, a jakaś niewidzialna ręka nam je przekreśla. Jeżeli nie jesteśmy szczęśliwi dziś, jak potrafimy być nimi jutro?
Martina o czym jest ta ksiazka "kraina chichow" tak mniej wiecej ???
o facecie, który kocha twórczość pewnego zmarłego już pisarza. chciałby napisać jego biografię, więc razem z przypadkowo poznaną (w antykwariacie) kobietą (Saxony Gardner), również fanką tego pisarza, wybierają się do jego rodzinnego miasteczka, żeby 'wysępić' pozwolenie na pisanie biografii od córki tego pisarza, Anny France. pozwolenie otrzymują, ale im dalej odkrywają tajemnice Marshalla France`a, tym bardziej staje się to wszystko dziwne..
okazuje się, że miasteczko Marshalla jest w całości wymyślone przez niego i zapisane w "kronikach" tego miasteczka - jeśli Marshall France zapisał datę, w której ktoś urodzi chłopca, rodził się chłopiec. jeśli napisał, że dziecko zginie pod ciężarówką o danej godzinie - ginęło. w samym miasteczku panowały dziwne zasady - ludzie wymyśleni przez France`a nie mogli wyjechać stamtąd na dłużej, bo dopadały ich choroby lub kataklizmy i umierali w zastraszającym tempie. po śmierci pisarza wszystko zaczynało iść nie tak, jak powinno, ale z czasem, gdy Marshall 'odradzał się' poprzez zapisanie jego osoby w biografii, wszystko wracało do normy..
w końcu mieszkańcy miasteczka chcieli udawać, że Marshall przyjedzie pociągiem, którym przyjechał ileśtam lat temu, w związku z czym wszyscy poszli na peron stacji kolejowej, dawno nieczynnej, a na Saxony i Tomasza Anna i mieszkańcy miasteczka przygotowali zamach - Saxony zginęła, ale Tomasz ocalał, gdyż wymknął się z domu by zobaczyć te dziwne 'udawanki'. okazuje się, że ożywiony Marshall France przyjeżdża rzeczywiście pociągiem..
Tomasz ucieka i pisze biografię swojego ojca, sławnego aktora, który zginął w katastrofie lotniczej. książka kończy się, gdy Tomasz ze swym ojcem zabijają Ryszarda Lee, faceta z miasteczka puszczonego w pogoń za Tomaszem..
napisałam nieco chaotycznie, bo nie potrafię pisać o tak magicznej książce, cholera, archi, to trzeba PRZECZYTAĆ, bo z mojego opisu nie wyniesiesz całego przesłania tej książki :):)
Dołączył: 09 Lut 2006 Posty: 136 Skąd: Z klawiatury ;P
Wysłany: 2006-03-03, 14:24
axss napisał/a:
zacząłem wiedźmina. dopiero teraz... siara maksymalna :?
szczerze mimo ze jestem fanem fantazy saga o wiedzminie mnie zmogla .. zygac mi sie tym chcialo.. jedyne co cale przetrwalem to opowiadania o wiedzminie xD
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum