Hmmmmmm... Wygląda na to, że Kościół Anglikański jakoś przełknął treści zawarte w Kodzie. Jak usłyszałam, że kręcą na podstawie tej książki film, to zastanawiałam się jak uda im się nakręcić niektóre sceny, bo skoro książka jest tak źle odbierana, to filmowcy nie powinni mieć wstępu do świątyń, prawda? Dziwny jest ten świat... http://wiadomosci.onet.pl...0,kioskart.html
a czego tak bardzo boi sie kosciol ? utraty wiernych = pieniedzy. W kosciele nie chodzi o nic wiecej niz o wplywy,wladze i pieniadze. Nieliczni wierza w to co robia i robia to bo to lubia. Reszta robi interesy. Wiadomo ze rozglos tej ksiazki i filmu przyczyni sie do zwiekszenia ruchu w opisanych miejscach a co za tym idzie biznesu
a czego tak bardzo boi sie kosciol ? utraty wiernych = pieniedzy. W kosciele nie chodzi o nic wiecej niz o wplywy,wladze i pieniadze. Nieliczni wierza w to co robia i robia to bo to lubia. Reszta robi interesy. Wiadomo ze rozglos tej ksiazki i filmu przyczyni sie do zwiekszenia ruchu w opisanych miejscach a co za tym idzie biznesu
Długofalowo to jest metoda zgubna. Jest książka, która podważa autorytet Kościoła, duchowni mówią, że książka to bzdury, science fiction i fikcja literacka. Według Twojej teorii robią to celowo, bo wiadomo, że ludzie się na to złapią, pojadą zobaczą i uwierzą... i? Przestaną chodzić do kościoła. Efekt będzie tragiczny.
Wiesz to coś w stylu zrobienia reklamy: "malowanie ścian: drogo i niedokładnie".
Książka niesie za sobą inne zagrożenie. Jest masa ludzi, którzy już teraz twierdzą, że dała im do myślenia i którzy powtarzają teorie spiskowe. Takie filmy i książki uderzają w ciekawość człowieka, w te jego teorie spiskowe dziejów i są dlatego popularne.
Moim zdaniem przeczytać książkę Browna warto, na film pójść też warto, ale skoro już jesteśmy takimi "detektywami" to może warto poczytać sobie pozycje, które dementują teorie Browna.
Nie wolno da się zwariować i mówić, że Kościół ma zawsze rację. Ale i głupotą jest to, że ktoś twierdzi, że Brown ma rację we wszystkim, a wszystko inne to tylko polityczna poprawność. Kościół ciągnie w swoją stronę, a Brown i jemu podobni w swoją. My mamy problem, żeby nie dać się wciągnąć i stać po środku
marlonk i taka jedna uwaga, nie oceniaj innych swoją miarą. Byłeś duchownym, że wiesz, że chodzi tylko o interesy? Że większość to podli biznesmani, a nie kapłani? Wbijasz się w modny krąg ludzi, którzy widzą tylko Rydzyka w wyczarowanym Maybahu. Plotki mają ogromną siłę. Nikt Rydzyka w Maybahu nie widział, ale wszyscy o tym piszą :lol:
_________________ Gość chcesz dowiedzieć się więcej o wilkach? Strona dla miłośników przyrody:
www.wilk.boo.pl
Moim zdaniem przeczytać książkę Browna warto, na film pójść też warto, ale skoro już jesteśmy takimi "detektywami" to może warto poczytać sobie pozycje, które dementują teorie Browna.
Komentarz krytyczny zamieszczony jest w polskim wydaniu i to bardzo dobrze, bo myślę, że mało jest ludzi, którzy swobodnie poruszają się w tym skomplikowanym świecie wyznań, odłamów i organizacji religijnych.
Dishman napisał/a:
Książka niesie za sobą inne zagrożenie. Jest masa ludzi, którzy już teraz twierdzą, że dała im do myślenia i którzy powtarzają teorie spiskowe. Takie filmy i książki uderzają w ciekawość człowieka, w te jego teorie spiskowe dziejów i są dlatego popularne.
Ale czy spiskowa teoria dziejów może doprowadzić do jakiegoś przełomu? Myślę, że nie powinno się ludzi odgradzać od niczego. Dorosłych ludzi oczywiście. Zresztą chowanie pod kloszem nawet dzieciom nie przynosi korzyści. Po pierwsze trzeba myśleć. Jeśli ktoś twierdzi, że zastanawia się nad istotą swojej wiary tylko dlatego, że przeczytał taką książkę, to przystąpi do pierwszej lepszej sekty, bo oni też są przekonywujący, co nie znaczy, że mówią tylko i wyłącznie prawdę.
Osobiście lubię takie książki, co nie znaczy, że im wierzę. Gdyby tak było, to nie chodziłabym do lekarza, bo przeczytałam wszystko co było mi dostępne Cook'a, no a Ikon Mastertona przewróciłby cały porządek świata.
Dishman, trochę wiary w ludzi. Swoją drogą naprawdę aż tyle ludzi w Polsce to przeczytało?? Jakoś nie chce mi się wierzyć. Tym bardziej, że jak ostatnio stwierdziłam, najbardziej zagorzali przeciwnicy Kodu w moim otoczeniu nie dotknęli nawet tej książki...
Moim zdaniem przeczytać książkę Browna warto, na film pójść też warto, ale skoro już jesteśmy takimi "detektywami" to może warto poczytać sobie pozycje, które dementują teorie Browna.
zdaje sie ze gdzies na poczatku napisalem ze zamierzam przeczytac pozostale ksiazki z tej tematyki i te za i te przeciw.
Cytat:
Nie wolno da się zwariować i mówić, że Kościół ma zawsze rację. Ale i głupotą jest to, że ktoś twierdzi, że Brown ma rację we wszystkim, a wszystko inne to tylko polityczna poprawność. Kościół ciągnie w swoją stronę, a Brown i jemu podobni w swoją. My mamy problem, żeby nie dać się wciągnąć i stać po środku
alez nigdy nie twierdzilem ze brown ma racje. Brown mi wisi i powiewa tyle tylko ze napisal pare fajnych ksiazek. A co do kodu to akuratnie o niej jest glosno. Gdzies na poczatku napisalem takze ze anioly i demony mogly tez wstrzasnac opinia publiczna ale tak sie nie stalo, niewiadomo dlaczego.
Cytat:
marlonk i taka jedna uwaga, nie oceniaj innych swoją miarą. Byłeś duchownym, że wiesz, że chodzi tylko o interesy? Że większość to podli biznesmani, a nie kapłani?
nie nie bylem, ale mam w rodzinie kilku, znam wielu, a takze mam oczy i uszy szeroko otwarte. Jesli bys uwaznie czytal to co pisze to bys tez przeczytal ze napisalem ze nie wszyscy tacy sa, bo znam tez takich ktorzy sa odpowiedzialni za to co robia i robia to bo w to wierza i sa ku temu stworzeni.
Cytat:
Wbijasz się w modny krąg ludzi, którzy widzą tylko Rydzyka w wyczarowanym Maybahu. Plotki mają ogromną siłę. Nikt Rydzyka w Maybahu nie widział, ale wszyscy o tym piszą :lol:
nie widzialem ale pewnie ktos go widzial. Zacytowana Twoja wypowiedz traca mi kregiem ludzi, ktorzy mowia ze inni sa w modnym kregu najezdzania na kosciol.
We Francji zdaje sie 30% ludzi wierzy w to co napisal brown i to jest chore. To tak jakby wierzyc w Broximona z ksiazek Carolla...albo w Iti nigdy nie twierdzilem i twierdzic nie bede ze jakis pismak jest moim religijnym guru...mowie tylko ze wciagnal mnie w ta tematyke, bo juz kiedys slyszalem o takim biegu wydarzen jaki przedstawil w swojej ksiazce a teraz chce sie temu przyjzec blizej
Pewnie wiekszosc ludzi przeczytala tylko Kod Leonarda i nic wiecej.
widać w tej Twojej więksozści nie jestem... bo przeczytałam jeszcze dwie inne książki Browan (do pozostałych sie przymierzam, ale na razie brak czasu)... a mianowicie "Anioły i Demony", która podobala mi sie jak narazie najbardziej ze wszyatkich... i "Zwodniczy punkt", moim zdaniem nie najlepsza (jakoś szczególnie mnie nie wciągnęłam)... no i oczywiście "kod Leonarda da vinci", umiejscowiłabym ja po środku między superowymi "Aniołami..." a niezafajnym "zwodniczym..." ...
marlonk napisał/a:
czy ksiazka jest najlepsza? Wieli twierdzi ze tak ale pewnie tylko dlatego ze dookola niej jest tyle szumu...
no właśnie... Kod..." moim zdaniem nie jest jego najlepszą książką... ale ludzie czytaja to wiedząć, że to beztseler... a jka beztseler to trzeba się zachwycać... wcale nie prawda... wczesniej przeczytałam "Anioły..." i tym się zachwyciłam, póżniej przeczytałam "Kod..." i gdybym miała wybra, którą książkę miałabym pzreczytać jesczze raz i być pewna, że będę ją czytać z zapartym tchem, bez zastanowienia wybrałabym "Anioły..."...
marlonk napisał/a:
zachowanie swiadczy o tym ze sie boja albo maja cos do ukrycia...
do ukrycia raczej nic nie mają... a napewno nie to o czym napisał Brown, chociaż trzeba mu przyznać, że jego argumentacja w Kodzie... jest zwięzła i logiczna, oraz daje do myślenia i prowokuje do tego by po przeczytaniu zagłębić się w temat... boją się... byćmoże i sie boją, że ludzie, w których wiara nie jest zbyt silna całkiem odwrócą się od kościoła bo uznają fikcję literacką za prawdę... a Brown fenomenalnie potrafi sprawić, że ma się wrażenie, że to oczym pisze jest prawdą... chociażby poprzez podawanie konkretnych dat, znanych nazwisk typu Newton, Galileusz czy Da Vinci... czy poprzez nawiązania do prawdziwych zdarzeń historycznych takich jak np. wymordowanie (spalenie) Templariuszy przez kościół chrześcijański w piątek trzynastego...
anka napisał/a:
Naprawdę myślisz, że ta książka może podeptać kościół? Ja w to wątpię.
ja też w to wątpię...
gessa napisał/a:
Najpierw przeczytaj, dopiero potem wybierz się do kina
ja jednka radzę najpierw obejrzeć film później przeczytać... ja byłam wczoraj na premierze... i film był ogólnie spoko... tylko, że jako osoba, która przeczytała książkę widziałam niezgodności i to czasami mi przeszkadzało... tak więc radzę najpierw obejrzeć później przeczytać...
_________________ "Jesteśmy tym, co robimy, jesteśmy naszymi tajemnicami. Ja jestem sumą moich grzechów, tak właśnie! Chcesz poznać mnie, musisz poznać moje grzechy." T.Dekker
Dołączyła: 28 Kwi 2006 Posty: 195 Skąd: City of Angels...
Wysłany: 2006-05-21, 13:11
Czytałam wszystkie jego książki. Najpierw przeczytałam Anioły i demony, następnie Kod, Cyfrową, na końcu zwodniczy. Najbardziej podobają mi się Anioly i Demony. Ogólnie pisarz 'przyjemny', choć nie jakiś specjalnie ambitny. Lubie jego ksiazxki i na film raczej sie wybiore., choc aktorzy mi nie pasuja do postaci
A JA A JA POWIEM ŻE
w książce są pewne niezgodności.. :twisted:
[Cyfrowa Twierdza] a więc: ten morderca (nie pamietam imienia ) on był głuchy, co nie? a jednak USŁYSZAŁ GŁOŚNY trzask upadku na schodach! na wiezy. wiecej nie napisze, bo inni nie czytali! och! I co I co? hyhy ]:->
_________________ 'Być bohaterem przez minutę, godzinę,
jest o wiele łatwiej niż znosić trud
codzienny w cichym heroizmie.'Fiodor Dostojewski
Przedwczoraj widziałem wywiad z tłumaczem "Kodu..." i krytykiem filmowym Wiesławem Kotem. Pierwszy mówiąc o niuansach językowych powiedział, ze Brown w ogrinale w pewnej chwili próbuje sugerować, że informacje o Jezusie są zakodowane w kreskówkach Disneya... Krytyk nie zostawił na filmie suchej nitki.
_________________ C'est la vie
C'est la guerre
C'est la 9ieme legere!
z tego co pamietam to w ksiazce w pewnym momencie pojawia sie informacja ze jakies tam symbole sa w jelonku bambi myszce miki, spiacej krolewnie itp itd
Ja przeczytałem tylko Zwodniczy Punkt, mówiąc szczerze to bardzo mnie wciągnęła, a jeśli chodzi o Kod... to zacząłem ją czytać, ale jakoś mnie nie zaciekawiła, więc sobie darowałem tą lekturę
ja byłam... film w sumie spoko... tylko, że polecam go bardziej tym, którzy nie przeczytali książki.... bo mi czasami przeszkadzały pewne niezgodności... trochę monotonne dialogi bez dreszyku i tego typu spraw...
_________________ "Jesteśmy tym, co robimy, jesteśmy naszymi tajemnicami. Ja jestem sumą moich grzechów, tak właśnie! Chcesz poznać mnie, musisz poznać moje grzechy." T.Dekker
po obejrzeniu filmu uważam że wcale nie jest taki straszny jak to kościół straszy zrobili wielkie halo a przecież to jest tylko fikcja literacka czego tu się bać? nie wiem
_________________ You have the right to remain silent
Wysłany: 2006-05-27, 15:02
Polecający: link na gronie
też tak myślę. facet tylko powielił historyjkę, wzbogacił ideę, o której była mowa kilka lat przed Danem Brownem. powstawały inne książki, przedstawiające podobne pomysły, ale dopiero sensacyjna książka połączona z pomysłem, że św. Graal to Maria Magdalena wzbudził taką sensację.
_________________ Always look on the life side of life...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum