Wysłany: 2008-05-25, 22:22 Gdybyś żył(a) w książce/filmie/serialu sf/fantasy...? Polecający: Fantasmagoria
Pytanie może niezręcznie sformułowane, ale sens jest mniej więcej taki:
Kreowane światy, z którymi mamy do czynienia w książkach/filmach/serialach, niezależnie od konwencji (hardcore sf/fantasy, steampunk, cyberpunk itp itd.) pełne są ras/istot niezwykłych (od elfów, przez smoki, mutanty aż po cyborgi). No i pytanie - jakim stworzeniem chcielibyście być? Z krótkim uzasadnieniem. Nie musi to być jedna istota, mozecie podać kilka ulubionych. Za źródło też będę wdzięczny
U mnie sprawa ma się tak.
Książka: Chciałbym być jednym z Obdarowanych ze Smoczej Trylogii (Talizman Złotego Smoka, Smoczy Pakt i Ostatni Smok) autorstwa Iwony Surmik. Obdarowani to ludzie, obdarzeni zarówno darem (od telekinezy po tworzenie żyjących iluzji) jak i przekleństwem (zazwyczaj jakiś fizyczny ubytek, np. garb, głuchota). (Coś jak Naznaczeni Błękitem) Legendy mówią, że powstali w wyniku związków Smoków z ludźmi, dawno, dawno, przed wiekami.
Serial: Tu mam twaaaaaardy orzech do zgryzienia, bo mam kilka typów.
Z serii Babylon 5, rasa o nazwie Minbari. Naturalni telepaci, urodzeni wojownicy, ich kultura i kodeks moralny są bardzo pociagające, bogate jak w mało której produkcji SF. Drugim typem, byłaby rasa z uniwersum Star Trek - Trill. Trille to rasa symbiotyczna - niektórzy, specjalnie selekcjonowani, dostępują zaszczytu bycia gospodarzem dla 'ślimaka' - symbiontu. Symbiont magazynuje wspomnienia wszystkich swoich gospodarzy (łącznie z doświadczeniem i niektórymi cechami charakteru), przekazując je następnym. No i mają takie fajne cętki po bokach głowy
Film: hmmmm... tu jest problem, bo filmy są zazwyczaj za krótkie, żeby w nich dobrze odzwierciedlić świat otaczający głównych bohaterów. Ale chętnie byłbym jakimś androidem.
A wy?
_________________ When it's time to party, We will PARTY HARD!
jestem Deviantem...
Film: Mrs Lovett -taak,zdecydowanie idealna kandydatka na moi oczywiście postać z filmu/musicalu Tima Burtona "Sweeney Todd".
Serial: trudno powiedzieć,ponieważ nie oglądam takowych... może... przywódczynią Hellsinga? to byłoby inspirujące...
Książka: oi dobre pytanie... wiem!! chciałabym być Eghaaer z ksiązki Felika Kresa pt."klejnot i wachlarz" była to hm... bogini[?] która istniała już długo przed bogami,jakich stworzyli sobie ludzie.. była fascynująca,znała ludzkie pragnienia,wiedziała jak człowieka można opleść sobie wokół palca...
W książce/filmie chciałabym być elfką/wampirem.Może to tak się troszkę ze sobą kłóci.Ale kiedy zalewa mnie fala miłosierdzia(czasem) to wtedy ochotę mam na elfkę,a kiedy mój nastrój jest taki jak zwykle to raczej wampira.Wolę straszyć nić być nastraszoną;]
Taką wampirką u boku Stuarta Townsenda w Królowej Potępionej to fajna rzecz;]
A jeśli elfka to rodem z Władcy Pierścieni;]
Co do serialu,a może bajki.Uwielbiam Sailor Moon,mogłabym to oglądać wiecznie.Jeśli miałabym taką możliwość chciałabym być jedną z czarodziejek:)
_________________ człowiekiem jestem i nic co słodkie nie jest mi obce
Dołączył: 17 Paź 2007 Posty: 122 Skąd: się bierze piwo?
Wysłany: 2008-05-26, 19:45
Polecający: wujek Google
em... w książce chciałbym być Mumią xD chyba najlepsza rasa jaką mogłem wybrać
w filmie nie wiem.
w serialu w "Klanie" byłbym czarnym charakterem, który by wszystkich zabił.
i jeszcze w CSI:Miami pracować w laboratorium (broń boże w kostnicy) przy tym wypasionym sprzęcie.
_________________ Słowa to tylko pustka niesiona przez wiatr.
chociaz nie gustuje w fantasy, gdybym miala wybor zarowno w ksiazce jak i w filmie bylabym ta pieknym, walecznym, honorowym i jak najbardziej cnotliwym dziewczeciem. czy to w najwyzszej wiezy, czy to uwiezionym w niesmiertelnym ciele a jednak zakochanym w smiertelniku. moze jakims elfem albo wychowana przez prostych wiesniakow cora wrozki porwanej przez czarownice. i tak dalej, i tak dalej.
a filmow ani ksiazek fantasy nie lubie z prostej przyczyny: jako dziecatko za bardzo puszczalam wodze fantazjom a wtedy nastapilo zderzenie z brutalna rzeczywistoscia.... :d
_________________ yeah, I do like open windows
!UWAGA ZBIERAM CHĘTNYCH NA PIESZĄ WYPRAWĘ Z DUNIEKRKI DO NANTES WZDŁUŻ WYBRZEŻA, LIPIEC-SIERPIEŃ 2009; KONTAKT: PW, GG!
Zasiadłabym w Loży, korzystając z faktu bycia babą. A jako, że wyglądałabym równie efektownie, co Francesca Findabair (ponoć najpiękniejsza kobieta świata), babą byłabym w dodatku piekielnie próżną. I złośliwą, świadomie i z upodobaniem korzystającą z należnych mi przywilejów. Kimś pośrednim między Yeneffer, Margaritą Laux-Antille a Tissaią de Vries (o ile w ogóle dałoby się to pogodzić ;p).
W wolnej od snucia intryg chwili mogłabym wdać się w namiętny romans z Eskelem, bo był czarujący ;] I jako jeden z nielicznych wiedźminów nie został uśmiercony ;p
Ewentualnie mogłabym palić, pić, gwałcić i plądrować w towarzystwie Szczurów, bo zawsze miałam do nich słabość, do Kayleigha w szczególności. Choć finał spotkał ich niewesoły ^^
A ja nie umiem wybrać jednej postaci, bo przez lata różne od dzieciństwa do teraz przeplatały się tacy bohaterowie, którymi mogłabym być, którzy cieszyli mnie ogromnie, a że nie jestem zdecydowana, co do wyboru jednej jedynej postaci to zaszaleję i podam parę.
Otóż przede wszystkim Andzia z "Godziny pąsowej róży" - zawsze pragnęłam przeżyć taką przygodę, jak właśnie ta dziewucha, mieć możliwość cofnąć się w czasie o te 100 lat, już nawet przeżyłabym ciasne gorsety, by tylko pobyć trochę w epoce pani Eleonory. Poza tym dziewcze to było dosyć zwariowane, trochę krnąbrne, naiwne. Być uwięzioną w pętli czasu i samej poczuć jak się kiedyś żyło, przestraszyć się bądź docenić zwyczaje, obyczaje panujące w ówczesnej Warszawie.
Następną bohaterką mego dzieciństwa, którą to bardzo, ale to bardzo chciałam być to Ronja, córka zbója! Mini Julia dla dzieci i miałabym swojego Romea - Birka ;p ale co było najlepsze oprócz przygód, wariackich zdarzeń nacechowanych mocno albo pozytywnie, albo negatywnie? Pupiszonki - szał, szał, istny szał!
Alicja, to kolejna osoba, którą mogłabym być, stworzona przez Chmielewską - dlaczego ona? Odpowiedź prosta - w pewnych kwestiach jest bardzo do mnie podobna, tylko ona miała taką zdolność gubienia rzeczy niemożliwych do zgubienia. No i oczywiście urzekł mnie jej wiszące w pokoju kastaniety na haku na ścianie, wszak hak nie może się marnować, prawda? ;>
Lizzie Bennet - teraz najbardziej mogłabym być nią - taką filmową ;] bo Darcy jest ujmujący i czarujący pod każdą postacią albo może bardziej Scarlett O'Hara ze względu na kochającego się w niej Retta Butlera, jej złożoną osobowość, przewrotność, kokieterię, jej miłość, nienawiść, skrajne uczucia - to jest to.
Jeśli chodzi o seriale - to najlepiej czułabym się jako doktorek House w spódnicy - wredna, złośliwa, inteligenta, nieczuła, to jest to, a pomimo to wzbudzająca szacunek i respekt, nieprzeciętnie zdolna. Kiedyś fascynowała mnie postać Nikity.
Mogłabym być Behemotem, czasem stawać się milczącą halucynacją - to byłoby coś. Być pierwszym kotem literackim, niesamowite ;]
Co do "Świata Dysków" mogłabym być Śmiercią.
Co do komiksów, to jakimś X-menem - może byłaby to Sztorm, albo Psylocke? Nie wiem, nie wiem.
_________________ 'jesteśmy jak bratki pośród pola chwastów'
'W głowie mi się przepaliły wszystkie bezpieczniki, szlag trafił święty spokój, roztrzaskał lczniki'
Myślę, myślę i nie mogę zdecydować. Myślę, że mógłby mi nawet pasować Mordimer z opowiadań Jacka Piekary. Z jednej strony to pełen okrucieństwa, bezwzględny inkwizytor. Z drugiej strony bardzo sympatyczny i nawet fajny gość, którego da się, a nawet łatwo lubić.
_________________ Strong like the grass
Tall like a tree
Free like the wind
Eternally
Alicja, to kolejna osoba, którą mogłabym być, stworzona przez Chmielewską
O tak,Alicję Chmielewska wykreowała po mistrzowsku,seria w której ona występuje chyba podoba mi się najbardziej.Alicja i Joanna.Joanna zwłaszcza w "Całym zdaniu nieboszczyka"
Ja też niestety wszystko gubię,dlatego wolę nic od nikogo nie pożyczać
_________________ człowiekiem jestem i nic co słodkie nie jest mi obce
HO. HO. HO. Nie odbieraj mi moich wyobrażeń, trochę wyobraźni, wysil się, a nie zobaczysz faceta, tylko kobietę - jedna mała zmiana ;p. Wiem, że to facet, ale ta postać mnie ujmuje i gdybym miała możliwość być kimś z tej serii książek to właśnie najbardziej tą postacią. Ma w sobie coś - co przyciąga, co mi się podoba. Ten charakterystyczny cynizm mnie powala, śmieszy - i miałabym zrezygnować z bycia taką postacią? O nie ;p poza tym byłabym specjalistką w opisywaniu ludzkich stanów emocjonalnych, odczuć.
_________________ 'jesteśmy jak bratki pośród pola chwastów'
'W głowie mi się przepaliły wszystkie bezpieczniki, szlag trafił święty spokój, roztrzaskał lczniki'
HO. HO. HO. Nie odbieraj mi moich wyobrażeń, trochę wyobraźni, wysil się, a nie zobaczysz faceta, tylko kobietę - jedna mała zmiana ;p. Wiem, że to facet, ale ta postać mnie ujmuje i gdybym miała możliwość być kimś z tej serii książek to właśnie najbardziej tą postacią. Ma w sobie coś - co przyciąga, co mi się podoba. Ten charakterystyczny cynizm mnie powala, śmieszy - i miałabym zrezygnować z bycia taką postacią? O nie ;p poza tym byłabym specjalistką w opisywaniu ludzkich stanów emocjonalnych, odczuć.
Nooo dobra. ale to więcej niż jedna mała zmiana Może byś się i nadawała, kasowałabyś z egzystencji, ustawiała czasówki... coś dla każdego moda.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum