to nie jest tak jak myslisz, za kazdym razem czytajac ksiazke odkrywasz cos nowego, lub po prostu cos Ci sie tak spodobalo ze masz ochote do tego wrocic
I właśnie dlatego czyta sie różne pozycje po kilka razy. Wraca sie do nich by ponownie przeżyć pewna przygodę, stać się na powrót ulubiona postacią...
Nie czytam książek dwa raz. Uważam, że książka najlepiej "smakuje" za pierwszym razem. Nie widzę w tym sensu, wolę znaleźć inną i ją przeczytać. Kolejny, nowy, swieży pokarm dla duszy a nie odgrzewane.
ie widze sensu czytac ksiazke kilka razy, bo wiem co w niej bylo
Nie zawsze chodzi o to, żeby pamietać tylko co w niej było, kim byli bohaterowie, co zawierała fabuła. Są książki, które różnie odbiera się będąc w różnym wieku, są takie, w których doszukać się pewnych nawiązań, mądrości mozna dopiero po lepszym poznaniu swiata. Są takie dzieła, do których się wraca wielokrotnie nie tylko dlatego, że była ciekawa.
Są książki, które różnie odbiera się będąc w różnym wieku, są takie, w których doszukać się pewnych nawiązań, mądrości mozna dopiero po lepszym poznaniu swiata. Są takie dzieła, do których się wraca wielokrotnie nie tylko dlatego, że była ciekawa.
dokladnie. albo np z niektorymi ksiazkami jest jak z filmami typu "fight club" czy "the fountain" -ogladasz 10tki razy i za kazdym razem dopatrujesz sie czegos czego wczesniej nie dostrzegalas, inaczej odbierasz niektore rzeczy, zaczynasz rozumiec inaczej pewne sprawy itp.
ja najwiecej razy czytalem najlepsza dla mnie ksiazke (i ogolnie sage), czyli Gre Endera (stad moja ksywa), Orsona Scotta Carda. Przeczytalem 3 razy i dzisiaj zabieram sie za 4. Polecam wszystkim goraco te lekture, nie zrazajcie sie tym ze to sci-fi bo nie o to tam chodzi. napisalbym ze jest duzo przemyslen filozoficznych, ale to by Was jeszcze bardziej odrzucilo sa one napisane w sosob bardzo jasny, przystepny, a rownoczesnie niesamowicie dojrzale. pierwsza czesc czyli wlasnie gra endera powstala juz w 1979 co jest moim zdaniem niewiarygodne. dla zainteresowanych podaje kolejne czesci sagi:
1. Gra Endera
2. Mówca Umarlych
3. Ksenocyd
4. Dzieci Umyslu
5. Cien Hegemona
6. Cien Endera.
najlepsze w tym wszystkim jest to, ze pierwsza i szosta czesc to dokladnie ta sama opowiesc tyle ze opowiadana z perspektywy dwoch roznych bohaterow. genialnie sie czyta jedna po drugiej. (i jak zwykle sie rozpisalem : P).
_________________ Imagine there's no heaven
iIs easy if you try
No hell bellow us
Above us only sky
Nigdy nie czytałem nic 2 razy. Wychodzę z założenia, że jest tyle ciekawej literatury, że szkoda czasu na powtórki. Jest sporo książek, które zamierzam od jakiegoś czasu kupić i przeczytać, a nie mam na razie na to czasu (studia, sesja).
_________________ Strong like the grass
Tall like a tree
Free like the wind
Eternally
Wysłany: 2008-01-26, 11:01
Polecający: www.google.com -> Forum ogolnotematyczne
Moj rekord to Harry Potter i wiezien Azkabanu. 13 razy ;d a wygladalo to tak: Nie mialem nic ciekawego do czytania, to przeczytalem Pottera. Po przeczytaniu nadal nie mialem nic ciekawego w domu, a do biblioteki tylka nie chcialo mi sie ruszyc. Co robic? Zaczac od poczatku... xD
Ciekawym odczuciem jest czytanie tej samej ksiazki w roznych jezykach, nie zgodzicie sie?
_________________ cynik
braki w polskich znakach powinny byc tolerowane
Ciekawym odczuciem jest czytanie tej samej ksiazki w roznych jezykach, nie zgodzicie sie?
Ciekawym? Hmm.. Nie wiem, bo na razie mogę powiedzieć o czytaniu tylko po polsku i angielsku, przy czym, jeżeli nie dawałam rady, to zaglądałam do polskiej wersji xP
Innych języków nie znam na tyle dobrze, by czytać książki
Słyszeliście o serii 'Trzej detektywi'? W podstawówce przeczytałam każdą część(jest ich ponad 60, jeśli dobrze pamiętam), niektóre z nich po kilka, kilkanaście razy. Nie żałuję, podobało mi się i nawet teraz czasami mnie 'najdzie' na coś takiego ;]
Wielokrotnie czytałam Miasteczko Salem - Stephena Kinga
Po prostu dla mnie ta książka jest świetna. Nawet jeżeli wiem, jak potoczy się akcja, nie nudzi mnie czytania. Za każdym razem niektóre fragmenty inaczej odbieram.
Mam w planach czytanie innych książek tego autora, bo poza 'Miasteczkiem...' czytałam tylko zbiór krótszych opowiadań, które też bardzo mi sie podobały
Każdy tom Harry'ego Pottera przeczytałam kilkakrotnie. Chociaż najnowszy (Insygnia Śmierci) tylko 2 razy xD Ale to się kiedyś pewnie zmieni ;]
Władcę Pierścieni przeczytałam raz i to z trudem. Nie wiem, co bardziej mi się nie podobało: długie opisy przyrody, czy ciągnąca się akcja? Ktoś może powiedzieć, że to właśnie tak dokładnie opisany świat jest taki pociągający. Brawa dla mistrza Tolkiena, że potrafił stworzyć coś tak ogromnego i skomplikowanego. Ale jakoś to do mnie nie przemawia. Nie spodobało mi się, przez co innych książek Tolkiena pewnie szybko nie przeczytam.
Seria o Tomku Wilmowskim Szklarskiego mnie zachwyciła. Jeszcze na początku gimnazjum przeczytałam jego książki, oczywiście po kilka razy
Ah, prawie bym zapomniała o serii Krzysztofa Petka o pewnym nastolatku, imieniem Jacek - Jajco ;]
Ogólnie jeszcze kilka książek przeczytałam drugi raz(lub więcej/duuużo więcej). To naprawdę fajne móc od nowa to przeżyć
_________________ There are people who make things happen,
those who watch what happens,
and those who wonder what happened. Amen.
Najwięcej razy przeczytałam... Kłamczuchę Małgorzaty Musierowicz - 4 razy! ogólnie rzadko czytam książki więcej niż raz - jakoś zawsze wolę coś nowego przeczytać niż odgrzewać stare tytuły, ale do tej pozycji mam jakiś dziwny sentyment...pewnie niedługo znowu za nią sięgnę
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum