Sprobuj sobie wyobrazic, ze mozesz nakrecic jakis film i przygotowac do niego scenariusz. Jestes zupelnie niezalezny/a... nie ma zadnych ograniczen. Co bys chcial/a w tym filmie pokazac? O czym on by opowiadal? Moze bylby odzwierciedleniem Twojej duszy... zycia. Jaki mialby klimat- mroczny, optymistyczny, tajemniczy? Moze pokazal(a)bys w tym filmie to czego brakuje Tobie w innych filmach?
moj przedstawiałby spacer biednego, strudzonego człowieka po plazy ,okraszony dobra muzyka , moze jakis mozart albo vivaldi ... bez zbędnych słów, muzka wystarczy ;] i pełny relaks!
jezeli to bylby film bez ograniczen budrzetowych to z pewnoscia bylby to Romans osadzony w swiecie fantasy z elentami S-F oraz filmow wojennych z niewielka domieszka dramatu.....
Koncowka
dziewczyna ginie w obronie planety z rak swojego ukochanego ktorego umysl zostal zniewolony pzez sily ciemnosci ^^
_________________
Przed rozmowa ze mną skonsultuj sie z psychiatrą lub weź psychotropy
Saint Seiya System RPG
Marze by nakrecic film o sobie samej. Pokazlabym jaka jestem naprawde, jak postrzegam swiat i innych ludzi, uwolnila emocje, uczucia. Jakies obrazy z mojego zycia, wspomnienia, przemyslenia, plany, marzenia...plus dobra muzyka
_________________ Na marmurowej wyrył płycie czas wieczne prawa dla ludzkości:
Nic piękniejszego ponad życie,
W życiu - nic ponad czar miłości
moj film bylby czyms a'la requiem for a dream - dobra muzyka i chlopcy, ktorzy wmawiaja sobie, ze nie sa uzaleznieni, mimo, ze sa.. jak wiele potrafia zrobic, zeby zdobyc swoja ulubiona uzywke, jak nie potrafia sie bawic bez tego..
<wiekszosc forumowiczow powinna wiedziec o co mi chodzi..>
_________________
are you such a dreamer to put the world to right?
Dołączył: 20 Sie 2006 Posty: 2192 Skąd: Henstedt-Ulzburg
Wysłany: 2006-08-23, 20:48
Polecający: www.google.com -> Forum ogolnotematyczne
Oj... to bym sie nameczyl nad tym filmem... fil zmienial by stopniowo barwy z bialego do ciemnoniebieskiego... wiele watkow pozostalo by bez odpowiedzi... wiele zaczetych watkow, niedokonczych ograniczeniem czasu filmu... Rammstein w tle ^^
Jakiś pogmatwany thriller, trochę abstrakcyjny. Z drobną dawką oryginalnego humoru. Ale bez żadnych elementów magii i sił nadprzyrodzonych. Wszystko byłoby realne. I to całe pogmatwanie byłoby na końcu wyjaśnione. Oczywiście dopiero, jeśli widz się nad tym zastanowi. Bo nie lubię filmów, które po ostatniej scenie okazują się zupenie bez sensu. Jeśli wiecie o co mi chodzi...
A treść... Akcja na pewno rogrywałaby się w więzieniu. Głownym bohaterem byłby, któryś z więźniów i pani psycholog - coś jak Hannibal. Drobny wątek miłosny też bym mogła wpątać, ale bez słodzenia, jak na więzienie przystało.
_________________ Kiedy wrócę tu - jeśli wrócę kiedyś,
Kiedy znajdę to, po co szedłem wtedy,
Jeśli zapytacie, to odpowiem Wam:
Żyję, kocham, ufam i prawdę i już znam...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum