Zdecydowanie wolę książki chociaż filmy też nie są złe
_________________ "Justice Is Lost
Justice Is Raped
Justice Is Gone
Pulling Your Strings
Justice Is Done
Seeking No Truth
Winning Is All
Find it So Grim
So True
So Real"
Dołączyła: 02 Sie 2007 Posty: 58 Skąd: kraina zabiegania.
Wysłany: 2007-08-02, 19:33
wolę książki ,bo obraz fabuły pojawia się ot tak w mojej głowie -i jest zupełnie mój.
dlatego warto najpierw obejrzeć film ,a dopiero potem książkę przeczytać.
bo przecież wiadomo ,że obraz reżysera będzie tak inny niż ten nasz.
Wolę książkę od filmu. Kiedy się czyta, można lepiej przyjrzeć się temu co kieruje bohaterami, wyobrazić sobie miejsca, postacie wg własnego uznania. Film jest, za krótki, żeby pokazać to pierwsze i jest wizją reżysera- co wyklucza to drugie.
Ostatnio porównałam "Ojca Chrzestnego" w wesji książkowej i filmowej. O ile w trakcie czytania książki byłam zachwycona inteligencją postaci, o tyle w filmie ledwo można ją było dostrzec. I to utwierdziło mnie w przekonaniu, że żaden film nie może równać się z dobrą książką.
Oczywiście że książka. Np książka " Samotność w sieci" rzuciła mnie na kolana, filmem byłem mocno zawiedziony. Chociaż prawdopodobnie gdybym najpierw nie przeczytał książki, pewnie film by mi sie podobał.
Dołączyła: 05 Sie 2007 Posty: 39 Skąd: Tarnowskie Góry
Wysłany: 2007-08-07, 22:00
Zalezy jaki film i jaka ksiązka. Ale zazwyczaj ksiązka która ma pozniej swoja adpatacje jest duzo lepsza od filmu. Lepiej jest wszystko opisane i bardziej sie mozna wczuć.
Jeżeli film jest nakręcony na podstawie książki, to obowiązkowo czytam najpierw książkę. Ogólnie wszystko zależy od filmu, książki, którą mam zamiar pochłonąć, więc wybór wtedy nie jest taki prosty. Chociaż ostatnimi czasami głównie tylko czytam, czytam, czytam, a to o czymś świadczy. Ogólnie dać mi fotel, koc, poduszki, galaretki, donosić herbatkę i mogę nie przerywać czytania na bardzo długo.
_________________ "Dobrze jest, psiakrew, a kto powie, że nie, to go w mordę!"
'A ja lubię zapach narkozy, a najbardziej - gdy jest męska' wszystko gra
Ostatnio miałem okazję parę rzeczy obejrzeć po przeczytaniu książek, ka podstawie których były. Z reguły filmy za wiele tracą w stosunku do pierwowzoru, wycina się nieraz bardzo ciekawe wątki, brakuje nawet niektórych bohaterów. Dlatego też jestem za książką.
_________________ (...) The tiny strings inside our genome, they own us, they control us, and they torture us. Do not reproduce, do not support them, bring them to an end. Stop the agony of concious life, eradicate life.
Ogólnie, by zekranizować jakąś książkę potrzeba zrozumienia bardzo dobrze tego, co było w danej książce najważniejsze, bo czasem umyka w filmach "coś", co tworzyło książkę. Z filmów takowych na podstawie książki bardzo mi się podobala "Zielona mila", chociaż wiadomo gdybym miała do wybory przeczytać, czy zobaczyć to wolałabym jednak przeczytać.
_________________ "Dobrze jest, psiakrew, a kto powie, że nie, to go w mordę!"
'A ja lubię zapach narkozy, a najbardziej - gdy jest męska' wszystko gra
Ja ostatnio obejrzałem film "Gwiezdny Pył" parę minut po skończeniu książki i mi się nawet podobał. Fakt, że to prosta historyjka fantasy, ale klimat książki całkiem dobrze zachowali.
Z kolei na przykład "Diuna" Lyncha mi się nie podobała, bo mi się zdawało, jakbym oglądał skrót wydarzeń z powieści w teleekspresie.
Kolejny przykład to "Nędznicy". Książkę czytałem w wakacje. W sumie rozumiem te braki, bo trudno tak obszerną i wielowątkową powieść streścić w półtoragodzinnym filmie. Nie mniej szczerze zachęcam do książki.
_________________ (...) The tiny strings inside our genome, they own us, they control us, and they torture us. Do not reproduce, do not support them, bring them to an end. Stop the agony of concious life, eradicate life.
Zdecydowanie wolę literackie pierwowzory. Chyba jeszcze nigdy nie trafiłam na bezbłędną interpretację- no moze "Titus Andronicus"z Hopkinsem czy "Othello" z Fishburn'em w roli tytułowej.
Ostatnio porównałam "Ojca Chrzestnego" w wesji książkowej i filmowej.
"Ojca Chrzestnego również widziałam najpierw na filmie, a później przeczytałam książkę i stwierdzam, że bez przeczytania książki dużo umyka z filmu i wielu rzeczy można nie zrozumieć. I w wielu dziełach jest tak samo. Zawsze lepiej zacząć od książki.
_________________ By przeszłość poszybowała ku chmurom, pozwól wiatrom przyszłość nieść
Książka, zdecydowanie ciekawsza. Spowodowało to kompletną nieznajomość klasyki kinowej. Czasem żałuję, że nie próbowałam znaleźć czasu na jedno i drugie.
_________________ "Mięśnie pod jego skórą zatańczyły Dziewiątą Symfonię, ślepia zapłonęły."
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum