Wyjdę na bezkrytyczną pewnie, ale mnie podobał się i "Potop" (po który sięgnęłam z ciekawości, w któreś wakacje), i "Antygona", i "Makbet"
Ogólnie staram się każdej książce dać szansę na zainteresowanie mnie, nie skazuję żadnej na potępnienie "bo to lektura". Czytałam je wszystkie na tyle, na ile czas mi pozwalał - a jak nie pozwalał, albo książka była dla mnie nudna, to "kończyłam" ją zazwyczaj w połowie i sięgałam po streszczenie ;P
Ja w swojej szkolnej karierze nie przeczytałem ani jednej lektury.. I rzadko kiedy sięgnąłem po streszczenie..
W sumie to teraz żałuję.
Dzieci, czytajcie lektury, będziecie wielcy.
_________________ fuck it, dude.. let's go bowling
Dołączyła: 13 Lis 2005 Posty: 2018 Skąd: z nienacka
Wysłany: 2007-09-22, 01:08
Polecający: baba jaga ;P
Cytat:
Ja w swojej szkolnej karierze nie przeczytałem ani jednej lektury.. I rzadko kiedy sięgnąłem po streszczenie..
widac
nt:
lektura zawsze lepsza bo wiecej i jak sie ma wymagajacego profesora, ktory lubi czepiac sie szczegolow typu
"Jakiego koloru byly sznorowki Wokulskiego" czy cos w ten desen
ale streszczenia mozna wykorzystywac wtedy gdy np:
ksiazka nas poprostu USYPIA np: "Lalka"
ksiazka przeraza nas swa objetoscia " Krzyzacy " "W Pustyni i w Puszczy" ale na to tez jest sposob :p mozna opuszczac opisy i czytac same dialogi ale wtedy wie sie jeszcze mniej niz przed przeczytaniem ksiazki xD
no aja jestem i za jednym i drugim, wazne zeby cokolwiek czytac o!
Po prostu na tamten czas lektury wydawały mi się kompletnie durnymi, nieciekawymi książkami. Jak raz starałem się wytłumaczyć pani od polskiego, że lekturą powinno być Lśnienie Stephena Kinga to trafiłem do pedagoga pod zarzutem zatrucia alkoholowego.
_________________ fuck it, dude.. let's go bowling
Dołączyła: 13 Lis 2005 Posty: 2018 Skąd: z nienacka
Wysłany: 2007-09-22, 01:32
Polecający: baba jaga ;P
fazi napisał/a:
Co to miało znaczyć, moja droga?
taki maly zarcik moj drogi ;p
nie no owszem jak Cie zmuszaja do czegos to sie mniej tego chce i tak jest z lekturami, ale kazdy to przechodzil i nie ma co sie wykrecac "Lsnieniem" tylko za "Lalke" i zasypiamy co 5 minut i nie ma ze boli
chociaz ja osobiscie Lalki nie przeczytalam i powiedzialam psorowi od j. polskiego ze dla mnie ta ksiazka jest zbyt glupia od kad Wokulski traci glowe dla Izuni i ksiazki nie przeczytalam
Przeczytałam do polowy, czyli I z dwóch tomów dalej nie mogłam się zmusić, poza tym, skończyliśmy ją przerabiać i musiałam brać sie za następną lekturę ;P
A "Lśnienie" jest fantastyczną książką, jak wiekszość prozy Kinga ;P ja próbowałam z koleżankami przekonać polonistkę w gimnazjum, że Harry Potter powinien byc lekturą xD
A ktoś powiedział? Ja tylko stwierdziłem fakt co do Harego Portfela. Bo ludzie często traktują to jak bajeczkę dla dzieci itd zanim w ogóle spróbują. A to fajne jest, wciągające. Chociaż, może być za mało poważne i każdy ma prawo tak stwierdzić, ale niech najpierw "ugryzie" trochę.
_________________ fuck it, dude.. let's go bowling
Prawie zawsze czytałem książkę. Ze względu na to iż:
- szkoli się swoje umiejętności: czytanie, pisanie i na lekcji jak ci każą czytać to się nie jąkasz P
- jest więcej rzeczy zawartych niż w streszczeniu. No i nie robi się tylu błędów np. na forum.
Wyjdę na bezkrytyczną pewnie, ale mnie podobał się i "Potop" (po który sięgnęłam z ciekawości, w któreś wakacje), i "Antygona", i "Makbet"
ja wyjdę bardziej ;P bo mi nawet "Lalka" się podobała ;P - ale ja zazwyczaj tak miałam, że podobały mi się te lektury, które większości mojej klasy się nie podobały
_________________ "Dobrze jest, psiakrew, a kto powie, że nie, to go w mordę!"
'A ja lubię zapach narkozy, a najbardziej - gdy jest męska' wszystko gra
ja próbowałam z koleżankami przekonać polonistkę w gimnazjum, że Harry Potter powinien byc lekturą xD
O ile wiem Harry część I jest lekturą gimnazjalną.
Swoją drogą- przeczytałem wszystkie ukazujace się dotychczas części i powiem, że ta książka jest niezwykle wciągajaca, choć ważne jest żeby się do niej nie zrazić po pierwszych dwóch tomach. Bo części od IV do VII są "niebotycznie" lepsze od wcześniejszych.
A III część już nas jakby nastawia na coś lepszego w kolejnej.
Wzrasta powaga i dynamika utworu, a nie brak również świetnej intrygi i doskonale skonstrułowanej fabuły.
Colorblind napisał/a:
ja wyjdę bardziej ;P bo mi nawet "Lalka" się podobała ;P - ale ja zazwyczaj tak miałam, że podobały mi się te lektury, które większości mojej klasy się nie podobały
Też mi sie "Lalka" podobała. W tego typu książkach ciekawa jest nie tyle fabuła, ale również to, iż dzieło jest zarazem zapisem jakiejś koncepcji autora, poglądów, odniesień do rzeczywistości, pokazaniem kryzysu wartości, czy wyczerpania się podstawowych idei epoki.
Poza tym każdy wie, że czytanie poszerza horyzonty, wzbogaca naszą wiedzę. Dlatego właśnie człowieka, który dużo wie, jest mądry i błyskotliwy w rozmowach nazywamy "oczytanym".
W końcu mówi się, że gdybyśmy życie ludzkie przyrównali do książki, to człowiek który nic w życiu nie przeczytał mógłby "pochwalić się" po śmierci "jedno-stronicowym" dziełem.
Hmm.. A ja jeszcze nigdy nie korzystałam ze streszczeń. Pewnie kiedyś mi sie przydadzą jak zabraknie czasu zeby coś przeczytać albo trzeba będzie powtórzyć material do sprawdzianu... Tak czy inaczej - i tak wolę przeczytać najpierw cała lekturę
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum