U mnie nie jest tak, że go nie lubię. Mimo, że wzbudza współczucie, to jednocześnie mnie odpycha, wydaje mi się takim obrzydliwym, zaślinionym dziadem, czyhającym na dzieci. Z tego, co pamiętam, to w książce jego powierzchowność została określona zupełnie inaczej, ale tak go właśnie odbieram, takie uczucia we mnie wzbudza - odrazę i litość.
martinii, to nie słowa Jógi same w sobie mnie dziwią. Nie do końca zrozumiałaś co napisałam:)
Karczoch napisał/a:
pani Sol
Tylko nie pani, przez Ciebie czuję się staro xD
_________________ Dum spiro, spero
"Życie to sen wariata, a jak się przyprawi, to wychodzi kolorowa telewizja"
Sol, ja właśnie czytając książkę dziwiłam się sama sobie, że Humbert we mnie aż takiej odrazy nie budzi. ona była, ale nie taka jakiej mogłam się po sobie spodziewać. było jeszcze coś innego... nie wiem do końca jak to nazwać, może próba... zrozumienia?złe słowo być może, ale ciężko odpowiednie znaleźć.;)
to jednocześnie mnie odpycha, wydaje mi się takim obrzydliwym, zaślinionym dziadem, czyhającym na dzieci.
nim obejrzałam film, z początku książki własnie tak mi się wydawało - że jest jakimś włochatym, napalonym dziodem.
a że go nie lubię... nie. źle powiedziałam. raczej faktycznie, brzydzi mnie, wzbudza litość, zażenowanie, jest odpychający... właściwie jeżeli chodzi o uczucia w stylu "uwielbiam - nienawidzę", to, w zasadzie, ni mnie ziębi, ni mnie chłodzi
Sol napisał/a:
Karczoch napisał/a:
pani Sol
Tylko nie pani, przez Ciebie czuję się staro xD
miało zabrzmieć miło panienka...?
_________________ -Dziewczyno, jak ty mostek zrobisz, to z twojej miednicy można jeść!
Skoro wzbudza w Tobie jakieś uczucia - a wzbudza, bo je wymieniłaś - to nie możesz tak powiedzieć ;p
Humbert odpycha mnie i wzbudza litość - natomiast Lolita raczej denerwuje. Nie lubię manipulatorów, w żadnej postaci, jeszcze bardziej niecierpię tylko rozwydrzonych nastolatek - a ona jest uosobieniem obu tych postaci.
martinii napisał/a:
może próba... zrozumienia?
To nie jest takie do końca złe słowo, bo mi też się takie nasuwa. Aczkolwiek podtrzymuję swoje zdanie co do Humberta:)
Karczoch napisał/a:
miało zabrzmieć miło panienka...?
Po prostu Sol. Miło mi ^^
_________________ Dum spiro, spero
"Życie to sen wariata, a jak się przyprawi, to wychodzi kolorowa telewizja"
Najogólniej rzecz ujmując to jest tak przedstawione, ze on nie jest taki zły, a ona wcale taka niewinna (bo w końcu się wcześniej puszczała, nieeee?). Mimo wszystko pedofilię uważam za zboczenie karygodne (uh, cóż za eufemizm ^,^ samą siebie zaskakuję) i dlatego też trudno mi było za pierwszym podejściem przez książkę przebrnąć.
Co nie zmienia faktu, że jest świetnie napisana. Jedna z lepszych jakie dane mi było czytać.
_________________ 'Cause all I ask for is instant pleasure
Instant pleasure, instant pleasure...
Najpierw przeczytałam książkę, potem obejrzałam film. Prawie się nie różnią, a to dobra cecha.
Czytając, trochę się krzywiłam. Bądź co bądź, mamy tam do czynienia z pedofilią, a tą się brzydzę. Jednak historia jako taka potrafi zaciekawić.
_________________ Rób to, co chcesz. Czego naprawdę chcesz.
na pewno czytaas i oglądałaś? różnic jest mnóstwo, choćby ten obraz Humberta, kóy w filmie jest ciapowatym pedofilem, a w książce całkiem do rzeczy facetem (a pedofilem rzecz jasna też)
_________________ 'Cause all I ask for is instant pleasure
Instant pleasure, instant pleasure...
czy mi się wydaje, czy w książce również są opisane dość barwnie czasy przed ślubem z tą... nie wiem jak jej było... z matką Lolity czyli, tak jakby przed samym początkiem filmu.
wydaje mi się, że różnice są
_________________ -Dziewczyno, jak ty mostek zrobisz, to z twojej miednicy można jeść!
Jóga, może to dlatego, że w filmie masz okazję zobaczyć wszystko naocznie, a w książce jedynie sobie wyobrazić.
Możesz mieć rację, bo dobrych kilka lat temu czytałam i oglądałam. ;P
_________________ Rób to, co chcesz. Czego naprawdę chcesz.
Nie, raczej dlatego, że w książce jest odtworzony praktycznie cały ciąg myślowy, a w filmie jest to bardzo okrojone? I w filmie nie ma tak wyraźnie zaznaczonych scen z dzieciństwa i młodości, nie ma wytłumaczonego ich znaczenia.
_________________ 'Cause all I ask for is instant pleasure
Instant pleasure, instant pleasure...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum