Najgorsze w niej było to, że działo się to naprawdę...
tak mozna powiedzieć o "medalionach" Nałkowskiej czy "opowiadaniach" Borowskiego... ale nie o jakiejś książeczce dla młodziezy czytanej dla rozrywki... w "dzieciach..." to, że (byćmoże) działo się to naprawdę jest tylko magnesem, zachętą by po to sięgnąć... to taki chwyt marketingowy, bo każdy Polak lubi dowiadywać się (czytać) o czyimś spartolonym życiu (na własne życzenie)... lubimy widzieć, że komuś jest gorzej... realizm tej ksiązki to jest to co w niej najlepsze a nie najgorsze...
_________________ "Jesteśmy tym, co robimy, jesteśmy naszymi tajemnicami. Ja jestem sumą moich grzechów, tak właśnie! Chcesz poznać mnie, musisz poznać moje grzechy." T.Dekker
Ta książka bardzo mnie poruszyła...myślę , że jest przestrogą przed braniem narkotyków i historią o tym, jak żyje wielu nastolatków...polecam książkę wszystkim, którzy lubią czytać o poważnych problemach
Czytałam tę książke z 2 razy i bardzo mi się spodobała, choć mało jest takich książek, które się mi podobają. Lubie czytać o powaażnych problemach, takie jak np.narkotyki
_________________ When I need You, I just close my eyes and I'm with You...
Proszę bardzo. Książka to spisane wspomnienia młodej dziewczyny, która zaczęła brać narkotyki w wieku 12 (lub coś koło tego, nie pamiętam już) lat. Opisuje jej życie, drogę na dno. Zawiera także wspomnienia ludzi z jej otoczenia, np. perspektywę matki dziewczyny. Wszystko uzupełnione jest zdjęciami, nie tylko miejsc, osób, ale i rysunków tworzonych np. przez umierającą z powodu dragów (bodaj) bliską znajomą Christiane (gł. bohaterki). Całość robi wrażenie, ale to oczywiście już odczucia subiektywne.
Tak, jest tam jeszcze przedstawiony problem oddawania się młodych dziewczyn i chłopaków za kasę lub narkotyki , a także jak cięzki jest odwyk...oglądałam także ten film, ale książka jest dużo lepsza
ja bardzo lubię tą książkę. Pamiętam jak miałam bodajże 15 czy 16 lat i ją pierwszy raz przeczytałam..... potem drugi trzeci... potrafiłam chłonąć każde słowo tej książki.... pamiętam, że zaraz po niej czytałam "Pamiętnik narkomanki"- dziwne ale mi się już nie podobał. Wrażenie jakie wywarło na mnie życie Christiane F. przyćmiło historię polskiej narkomanki. Tak to było jak miało sie te naście lat
Nie wiem jak teraz by na nią zareagowała...
Pamiętam też jak mieli puścić pierwszy raz film w telewizji, miał on lecieć koło 2 w nocy- nie pamiętam już na jakim kanale. Pamiętam tylko, że czekaliśmy wytrwale z bratem, zacięci jak nigdy a tu lipa... katastrofa.... zawód na całej linii! Jeszcze jakieś dwa lata temu przypominam sobie, że go puszczali chyba na polsacie, tak usiadłam przed pudłem... oglądam i nic. W sumie nie ma co się dziwić -film ten powstał na początku lat 80-tych. Lecz z drugiej strony w tych latach powstało wiele genialnych filmów... dlaczego nie potrafili zrobić ekranizacji tak świetnej książki, tak wstrząsającej historii? Historii, która może służyć jako naprawdę świetny materiał dydaktyczny
Oczywiście nie odradzam tu obejrzenia tego filmu- to tylko moje skromne odczucia
Czytałam tę książką już dawno, ale i tak uważam, że nawet niezła jest. Nie wróciłam do niej jednak potem ani razu. Pare książek tego typu przeczytałam, gorszych, lepszych, ale o tej się nie zapomina, bo była to pierwsza o takiej tematyce, w takim charakterze przeczytana przeze mnie książka. Może właśnie dlatego tak mocno się wryła w świadomość? Całość robi wrażenie.
_________________ 'jesteśmy jak bratki pośród pola chwastów'
'W głowie mi się przepaliły wszystkie bezpieczniki, szlag trafił święty spokój, roztrzaskał lczniki'
dlaczego nie potrafili zrobić ekranizacji tak świetnej książki, tak wstrząsającej historii? Historii, która może służyć jako naprawdę świetny materiał dydaktyczny
Ja wiem, czy ona taka świetna? Jej atut tkwi głównie w tym, że porusza problem, który dla polskiego, nastoletniego najczęściej czytelnika, jest trochę egzotyczny i przez to tak - powiedzmy - wstrząsający. Trochę inne czasy, trochę inne realia, dla nas nieco obce. Ale nie jest to jakaś wysublimowana proza, tylko realistyczne przedstawienie pewnej historii, pewnych doświadczeń, opisywanych głownie "ku przestrodze". Moim zdaniem film dobrze odpowiada swojemu literackiemu pierwowzorowi, jest jego dość wiernym przeniesieniem na ekran, więc i tutaj nie należy się spodziewać zapierających dech zabiegów artystycznych, bo - tak jak w powieści - istotniejsza jest tu treść niż forma. Forma oczywiście nieco uproszczona, co wynika z ograniczeń, jakie pojawiają się przy każdej próbie ekranizacji. Wydaje mi się jednak, że film stanowić może taki sam materiał dydaktyczny jak książka (taki jest zresztą ich cel?).
Czytałam, mając lat naście. Oczywiście zrobiła na mnie wrażenie, ale zapamiętałam z podobnych względów, co Color:
Colorblind napisał/a:
o tej się nie zapomina, bo była to pierwsza o takiej tematyce, w takim charakterze przeczytana przeze mnie książka.
W zasadzie "Pamiętnik narkomanki" podobał mi się bardziej, i to nie pierwsza część (całość podzielona jest na dwie części, jeśli dobrze pamiętam), opisująca narkotykowe doświadczenia, ale druga, rzeczywiście robiąca wrażenie, bardzo eliptyczna, lakonicznie skonstruowana, opowiadająca o całym piekle wychodzenia z uzależnienia i o tym, że nawet "po" wcale nie jest tak różowo.
hmmm ksiazki nie czytalem ogladalem natomiast film ktory mi sie nie podobal i dlatego nie saignolem po lekture he moglem pierwsze przeczytac a pozniej siegnac po ksiazke
Dołączyła: 05 Maj 2008 Posty: 29 Skąd: Hel(l)sinki
Wysłany: 2008-05-05, 17:34
Myślę, że książka jest dość mocna i dobrze ukazuje życie dzisiejszej młodzieży (bądź co bądź, ale od tamtego czasu zmieniło się tylko tyle, że narkotyki są łatwiej dostępne).
Jeżeli ktoś ma zacząć brać heroinę to moim zdaniem nie potrzebuje do tego przeczytać tej książki - np. autorka nie potrzebowała.
Tak czy inaczej, książka z pewnością godna polecenia.
Co do "Pamiętnika Narkomanki" uważam, że to dość słaba pozycja. Choć do samej Pani Rosiek nie mam nic - jej "Kokaina" i "Byłam schizofreniczką" to bardzo dobre książki, które także polecam.
widziałam sztukę teatralną opartą na Pamiętniku Narkomanki. Zrobiła na mnie wrażenie gra aktorska kobity, ale... nie poruszyło mnie jakoś dogłębnie, może powinnam książkę przeczytać.
a co do "Dzieci..." to się przymierzam od dłuższego czasu.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum